cieplajaknoc 21.08.08, 11:18 .... co nam do życia tak naprawdę jest jeszcze potrzebne??? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
polnaro Re: Slońce,woda i powietrze.......... 21.08.08, 11:53 ....miłość, dobre słowo i nadzieja na dobre jutro...wiem, to jeszcze nie wszystko. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Slońce,woda i powietrze.......... 21.08.08, 12:00 Cieplajaknoc napisała: ... co nam do życia tak naprawdę jest jeszcze potrzebne??? ależ jeszcze dużo,tak ogólnie ujmujac. Jeżeli mamy być szczęśliwi,to bym na pierwszym miejscu ulokowała Miłośc. I nieważne do kogo,czy do czego ta miłość ma być skierowana. Człowiek który potrafi kochać,jest szlachetniejszy,potrafi wiele wybaczyć,dostrzega piękno wokół,jest radośniejszy,bardziej współczuje,lepiej pracuje,jest milszy dla otoczenia i dla siebie. Czyli potrzebna nam jest jakaś istota do kochania, Musimy mieć swoje miejsce na ziemi i czuć się w nim bezpiecznie. Musimy czuć,że jesteśmy kochani i potrzebni. Miło nam jak widzimy,że ktoś bliski troszczy się o nas. Najgorsze,to chyba zepchnięcie nas na boczny tor. Korzystać z życia w ramach swoich zainteresowań i możliwości.Nie odkładać,bo zwykle jest potem za póżno. Potrzebny nam jest luz i swoboda,tak jak słońce,powietrze i woda. Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Slońce,woda i powietrze.......... 21.08.08, 14:11 Czyli całkiem sporo...Ja dodałabym do tego jeszcze oprocz tego co napisałyscie - choć lubię odrobinę szaleństwa w życiu-to jakas mała stabilizacja (w miarę godziwe warunki) niezaleznosc no i ZDROWIE.Metryki mimo wszystko nie oszukamy.I czasem tak sobie myślę że ktoś kto wymyślił powiedzenie że "pieniadze szczescia nie dają" był bogatym sfrustrowanym człowiekiem nie umiejacym znależc celu w zyciu.Ja tam nie wiem -ale nie umiem być szczęsliwa nie majac pewnosci co do jutra.Choć niektorzy są szczęsliwi nie mając kompletnie nic-domu,pieniedzy itp.Rózne są potrzeby,rozni ludzie. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Slońce,woda i powietrze.......... 21.08.08, 15:24 Słuszna uwaga.Ja bez stabilizacji i bez pewnego jutra,też nie mogłabym być szczęśliwa. Odpowiedz Link
dede43 Re: Slońce,woda i powietrze.......... 22.08.08, 07:59 jaga_22 napisała: > Słuszna uwaga.Ja bez stabilizacji i bez pewnego jutra,też nie mogłabym być szczęśliwa. A ja tego nie wiem, bo nigdy nie dotknął mnie problem zupełnego braku pieniędzy i perspektyw. Na "normalne" życie zawsze mi starczało, a poza tym jestem z tych dla których być jest przed mieć. > Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Slońce,woda i powietrze.......... 22.08.08, 08:34 Dede,tu nie chodzi o jakieś bogactwo,tylko czysto przyziemne sprawy.Ja też nigdy nie doświadczyłam biedy będąc mężatką.Nawet gdy nie pracowałam starczało,ponieważ mąż dobrze zarabiał ,a życie było dużo tańsze. Chodzi mi na przykład o taką sprawę.Załóżmy,że nie mam wysokiej emerytury i jestem sama,czułabym się zagrożona,bo gdyby coś,to kto mnie poratuje. Gdybym nie miała domu,tylko wynajmowała,to też byłaby dla mnie udręka. A gdybym wogóle nie wypracowała żadnej emerytury,to bym się pewnie załamała,bo jak tu żyć. Mi chodzi właśnie o taką stabilizację,a nie o fortunę. Odpowiedz Link
dede43 Re: Jaguś 22.08.08, 08:58 Pewnie masz racje, bo jak sie dobrze zastanowić to za jedna emeryture trudno sie bedzie utrzymać się nawet będąc względnie zdrowym. Mamy własnościowe mieszkanie, ale w bloku, więc czynsze i opłaty to pokaźna kwota (około 550-600 zł miesięcznie) Przy dwóch emeryturach to 25% dochodów, ale przy jednej??? Zdrowie też narazie dopisuje więc leki nie zjadaja za dużo kasy, ale zawsze z około 100 zł trzeba wydać. Przy jednej średnej emeryturze na życie zostanie ze 100 zł na tydzień. Dziś da sie za to przeżyć, ale za kilka lat.....???? Odpowiedz Link
iryska2604 Re: dede a wiesz 22.08.08, 10:06 że są ludzie żyjacy z emerytur rzędu 600-800 zl?Po opłatach nawet im 100 na tydzień nie zostanie.Szczęsliwie do nich nie nalezę ale powiedz takiemu człowiekowi ze lepiej być niz mieć. Odpowiedz Link
dede43 Re: dede a wiesz 22.08.08, 13:40 Niestey wiem, choć nikogo z moich bliskich problem nie dotyczy. Ja jestem w "swoim" gronie najwcześniejszą emerytką i mam najmniejsza chyba emeryturę kwotowo. Inni szli nieco później, gdy kwota bazowa była dużo większa i nawet mniejsze zarobki dawały wyższe emerytury. Nam waloryzacja cenowa tego nie wyrównywasła, a na płacową "załapałam sie tylko raz. Odpowiedz Link
kumpelka15 Re: dede a wiesz 22.08.08, 15:38 Dlatego pisałam na innych postach, żeby sprawdzić sobie w ZUS-ie z jakiej kwoty bazowej naliczali nam emeryturę- ponieważ są własnie przypadki naliczania emerytury ze złej bazy./// Odpowiedz Link
polnaro Re: dede a wiesz 22.08.08, 15:45 Jakich lat dotyczy ta zła baza? Myślisz o tzw. starym portfelu? Odpowiedz Link
dede43 Re: Kumpelko. 22.08.08, 18:43 Naliczone mam wszystko prawidłowo, załapałam sie tez na podwyżke z tytułu zatrudnienia przez ponad 30 mm-cy na emeryturze, ale..... moja osobista PW po waloryzacjach to około 2200, a dziś byłaby 3100. A emerytura jest pochodną osobistej podstawy wymiaru. Odpowiedz Link