Dodaj do ulubionych

pytanie do doświadczonych życiowo

09.11.08, 09:23
Jestem po 40, zakochałem się z wzajemnością w kobiecie 22
letniej.Czy to jest możliwe,czy taki związek ma szanse przetrwać
przez lata,to pytanie właśnie do Was,może któreś z Was jest w takim
związku?Czy to ma sens bo dla nas po 5 miesiącach ciągle jest super.
Obserwuj wątek
    • dede43 Re: pytanie do doświadczonych życiowo 09.11.08, 10:10
      Tak, znam taki "związek". 20-latka zakochała sie w 35-letnim męzu
      mojej siostrzenicy. Gdy tylko doprowadziła do rozwodu i okazało się,
      że połowę kasy idzie na alimenty odkochała sie. A może zreszta nie
      dlatego, nie wiem. Trwało to w sumie około półtora roku. On sie nie
      odkochał i wygląda jak własny cień.
      • zajbel Re: pytanie do doświadczonych życiowo 09.11.08, 10:32
        W życiu wszystko jest możliwe , mój mąż jest starszy ode mnie o 13
        lat. Ale to ja jestem tą osoba kóra trzyma ten związek. Mąż jest
        mimo swoich lat nadal nieodpowiedzialnym dzieckiem i zapatrzonym w
        swoje potrzeby egoistą.
        • super222 Re: pytanie o miłość 09.11.08, 12:07
          Osobistego doświadczenia w tym temacie nie mam. Przeczytałam w
          ubiegłym tygodniu fascynującą powieść o destruktywnej sile miłości,
          o ile nie jest ona umiejscowiona w odpowiednim związku.
          Jest to historia małżeństwa znanych w latach 60-tych poetów: Sylwii
          Plath i Teda Hughesa oraz fascynacji romansowej Assi Wevill.
          Żona Teda popełniła samobójstwo na wieść o romansie męża. Zostawiła
          dwoje dzieci 3-letnią dziewcynkę i 13-miesięcznego synka. Pomimo tej
          tragedii owdowiały mąż nadal spotyka się z Assią, która była
          niewymownie piękną kobietą (żydówka niemieckiego pochodzenia), i
          miała już dwóch mężów (czy nawet trzech). Po kilku latach urodziła
          córkę i tak naprawdę nie wiadomo było czyja ta córka jest, bowiem
          związek małżeński trwał nadal.
          W roku 1968 - sześć lat po samobójczej śmierci Sylwii Plath, Assia
          także popełniła samobójstwo odkręcając kurki gazu, była jednak z
          córką. W testamencie wyraziła życzenie, by na płycie nagrobnej
          powstał napis: "Tu spoczywa kochanka obłędu i wygniania".
          Historia tego romansu jest porywająca, a opisali ją: Yehuda Koren i
          Elian Negev - znajomi bohaterów. Wydano tę książkę w czerwcu 2008r.

          Radzę przeczytać - to odnosi się do inicjatora postu.
          Przeczytać, przemyśleć - czy warto dla niewątpliwej fascynacji -
          wikłać młodą dziewczynę w związek, który przyszłość ma mizerną.
          Pozdrawiam.
          • pia.ed Re: pytanie o miłość 09.11.08, 12:27
            Nic wam nie przeszkadza, aby pociągnac te znajomosc przez trzy
            najblizsze lata.
            Jesli milosc bedzie dalej tak silna jak teraz, to mozecie zamieszkac
            razem.
            Slubu bym raczej nie rekomendowala dopoki dzieczyna nie bedzie miala
            30 lat,
            a Ty dojdziesz do piecdziesiatki ...

            Podejrzewam jednak, ze obecnie lączy Was przede wszystkim
            fascynacja i poządanie, a to szybko przejdzie kiedy napotkacie na
            pierwsze trudnosci.

    • dede43 Re: pytanie do doświadczonych życiowo 09.11.08, 14:00
      I jeszcze jedno - jeszcze pokolenie wstecz związki kobiet ze
      starszymi o 10-15 lat meżczyznami były na porządku dziennym. On
      zapewniał stabilizacje, a ona urodę i reprezentacje. I trwały
      latami. Mój ojciec był starszy od mamy lat 13, wujowie starsi od
      swoich żon 10 - 18. Czy była tam miłość śmiem twierdzić, że tak,
      choc może nie zawsze od piewszego wejrzenia.
      • aga-kosa Re: pytanie do doświadczonych życiowo 09.11.08, 19:40
        nie chciałabym robić plotek ,ale to prawdopodobnie powiedziała Magdalena
        Samozwaniec:"mężczyzna dla młodej kobiety powinien być interesujący w dwóch
        miejscach- rozporek z przodu i portfel z tyłu" Nic dodać nic ująć . Po 41 latach
        twierdzę ,że przywiązanie, zrozumienie, oparcie i to ,że jest obok i oddycha
        ...wspomnienia tego co było dobre-jak u Gałczyńskiego ..tyle ścieżek
        przedeptanych...aga
    • ewa553 Re: pytanie do doświadczonych życiowo 09.11.08, 20:26
      ja widze dwie mozliwosci:
      1. zamieszkac razem. codzienne , zwykle sprawy albo zabija
      powierzchowna fascynacje, albo umocnia prawdziwa milosc.

      2. nie zamieszkac. dalej sie kochac, szalec, przezywac ta milosc.
      Nawet jesli sie kiedys rozpadnie - bedziecie mieli piekne
      wspomnienia.
      • pia.ed Re: pytanie do doświadczonych życiowo 09.11.08, 21:30
        ewa553 napisała:
        > "Nawet jesli sie kiedys rozpadnie - bedziecie mieli piekne
        wspomnienia."


        Jak najbardziej sie z tym zgadzam!



        • maria73 Re: pytanie do doświadczonych życiowo 09.11.08, 22:20
          Lepiej grzeszyć i żałować
          niż żałować że się nie grzeszyło ????
          Oj gdybym to ja kiedyś wiedziała !!
          Zgadzam się z poprzedniczkami.
          Podobną radę dałam kiedyś
          najbliższej mi osobie.
          Sprawdziła się.Niestety.
          • jaga_22 Re: pytanie do doświadczonych życiowo 10.11.08, 08:23
            To może być tylko fascynacja.Ona młodziutka,on sporo starszy,ale też jeszcze
            młody.Jest im ze sobą dobrze,ale ta znajmość,to tylko 5 m-cy.
            Ona może być zafascynowana jego pozycją,jego doświadczeniem,on jej
            młodością.Na to potrzeba dużo,dużo więcej czasu,aby się przekonać,
            czy to już jest ta miłość.
            • iryska2604 Re: pytanie do doświadczonych życiowo 10.11.08, 16:30
              Bądzcie z sobą jak najwięcej-nie tylko od swięta.Zobaczysz.Ja uwazam ze w
              zwiazkach wiek nie odgrywa az takiej roli.Jesli ludziom ze sobą dobrze i chcą
              byc razem to po jasna Anielkę im zaglądac w metrykę? Atak na marginessie - mój
              ojciec był starszy od mojej mamy o całe 23 lata,nie wiem jakby to dalej
              wyglądało bo 5 lat po powrocie z Kazachstanu zmarł...
              • pia.ed Re: pytanie do doświadczonych życiowo 10.11.08, 20:22
                Problemy z roznica wieku moga byc na starosc,
                ale takze kiedy ten mlodszy partner jeszcze nie zdazyl sie wyszumiec
                i zacznie ciagnac te starsza polowke na dyskoteki,
                albo sluchac na caly regulator muzyki mocnego uderzenia!

                Wiem, wiem, sa wyjatki, ale na ogol kogos w wieku wlasnego rodzica
                raczej nie pociaga
                muzyka z Przystanku Woodstok, czy cos w tym rodzaju.




                iryska2604 napisała:
                ... mój ojciec był starszy od mojej mamy o całe 23 lata, nie wiem
                jakby to dalej wyglądało bo 5 lat po powrocie z Kazachstanu zmarł...
                • dede43 Re: pytanie do doświadczonych życiowo 11.11.08, 12:33
                  Męża w wieku swojego tatusia ma podobno Agatka Paskudzka obecnie
                  Rubik. Może ona by sie wypowiedziała?
                  • pia.ed Re: pytanie do doświadczonych życiowo 11.11.08, 15:36
                    W tych sferach mężow zmienia się jak rękawiczki, wiec problem że
                    jej sie znudzi, nie istnieje ...




                    dede43 napisała:
                    > Męża w wieku swojego tatusia ma podobno Agatka Paskudzka
                    • ktosia57 Re: pytanie do doświadczonych życiowo 11.11.08, 21:40
                      ten związe ma słabe szanse przetrwania,pomyśl jak ona będzie w sile wieku tzn
                      40lat,to Ty będziesz miał 58- uwaga męska andropauza i co zrobisz z nadwyżką
                      hormonów u partnerki,
                      • dede43 Re: Ktosiu 11.11.08, 23:47
                        ktosia57 napisała:

                        > ten związe ma słabe szanse przetrwania,pomyśl jak ona będzie w
                        sile wieku tzn
                        > 40lat,to Ty będziesz miał 58- uwaga męska andropauza i co zrobisz
                        z nadwyżką
                        > hormonów u partnerki,

                        Pan oznajmiał,że jest po 40-ce więc z tych 58 może sie zrobić
                        równiez np 67.
    • oliwia74 Re: pytanie do doświadczonych życiowo 12.11.08, 00:14
      Antelio--jak zakochani wzajemnie ,to wszystko przetrwacie ,tylko problem ,czy przy okazji nie niszczycie kogoś?
      • pia.ed Re: pytanie do doświadczonych życiowo 12.11.08, 08:25
        Ten czlowiek moze byc kawalerem, rozwodnikiem czy wdowcem ...
        niekoniecznie chodzi o rozbicie malzenstwa.

        Pytanie jednak jak dlugo trwa MILOSC, czy w tym przypadku
        zakochanie sie?
        Przeciez 99,9 % ludzi pobiera sie z milosci, a obecnie niemal
        co druga para sie rozwodzi ...
        lub chcialaby sie rozejsc ale z powodow mieszkaniowych czy
        ekonomicznych
        nie moga sobie na to pozwolic. Czasem kloca sie, tluka,
        nienawidza,
        ale "dla dobra dzieci" zostaja razem.
        • pia.ed pytanie do doświadczonych .................. deda 12.11.08, 08:33
          Jestes spostrzegawcza! Rzeczywiscie ten pan moze miec teraz 49
          lat ...
          choc wiek wybranki podal dokladnie, 22 lata.
          Podobno kobieta osiaga szczyt aktywnosci seksualnej w wieku 45 lat,
          no ale przeciez nie samym seksem sie zyje ... (?)


          Autor: dede43
          "Pan oznajmiał,że jest po 40-ce więc z tych 58 może sie zrobić
          równiez np 67."
          • ktosia57 Re: pytanie do doświadczonych .................. 12.11.08, 22:43
            szczerze mówiąc 67 lat to już to już trochę juwenalia piernikalia.dla dziewczyny
            22,Nie umię sobie wyobrazić 22 latki zakochanej 67 latku.Może szuka ojca?
            • jaga_22 Re: pytanie do doświadczonych .................. 12.11.08, 23:22
              No przecież On jest dopiero po 40-tce.
              A może ta cała historia wymyślona ....chociaż możliwa.
              Nieważne....
              http://i37.tinypic.com/r6yeja.gif
    • ewa553 a propos seksu 12.11.08, 08:37
      moja szkolna przyjaciolka wyszla za maz za pana o 23 lata starszego.
      Policzcie sobie ile teraz maja lat... Widzialysmy sie 2 lata temu i
      skarzyla sie, ze on jest zbyt aktywny seksualnie. To samo slyszalam
      kiedys od innej pani. wiec pewnie nie ma regul A poza tym: jesli
      milosc przemieni sie z czasem w czulosc itd., to wtedy seks nie
      bedzie najwazniejszy i to z obu stron. Naprawde, nie ma regul w tych
      sprawach.
      • wiga2008 Re: pytanie do doświadczonych.... 13.11.08, 11:09
        Mam wśród znajomych takiego byłego już czterdziestolatka, na którego spadła niespodziewanie tak *wielka miłość* do dwudziestolatki, że musiał z dnia na dzień zostawić starą trzydziestoparoletnią i na dodatek niepracującą żonę oraz trójkę dzieci. Najmłodsze kilkumiesięczne.
        Facet zgłupiał całkowicie. Kobieta przetrwała dzięki bezinteresownej życzliwości znajomych. Znalazła dobrą pracę. Najmłodsze już w przedszkolu, a były mąż po latach walki o alimenty żebrze o możliwość powrotu do rodziny. Popełnił podobno *największy błąd swojego życia*.
        To, że pozostawił po sobie pogorzelisko umknęło mu z pamięci.
        • kumpelka15 Re: pytanie do doświadczonych.... 13.11.08, 16:22
          Mnie dziwi samo wejście na to forum.Pytania skierowane do
          osób "doświadczonych"- nie wiem w ogóle w jakim celu-świadczy tylko
          o tym,że ten pan sam nie jest niczego pewny.Jeżeli jest zakochany i
          to z wzajemnością, to skąd ta niepewność i po co te pytania???
          • ewa553 Re: pytanie do doświadczonych.... 13.11.08, 16:44
            mnie sie wydaje wogole podejrzane, ze facet dorosly takie pytanie
            zadaje. to bardzo damskie pytanie. ale nie chcialam sie czepiac,
            wiec nic nie powiedzialam. bo wydaje mi sie ze temat jest ciekawy i
            ze ciekawie sobie na ten temat porozmawialysmy - prawda?
            • aga-kosa Re: pytanie do doświadczonych.... 13.11.08, 18:52
              myślę ,ze to dowcip na temat:-
              Jaś przychodzi z przedszkola, rozpina spodnie i pyta mamę;-Czy to jest mój rozum?
              -jeszcze nie- odpowiada mama.
              a swoją drogą niech się pobiorą .Będzie tak ; najpierw ona mówi -on słucha,potem
              on mówi ona słucha , potem oboje mówią a sąsiedzi słuchają.
              Mogą też się kochać jak dwa gołąbki.
              Pan Stach mówił raz ona mnie gruchnie , raz ja ją gruchnę...
              Wybaczcie wróciliśmy z fajnej imprezy i jeszcze chce mi się żartować .aga
              • pia.ed Re: pytanie do doświadczonych.... 13.11.08, 20:41
                To takie pytanie - podpucha napisane przez trola zatrudnonego
                przez Gazete, aby poprawic frekwencje tu bywajacych.
                Czym wiecej osob wchodzi i dyskutuje, tym wiecej Gazeta
                zarabia na rekamach.
                • jaga_22 Re: pytanie do doświadczonych.... 13.11.08, 21:52
                  To nie trol.Na forum jest już 3-ci rok.
                  Może już tego związku nie ma?
                  http://i36.tinypic.com/a2c686.gif
                  • pia.ed Trole? 13.11.08, 22:39
                    Tego rodzaju trole moga na forum dlugo wystepowac pod tym samym
                    nickiem ...

                    To zupelnie inny rodzaj troli niz te, ktore pod co raz to nowymi
                    nickami uprzykrzaly nam zycie.

                    Tego co napisalam nie wymyslilam sama, tylko gdzies przeczytalam!

                    Moze w tym akurat przypadku to rzeczywista osoba z rzeczywistym
                    problemem,
                    ale dlaczego sie w takim razie wiecej nie pokazala na forum???
                    • pia.ed Jaga ... masz racje 13.11.08, 22:48
                      On wyglada na prawdziwego, na 40-latkach zadal podobne pytanie
                      i ... tez wiecej sie nie odezwal!
                      Moze ta milosc go tak absorbuje?
    • ewa553 Re: pytanie do doświadczonych życiowo 14.11.08, 08:35
      nie nazwalabym trolem kogos kto kulturalnie zadal pytanie, nie
      naprzykrzal sie glupimi wpisami, nie uzywal slow nieprzyzwoitych.
      Mamy przeciez zupelnie inne doswiadczenie z trolami! Po prostu
      chcial poczytac co inni na ten temat mysla. I nawet jesli byla to
      podpucha, to jak juz raz powiedzialam: ciekawy temat, ciekawa
      wymiana pogladow. Osobiscie nie mam nic przeciwko temu aby
      ktokolwiek od czasu do czasu poddal ciekawy tematsmile))) Ja
      najczesciej nie mam pomyslow, ale w ciekawej rozmowie zawsze chetnie
      biore udzial.
      • polnaro Re: pytanie do doświadczonych życiowo 14.11.08, 12:06
        Bardzo jestem zajęta więc wcześniej nie wypowiedziałam się na temat, jednak
        skoro już za późno na dyskusję powiem tylko, że nie ważne kto zadał pytanie
        jeśli ma ono sens, ważne są opinie wyrażane w dyskusji, a najcenniejsze jeśli
        poparte obserwacjami i doświadczeniem.
      • cieplajaknoc Re: pytanie do doświadczonych życiowo 14.11.08, 14:49
        słuchajcie, a czy Wy w każdym trolla widzicie? ja raczej pomyślałam, ze facet przechodzi chorobę czterdziestolatka, zakochuje się w młodej dziewczynie, bo się boi że mu niedługo kuśka nie będzie stawała, a może nie staje do żony, jeszcze ostatnimi podrygami staje do koleżanki córki. A wy tu trolle i trolle, w żadnej grupie się tak nie doszukują i nie denerwują jak tu
        • maria73 Re: pytanie do doświadczonych życiowo 14.11.08, 15:12
          i tu trafiłaś w dziesiątkę!!!
          Całe szczęście że nie wyszyscy
          bo pomyślałabym,że to jakś
          obsesja.....
          • kumpelka15 Re: pytanie do doświadczonych życiowo 14.11.08, 17:58
            Widać wyraźnie,że facet ma jakiś problem z tą "miłością".Ciekawe czy
            jeszcze wejdzie na to forum i powie co dalej słychać.
            • pia.ed Re: pytanie do doświadczonych życiowo 14.11.08, 21:46
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=86994749&a=86994749
              Tutaj jest wpis z 40+ ale sens pytania troche inny, bo raczej nie
              chodzi o przyszlosc,
              tylko o terazniejszosc.
              Gdyby tak sformulowal pytanie na naszym forum, to bym odpowiedziala:
              "Oczywiscie jest to mozliwe, ciesz sie i krzystaj z zycia!"
              • jaga_22 Re: pytanie do doświadczonych życiowo 14.11.08, 22:08
                Ale on sam przyznał,że żle sformuował zdanie.
                Raczej nie chodzi mu o brykanie,tylko obawa o dziewczynę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka