Dodaj do ulubionych

Zycie we Wroclawiu

09.12.05, 01:29
Mam nadzieje ze bedziecie mogly mi pomoc, a dokladniej znajomym. Otoz moi nie-
polscy znajomi dostali oferte pracy we Wroclawiu. Za nim podejma ostateczna
decyzje prosza o wyklarowanie dwoch aspektow:

DOM/MIESZKANIE/APARTAMENT:
1. czy we Wroclawiu lepiej jest zamieszkac w samym centrum czy na jego
peryferjach?
2. czy lepiej jest wynajac mieszkanie/apartament czy dom?
3. jakie dzielnice/ulice sa bezpieczne i ladne
NB: potrzebuja przynajmniej cztery sypialnie + kuchnia, jadalnia, living room
i dwie lazienki. Ich dzieci by chodzily do Miedzynarodowej Szkoly we
Wroclawiu.
4. jakie sa ceny (miesiecznie) wynajecia mieszkania/domu o tym rozmiarze?

ZAROBKI:
jakie zarobki roczne sa przyzwoite w Polsce dla obcokrajowcow np dla
przykladu podam £50K czy £100K czy £150K czy £200K rocznie? Czy z tego da sie
wyzyc i zaoszczedzic? Tutaj napisze ze para jest przyzwyczajona do
luksusowego stylu zycia.

Oni po prostu chca obliczyc czy im taka przeprowadzka sie oplaca i ma sens,
czy nie. Z gory dziekuje i w ich imieniu tez :)
Obserwuj wątek
    • yndrk Re: Zycie we Wroclawiu 09.12.05, 07:14
      mgna napisała:

      > Mam nadzieje ze bedziecie mogly mi pomoc, a dokladniej znajomym. Otoz moi nie-
      > polscy znajomi dostali oferte pracy we Wroclawiu. Za nim podejma ostateczna
      > decyzje prosza o wyklarowanie dwoch aspektow:
      >
      > DOM/MIESZKANIE/APARTAMENT:
      > 1. czy we Wroclawiu lepiej jest zamieszkac w samym centrum czy na jego
      > peryferjach?

      Nie gniewaj sie, ale jest to pytanie z zakresu - co lepiej smakuje, bulka czy
      rogalik.

      > 2. czy lepiej jest wynajac mieszkanie/apartament czy dom?

      To oczywiscie zalezy. We Wroclawiu wybudowano pare apartamentowcow o bardzo
      porzadnym standarcie. Sa tacy co wola mieszkac w takich warunkach i tacy ktorzy
      wola nie miec zbyt blisko sasiadow.

      > 3. jakie dzielnice/ulice sa bezpieczne i ladne
      > NB: potrzebuja przynajmniej cztery sypialnie + kuchnia, jadalnia, living room
      > i dwie lazienki. Ich dzieci by chodzily do Miedzynarodowej Szkoly we
      > Wroclawiu.

      Sa we Wroclawiu takie ulice, gdzie dostac w leb mozna szybciej niz uslyszec
      "dzien dobry". Ale tam Twoim znajomym nikt nie poleci mieszkania, bo takowych w
      tej okolicy nie ma. A jak juz sie zadomowia we Wroclawiu, to beda zwiedzac
      Trojkat Bermudzki (bo tak sie ta czesc miasta nazywa) jako miejscowy folklor.

      > 4. jakie sa ceny (miesiecznie) wynajecia mieszkania/domu o tym rozmiarze?

      Mysle ze apartamentowce sa jednak tansze niz wolno stojace domki.

      >
      > ZAROBKI:
      > jakie zarobki roczne sa przyzwoite w Polsce dla obcokrajowcow np dla
      > przykladu podam £50K czy £100K czy £150K czy £200K rocz
      > nie? Czy z tego da sie
      > wyzyc i zaoszczedzic? Tutaj napisze ze para jest przyzwyczajona do
      > luksusowego stylu zycia.

      Policz-dla ulatwienia koszt sprzedazy funta to ok. 6 zl (troszke zawyzony)-
      jesli zarabiaja np. 50 tys/rok to w zlotowkach bedzie 300 000 rocznie i 25 000
      miesiecznie. Cena sredniej klasy samochodu to ok. 30 000 zl. A 2-3 letni to
      ponizej polowy tej kwoty. Zakup domu jednorodzinnego to wydatek ok. 300 000 -
      500 000 zl. Kupno mieszkania a bardzo przecietnym standarcie to 2000-3000 za 1
      m2, a mieszkanie typu apartamentowiec to 5000 zl i wiecej za 1 m2. Bilet
      tramwajowy - chyba 2,20 (ale glowy nie dam ze nie zmyslam), bochenek chleba ok.
      1,80 zl. Gazeta Wyborcza. 2-2,40 zl w zaleznosci od wydania. Jak znajomi sa
      przyzwyczajeni do luksusowego zycia to polowe z tych 30 tys. zlotych
      zaoszczedza. Chociaz jak sie zastanawiam, to wydac 15 tys na biezace potrzeby to
      duza sztuka.

      >
      > Oni po prostu chca obliczyc czy im taka przeprowadzka sie oplaca i ma sens,
      > czy nie. Z gory dziekuje i w ich imieniu tez :)

      Tak poza tym to Wroclaw ma chyba najladniejszy Rynek w Polsce a moze i w
      E......, ale sie rozpedzilem co?.
      Jak chcesz, to wieczorem moge podac Ci na gazetowego emaila pare adresow agencji
      wynajmujacych domy czy tez mieszkania. To bedzie najwlasciwsze miejsce do
      zapytania o warunki mieszkaniowe.
      Jak bys potrzebowala jakich dodatkowych informacji to wal do mnie jak w dym-coz
      sie nie robi dla wspolforumowiczki (ale ciekawy dziwolag slowny). Pisz na email
      gazetowy.
      A tu link do kopalni wiedzy o Wroclawiu:
      miasta.gazeta.pl/wroclaw/0,0.htmlPozdrawiam
      Y
      • mgna Re: Zycie we Wroclawiu 09.12.05, 12:19
        Dziekuje Yndrk. Pytanie czy na peryferiach miasta czy w samym centrum, poniewaz
        nie wiem czy peryferie Wroclawia to moze zad----, czy moze jest tam
        uroczo..wioski ze sklepikami, kawiarenkami. Nie wiem, nie znam reali
        wroclawskich ani zabardzo polskich. Nie umiem znajomym nic doradzic stad moja
        prosba o wyjasneinie tych spraw :) Oni nie chcieli by byc odilozowani od
        cywilizacji, kontaktu z ludzmi i miec daleko do teatru, kina czy szkoly dzieci.

        Ile wynajem apartamentu/domu koszutje? Firma im to wynajmie, ale oni chca sie
        zorjentowac jak dobra/zla oferta firmy jest.

        Tak jesli moglbys mi podac namiary na agencje wynajem, bylabym wdzieczna.

        Auto kupia polskie, jakies nie drogie, poniewaz slyszelismy ze w PL zagraniczne
        auta kradna. Jesli zamieszkali by w centrum czy ciezko jest parkowac we
        Wroclawiu czy moze mieszkancy w centurm maja swoje ulokowane miejsca do
        parkownia?
        • duende1 Re: Zycie we Wroclawiu 09.12.05, 13:24
          > Auto kupia polskie, jakies nie drogie, poniewaz slyszelismy ze w PL
          zagraniczne
          > auta kradna.


          mgna, wiem ze to jest ignorancja niezawiniona i prosze, nie czuj sie urazona.
          ale rozesmialam sie w glos.
          w polsce prawie wszyscy jezdza zagranicznymi samochodami, bo polskich prawie
          juz nie ma...
          haslo o tym, ze zagraniczne samochody w pl kradna, to jak teksty z przewodnika
          lonely planet gdzie pisza, zeby papier toaletowy z soba zabierac do pl.

          kradna tak jak i w anglii. ale jakis dziki wschod to nie jest ;)
          pozdrawiam.
          • mgna Re: Zycie we Wroclawiu 09.12.05, 13:28
            Wiec w takim razie jakby chcieli w PL jezdzic 4x4 mercedesem i porsche to
            wiekszych szans na kradziez tych aut nie byloby gdyby np jezdzili peugeotem i
            polonezem?
            • duende1 Re: Zycie we Wroclawiu 09.12.05, 13:35
              wieksze szanse. tylko to chodzi o roznice miedzy bardzo drogie i luskusowe a
              tansze, a nie polskie a zagraniczne. a w anglii tez wiecej zaplacisz za
              ubezpieczenie 4x4 mercedesa niz za peugeota, bo jest wieksze ryzyko, ze ktos go
              ukradnie, nie?
              generalnie chodzilo mi o to, ze w polsce wiekszosc samochodow jest zagraniczna
              i nie czyni ich to od razu lakomym kaskiem dla zlodziei.
              ale ja naprawde nie chcialam byc zlosliwa. :)
          • princessjobaggy Re: Zycie we Wroclawiu 09.12.05, 15:28
            duende1 napisała:
            >
            > mgna, wiem ze to jest ignorancja niezawiniona i prosze, nie czuj sie urazona.
            > ale rozesmialam sie w glos.
            > w polsce prawie wszyscy jezdza zagranicznymi samochodami, bo polskich prawie
            > juz nie ma...
            > haslo o tym, ze zagraniczne samochody w pl kradna, to jak teksty z
            przewodnika
            > lonely planet gdzie pisza, zeby papier toaletowy z soba zabierac do pl.
            > kradna tak jak i w anglii. ale jakis dziki wschod to nie jest ;)

            Duende, mnie sie czasem wydaje, ze to jest dziki wschod ;)
            Mysle, ze piszac o zagranicznym samochodzie Mgna bardziej chodzilo o to, ze
            bylby to samochod drogi, z obcymi 'blachami' i kierownica po innej stronie-
            jakze kuszace dla zlodzieja! Co do kradziezy, skads sie taka opinia musiala
            wziac. Osobiscie znam przyklady takich kradziezy, wstydu mozna sie najesc co
            niemiara.
            • jagienkaa Re: Zycie we Wroclawiu 09.12.05, 15:34
              mnie też rozśmieszyła (pozytywnie) ta kwestia polskich samochodów.
              Co do kradzieży to tak, kradną auta w Polsce, ale częściej OKRADAJĄ z radia,
              czy płyt bądź kołpaków.
              • princessjobaggy Re: Zycie we Wroclawiu 09.12.05, 16:03

                Kiedys na Swieta przyjechala do moich znajomych rodzina z Niemiec. Nowiutki
                model Mercedesa (nie wiem jaki to wtedy byl). 24 grudnia przyjechali, a 25 rano
                nie mogli sie nigdzie tym samochodem ruszyc, bo ktos probowal sie do niego w
                nocy dobrac. Nie wiadomo czy probowano go ukrasc, czy 'tylko' wyjac
                wnetrznosci. W kazdym badz razie, z racji zabezpieczen nie udalo sie zlodziejom
                nic zdzialac, tylko samochod sie automatycznie zablokowal i trzeba bylo go
                odblokowac w salonie.

                Straszna wizytowka :(
                • mgna Re: Zycie we Wroclawiu 09.12.05, 17:28
                  Niemcy maja powiedzenie na temat jak auta kradna Polacy "dopiero co ukradzione,
                  a juz jest w Polsce!" Mnie tam dawno nie bylo wiec nie wiem jak naprawde z tym
                  jest, jednak kazdy mnie przed tym ostrzega i tyle sie nasluchalam jak auta
                  kradna w PL ze poprstu biore to za dana.
                  • natalia.brzeska Re: Zycie we Wroclawiu 09.12.05, 18:55

                    Owszem, nowe "wypasione" Mercedesy kradną.
                    Inne "luksusowe" samochody raczej nie.
            • catriona Re: Zycie we Wroclawiu 09.12.05, 22:13
              z obcymi 'blachami' i kierownica po innej stronie-
              > jakze kuszace dla zlodzieja!

              szczerze mowiac - watpie.
              • princessjobaggy Re: Zycie we Wroclawiu 09.12.05, 22:15
                catriona napisała:

                > z obcymi 'blachami' i kierownica po innej stronie-
                > > jakze kuszace dla zlodzieja!
                >
                > szczerze mowiac - watpie.

                Wiesz, nie sam samochod, ale to co mozna znalezc w srodku.
                • mgna Latarniku 10.12.05, 18:55
                  Latarniku, dziekuje bardzo juz wysylam im e-mail z informacjami od ciebie. Sa
                  bardzo pomocne, poniewaz konkretne. O to im chodzilo :) Dziekuje bardzo.

                  A tak nie na temat: co masz zamiar piec w nadchodzacych dniach i na swieta?
                  Pyta sie zglodniala lakomczucha :)
        • yndrk Re: Zycie we Wroclawiu 09.12.05, 13:28
          mgna napisała:

          > Dziekuje Yndrk. Pytanie czy na peryferiach miasta czy w samym centrum, poniewaz
          >
          > nie wiem czy peryferie Wroclawia to moze zad----, czy moze jest tam
          > uroczo..wioski ze sklepikami, kawiarenkami. Nie wiem, nie znam reali
          > wroclawskich ani zabardzo polskich.

          Raczej nie ma takich wiosek, czy tez malych miejscowosci do jakich jestescie
          przyzwyczajeni w Anglii. Rozpoczyna sie era budowy takich kondominiow, czy tez
          zamknietych osiedli pod Wroclawiem, ale to przyszlosc. Rozumiem ze sprawa
          zamieszkania Twoich znajomych we Wroclawiu to nieodlegla sprawa. Mozna
          oczywiscie wynajac dobrej klasy dom pod Wroclawiem, ale bedza zyli jak na wyspie.

          Nie umiem znajomym nic doradzic stad moja
          > prosba o wyjasneinie tych spraw :) Oni nie chcieli by byc odilozowani od
          > cywilizacji, kontaktu z ludzmi i miec daleko do teatru, kina czy szkoly dzieci.

          Jezeli nie chca sie izolowac, to radze wynajac mieszkanie - apartament- we
          Wrocławiu.

          > Ile wynajem apartamentu/domu koszutje? Firma im to wynajmie, ale oni chca sie
          > zorjentowac jak dobra/zla oferta firmy jest.
          >
          > Tak jesli moglbys mi podac namiary na agencje wynajem, bylabym wdzieczna.

          Gdybys poczekala do poniedzialku, to podzwonie po agencjach i zdobede jakas
          wiedze na ten temat. Teraz mam na glowie troche pilnych spraw:(

          > Auto kupia polskie, jakies nie drogie, poniewaz slyszelismy ze w PL zagraniczne
          >
          > auta kradna. Jesli zamieszkali by w centrum czy ciezko jest parkowac we
          > Wroclawiu czy moze mieszkancy w centurm maja swoje ulokowane miejsca do
          > parkownia?
          >
          Widze ze opinia o Polakach kradnacych samochody jest rozprzestrzeniona nie tylko
          w Niemczech. Tam krazy taki dowcip " jedz na wakacje do Polski-Twoj samochod juz
          tam jest".
          Nie ma polskich samochodow. W Polsce samochody produkuje Opel,Fiat. Na ulicach
          zobaczysz cala game marek produkowanych w Europie i Japonii. A trafiaja sie tez
          wozy amerykanskie. Rozumiem, ze z powodu kierownicy z innej strony lepiej kupic
          auto w Polsce.
          Jezeli odczujesz jakis mentorski ton w tym co pisze, to przepraszam. Jakos tak
          jestem skonstruoawany ze zawsze wychodzi sie sie medrkuje.
          Pomoge w zdobyciu informacji.Ale musisz poczekac do poniedzialku.
          Pozdrawiam
          Y
          • latarnik Re: Zycie we Wroclawiu 09.12.05, 21:20
            Przy okazji maly wtret co do pensji. Jesli sa przyzwyczajeni do zycia na
            poziomie odpowiednio wysokim, to w Polsce to az takie tanie nie jest. I na 4-ro
            czy 5-cio osobowa rodzine 25 tys. zl miesiecznie starczy, ale moze im sie nie
            udac oszczedzic. Z tego co napisalas o liczbie sypialni, to kilkoro dzieci maja :)

            Powiedzmy ze na rachunki (lacznie z telefonicznymi i komorkami) w takiej
            rodzinie pojdzie im ok. 2 tys zl (niebotyczna kwota dla wiekszosci Polakow
            utrzymujacych sie za polskie pensje, ale ja ja uwazam za calkiem realna). Na
            szczescie teatr, kino czy inne rozrywki beda im sie wydawaly smiesznie tanie,
            ale juz obiad/kolacja w dobrej restauracji to tez jakies 200-300zl od osoby, a w
            naprawde dobrej raczej dojdzie do 500. To przy takiej rodzinie moze oznaczac
            kolejne 2-3 tysiace miesiecznie. Mowisz o samochodzie - beznyna, zwlaszcza jesli
            beda chcieli troche pozwiedzac w weekendy, wyniesie ich kolejne 1-1,5 tys
            miesiecznie. Zakupy codzienne troche ich zdziwia, bo sie okaze ze sa tanie -
            pewnie nie sa w UK przyzwyczajeni do kupowania w tesco, ale w Polsce nawet
            delikatesy typu Piotr i Pawel, albo inne dosc dobre nie maja cen wiele wyzszych
            (bo ceny sa moze wyzsze o 20%, a nie razy dwa czy trzy, jak w UK). Na tego typu
            sprawunki nie mysle zeby poszlo im wiecej niz 3 tys., no moze 4, jesli bedzie im
            brakowac jakis specyficznych smakolykow, drogich u nas.
            Natomiast troche ich wyniosa ubrania - ja sie ostatnio przerzucilem na zakupy
            ubraniowe w Londynie, bo te same rzeczy wynosza mnie taniej. Zwlaszcza z tym
            niskim kursem funta, jaki jest teraz. To samo z drogimi kosmetykami, butami, itp.

            Sumujac powyzsze, wyglada ze zwykle zycie ich wyniesie minimum 10-14 tys, plus
            mieszkanie (nie takie drogie jak w UK, ale mimo wszystko troche), ale diabel
            tkwi w tych wydatkach ponadpodstawowych (ubrania, rozrywki, wyjazdy na weekend,
            jakies przyjemne rzeczy dobrej jakosci do domu, czy inne takie). Sama ocen, czy
            50k funtow to dla nich wystarczajaco (pewnie troche tez zalezy, jakie maja
            oczekiwania co do odkladania na przyszlosc), czy raczej minimalnie. Jeszcze
            jedno - ceny wakacji w Polsce - hotele, rozrywki - wcale nie odbiegaja od tych w
            krajach Europy Zachodniej, no moze sa nizsze niz w UK.

            Maly disclaimer - powyzsze pisalem porownujac sobie zycie moich znajomych tutaj,
            ktorzy tez lubia zyc w miare wygodnie, nie przejmujac sie pieniedzmi. I szacujac
            ceny po tym, co widze w kraju jak jezdze na wakacje :)
            • princessjobaggy Re: Zycie we Wroclawiu 09.12.05, 21:37
              latarnik napisał:

              > Z tego co napisalas o liczbie sypialni, to kilkoro dzieci maja
              > :)
              >

              Taki wniosek moze byc nieporozumieniem. Ludzie, ktorych na to stac lubia miec 4-
              5 sypialni niekoniecznie z powodu gromadki dzieci. Ja tez bym chciala miec
              wiele pokoi, a nie tylko sypialnie dla siebie i dziecka (dzieci).
              • princessjobaggy Re: Zycie we Wroclawiu 09.12.05, 21:38
                Pokoi czy pokojow?
                • latarnik Re: Zycie we Wroclawiu 09.12.05, 22:05
                  Jest obocznosc, chociaz mi lepiej brzmi pokoi :)
    • yndrk gazetowy email 12.12.05, 17:17
      Mgna,
      zajrzyj na gazetowy email
      Yndrk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka