Nowe obyczaje?

24.08.07, 08:20
Drodzy sąsiedzi,
Zdradźcie mi jedną tajemnicę: czy można zaproszonych do nas gości wpuszczać do
domu przez trawnik i ogródek, chodzić tamtędy wyrzucać śmieci czy odprowadzać
kosiarkę do garażu? Bo jest bliżej niż wyjść drzwiami i przejść klatką
schodową? Oczywiście w swoim własnym ogródku możemy robić co chcemy, ok,
rozumiem. Ale jak widzę mieszkankę I etapu z parteru przy furtce wejściowej,
która non-stop wspina się lub schodzi z podniesienia na którym stoją budynki,
spacerując po trawce i przedzierając się przez to ładne coś, co porasta zbocze
(a wydeptała już sobie prawie ścieżkę), to nóż mi się w kieszeni otwiera. Może
ja też w weekend nie będę szła do lasu poleżeć na polanie tylko rzucę sobie
kocyk na trawniczek? Ale może się czepiam...
    • ad310 Re: Nowe obyczaje? 24.08.07, 09:16
      nie masz innych problemow?zajmij sie moze bardziej ciebie
      dotyczacymi czyli twoimi prywatnymi!wszystko Wam tu przeszkadza!Nic
      nie dlugo nie bedzie mozna tu zrobic na tym osiedlu!Najlepiej pewnie
      jakby kazdy siedzial w domu 24 godziny i nie ruszal sie po osiedlu,
      nie oddychal, nie chodzil po trawie itd. Ale psy czy koty moga,
      prawda? Malo tego moga wchodzic na plac zabaw i jeszcze zalatwiac
      swoje potrzeby!
    • kufel_piwa Re: Nowe obyczaje? 24.08.07, 09:59
      ... TAAAAAK TAAAAAAK!!!!!
      rzuć sobie kocyk na trawniczek :)
    • ad310 Re: Nowe obyczaje? 24.08.07, 13:05
      dokladnie rzuc sobie kocyk na trakwe i sie opalaj
      mi to osobiscie nie bedzie przeszkadzac.
      Ludzie opanujcie sie z tymi wymyslami!ciagle wam cos przeszkadza. A
      moze jest cos co wam na tym osiedlu nie przeszkadza?
    • theramones Re: Nowe obyczaje? 24.08.07, 17:42
      No tak gdzie się nie ruszyć co by nie zrobić wszędzie zakazy ,zawsze
      komuś coś przeszkadza ,czasami zastanawiam się gdzie szanowni
      sąsiedzi mieszkali wcześniej ,wciąż wytykamy "błędy" innym a sami
      jesteśmy "doslonali".
    • d_parol Re: Nowe obyczaje? - do Tygrysiczki 24.08.07, 18:50
      "Nigdy nie mów nigdy" - to stare polskie porzekadło,które właśnie
      sprawdziło się w moim przypadku.
      Od początku śledzę wypowiedzi na tym forum i pomimo, że często
      miałam ochotę ustosunkować się do niektórych z nich - trzymałam się
      mocnego postanowienia "nigdy".
      Ale zostałam sprowokowana:
      Nazywam się Danuta Parol i jestem tą "obyczajowo niesforną"
      mieszkanką przywołaną przez Tygrysiczkę.
      Droga Tygrysiczko. Skoro tak pilnie śledzisz moje poczynania
      (narazie z zamkniętym nożem w kieszeni) to czemu nie zdobyłaś się na
      rozmowę ze mną? Nie wykluczam, że przyjęłam bym Twoje pretensje ze
      zrozumieniem, ale również zakładam, że może po rozmowie moje
      postępowanie było by dla Ciebie zrozumiałe i nie powstałby problem,
      który widzę że Cię gryzie.
      Nie chcę Cię posądzać o brak odwagi, na forum występujesz anonimowo
      (jak większość tzw pieniaczy).

      Pozdrawiam,
      Danuta Parol

      Ps. Podoba mi się "prawie" wszystko w osiedlu Park Leśny. Uważam, że
      jest to najpiękniejsze miejsce na Ziemi bo z własnej woli i własnego
      wyboru tu mieszkam i czuję się tu świetnie.
      • machara Re: Nowe obyczaje? - do Tygrysiczki 24.08.07, 19:20
        tygrysiczko, polecam meliskę. jesli chodzi o odprowadzanie kosiarki do garażu to
        nadal będę to robiła przez swój ogródek i trawę części wspólnej. najpierw pomyśl
        zanim coś napiszesz. jakoś nie wyobrażam sobie abym mogła taszczyć na plecach
        kosiarkę przez klatkę wejściową do garażu, to po pierwsze, po drugie zaś jestem
        pewna że co nieco posypało by się z kosiarki na klatkę schodową a wtedy niezbyt
        ładnie by to wyglądało.czy dotarło to do ciebie? szkoda że jesteś tak
        krótkowzroczna
        • mawo5 Re: Nowe obyczaje? - do Tygrysiczki 24.08.07, 23:02
          Zauważyłem nie tylko w tym poście,ale w kilku wątkach na tym
          forum,że niektórzy jak np.P.Tygrysiczka krytykując jakieś
          postępowanie mieszkańcow bardzo nieelegancko "wskazuje palcem"
          której osoby to dotyczy,wymieniając nr bloku,piętro,itp.Czy to na
          pewno o to chodzi? Czy P.Tygrysiczka chciałaby być opisana na forum
          z dokładnym adresem co i kiedy robi ,o ktorej i którędy wychodzi z
          domu,a moze i z kim? Jednym słowem współczuję takim "czepialskim"
          braku innych pasji niż zycie sąsiadów i protestuję przeciwko takim
          metodom komentowania czegokolwiek.
    • ja_prosto_z_mostu Re: Nowe obyczaje? 19.09.07, 23:40
      Droga Tygrysiczko!
      Ręce mi opadają jak czytam takie posty!
      Jeżeli lubisz pisać na forum PP napisz proszę w czym przeszkadzają
      Ci problemy o których wspominasz - tylko proszę Cię - rozwiń wątek.
      Może warto wszcząć procedurę karną? Jak znaczny uszczerbek ponosisz
      każdorazowo widząc kogoś prowadzącego kosiarkę poprzez nasz zielony
      trawnik? (brr! jak wogóle czyjaś kosiarka może dotykać naszego
      trawnika..!)...
      Ludzie! To trzeba nie mieć problemów a za to duuużo czasu by takimi
      pierdołam głowę zawracać...

      Wszyscy mieszkańcy chcą normalnie żyć i to robią (wcale nie
      złośliwie)- raz to wyjdzie lepiej a raz gorzej ale tak to jest.

      Jeżeli Ci już takie rzeczy przeszkadzają to kup sobie chałupę w
      Bieszczadach a bedziesz miała spokój!

      Pozdrawiam
      • justynakm1 Re: Nowe obyczaje? 21.09.07, 11:05
        Drodzy Sąsiedzi!
        Chyba nie zupełnie zrozumieliście intencję Tygrysiczki - oczywiście,
        trudno zabronic spacerów po trawniku komukolwiek, ale pomyslmy-
        jeśłi wszyscy zaczniemy po nich chodzić, to wkrótce stracą swój
        piękny wygląd. Zagadzam się z Pania Danutą, ze rozmowa zawsze
        pomaga - przede wszstkim spokojna i kulturalna, także na forum.
        Pozdr,
        j.
Pełna wersja