tygrysiczka1
24.08.07, 08:20
Drodzy sąsiedzi,
Zdradźcie mi jedną tajemnicę: czy można zaproszonych do nas gości wpuszczać do
domu przez trawnik i ogródek, chodzić tamtędy wyrzucać śmieci czy odprowadzać
kosiarkę do garażu? Bo jest bliżej niż wyjść drzwiami i przejść klatką
schodową? Oczywiście w swoim własnym ogródku możemy robić co chcemy, ok,
rozumiem. Ale jak widzę mieszkankę I etapu z parteru przy furtce wejściowej,
która non-stop wspina się lub schodzi z podniesienia na którym stoją budynki,
spacerując po trawce i przedzierając się przez to ładne coś, co porasta zbocze
(a wydeptała już sobie prawie ścieżkę), to nóż mi się w kieszeni otwiera. Może
ja też w weekend nie będę szła do lasu poleżeć na polanie tylko rzucę sobie
kocyk na trawniczek? Ale może się czepiam...