Gość: A.D.
IP: *.mco.bellsouth.net
22.08.03, 02:38
Dlaczego watki traktujace o historycznych wydarzeniach i osobach zwiazanych
z powstawaniem panstwa Israel sa likwidowane na Forach i wysylane na 'Osla
lawke'? Jezeli wybitni obywatele Izraela byli i sa najgorszego rodzaju
bandytami i terrorystami i dzieki temu zostali premierami Israela, to
zydowscy wlasciciele GW powinni byc dumni z tego faktu!!! Szczegolnie ze
wszystko, co sie z tym tematem wiaze ocieka krwia Palestynczykow, co jest
obecnie bardzo modne i w dobrym tonie...
Hahahah mordercy
Autor: onatutrwa@NOSPAM.gazeta.pl
Data: 21-08-2003 20:20
Three weeks later, on July 22, 1946, the Irgun makes a
telephone call to the King David Hotel warning that a
bomb has been placed in the building. The warming is
ignored. Evacuation of the building does not take place
and the resulting explosion kills 90 (Brits, Arabs and
Jews).
www.jerusalem-archives.org/images/3-30b.jpg
Hotel King David
Autor: onatutrwa@NOSPAM.gazeta.pl
Data: 21-08-2003 20:17 + odpowiedz na list
The King David Hotel in Jerusalem was built by the
Moseri family, members of the wealthy and influential
Jewish establishment in Cairo and Alexandria. They set
up a shareholding company to finance its construction,
consisting mainly of Egyptian businessmen and wealthy
Jews from all over the world. The luxurious
seven-storey building, with 200 rooms, was opened to
the public in 1931. In 1938, the Mandatory government
requisitioned the entire southern wing of the hotel,
and housed the military command and the Mandatory
government secretariat there. The British chose the
King David for its central location and because it was
easy to guard. They built a military communications
center in the hotel basement and, for security reasons,
added a side entrance linking the building to an army
camp south of the hotel. Fewer than a third of the
rooms were reserved for civilian use.
www.etzel.org.il/english/ac10.htm
po Terrorstycznym Ataku
Autor: onatutrwa@NOSPAM.gazeta.pl
Data: 21-08-2003 20:14 + odpowiedz na list
-----------------------------------------------------------------------------
---
tak Hotel Wygladal po Terrorstycznym Ataku
www.us-israel.org/jsource/images/jeru/kingdavbomb.jpg
Terror Begina i Szamira
Autor: onatutrwa@NOSPAM.gazeta.pl
Data: 21-08-2003 19:58 + odpowiedz na list
Dnia 22 lipca 1946 r. Menachem Begin, syjonistyczny
terrorysta, rozkazał wysadzić w powietrze hotel "King
David" w Jerozolimie. W wyniku eksplozji zginęło 91
osób, a 45 zostało rannych. Przypominając te fakty,
Żydowska Wirtualna Biblioteka (Jewish Virtual Library)
zaznacza, że nieco wcześniejszy tzw. pogrom kielecki z
4 lipca 1946 r. miał jakoby przypomnieć Żydom, że
ograniczenie przez władze brytyjskie przyjazdów Żydów
do Palestyny "skazało tysiące Żydów na śmierć".
Tak zwany pogrom kielecki był jednym z kilkunastu
pogromów zorganizowanych przez NKWD w celu zmuszenia
Żydów z krajów satelickich do emigracji do Palestyny,
by zniszczyć tam mandat brytyjski i doprowadzić do walk
żydowsko-arabskich w rejonie najbogatszych pól
naftowych świata. W ten sposób Sowieci chcieli
umożliwić powstanie państwa żydowskiego, które byłoby
drogie wszystkim Żydom na świecie. Z drugiej strony
grożąc Izraelowi, Sowieci mogli osiągać określone
korzyści polityczne. Ta teoria głosi, że Żydzi
zabiegający o swoje państwo wykorzystywani byli przez
Sowietów do wywierania od wewnątrz nacisku na rządy w
państwach ich zamieszkania, skąd miały wynikać
ustępstwa korzystne dla Moskwy.
Na kilka tygodni przed zakończeniem brytyjskiego
mandatu w Palestynie, rano w piątek, 9 kwietnia 1948
roku, członkowie organizacji syjonistycznej Irgun pod
dowództwem Menachema Begina zaatakowali wspólnie z
bandą Sterna (Stern Gang), do której należał Icchak
Szamir, wioskę palestyńską Deir Yassin, w której
mieszkało około 750 Arabów. Wieś była położona na
zewnątrz strefy proponowanej Żydom przez ONZ, niedaleko
przyszłego pomnika zagłady Żydów Yad Vashem. Do
południa tego dnia zamordowano 100 osób - ostateczny
bilans, jak podał "The New York Times" 13 kwietnia 1948
roku, to 254 ofiary zabite przez syjonistów. Po zbrodni
w Deir Yassin powstała panika wśród Arabów, którzy
uciekali z ziem przyszłego państwa izraelskiego.
Wcześniej tereny te były zamieszkane przez 498 tys.
Żydów i 497 tys. Arabów.
Bardzo niewdzięcznie zachowali się syjoniści wobec
dobroczyńcy Żydów - hrabiego Folke Bernardotte
(1895-1948), który jako prezes szwedzkiego Czerwonego
Krzyża wiosną 1945 r. przekazał na zachód ofertę
Himmlera częściowej kapitulacji Niemiec, za co uzyskał
zwolnienie 30 tys. więźniów z hitlerowskich obozów
koncentracyjnych. W 1948 roku hrabia Bernardotte służył
jako pośrednik z ramienia ONZ między Anglikami i
syjonistami. Został zamordowany przez terrorystów
syjonistycznych dowodzonych przez dwóch przyszłych
premierów Izraela.
Jak wiemy, terrorysta Menachem Begin, dezerter z Wojska
Polskiego (Armii Andersa), później dowódca Irgunu,
doszedł do stanowiska premiera i otrzymał Pokojową
Nagrodę Nobla od ziomków hrabiego Bernardotte.
Terrorysta Icchak Szamir, też jeden z zabójców hrabiego
Folke Bernardotte, również piastował stanowisko
premiera Izraela.