Dodaj do ulubionych

Niemcy. . . DRENAZ MOZGOW

IP: *.dyn.optonline.net 21.03.02, 04:35
Najzdolniejsi i najwartosciowsi ludzie z calego swiata wyjezdzaja do USA do w
poszukiwaniu szkol i pracy. Wyjezdzaja mlodzi ludzie z biednych krajow tak
samo jak i z najbogatszych krajow. Na to ze wyjechalo z Polski 50 procent
absolwentow szkol z ostatnich dwoch lat a z pozostgalych 70 procent chcialoby
wyjechac sklada sie wiele problemow i wiele z nich posrednio wynika z
dramatycznie pognebiajacego sie kryzysu ekonomicznego i oczywiscie z uwagi na
gwaltownie zwezajacy sie rynek pracy w ciagu kilku ostatnich lat.

W Niemczech, najwiekszej i najsilniejszej ekonomii Europy problemy
eknonomiczne sa znacznie mniejsze niz w Polsce. Dlaczego wiec od lat Niemcy
traca najzdolniejszych absolwentow swoich szkol dla USA?

Wall Street Journal dzisiaj opublikowal interesujacy artykul "Germany Strives
to Plug Brain Drain in Sciences" o przyczynach i o probach zmniejszenia
wymiaru tego problemu. Interesujaca lektura dla euroentusiastow i
eurosceptykow jednoczesnie.

Rzad Niemiec, jak wypada na biurokratyczny kraj, wydaje ponad 100 milionow
Euro (88,3 miliony USD) aby ograniczyc wyplyw talentu z Niemiec ale rezultatow
narazie nie widac.

"The education ministry says the fact that 14% of Germany's post-doctoral
research is done in the U.S. is a good thing. The problem is that anywhere
from one-fourth to one-third of the cream of the country's scientific crop
ends up staying there, leaving their productivity and innovation abroad.

Why Return?

The problem isn't confined to Germany, however. Countries like India and
China, not to mention major European countries, also send thousands of
scholars to study in the U.S. and few return. But the issue is particularly
vexing for a country that has produced some of science's most brilliant,
including Albert Einstein and Max Planck. Cities like Leipzig, Goettingen,
Munich and Berlin were scientific hothouses at the start of the 20th century
when German was the international language of science. All that changed,
however, with the arrival of National Socialism in the 1930s. After World War
II, Germany's system was eclipsed by the U.S. as researchers fled and as that
country built a system of prestigious research institutions that both
attracted and depended upon foreign researchers.

Frustrated by an academic system viewed as stifling creativity rather than
fostering it, where the lowest-level professor's average age is 44 and
offering little opportunity to pursue their work independently, some
expatriates have seen little reason to head back to a country they say did
little to retain them.

"The tenure track in the States has a very big advantage," says German-born
Volker Krueger, who is with the University of Maryland's Center for Automation
Research. "You have the ability to prove yourself within five years. It is
hard work but at least money is there to offer you a position afterwards," Dr.
Krueger says."



Obserwuj wątek
    • Gość: TexasBoy Re: Niemcy. . . DRENAZ MOZGOW IP: *.mpls.uswest.net 21.03.02, 06:55
      I oto nastepna rewelacja VQ!!!!

      Czy wymiana miedzynarodowa pracownikow, naukowcow to cos
      nadzwyczajnego na dolnym Manhattanie????
      Poczytaj sobie troche historii. Wiekszosc ludzi wybitnych
      spedzila spora czesc zycia za granica. Czy ktos oskarza
      Francje o drenaz mozgu M. Sklodowskiej-Curie czy Chopina?

      Drenaz mozgow to zjawisko dotyczace krajow bardzo ubogich.
      W przypadku Niemcow czy innych Europejczykow to chwilowe
      zachwanie rownowagi w tej wymianie na skutek faktu, ze USA
      najwczesniej wkroczyly w ta rewolucje informatyczna.
      A po nauki i doswiadczenie zwyklo sie jezdzic do najlepszych.

      W mojej firmie tez pracuja Niemcy i inni Europejczycy od lat.
      I wiem doskonale co mysla o wielu sprawach. Interesuje ich
      zdobycie doswiadczenia i ciekawe spedzenie paru lat zycia
      za granica. Nie interesuje ich zbytnie inwestowanie w USA
      zarowno w sferze materialnej jak i emocjonalnej.
      Nie kupuja tych drewnianych amerykanskich willi i nie
      wyobrazaja sobie emerytury tutaj. Nie znam przypadku aby
      ktos sie zgodzil na obywatelstwo amerykanskie oddajac
      niemiecki paszport. A poniewaz nie pracuja "na azbestach"
      czy "dachach" nie narzekaja na tutejsze warunki.
      Dla wiekszosci USA jest tylko etapem w ich karierze
      zyciowej a nie zadne "final destination".

      Poza tym, na tym "drenazu mozgow" korzysta caly swiat.
      Ile wysilku i pieniedzy kosztowalo USA opracowanie
      technologii elementow komputera (procesor, hard drive,
      video...), Internetu, telewizji satelitarnej, itp.
      Napewno amerykanskie firmy na tym niezle zarobily, ale
      monopolu nie utrzymaly. Po zaledwie kilku latach
      technologie przechwycili inni, i bez wielkiego wysilku
      robia milliony. Zas standard zycia wiekszosci
      Amerykanow nie odzwierciedla profitu z tych
      rewolucyjnych odkryc. Europejczykom zyje sie o wiele
      wygodniej i zasobniej przy mniejszym wysilku.
      Niektore odkycia nawet sie przeciw USA obracaja jak
      np. chlopcy Osamy uzywajacy Internetu i innych
      technologii dla swoichh celow.

      Mr. VQ, jezeli USA jeszcze nie wydrenowaly twego mozgu,
      to napewno to forum GW to juz uczynilo....




      • Gość: VQ Re: Niemcy. . . DRENAZ MOZGOW IP: *.dyn.optonline.net 21.03.02, 14:34
        Gość portalu: TexasBoy napisał(a):
        . . .
        > Drenaz mozgow to zjawisko dotyczace krajow bardzo ubogich.
        > W przypadku Niemcow czy innych Europejczykow to chwilowe
        > zachwanie rownowagi w tej wymianie na skutek faktu, ze USA
        > najwczesniej wkroczyly w ta rewolucje informatyczna.
        > A po nauki i doswiadczenie zwyklo sie jezdzic do najlepszych.

        BexasBoy, to jest kompletna bzdura. Z krajow ubogich oczywiscie zdolniejsi tez
        wyjezdzaja ale dynamika i przyczyny ogolne sa zupelnie inne i bardziej
        przyziemne
      • Gość: VQ Niemcy. . . DRENAZ MOZGOW IP: *.dyn.optonline.net 23.03.02, 20:53
        Gość portalu: TexasBoy napisał(a):
        . . .
        > Drenaz mozgow to zjawisko dotyczace krajow bardzo ubogich.
        > W przypadku Niemcow czy innych Europejczykow to chwilowe
        > zachwanie rownowagi. . .

        Statystyki twierdza ze w przypadku najbardziej rozwinietych krajow czyli Kanady,
        Japonii, Niemiec i innych krajow Europejskich to imigracja jest raczej na stalym
        poziomie z roku na rok. Kilka lat wstecz w latach szczegolnego braku pracownikow
        IT przyjechalo ich wiecej. Statytyski tez twierdza ze pozostaja glownie ci
        najzdolniejsi i ci ktorym juz powodzi sie znacznie lepiej w swoich krajach. Jest
        to widoczne najbardziej wlasnie z Europy gdzie przecietnemu czlowiekowi nie jest
        latwo wyjechac na stale i przecietny nie ma takich samych mozliwosci rozwoju co
        ci najzdolniejsi a takze po prostu w Europie znacznie wyzsze podatki dla tych
        ktorym juz powodzi sie najlepiej sa dodatkowa przyczyna mobilizujaca ta grupe do
        emigracji.
    • Gość: Fizyk Re: Niemcy. . . DRENAZ MOZGOW IP: *.tsl.uu.se 21.03.02, 10:02
      System organizacji nauki niemieckiej jest ma powazne
      problemy.
      Przyczyny choroby:

      1) bardzo dlugie studia wyzsze, brak dyscypliny
      studiowania
      2) zbyt silna pozycja profesury w stosunku do sredniej
      kadry naukowej
      3) za malo nowych otwarc.

      Zdecydowanie latwiej dostac stala pozycje w USA niz w
      Niemczech,
      nawet przy nizszych kwalifikacjach.

      Pozdrawiam
      F.
    • Gość: Andrzej Re: Niemcy. . . DRENAZ MOZGOW IP: *.th.u-psud.fr 21.03.02, 10:34
      > Dlaczego wiec od lat Niemcy
      > traca najzdolniejszych absolwentow swoich szkol dla
      USA?

      Z kilku powodow. Po pierwsze wiekszej ilosci otwarc na
      pozycje. Gdzieniegdzie wiekszych i latwiejszych
      pieniedzy. Z tego ze w USA sa znakomite osrodki. Z
      dobrego poziomu ksztalcenia (w porownaniu z przecietnym w
      USA). Z niepewnosci (profesura w Niemczech to rzecz
      bardzo cenna i nielatwa do dostania a praktycznie innych
      stalych pozycji nie ma). Wiekszej mobilnosci miedzy nauka
      a przemyslem w USA. Wiekszymi mozliwosciami dla rodziny
      (praca zony/meza) w USA. Z checi podrozowania. Checi
      nauczenia dzieci angielskiego.

      Sa setki powodow. Ale wystarczyloby czesci z tych
      znakomitych co jada dac profesury C4 i troche forsy na
      grant i nie wahaliby sie pewnie...

      Andrzej
      • Gość: VQ Re: Niemcy. . . DRENAZ MOZGOW IP: *.dyn.optonline.net 21.03.02, 16:03
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > > Dlaczego wiec od lat Niemcy
        > > traca najzdolniejszych absolwentow swoich szkol dla
        > USA?
        >
        > Z kilku powodow. Po pierwsze wiekszej ilosci otwarc na
        > pozycje. Gdzieniegdzie wiekszych i latwiejszych
        > pieniedzy. Z tego ze w USA sa znakomite osrodki. Z
        > dobrego poziomu ksztalcenia (w porownaniu z przecietnym w
        > USA). Z niepewnosci (profesura w Niemczech to rzecz
        > bardzo cenna i nielatwa do dostania a praktycznie innych
        > stalych pozycji nie ma). Wiekszej mobilnosci miedzy nauka
        > a przemyslem w USA. Wiekszymi mozliwosciami dla rodziny
        > (praca zony/meza) w USA. Z checi podrozowania. Checi
        > nauczenia dzieci angielskiego.
        >
        > Sa setki powodow. Ale wystarczyloby czesci z tych
        > znakomitych co jada dac profesury C4 i troche forsy na
        > grant i nie wahaliby sie pewnie...

        Pieniadze napewno pomoga. Byc moze dotychczasowe €100 mln. na ograniczenie ktore
        wydaje rzad jest zbyt malo wiec mozna to podwyzszyc np. do €200 milionow. :)

        "The government says it is spending more than The government says it is spending
        more than €100 million ($88.3 million) to make its university system more
        attractive. The creation of junior professorships, a swifter system of academic
        promotion, and new, generous fellowships are all designed to reverse the brain
        drain and attract foreign scientists."

        A i te rzadowe reklamowki majace na celu ukazanie Niemiec jako kraju
        multikulturowego tez powinien zrobic ktos kto przynajmniej pracowal na wakacjach
        w jakiejs firmie zajmujacej sie PR lub reklama. Twierdzenie w nich ze
        niebezpiecznych rasistow jest stosunkowo niewielu lub ze ksenofobia nie jest nie
        wyzsza niz w innych krajach eropejskich napewno nie pomaga w przyciaganiu
        talentu.

        "The actual number of violence-prone racists is small and almost every city in
        Germany can be described as multicultural and open," according to the Web
        site. "Those terms apply especially to the scientific community. And Germany, as
        the statistics show, is no more xenophobic than other European countries."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka