Dodaj do ulubionych

Co w gospodarce piszczy

IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.07, 21:48
a z czegoz to zyje Miroslaw, gdzie jest zatrudniony i jaki to ma wplyw na to
co pisze i jakie rozwiazania przez to lobbuje?
Obserwuj wątek
    • Gość: de-inwestor Koniec hossy w nieruchomosciach, idzie BESSA.... IP: *.aster.pl 26.07.07, 00:45
      Moim zdaniem nie warto teraz kupować żadnych nieruchomości, bo są dramatycznie
      przewartościowane. Ceny mieszkań już spadają od jakiegoś czasu, teraz przyjdzie
      pora na spadki cen działek i domów..... Trzeba pamiętać, że rynki
      mieszkań/domów/działek są ze sobą ściśle powiązane. Wysokie ceny domów i
      działek uzasadnione były tylko i wyłącznie wysokimi cenami mieszkań. Przecież
      ta cała nagonka medialna na domy/działki była spowodowana właśnie drożejącymi
      mieszkania. Skoro dom był traktowany jako alternatywa dla drożejących mieszkań,
      więc teraz spadek cen mieszkań wymusi spadek cen domów, tym bardziej, że ich
      zakup miał być finansowany przede wszystkim ze sprzedaży mieszkania.

      Jak bańka pęknie to na całym rynku nieruchomości, a nie tylko w segmencie
      mieszkaniowym i na nic tu karkołomne wywody różnych analityków, że mieszkania
      już 'be' a teraz działki 'cacy' Tym bardziej, że rynek na działki jest o tyle
      specyficzny, że w przypadku dekoniunktury staje się mało płynny (trudno wyjść z
      inwestycji). Jest tak dlatego, że zakup działki to dopiero pierwszy etap,
      potem trzeba jeszcze dom postawić a gdy koniunktura się pogarsza liczba
      chętnych na tak wielkie wydatki szybko maleje. Do tego działki mają szereg wad
      natury inwestycyjnej m.in. nie da się ich wynająć, banki niechętnie kredytują
      na 100% wartości, a zagraniczne fundusze nieruchomościowe omijają tego typu
      inwestycje z daleka.

      Do tego mamy krach w nieruchomościach niemalże w skali globalnej. W USA
      sytuacja jest już wręcz katastrofalna, niektórzy wieszczą nawet kryzys na miarę
      Wielkiej Depresji z lat ’30 XX wieku. Być może to czarnowidztwo, ale
      pamiętajmy, że jeszcze rok temu hossa nieruchomościowa trwała w USA w najlepsze
      i nikomu nawet do głowy nie przychodziło, że za kilkanaście miesięcy ceny domów
      będą spadać na łeb na szyję. A teraz jest dramat i to jest już fakt a nie
      prognoza.
      W Europie zresztą sytuacja niewiele lepsza. W Hiszpanii jest już niezły kryzys
      (kto skupi te ich setki tysięcy niezamieszkałych mieszkań?), UK też w
      przededniu załamania rynku, więc powoli krach nieruchomościowy rozlewa się po
      całej Europie.

      A w Polsce?
      Uważam, że załapaliśmy się na końcówkę globalnej hossy, do tego ludzie
      podkręceni przez media po prostu dostali amoku i kupowali co popadnie i po
      każdej cenie, biorąc przy tym kolosalne kredyty. Znam młode osoby, bez żadnych
      oszczędności, za to z marnymi zarobkami (rzędu 6-8k brutto na rodzinę 2+1 czy
      2+2), którzy brali po 500k kredytu !! Efekt – mieliśmy hossę w pigułce, w dwa
      lata ceny wzrosły u nas tyle, ile na innych rynkach przez ponad 10lat.
      Przegoniliśmy przy tym wiele atrakcyjniejszych miast (m.in. Praga, Budapeszt,
      Berlin, Wiedeń, Bruksela!!), a w relacji do dochodów nieruchomości w Polsce są
      kosmicznie drogie.
      Uwzględnijmy też, że
      * podaż nieruchomości rośnie w szybkim tempie
      biznes.onet.pl/0,1577464,wiadomosci.html
      * zaczyna się cykl podwyżek stóp procentowych
      * banki zaraz ograniczą dostępność kredytów, bo się zorientują, że koniunktura
      siada
      biznes.onet.pl/0,1576636,wiadomosci.html
      * spada liczba ludności w Polsce (a więc i rodzin) i w niektórych dużych
      miastach np. Warszawa ma ujemny przyrost mieszkańców (saldo przyrostu
      naturalnego + saldo migracji jest ujemne!!)

      Dlatego uważam że, proces przeceny nieruchomości w Polsce dopiero się rozkręca
      i nie jest to korekta, tylko odwrócenie trendu... czekają nas wieloletnie i
      głębokie spadki cen (bessa w pigułce, tym razem gorzkiej). Niestety mechanizmy
      rynkowe są bezwzględne i ukarzą wszystkich nieroztropnych.
      • Gość: ja Re: Koniec hossy w nieruchomosciach, idzie BESSA. IP: *.techtel.pl 26.07.07, 04:38
        nie przesadzaj, w USA spadki byly ledwo kilkuprocentowe, a ich obecny lament, to ze ceny zbyt wolno ROSNA. Wiekszosc ludzi chce mieszkac tam gdzie jest praca, a jest w wiekszych miastach, dlatego ludzie chca tam mieszkac, a ze moga zarobic na nie za granica, ceny nie beda spadac, najwyzej tak jak w USA sie ustabilizuja. Przeciez nie rezygnujemy z UE, czy tez nie zamykaja dostepu do swych rynkow pracy na zachodzie. Przez ladnych pare lat trwac bedzie tez wyz demograficzny kupcow mieszkan (ludzi w wieku 24 - 30 lat ) Przecietnego Kowalskiego nie interesuje ze taniej moze kupic mieszkanie w Berlinie niz w Warszawie.
        • Gość: e-troll Re: Koniec hossy w nieruchomosciach, idzie BESSA. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 08:12
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > nie przesadzaj, w USA spadki byly ledwo kilkuprocentowe, a ich obecny lament,
          t
          > o ze ceny zbyt wolno ROSNA. Wiekszosc ludzi chce mieszkac tam gdzie jest
          praca,
          > a jest w wiekszych miastach, dlatego ludzie chca tam mieszkac, a ze moga zarob
          > ic na nie za granica,

          To jest nielogiczne co piszesz. z jednej strony piszesz, że chcą mieszkać tam
          gdzie jest praca a z drugiej, że mogą zarobić na mieszkanie za granicą. Czyli
          pracują za granicą czy w dużym mieście?
          I po co niby maja wracać do tego dużego polskiego miasta, by zarabiać kilka
          razy mniej?

          ceny nie beda spadac, najwyzej tak jak w USA sie ustabili
          > zuja.

          Jak nie będzie popytu, ceny będą spadać innej możliwości nie ma. A z różnych
          źródeł wiadomo, że popyt znacząco się zmnniejszył.

          Przeciez nie rezygnujemy z UE, czy tez nie zamykaja dostepu do swych rynk
          > ow pracy na zachodzie.

          Ludzie pracując kilka lat za granicą wolą sobie mieszkanie kupić właśnie tam,
          gdzie zarabiają normalne pieniądze a nie kupić kilkaset pustaków w kosmicznej
          cenie w republice bananowej.

          Przez ladnych pare lat trwac bedzie tez wyz demograficzn
          > y kupcow mieszkan (ludzi w wieku 24 - 30 lat )

          Kogo w wieku 24-30 lat stać na własne mieszkanie?

          Przecietnego Kowalskiego nie int
          > eresuje ze taniej moze kupic mieszkanie w Berlinie niz w Warszawie.

          Mnie interesuje, mam swoje M i interesuję się rynkiem nieruchomości w PL.
          • Gość: 4krzych1 gdzie w treści artykułu te niepokojące zjawiska??? IP: *.aster.pl 26.07.07, 09:07
            • wrojoz Kaczorze ustąp!! 26.07.07, 09:45
              To jedyne wyjście dla Polski.
      • Gość: Termowidz Re: Koniec hossy w nieruchomosciach, idzie BESSA. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 08:53
        Bardzo dobra analiza. Zgadzam sie w 100 %
        • Gość: rafvonthorn Re: Koniec hossy w nieruchomosciach, idzie BESSA. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 10:52
          Od lat słyszę to samo. Miejsce zamieszkania to towar pierwszej potrzeby, nie
          każdy patrzy na nie, jak na inwestycje kapitału. Codziennie płaczecie, że już
          za chwilę na pewno Wasze prognozy się sprawdzą, odrobinę godności...
      • Gość: zenon Re: Koniec hossy w nieruchomosciach, idzie BESSA. IP: *.e-wro.net.pl 26.07.07, 13:19
        Mozesz sie modlic nawet sto razy dziennie, ale .... nie stanieje.
        A na pewno nie potanieja dobre lokalizacje w preznych miastach.
      • Gość: gwan Re: Koniec hossy w nieruchomosciach, idzie BESSA. IP: *.chello.pl 26.07.07, 14:51
        Bardzo Tobie dziękuje za ten wywód, ale jest on w ogóle nie prawdziwy. Myśle,
        że chciałbyś kupić mieszkanie i albo Cię na to nie stać albo boisz się
        zaryzykować i wziąść kredyt. A więc piszesz takie bzdury na forum.
        Nieruchomości jeszcze pójdą w góre ponieważ jest na nie popyt, ludzie taka jest
        prawda mają coraz więcej kasy lub stać ich na kredyt. Nieruchomości zawsze były
        i będą dobrą lokatą. Jeżeli teraz nie kupisz mieszkania lub domu to później na
        pewno Cię nie będzie stać. Prawda jest też taka, że ceny nie mogą iść cały czas
        w góre, kiedyś na pewno się zatrzymają. Ale to jeszcze kilka lat potrwa.
        Pozdrawiam wszystkich
    • mut hehehehehhehehehehhehehhehehhehhe hehheheheheheh 26.07.07, 08:00
      Jak to jest że jeśli przy artykule pojawia się dopisek GW, to zawsze będzie
      można przeczyczytać, że gospodarka ma się źle i idzie ku gorszemu, choćby
      rzeczywistość pokazywała że jest dokładnie odwrotnie ???
      • Gość: stasiu nic nie zrozumiałeś skoro tak rechoczesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 08:55
        odnieś się merytorycznie do treści
        • wrojoz Jarosław Kaczyński jest skandalem.! 26.07.07, 09:47
          Jak dlugo pozwolimy Kaczyńskiemu na niszczenie Polski.?
    • Gość: antybolszewik Co w gospodarce piszczy IP: *.chello.pl 26.07.07, 09:02
      no to szczury z PiS zaczną uciekać. Trzeba bałagan zostawić następcom
      • mut Re: Co w gospodarce piszczy 26.07.07, 09:14
        w kwestii szczurów, to pare lat temu pewną Platformę nazwano Tratwą Dla
        Szczurów Uciekających Z Tonącego Okrętu (AWS)
        • wrojoz Kaczyńscy muszą odejść.!! 26.07.07, 09:46
          Przecież to co robią Kaczyńscy to farsa. Europa się śmieje. Jak długo.?
        • Gość: Obserwator Re: Co w gospodarce piszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 10:02
          Nie obrażaj szczurów. To inteligentne bestie. Ostatnio przedostały się z
          kanalizacji do pomieszczenia studni głębinowej, zjadły izolację przewodu
          elektrycznego na napięcie 400 Volt, zrobiły zwarcie, nie było zasilania pompy,
          a mieszkańcy bez wody. Jak one to zrobiły, że ich nie poraził prąd nie mogę
          tego zrozumieć. Trzeba było uszczelnić odpływ ze studni do kanalizacji i
          zaizolować przewody. Woda już jest.
        • wujaszek_joe Re: Co w gospodarce piszczy 26.07.07, 10:23
          mut napisał:
          > w kwestii szczurów, to pare lat temu pewną Platformę nazwano Tratwą Dla
          > Szczurów Uciekających Z Tonącego Okrętu (AWS)

          dokładnie to samo zrobił PIS to czemu masz pretensje tylko do PO?
        • Gość: darek_w1 Re: Co w gospodarce piszczy IP: *.lan.pop.pl 26.07.07, 10:51
          > w kwestii szczurów, to pare lat temu pewną Platformę nazwano Tratwą Dla
          > Szczurów Uciekających Z Tonącego Okrętu (AWS)

          O ile mnie pamięć nie myli to zdecydowana większość szczurów z AWS uciekła do
          PiS i LPR.
    • Gość: Matt W końcu w GW sensowny artykuł o gospodarce IP: 212.122.214.* 26.07.07, 09:47
      Witam,

      Nie każdy musi się zgadzać ze wszystkimi tezami przedstawionymi w artykule, ale
      nie można podważać poprawności merytorycznej tego wywodu.

      Ogólnie rzecz biorąc, autor, Szanowny Pan Mirosław Gronicki dołącza się do chóru
      wołających o reformy.

      Matt
      • Gość: Analityk Re: W końcu w GW sensowny artykuł o gospodarce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 10:34
        Świętej pamięci Gomułka powiedział: "Pożyczka ma to do siebie, że ją trzeba
        spłacać". Święte słowa, o których zapominają rodacy zaciągając kredyty. Ważną
        sprawą jest nie ograniczenie deficytu budżetowego, ale ważniejszą jest jego
        likwidacja. Niestety Jarek zapatrzony w swojego kota nie zauważył jak wnuk co
        miał dziadka w Wermachcie podrzucił mu Konia Trojańskiego w postaci pewnej
        pani, która nadużywała kropelek C2H5OH. Wnuk załatwił przy okazji dwie sprawy.
        Pozbył się owej pani oraz podrzucił Konia Trojańskiego swojemu największemu
        rywalowi. Są realizowane pozorowane ruchy, które ponoć wiodą do ograniczenia a
        następnie likwidacji deficytu budżetu finansów państwa. Proponuję inny sposób
        likwidacji deficytu budżetu państwa przez wprowadzenie nowej stawki podatku
        dochodowego od osób fizycznych jak niżej.

        Dochód miesięczny w złotych Procent podatku dochodowego

        1. do 1000 zł. 10%
        2. od 1001 do 2000 20%
        3. od 2001 do 4000 30%
        4. 0d 4001 do 8000 40%
        5. od 8001 do 16000 50%
        6. od 16001 do 32000 60%
        7. od 32001 do 64000 70%
        8. od 64001 do 128000 80%
        9. od 128001 do 256000 90%
        10. powyżej 256000 95%

        Polska musi nadrobić wiekowe opóźnienia w stosunku do państw wysoko
        rozwiniętych. Na to potrzebne są środki, które budżet może uzyskać z wpływów z
        nowego podatku dochodowego od osób fizycznych. Na obecnym etapie w Polsce nikt
        nie powinien zarabiać więcej niż 50000 zł., a jeśli ktoś nie uszanuje tej
        zasady to powinien zdecydowaną większość dochodu zabrać mu budżet przez
        wprowadzenie ww. tabeli podatku dochodowego od osób fizycznych. Dyrektor Banku
        BPH zarabia miesięcznie ponad 400000 zł. Dlaczego ?. Propozycja ta spotka się z
        poparciem ponad 90% pracujących, którzy ciężko pracują za marne grosze i ze
        zdecydowanym protestem tych, którzy otrzymują nieprzyzwoicie wysokie
        wynagrodzenia i dochody. Zbliżają się wybory. Propozycja ta winna być jedną
        zważniejszych spraw do omówienia w kampanii przedwyborczej. Wrzucając do urny
        kartkę wyborczą , weź pod uwagę tę propozycję i głosuj za partią, która ma
        zbliżony program gospodarczy.
        • Gość: k2_1 Re: W końcu w GW sensowny artykuł o gospodarce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 10:53
          Rozumiem, że jesteś socjalistą i marnie zarabiasz (pewnie dlatego masz takie
          poglądy). Mam tylko pytanie; dlaczego ograniczyłeś się do górnej stawki tylko na
          wysokości 95%? Dlaczego taki nierób jak dyrektor BPH nie ma płacić np. 120% PIT-u?
          Ustrój, który proponujesz jest zywczajnym niewolnictwem, bo ludzie pracowaliby
          tylko i wyłącznie na rzecz państwa i jego urzędników.
          Propozycja jest o tyle absurdalna, że już teraz człowiek zarabiający 1.000
          brutto płaci ok. 60% podatków. A tak w ogóle, to słyszałeś o czymś takim jak
          krzywa Laffera?
        • Gość: darek_w1 Czy jest na sali lekarz? ;-) IP: *.lan.pop.pl 26.07.07, 11:02
          > 9. od 128001 do 256000 90%
          > 10. powyżej 256000 95%
          >

          Ty się stary powinieneś leczyć. Nawet za nieboszczki PZPR najwyższa stawka
          wynosiłą 85%. Ale się wtedy rozwijaliśmy..., normalnie Japończycy sikali po
          nogach ze strachu ;-) To po pierwsze, a po drugie tak się składa, że jak sam
          piszesz:

          > Polska musi nadrobić wiekowe opóźnienia w stosunku do państw wysoko
          > rozwiniętych.

          Czy ci się to podoba czy nie to dla przyspieszenia rozwoju trzeba obniżać
          podatki _najbogatszym_. Oczywiście bez przesady, optimum to podatek liniowy, a
          nie pogłowny jak wymyślił Korwin Mikke. Jeżeli tytułujesz się Analitykiem to
          sam możesz domyślić się dlaczego (chyba, że tytuł jest bez żadnego pokrycia)
          nie chce mi się powtarzać po raz kolejny tego co już wiele razy na forum GW
          pisałem. Jak sam nie wpadniesz na to to poszukaj w archiwum.
    • oldtimer20 Re: Co w gospodarce piszczy 26.07.07, 10:32
      Tłumacza,tłumacza!
      • Gość: KRNABRNY Re: Co w gospodarce piszczy IP: *.4web.pl 26.07.07, 11:21
        nie rozumiem argumentacji prorokowanej glebokiej bessy?
        Ceny mieszkan wzrosly skokowo, jak wiele towarow wczesniej, nie zauwazylem aby
        ktorys obnizyl swoja wartosc w sposob drastyczny>

        Jestem swiezym posiadaczem domu, kupilem go poniewaz musze gdzies mieszkac.
        Takich ludzi sa miliony. Ludzi ktorzy musza kupic lokal/
        Poki popyt na mieszkania przewaza podaz ceny beda przynajmniej na stabilnym
        poziomie. ...jedyny ratunek to wprowadzenie duzej ilosci mieszkan na rynek co
        raczej malo realne w najblizszych latach. Co wiecej, wzrost jakosci zycia
        sprowokuje wzrost demograficzny. Wiecej dzieci sie rodzi a te dzieci rowniez
        gdzies beda mieszkac

        Z wlasnej dzialki, ceny domow beda nadal rosnac szybko, jest to zwiazane z duza
        oplacalnoscia w stosunku do blokow. Ceny za m2 praktycznie sie zrownaly.

    • Gość: ego Re: Co w gospodarce piszczy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.07.07, 11:24
      Pisze na zamowienie,za to mu plaaca.Sa to subiektywne odczucia piszacego.Tak
      moze kazdy napisac.To nie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia.Wiele spraw waznych
      pominieto.Wszyscy jasnowidzacy ekonomisci tak polscy jak i europejscy nie
      przewidzieli co nastapi w gospodarce nawet w ciagu trzech i wiecej lat.Pisza w
      interesie tych lobby,ktore go utrzymuje.Pamietajmy,ze to kapitalizm,gdzie rzadzi
      pieniadz i przemoc.
    • Gość: black blebleble, gronicki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 12:33
      od dwóch lat są stale niepokojące wieści dla gospodarki. Zmieniają sie tylko
      autorzy tych wieści. No gdzie jest Gadomski, piewca ostatecznego krachu, ogon
      podwinął i pewno tankuje. Co ten komuch może wiedzieć, jak był ministram był 1%
      wzrostu, ale niepokojących wieści nie było.
    • Gość: Jarek Doradca Ministra od dziury budżetowej IP: 212.160.172.* 26.07.07, 12:37
      Wszyscy pamiętamy ogromną dziurę budżetowa za rządów Ministra Belki, więc jego
      doradca jest najmniej odpowiednią osobą, aby wypowiadać się na tematy
      gospodarki. Co za kretyn zgodził się na publikacje tego bubla.
    • Gość: kot Minister finasów w rzadzie Belki,wszystko tłumaczy IP: *.daminet.pl 26.07.07, 13:36
      qwe
    • Gość: pikus Pik IP: *.jpdarchitects.ie 26.07.07, 15:00
      Pi(e)kne, staropolskie slowo.
      I jak brzmi! Gdzie tam zwyklemu "szczytowi" do PIKu.

      (cykl inwestycyjny nie przekroczył jeszcze "piku")

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka