Dodaj do ulubionych

Dochody z giełdy i podatek małżonków

IP: *.gazeta.pl 03.07.03, 17:08
Paranoja !
Przy pomocy tej łamigłówki napędzi się fiskusowi parę groszy
więcej. Nie potrafię wyliczyć ile i myślę, że poborcy i doradcy
podatkowi, których zaczęła straszyć perspektywa uproszczenia
systemu podatkowego, odetchną z ulgą. Będzie robota. Jest w tym
pomyśle jakaś niesympatyczna, upierdliwa małostkowość, sed
pecunia non olet.
Obserwuj wątek
    • Gość: Krzych Re: Uwaga a jak ze stratami. IP: *.adsl.highway.telekom.at 03.07.03, 18:11
      To milo ze redakcja tak sie interesuje dochodami. Bardzo bym
      jednak prosil o wyjasnienie kwestii konsekwencji podatkowych
      osiagnietej straty. Jest to na gieldzie tak samo normalne jak i
      zyski.
      • Gość: Krzych 2 Re: Uwaga a jak ze stratami. Strzał w 10! IP: *.crowley.pl 03.07.03, 22:07
        Gość portalu: Krzych napisał(a):

        > To milo ze redakcja tak sie interesuje dochodami. Bardzo bym
        > jednak prosil o wyjasnienie kwestii konsekwencji podatkowych
        > osiagnietej straty. Jest to na gieldzie tak samo normalne jak i
        > zyski.
        >> Tez jestem Krzych ale 2 i mam takie samo zdanie. Choc wielu ludzi(naiwnych)
        sadzi że Giełda to maszynka do wytwarzania pieniedzy i wytwarza ona ZYSK.
        Giełda wytwarza ZERO ale m\na minusie. Suma wygranych jest niższa(o koszy) od
        wygranych.
        >> Jak podatek od zysków to i rekompensata od strat
        • Gość: Krych 1 Re:Do Krzycha 2/ Straty/ IP: *.adsl.highway.telekom.at 04.07.03, 06:46
          Z zerem bym sie niezupelnie zgodzil.Wystarczy spojerzec
          dlugookresowo na wskazniki.Chyba ze myslisz o grze czy
          spekulacji.Zreszta to naturalne ze z dzialalnosci gospodarczej
          powstaje przychod .Czlowiek sie rodzi nagi ,a odchodzac cos
          zostawia .Jednak gdy straty /koszty/to moj pech a zyskami mam
          sie dzielic to dziekuje i zabieram zabawki.
          • Gość: Ra Re:Do Krzycha 2/ Straty/ IP: *.lukas.com.pl 04.07.03, 09:20
            ehhemm, zdaje się, że prawda jest troszkę bardziej niekorzystna.
            Mowa jest nie o _zysku_ z akcji ale o _przychodach_ ze sprzedaży
            czyli nawet ja kupisz akcje po 100,- a sprzedaż po 50,- to
            zapłacisz podatek od tych 50,- a nie 50-100=-50 czyli 0.
    • Gość: 3,1415 Trzeba zarobić na nowe samochody dla urzędasów IP: *.dami.pl 03.07.03, 20:48
      Przecież w przyszłym roku każde z ministerstw chce sobie kupić
      nowe samochody - te które kupił Łapiński i inni to już stare
      fury i wstyd nimi jeździć.
      Płacićc chołota podatki - jakiś ulg rodzinnych się wam
      zachciało?!!!
    • Gość: PaBlo Re: Dochody z giełdy i podatek małżonków IP: *.tele2.pl 04.07.03, 08:12
      Proszę o wyjaśnienie: Jak oblicza się podatek - od zysków z giełdy (tak jak od
      zysków z lokat bankowych), czy od przychodów? Jeżeli od zysków, to co zrobić,
      jeżeli mamy stratę np. kupiliśmy akcji za 100 zł, sprzedaliśmy za 50 zł? Bo w
      przypadku podatku od przychodów (np. sprzedaż akcji) to nie dość, że
      straciliśmy na inwestycji, to fiskus nam jeszcze dodatkowo dołoży!
    • Gość: Palant Re: Dochody z gie?dy i podatek ma?z˙onków IP: *.sympatico.ca 05.07.03, 16:18
      Gos´c´ portalu: kontroler napisa?(a):

      > Paranoja !

      Tak, od czasow rewolucji i cudu nad Wislom mam takie odczucie, hehe ...
    • Gość: Hydraulik MINFIN DALEJ ODPORNE NA WIEDZĘ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.03, 18:05
      A ja pamiętam jeszcze czasy, jak za tzw. "pierwszego Kołodki" wprowadzono
      podatek giełdowy w formie podatku obrotowego, 0,2% od transakcji - potem
      okazało się, że koszty jego ściągnięcia przewyższają wielkość wpływu i sam
      jego "tfurca", Grześ K. rakiem się z pomysłu wycofywał.
      Tym razem też tak może być, choć pomysłodawca i "tfurca" podatku giełdowego już
      w MinFinie nie siedzi.
      Zasada - najpierw wprowadźmy podatek, a potem zobaczymy, czy to się wogóle
      opłaca nadal króluje w łebkach minfinków....a fiasko poprzedniego projektu
      każdego powinno było czegoś nauczyć.
      No cóż - wiedzoodporność minfinków jest zaiste zadziwiająca!!! I podobno w tym
      resorcie większość jest po studiach ekonomicznych i prawniczych!!!
      Musieli się jednak uczyć na jakichś tajnych kompletach....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka