Dodaj do ulubionych

Nagrywać rozmowy z doradcami?

27.06.14, 12:14
Taki pomysł zgłasza jeden z internautów w komentarzu do bloga red.Samcika na temat stosowania bankowego missellingu na osobach w podeszłym wieku:


otwieramkontopl 2014/06/26 14:00:12

Rozmowy z doradcami klientów w bankach powinny być nagrywane...

Zgoda, plany sprzedażowe są okrutne i jeśli pracownik ich nie "wyrobi", straci pracę. Tyle, że nie można mówić o "bezpiecznej lokacie", a podsuwać klientowi dokumenty dot. inwestycji w obligację strukturyzowaną. Kompletny brak sumienia i jakiejkolwiek etyki.

Ciekawe jest też to, że Citi Handlowy tak chętnie udziela informacji osobie trzeciej (p. Maciejowi) informacji o tym, że dany klient inwestował w to czym tamto w przeszłości osiągając taki, czy inny zysk/stratę. Te dane nie są przypadkiem chronione tajemnicą bankową?
Czy też p. Maciej uzyskał jakieś pełnomocnictwo, dlatego miał dostęp do danych?

A wracając do sedna sprawy... Nie ma możliwości udowodnienia, że doradca w banku poinformował klienta o ryzyku, że rozmawiali o wszystkim, o czym mieli rozmawiać. Tym samym jeśli w "papierach się zgadza" - pan Stanisław [chyba] może pożegnać się z wizją odzyskania pieniędzy.
Przy czym w tej sytuacji Citi Handlowy zostaje sprowadzony do całej tej zgrai bankowców, którzy wciskają szkodliwe produkty nazywając je "bezpiecznymi lokatami". (Już nie wymieniając nazw.) sad


Wprawdzie opisywana sytuacja dotyczy Citi Handlowego, ale tacy nieetyczni sprzedawcy, pod presją planów w każdym banku postępują tak samo. Sama znam przypadek oferowania mojemu 86-letniemu tacie produktu dla niego nieodpowiedniego.Opisywałam to tutaj

Zarówno treść bloga jak i komentarze pod nim polecam szczególnie takim pracownikom banku jak Ramzesiq wg którego "... klienci muszą się czegoś nauczyć, nie licząc ciągle że ktoś ich będzie prowadził za rączkę. Muszą także ponosić konsekwencje swoich wyborów. Nikt ich do niczego nie zmusza".
Obserwuj wątek
    • ramzesiq Re: Nagrywać rozmowy z doradcami? 27.06.14, 13:14
      tylko w socjalizmie państwo uważało, że lepiej wie od obywateli co jest dla nich lepsze. Jeśli chce podjąć określoną decyzję to powinien mieć do tego prawo i później ponosić jej konsekwencje. pozytywne albo negatywne. My tak jak cała Unia tkwimy w socjalizmie i stąd pomysły by ktoś inny myślał za klienta. W ten sposób ludzi oducza się odpowiedzialności za ich życie. Co dla nikogo nie jest dobre. Tak jak mówi JKM dla tego by społeczeństwo było zdrowe potrzeba by słabsze jednostki ginęły. Okrutne, wiem, ale w pełni prawdziwe. Świat zawsze tak działał i przetrwał.

      Ps. linków nie otwieram. Troublemaker zbyt dużo "szkoleń" przeprowadził pokazując co na ich podstawie może zrobić.
      • zocha37 Re: Nagrywać rozmowy z doradcami? 27.06.14, 13:36
        ramzesiq napisał:

        >Tak jak mówi JKM dla tego by społeczeństwo było zdrowe potrzeba by słabsze
        > jednostki ginęły. Okrutne, wiem, ale w pełni prawdziwe. Świat zawsze tak działa
        > ł i przetrwał.

        I Ty zgodnie z dewizą swego idola JKM dzielnie pomagasz, na swój sposób, na jaki Ci pozwala bankowa korporacja w wyścigu szczurów realizować zasadę społecznego darwinizmu: "by społeczeństwo było zdrowe potrzeba by słabsze jednostki ginęły."
        Na szczęście tacy jak Ty to promil i w naszym społeczeństwie i w europejskiej cywilizacji i nie sądzę aby Wam się kiedykolwiek udało wyprać mózgi znacznej większości ludzi.
        • groch_z.kapusta Re: Nagrywać rozmowy z doradcami? 27.06.14, 13:58
          zocha37 napisała:

          > ramzesiq napisał:
          >
          > >Tak jak mówi JKM dla tego by społeczeństwo było zdrowe potrzeba by słabsze
          >
          > > jednostki ginęły. Okrutne, wiem, ale w pełni prawdziwe. Świat zawsze tak
          > działa
          > > ł i przetrwał.
          >
          > I Ty zgodnie z dewizą swego idola JKM dzielnie pomagasz, na swój sposób, na jak
          > i Ci pozwala bankowa korporacja w wyścigu szczurów realizować zasadę społeczneg
          > o darwinizmu: "by społeczeństwo było zdrowe potrzeba by słabsze jednostki ginęł
          > y."
          > Na szczęście tacy jak Ty to promil i w naszym społeczeństwie i w europejskiej c
          > ywilizacji i nie sądzę aby Wam się kiedykolwiek udało wyprać mózgi znacznej wię
          > kszości ludzi.

          Zocha, spójrz na ostatnie wyniki wyborów do europarlamentu i na aktualne sondaże. To już wcale nie taki promil. Jeszcze kilka taśm i KNP zdobędzie większość sad
          • zocha37 Re: Nagrywać rozmowy z doradcami? 27.06.14, 14:25
            groch_z.kapusta napisał:


            > Zocha, spójrz na ostatnie wyniki wyborów do europarlamentu i na aktualne sondaż
            > e. To już wcale nie taki promil. Jeszcze kilka taśm i KNP zdobędzie większość :
            > (

            Owszem różne śmieci mogą wypływać na fali kryzysu, który nadszedł z świata jak najbardziej wolnej gospodarki i wciąż kipi w głębinach dla większości z nas niewidzialnych,
            sprytnie maskowany wciąż może zagrozić w większej skali niż w latach 2007-2008,2011,
            ale to nie znaczy,że ludzie są samobójcami.Jedyne niebezpieczeństwo to marazm i zniechęcenie tych, którzy nie uczestniczą w wyborach.W ostatnich wyborach 20 mln ludzi zostało w domu i temu JKM zawdzięcza swój wynik.Zauważ jednak jak jest izolowany i on i reszta tych partyjek na forum UE, nie potrafią nawet między sobą się dogadać, tak wiele ich różni.
            Nienawidzę polityki i staram się od niej trzymać z daleka, poza uczestnictwem w wyborach.Propagowanie czegoś co nigdzie się nie sprawdziło to sobie można w klubach dyskusyjnych, a nie usiłować wprowadzać na żywych organizmach społecznych.
            • ramzesiq Re: Nagrywać rozmowy z doradcami? 27.06.14, 14:52
              zocha37 napisała:

              >Propagowanie czegoś co nigdzie się nie sprawdziło to sobie można w kl
              > ubach dyskusyjnych, a nie usiłować wprowadzać na żywych organizmach społecznych
              > .
              Śmieszna jesteś. Historia rozwoju ludzkości i postępu polega właśnie na tym, że w pewnym momencie ktoś decydował się na coś co wcześniej nie było realizowane. Gdyby ludzkość robiła tylko to co zawsze robią inni to świat nigdy by się nie rozwinął. Nikt nie zdecydował by się wynaleźć koła bo przecież wcześniej inni go nie używali. Kilka procent poparcia to już nie jest klub dyskusyjny. Stare elity się zużyły. Ludzi widzą że obecny świat się nie sprawdza. Wysokie podatki z których finansuje się lenistwo, składka zdrowotna przejadana prze innych a nie tych którzy potrzebują pomocy medycznej, haracz emerytalny, który nie daje w zamian prawie nic...To dłużej nie pociągnie. Państwa ma nie przeszkadzać. Ludzie sami sobie to wszystko co jest im potrzebne zorganizują.
              • troublemaker_next Re: Nagrywać rozmowy z doradcami? 27.06.14, 15:24
                ramzesiq napisał:

                > Śmieszna jesteś

                A Ty niegrzeczny smile

                > Historia rozwoju ludzkości i postępu polega właśnie na tym, że
                > w pewnym momencie ktoś decydował się na coś co wcześniej nie było realizowane

                Wiesz w ilu momentach, ilu ludzi decyduje się na coś, co wcześniej nie było realizowane? Wiesz jak mała część tych pomysłów jest trafiona? Ty chcesz dokonać rewolucji w społeczeństwie bo uważasz, że masz rację. A jeśli to ten jeden z wielu pomysłów, który właśnie się nie sprawdzi? Czy ryzyko przypadkiem nie jest za duże?
                Oczywiście na zmiany trzeba się decydować ale trzeba uwzględnić ryzyko, szczególnie dla innych.

                > Ludzie sami sobie to wszystko co jest im potrzebne zorganizują.

                Jasne. Maczetami... wink
                • ramzesiq Re: Nagrywać rozmowy z doradcami? 27.06.14, 15:33
                  troublemaker_next napisał:

                  > ramzesiq napisał:
                  >
                  > > Śmieszna jesteś
                  >
                  > A Ty niegrzeczny smile

                  Tak jak nie otwieram linków tak nie reaguję na zaczepianie wink


                  >Ty chcesz dokonać r
                  > ewolucji w społeczeństwie bo uważasz, że masz rację. A jeśli to ten jeden z wie
                  > lu pomysłów, który właśnie się nie sprawdzi? Czy ryzyko przypadkiem nie jest za
                  > duże?

                  Nie, nie dlatego że uważam że mam rację. Tylko dlatego, że uważam to za dobre rozwiązanie. Czy mam rację czy nie można się przekonać jedynie wtedy jak się takie rozwiązanie zastosuje w praktyce.

                  > Oczywiście na zmiany trzeba się decydować ale trzeba uwzględnić ryzyko, szczegó
                  > lnie dla innych.

                  Ryzyko dla innych? Czyli dla kogo. Zawsze ktoś zyskuje a ktoś traci. Patrząc na ryzyko na innych nigdy nic nie można byłoby zrobić, bo każda decyzja jest dla kogoś ryzykowna. Tak czy inaczej wszystko rozstrzyga się przy wyborach. Jak pomysły JKM poprze 51% to będą realizowane z powodu tego, że tak chciała większość.

                  > Jasne. Maczetami... wink

                  Niekoniecznie. Wystarczy kartka wyborcza big_grin

                  • zocha37 Re: Nagrywać rozmowy z doradcami? 27.06.14, 16:14
                    ramzesiq napisał:

                    > Nie, nie dlatego że uważam że mam rację. Tylko dlatego, że uważam to za dobre r
                    > ozwiązanie. Czy mam rację czy nie można się przekonać jedynie wtedy jak się ta
                    > kie rozwiązanie zastosuje w praktyce.

                    > Ryzyko dla innych? Czyli dla kogo. Zawsze ktoś zyskuje a ktoś traci. Patrząc na
                    > ryzyko na innych nigdy nic nie można byłoby zrobić, bo każda decyzja jest dla
                    > kogoś ryzykowna.


                    byli tacy w historii, którzy uważali, że ich poglądy to dobre rozwiązanie dla społeczeństw:
                    Marks i Engels wymyśli a Lenin wprowadził w życie big_grin

                    > Tak czy inaczej wszystko rozstrzyga się przy wyborach. Jak pom
                    > ysły JKM poprze 51% to będą realizowane z powodu tego, że tak chciała większość

                    Hitlera też wybrała większość, a ja mam nadzieję, że po dotychczasowych doświadczeniach historycznych ludzi o różnych poglądach łączy jednak zdrowy rozsądek i instynkt samozachowawczy, co nigdy nie pozwoli na dojście do władzy ludzi otumanionych takimi mrzonkami jak Twoje i Twojego idola.
                  • troublemaker_next Re: Nagrywać rozmowy z doradcami? 27.06.14, 16:15
                    ramzesiq napisał:

                    > Nie, nie dlatego że uważam że mam rację. Tylko dlatego, że uważam to za dobre r
                    > ozwiązanie.

                    Dlatego, dlatego smile Uważasz, że masz rację, że to dobre rozwiązanie smile

                    > Czy mam rację czy nie można się przekonać jedynie wtedy jak się ta
                    > kie rozwiązanie zastosuje w praktyce.

                    Zgadza się, ale to właśnie oznacza, że nie masz nic, co potwierdza Twoje przypuszczenia. W praktyce doświadczenie może Twoich tez nie potwierdzić. Stosowanie czegoś niesprawdzonego a decydującego o losie milionów ludzi nie jest dobrym pomysłem. Oczywiście można spróbować na mniejszą skalę lub stopniowo dążyć w kierunku tego co chcemy osiągnąć, to ograniczy ewentualne straty.

                    > Ryzyko dla innych? Czyli dla kogo. Zawsze ktoś zyskuje a ktoś traci. Patrząc na
                    > ryzyko na innych nigdy nic nie można byłoby zrobić, bo każda decyzja jest dla
                    > kogoś ryzykowna

                    Zapominasz, że są różne ryzyka. Wprowadzając nagle całkowicie nowy porządek świata ryzykujesz np. że ludzie zaczną masowo z maczetami latać i podrzynać sobie gardła. Niemożliwe? Przecież tego nie sprawdzałeś... więc możliwe wink Nasza niedoskonała dupokracja może się okazać mniej ryzykowna ze względu na rodzaj ryzyka. Osobiście wolę spotykać złodziei niż morderców z maczetami smile
      • troublemaker_next Re: Nagrywać rozmowy z doradcami? 27.06.14, 15:07
        ramzesiq napisał:

        > Ps. linków nie otwieram. Troublemaker zbyt dużo "szkoleń" przeprowadził pokazuj
        > ąc co na ich podstawie może zrobić.

        Szkoleń a nie "szkoleń" smile W banku zajmowałem się kiedyś właśnie szkoleniami z bezpieczeństwa. Mam lekkiego fioła na tym punkcie i stąd moje linki są czyste jak łza smile Nie zastawiam pułapek na ludzi, bo poza trollem_kreaturą link może kliknąć ktoś normalny a skrzywdzenia normalsa nie zaryzykuję wink

        Jeśli twierdzisz, że (niepewnych) linków nie otwierasz to jesteś w błędzie. Robisz to bardzo często. Ja na Twoim miejscu nie chwaliłbym się tak daleko posuniętą, techniczną ignorancją. Sorry za małą złośliwość ale Ty bez żadnej zachęty z mojej strony sam zacząłeś...
        • ramzesiq Re: Nagrywać rozmowy z doradcami? 27.06.14, 15:15
          troublemaker_next napisał:

          > Jeśli twierdzisz, że (niepewnych) linków nie otwierasz to jesteś w błędzie. Rob
          > isz to bardzo często. Ja na Twoim miejscu nie chwaliłbym się tak daleko posunię
          > tą, techniczną ignorancją. Sorry za małą złośliwość ale Ty bez żadnej zachęty z
          > mojej strony sam zacząłeś...
          >
          big_grinbig_grinbig_grin
    • kotwica110 Re: Nagrywać rozmowy z doradcami? 05.07.14, 22:36
      co do nagrywania to ja proponuję nagrywać przełożonych ,to zawsze będzie dowód na głupotę , chamstwo, niekompetencje i łamanie prawa w pkobp , drukujcie maile , te indywidua nie wiedzą jak się same wystawiają ,a jak zajdzie potrzeba to w sądzie będzie jak znalazł.
      • ramzesiq Uwaga na głupoty 06.07.14, 10:32
        kotwica110 napisał:

        > co do nagrywania to ja proponuję nagrywać przełożonych ,to zawsze będzie dowód
        > na głupotę , chamstwo, niekompetencje i łamanie prawa w pkobp , drukujcie mail
        > e , te indywidua nie wiedzą jak się same wystawiają ,a jak zajdzie potrzeba to
        > w sądzie będzie jak znalazł.

        "Dość powszechną praktyką w sprawach m.in. o rozwód jest wykorzystywanie nagrań rozmów małżonków, które stanowić mają o wyłącznej winie jednego z nich w rozkładzie pożycia pomiędzy nimi. Należy jednak bardzo uważnie podchodzić do tego typu środków dowodowych. Przede wszystkim osoba nagrywająca w podstępny sposób drugą stronę postępowania może zostać uznana za naruszającą tzw. zasady współżycia społecznego, gdy nagrany uprzednio materiał wykorzystuje przed sądem jako dowód w sprawie. W takiej sytuacji sąd orzekający powinien pominąć dowód uzyskany w ten sposób przy wydawaniu orzeczenia.

        Jeśli chodzi o wykorzystanie nagrania audio lub wideo bez zgody osoby nagrywanej, to przepisy postępowania karnego nie ograniczają możliwości wykorzystywania tego typu środków dowodowych. Do oceny sądu pozostanie ustalenie, czy dowód ten należy uznać za wiarygodny i czy powinno się na jego podstawie wydać stosowne orzeczenie. Należy jednakże podkreślić, iż coraz częściej dochodzą do głosu teoretycy prawa, którzy stwierdzają, iż dowód uzyskany bezprawnie przez organy ścigania może być uznany za niemożliwy do wykorzystania przed sądem, z uwagi na prawa obywateli wyznaczone przez przepisy Konstytucji RP, stanowiące iż organy państwa działają jedynie na podstawie i w granicach prawa. Coraz częściej widać przedmiotową tendencję również w wyrokach sądowych, dlatego też należy bardzo ostrożnie podchodzić do prób wykorzystywania materiałów dowodowych otrzymanych w sposób niezgodny z prawem."
        • dragomir6 Re: Uwaga na głupoty 06.07.14, 12:00
          To prawda, że nagrywanie kogoś bez jego zgody jest niezgodne z prawem i nie stanowi dowodu w sprawie. Z drugiej strony wydaje się, że niektórzy przełożeni doskonale o tym wiedzą i bezkarnie obrzucają pracownika inwektywami, a jeśli do tego nie ma świadków to i tak się tego nie udowodni
            • ramzesiq Re: Uwaga na głupoty 06.07.14, 14:42
              Pod Twoim linkiem znalazłem poniższy komentarz:
              "Jasne. Wniosłem do sądu kilkanaście tematów mobbingu i dyskryminacji. Sąd odrzucił dowody z nagrań, nie zezwolił wnieść absolutnie, odrzucił moje wnioski o przedstawienie przez pracodawcę dowodów z dokumentów, itp.
              Sprawę przegrałem a pracodawca dalej stosował to samo, przez 4,5 roku traktował mnie jak psa i celowo nakazywał innym podobnie.
              Ponadto, przez ok. 1,5 roku nie dawał mi żadnej pracy smile. Fajnie smile?
              Proszę posiedzieć nic nie robiąc i patrząc jak współpracownicy się wkur... na Ciebie, bo zapracowani po uszy i nie robią nic.
              To też Sąd odrzucił smile. "
          • zocha37 Re: Uwaga na głupoty 06.07.14, 15:22
            dragomir6 napisała:

            > To prawda, że nagrywanie kogoś bez jego zgody jest niezgodne z prawem i nie sta
            > nowi dowodu w sprawie. Z drugiej strony wydaje się, że niektórzy przełożeni dos
            > konale o tym wiedzą i bezkarnie obrzucają pracownika inwektywami, a jeśli do te
            > go nie ma świadków to i tak się tego nie udowodni

            Na forum prawnym pracownik banku opisał problem narzucania nierealnych planów i nacisków pracodawcy, a sam przygotowując się do "wojny" stawia na forum takie pytanie:

            "Na razie mam kilka nagrań, gdzie dyrektor regionalny uprawia typowy mobbing a dyrektor makroregionalny nakłania do nieetycznych praktyk (już branża sama w sobie jest mało etyczna ale jemu mało). Czy mogłyby być one wykorzystane w sądzie pracy, czy zostałyby uznane za "owoc zatrutego drzewa"? Czy podczas ewentualnej rozmowy nt. wypowiedzenia umowy warto zdradzić ten fakt, aby odpuścili, czy zaskoczyć ich w sądzie?"

            I odpowiedź moderatora :

            "To zależy od taktyki procesowej i określenia priorytetów.
            Zgłoszenie nagrań jako dowodu w sprawie będzie pewnie wymagało opinii biegłego w zakresie ewentualnego manipulowania nagraniem, oraz przedstawienia stenogramu wraz z przypisaniem konkretnych głosów do osób. Nie jest to nieosiągalne, ale wymaga powoływania biegłych, rozstania się z oryginałem nagrania i urządzeniem na którym nagrania dokonano - szczegóły na forum nowych technologii.
            Sugeruję zastanowić się, czy czasem wnoszenie każdorazowo zastrzeżeń do nakładanych planów sprzedażowych (najlepiej w formie mailowej, lub innej łatwej do udowodnienia) nie byłoby dobrym argumentem do zebrania dowodów na ich nierealność. "


            Jak ostatnio czytałam w GW na "14 mln spraw, tych związanych z mobbingiem było tylko 603. Wyroku na swoją korzyść doczekało się ledwie 25 poszkodowanych pracowników (ok. 4 proc.)"

            A konkluzja jest taka, że "w Polsce prawo nie chroni ofiar mobbingu w pracy, a sądy nie potrafią prowadzić takich spraw"

            Skoro bezradne są sądy, to może bardziej pomocna byłaby 4 władza wink
            Z nagraniami zwrócić się do mądrych dziennikarzy i upubliczniać materiały w formie stenogramów bez podawania szczegółów mogących zidentyfikować miejsce i głównych bohaterów, a upublicznianie treści i formy "motywowania" pracowników banku jest dla banku dotkliwszą karą niż zapłata w jednostkowych sprawach kilku do kilkunastu tysięcy złotych odszkodowania.
            • zocha37 Re: Uwaga na głupoty 24.07.14, 16:47
              "w Polsce prawo nie chroni ofiar mobbingu w pracy, a sądy nie potrafią prowadzić takich spraw"

              nawiązanie do powyższej konkluzji: Tekst linka

              "Ponadto przyczyną spadku liczby spraw o mobbing czy dyskryminację jest przewlekłość postępowań sądowych.

              – Trudno sobie wyobrazić, by osoba faktycznie chora, z ciężkimi doświadczeniami psychicznymi, była w stanie przejść kilkuletni proces sądowy – uważa Sławomir Paruch, radca prawny, partner w Kancelarii Raczkowski i Wspólnicy. – Niestety sądy nie są gospodarzami spraw i dopuszczają masę świadków i dowodów w obawie przed apelacją. To skutecznie wydłuża całe postępowanie. Dlatego spora część tego typu spraw ostatecznie kończy się ugodą stron – dodaje.

              Prawnicy zwracają też uwagę, że pracownikom trudno jest udowodnić, iż byli celem działań niezgodnych z prawem. Definicja mobbingu jest bowiem złożona i by wykazać nękanie w pracy i uzyskać z tego tytułu rekompensatę, musi łącznie współgrać kilka przesłanek."

              "– Generalnie polski wymiar sprawiedliwości ma problem z rekompensowaniem skutków utraty zdrowia. Widać to po tym, jak trudno jest uzyskać godziwe odszkodowanie i zadośćuczynienie za błędy lekarskie. A jeśli ktoś straci rękę czy został zakażony bakterią, to jakoś łatwiej jest uzmysłowić sądowi szkody. Mobbingowani są postrzegani przez sądy jak ofiary swoich własnych problemów emocjonalnych. Sądzę, że jeszcze przez wiele lat będą otrzymywać symboliczne pieniądze za doznane krzywdy – stwierdza Elżbieta Linowska."

              "Zauważa ona, że na zachodzie Europy jest inaczej, bo tam wymiar sprawiedliwości nie ma oporów, by przyznać ofierze nękania w miejscu zatrudnienia bardzo duże pieniądze od pracodawcy. Wysokie odszkodowania i zadośćuczynienia działają prewencyjnie i ukarany w przyszłości zrobi wszystko, by uniknąć kolejnych przypadków nękania w swojej firmie.

              – Nasze sądy trudno dostrzegają związek przyczynowy między działaniami pracodawcy a szkodą poniesioną przez podwładnego. Dlatego odszkodowania najczęściej ograniczają się do kilku pensji, co z reguły nie stanowi dla firmy dużego obciążenia – podkreśla Sławomir Paruch."

              I jeszcze mapka z liczbą spraw o odszkodowania za dyskryminację i mobbing kierowanych do sądu w 2013r.
        • troublemaker_next Co jest głupotą?? 07.07.14, 11:08
          @ramzesiq

          Na pewno nie jest głupotą to co pisze Kotwica:

          "co do nagrywania to ja proponuję nagrywać przełożonych ,to zawsze będzie dowód na głupotę , chamstwo, niekompetencje i łamanie prawa w pkobp"

          Pełna zgoda. Pod pewnymi warunkami, można nawet wykorzystać to w sądzie ale nie tylko... Zapominasz o wewnętrznych mechanizmach zwalczania mobbingu np. o słynnym whistleblowingu. Oni nie będą tak wybrzydzali jak sąd, jeśli dostarczysz im tego typu "taśmy" smile

          Nie wiem czy te procedury jeszcze w banku istnieją bo wątek, w którym Wafel to dokładnie opisywał, myląc się przy okazji co do mobbingu, a potem przyznając mi rację, został przez Myszową cenzurę usunięty - tutaj był. Mysza potwierdziła tym samym, że Jej forum jest antypracownicze.

          Dalej Kotwica pisze:

          "drukujcie maile , te indywidua nie wiedzą jak się same wystawiają ,a jak zajdzie potrzeba to w sądzie będzie jak znalazł."

          To bardzo ważne żeby w takich sprawach porozumiewać się z szefem na piśmie. Pytać, prosić o wyjaśnienie (grzecznie i lekko naiwnie, to gnida się nie zorientuje). Z własnego doświadczenia wiem, że samo pytanie na piśmie może takiego kogoś wyhamować. Drukować maile. Prowadzić tzw. dzienniczek. Zapisywać wszystkie okoliczności, daty, świadków (szczególnie obcych np. klientów). Im więcej szczegółów tym lepiej. Można o tym poczytać np. tutaj: www.mobbing.most.org.pl/porada_prawna.htm . Mały fragment:

          "W jaki sposób dokumentować? Przede wszystkim stworzyć jak najwięcej dokumentów pisanych. Świadkowie są przydatni w sądzie, ale nie można zbytnio na nich liczyć, bo każdy boi się pracodawcy o swoje miejsce pracy i nie chce zeznawać w sądzie. Nagrania na taśmie magnetofonowej są dopuszczalnym dowodem przed sądem, ale muszą być potwierdzone przez ekspertów, co trwa długo i jest kosztowne, więc na ten rodzaj dowodu też raczej nie liczmy. Pozostaje wytwarzanie dokumentów pisanych. Ze swoim prześladowcą, jeśli jest nim przełożony, trzeba komunikować się na piśmie. Pisemnie występować np. o wydanie polecenia na piśmie, jeśli ono wykracza poza zakres obowiązków lub mieści się w zakresie obowiązków, ale znacznie przekracza możliwości wykonania w czasie pracy, pisemnie zwracać się o przyczynę pozbawienia należnych świadczeń pieniężnych lub innych, pisemnie występować o potwierdzenie godzin nadliczbowych, jeśli nie są one odnotowane w ustalony w zakładzie sposób itd. Nieważne, czy przełożony odpowie na te pisma. Ważne, aby mieć dowód, że je od nas otrzymał np. poświadczenie przez sekretariat, nadanie listem poleconym itp."

          Zwróciłbym uwagę jeszcze na bardzo ważną sprawę. Lepiej być dyskryminowanym niż mobbingowanym tzn. lepiej skarżyć pracodawcę o dyskryminację niż o mobbing. Mobbing musi udowodnić pracownik a brak dyskryminacji pracodawca... wink
          • kotwica110 Re: Co jest głupotą?? 07.07.14, 20:33
            Ja mam na myśli nagrywanie przełożonych jak łamią prawo , ale nie robić studia nagrań, to zawsze będzie dowód w sądzie. jeśli sąd nie uzna nagrania (?) to i tak to będzie koniec kariery delikwenta w pko i wystawi firmie świadectwo. tylko głupi przełożony ,a niestety nie brakuje ich w pko, myśli ,że jest bezkarny, oj będzie niespodzianka.
            • zocha37 Re: Co jest głupotą?? 01.08.14, 16:39
              kotwica110 napisał:

              > Ja mam na myśli nagrywanie przełożonych jak łamią prawo , ale nie robić studia
              > nagrań, to zawsze będzie dowód w sądzie.

              Może coś się przyda pracownikom z bogatego asortymentu
              w celach "samoobrony" ? wink
              • troublemaker_next Re: Co jest głupotą?? 02.08.14, 11:31
                zocha37 napisała:

                > Może coś się przyda pracownikom z bogatego asor
                > tymentu
                > w celach "samoobrony" ? wink

                O, na Traugutta to jest? W którym miejscu? Nie zauważyłem, muszę się lepiej rozglądać big_grin

                ...

                A, już wiem dlaczego, to za szpitalem wink W takie miejsce to już mało kto dociera wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka