Gość: aUthor
IP: *.eranet.pl
09.08.04, 10:35
Wczorajszy mecz z Lesznem poraz kolejny pokazał kto jest zawodowcem w
Polonii. Wyjadacze bydgoskiego toru w połowie zawodów zapomnieli jak się
jeździ. Bravo Klecha, który po jednym błędzie i upadku w następnym pojechał z
głową. Trzymał się krawężnika i nie ryzykwał wpadnięcia w koleinę na środku
toru czy pod bandą.
A, że w każdych warunkach można atakować i wyprzedzać udowodnili Jonnson z
Andym.