Tak jak Bungie: najpierw się sprzedali Microsoftowi aby mieć projekty i nie umrzeć, później się wykupiło jak już uzbierali na to kasę

aby...hmm...no właśnie nie wiem po co, skoro i tak rytm życia takiego studia wyznacza wydawca, jeśli oczywiście chce zlecać jeszcze temu studio gry.