Przy Heavy Rain czesto podkresla sie zzycie z postacia... Czy nie stad taka podnieta, ze ta gra to troche spotkanie ALONE in THE DARK czy ECSTATICI z grami FMV?
Czyli mieszanka wybuchowa, jesli chodzi o realizm. Zazwyczaj mamy tradycyjne lokacje z przygodowek, lub zwykle tpp w pelnym 3d- oba pozostawiaja pewne wrazenie zabawy lalkami. Przy roznych ujeciach kamery odczucia sa inne, nawet glupkowata Ecstatica zyskiwala nowy wymiar jesli chodzi o klimat.
A co z FMV ? Gestykulacja i mimika na poziomie filmu w czasie rozgrywki (a nie tylko w cutscenkach - choc FMV mozna tez rozumiec jako jedna wielka cutscenke

). Wiadomo co to zmienia.
Czym ta gra rozni sie, poza technologia, od starych gier FMV? Nie pamietam pierwszych reakcji na tego typu tytuly wtedy, ale pozniej szybko narzekano na mala interaktywnosc. Teraz nadeszly czasy, ze mozna wrocic do pomyslu, z ta roznica ze gracz sam kieruje postacia na planie. Wrocila filmowosc. Wrocilo zzycie - bo podobnie jak w przypadku filmu latwiej o poczucie obcowania z czyms realnym.
I znowu mozna zadac sobie pytanie, czy w przyszlosci bedziemy grac w filmy - video i granie zleje sie w jedno ? Wtedy sie nie udalo, teraz jak widac rezurekcja gatunku dostaje po 9.0...