kusiek 28.02.11, 02:00 To już dzisiaj dla wszystkich fanów filmów to wielka gratka Zapraszam na relacje: niebanalnyrecenzent.blogspot.com/2011/02/oscary-2011.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bakanin Re: Oscary 2011 28.02.11, 03:56 Fajnie,bardzo fajnie,ale jest coś takiego jak live stream.Po co mam czytać skoro mogę oglądać na żywo? Niebanalny i zapewne inny niż wszyscy.Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
kusiek Re: Oscary 2011 28.02.11, 13:02 bakanin- bo łatwo jest przeczytać relacje np na drugi dzień rano niż zarywać noc jak ktoś idzie następnego dnia do pracy/szkoły I powiedzmy że live stream jest mało legalny Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
toread Re: Oscary 2011 28.02.11, 10:18 Kobieta kaczka dostała Oskara? Foch... Jak kocham Aronofskiego to ten film mu nie wyszedł... Odpowiedz Link Zgłoś
tomiga Re: Oscary 2011 28.02.11, 12:11 Zgadzam sie ze nie wyszedl ten film Aronofskiemu. Szczegoly jak zwykle na moim blogu tomiga.wordpress.com/2011/02/02/czarny-labedz/ Co do pozostalych nagrod to i tak akademia wyszla obranna reka z nominacji. Zdecydowanie zabraklo Shutter Island w nominacjach. No i na szczescie ani incpecja ani labedz nie zgarnely wiekszosci oscarow (bo na to w przypadku glownych nagrod nie zaslugiwaly). Portman chyba dostala nie tyle za gre co za przygotowanie baletowe... bo nie sadze zeby konkurencja byla gorsza. Odpowiedz Link Zgłoś
kusiek Re: Oscary 2011 28.02.11, 12:59 Ja osobiście żałuje, że Tom Hooper dostał oscara. Całkowicie pojechali po nim w canal + twierdząc, że każdy z pozostałych nominowanych jest od niego lepszy. Co do Jak zostać królem to potwierdziły się oczekiwania wszystkich - akademia lubi takie historyjki. Liczyłem na The Social Network ale zawsze zostaje na pocieszenie najlepszy montaż, muzyka i scenariusz adaptowany. A jak wam się widzi zapoczątkowane rok temu "And The Oscar goes to: ", nie wolicie starego, dobrego " And The winner is: " ? Odpowiedz Link Zgłoś
tomiga Re: Oscary 2011 28.02.11, 16:30 Nie widzialem ani Fightera ani jak zostac krolem... ale tez uwazam ze Social Netowork mialby szanse na najlepszy film i rezyserie... fajnie nie ze doceniono soundtrack. Odpowiedz Link Zgłoś
turbogadkotick Re: Oscary 2011 28.02.11, 13:50 Przeczytałem Twoją recenzję i mam wątpliwości. wątpliwości odnośnie elementów "body horror" zawartych w filmie. Nie ukrywam, ja jestem jednym z tych, co film o balecie jako taki uważają za zbyt mało atrakcyjny aby poświęcić mu czas, więc filmem zainteresowałem się dopiero kiedy usłyszałem w recenzji Movie Boba z The Escapist Magazine, że elementy horroru "cielesnego" tam są. Z miejsca domyśliłem się, ze chodzi o symboliczne przedstawienie opętania rolą łabędzia, ale to nie istotne. Istotne jest to ile tej makabry w filmie właściwie jest? Spytam się wprost: czy są tam sceny rodem z "Muchy" lub "Coś", czy może mocne sceny są w ilościach śladowych? Ponadto: czy owe sceny są autentycznie mocne -tzn. przeznaczone dla ludzi nie tyle co o mocnych nerwach, co o mocnych żołądkach? Odpowiedz Link Zgłoś
tomiga Re: Oscary 2011 28.02.11, 16:25 To nie jest horror ale thriller psychologiczny (a przynajmniej tak byl okreslany w reklamach) od thrillera psychologicznego oczekuje innego sposobu wywolywania emocji niz "nagle wyskakiwanie czegos na bohatera" czy "odrazajacych scen rozpadu ciala" oczywiscie w klasycznych horrorach jest tego wiecej i bardziej naturalistyczne ale to nie ten gatunek ... a co do symoboliki... to symbole kojarza mi sie z czyms "nie doslowny" a u arronowskiego one sa baaardzo doslowne (kolory ubiorow bohaterow, skrzydala wyrastajace bohaterce, tatuaz u czarnego labedzia na plecach... gdzie tu symbolika... to doslownosc) oczywiscie jest to moja subiektywna opinia i ja generalnie nie przepadam za horrorami (chyba ze horrorem nazwiem dziecko rosmary polanskiego - ktory wg mnie jest bardziej wlasnie thrillerem psychologicznym Odpowiedz Link Zgłoś
turbogadkotick Re: Oscary 2011 28.02.11, 17:17 Zgadzam się z tym co napisałeś, teraz dostrzegam błąd w moim użyciu terminu :symboliczny", ale na pytania nie odpowiedziałeś... Odpowiedz Link Zgłoś
tomiga Re: Oscary 2011 28.02.11, 20:02 jezeli chodzi o wszechobecna juche i krwawe flaki (gore) to nie... ale sa moze nie tyle mocne... co nie koniecznie przyjemne Odpowiedz Link Zgłoś
dead.sparrow Re: Oscary 2011 28.02.11, 13:31 WTF?! True Grit bez zadnego Oskara?! Odpowiedz Link Zgłoś
ver Re: Oscary 2011 28.02.11, 13:39 Spory zawód... Jedyne, które mnie cieszą, to za muzykę i montaż Social Network. Incepcji nie widziałem. Odpowiedz Link Zgłoś
kusiek Re: Oscary 2011 28.02.11, 13:53 ver uwierz mi zdecydowanie jest co nadrobić Odpowiedz Link Zgłoś
kmh Re: Oscary 2011 28.02.11, 15:10 Byłem wczoraj na "Jak zostać królem" i choć film mi się podobał, to Oskar to dla niego za dużo za najlepszy film. Natomiast nagrody dla Firtha i Portman jak najbardziej zasłużone Odpowiedz Link Zgłoś
kusiek Re: Oscary 2011 28.02.11, 15:58 konrad, obejrzałem właśnie po raz drugi Jak zostać królem i jeszcze raz Social Network i naprawdę nie rozumiem dlaczego akademia głosowała na króla.<br /> Co do najbardziej trafionych oscarów to zdecydowanie Christian Bale za The Fightera - bardzo dobry film, również polecam Odpowiedz Link Zgłoś
jasiubc Re: Oscary 2011 28.02.11, 17:41 a ja nadal nie rozumiem dlaczego Oscara za muzykę dostał TSN a nie Incepcja, przecież Hans Zimmer odwalił taką rzetelną robotę że głowa mała. Odpowiedz Link Zgłoś
ver Re: Oscary 2011 28.02.11, 22:13 W TSN jest świetnie dopasowana do pulsującego rytmu tego filmu, co podkreśla też montaż. No i Trent Reznor nie robi fuszerki. Odpowiedz Link Zgłoś
kmh Re: Oscary 2011 03.03.11, 20:51 Ja w ogóle nie zapamiętałem ścieżki dźwiękowej z TSN, nawet zaraz po wyjściu z kina. Za to te wyjące syreny portowe z Incepcji pamiętam Odpowiedz Link Zgłoś
pabloz Re: Oscary 2011 28.02.11, 18:02 A bardziewna Incepcja cztery Oscary dostała. Cóż, Ameryka...dobrze chociaż, że tak jak w muzyce gala Grammy, tak i teraz ta nieszczęsna nagroda straciła na prestiżu. Odpowiedz Link Zgłoś
jasiubc Re: Oscary 2011 28.02.11, 21:54 @pabloz sorry stary ale bzdury piszesz, bo za efekty jak i za dźwięk należy się incepcji jak nikomu... Ja bym nawet dorzucił za muzykę (Zimmer ftw.) ale to moje skromne zdanie. Ale co tam, ilość najważniejsza, i w ogóle badziewne to jest. Odpowiedz Link Zgłoś