ringr
09.03.12, 21:48
Niedawno wziąłem się za kolejną grę z listy "weź wreszcie w to zagraj"- DE:HR- i po kilku godzinach wydaje mi się, że nie potrafię w to grać. Założyłem sobie, że będę starał się być niewykrywalny, a w ostateczności potraktuję paralizatorem albo ogłuszę. Tak dla ambicji. Szybko okazało się, że po prostu nie potrafię- na pierwszym piętrze na posterunku policji leży ciało na ciele, jakiś masowy grób (niekasowanie ciał rulz). Często korzystam z tego, że AI jest beznadziejne i po jakiejś akcji chowam się w szybie, żeby przeciwnicy trochę ochłonęli i uznali, że jednak mięli masowe zwidy. A w ostatnim czasie- nałogowo sejwuję.
A to wszystko w grze, która pretenduje do imitacji przyszłości. Gdzieś mi ten czar ucieka przez palce.
Straciłem dawną iskrę, czy może taka już jest mechanika ostatniego Deus Exa?