Gość: Gość Re: Piractwo to święta krowa IP: *.icpnet.pl 07.09.08, 16:46 Rynek PC nigdy nie upadnie... Takie firmy jak ATI/NVIDIA i INTEL/AMD poprostu na to nie pozwolą, tam kręcą się gigantyczne pięniądze, sami najprawdopodobniej płacą żeby firmy developerskie robiły gry (albo przynajmniej mocno dopłacają)... Przeciesz niema pirackich kart graficznych czy procesorów,płyt głównych,ramów itd... tak więc czy gracz który kupi ich karte graficzną czy procesor i czy gra w originałek czy pirata, to wymagania gry nie zmniejszają się... Tak więc dla tych firm nawet piractwo jest to na ręke , bo większość osób woli zapłacić za karte graficzną, średniej klasy niż kupic 4 oryginalne gry, nie prawdaż ?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c Re: Piractwo to święta krowa IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.08, 18:14 a tak przy okazji wspomnianego wypuszaczania nowego oprogramowania (co jakis czas rzecz jasna), przypomnialy mi sie reklamy proszkow do prania- niby poprzedni proszek usuwal juz wszystkie mozliwe palmy ale nowy ... no wlasnie co robi? to samo co poprzedni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arra Re: Piractwo to święta krowa IP: *.hsd1.il.comcast.net 07.09.08, 19:04 Kogo obchodza "straty" czy "zyski" producentow gier ? Jezeli wydaje im sie ze ktos ich "okrada" niech indywidualnie podaja do sadu te osobe. Dlaczego policja utrzymywana z moich podatkow ma ochraniac cudze interesiki ? Niech sobie wynajmuja prywatnych detektywow. Odpowiedz Link Zgłoś
tarura Re: Piractwo to święta krowa 07.09.08, 19:13 Rynek growy, święte krowy - ojczyzna polszczyzna - niedouki, psia mać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sleeper Re: Piractwo to święta krowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 19:59 Cóż, ja kupuję gry oryginalne w sporej ilości i bardzo często jestem zawiedziony. Torrenty gier ściągam bardzo rzadko, głównie właśnie dlatego, że jestem wkurzony tym, że znowu wydałem sporo pieniędzy na coś, co mi się zupełnie nie podobało. Co gorsza - ciężko polegać na recenzjach, bo albo ocierają się o reklamę, albo są nadmiernie entuzjastyczne, a oceny większych hiciorów rzadko kiedy schodzą poniżej te 75% obranej skali. Jeżeli w gruncie rzeczy prostackie gry typu Assassins Creed albo Lost Planet dostają bardzo wysokie oceny we wszystkich liczących się pismach, to na jakiej podstawie mam wybierać? Inna sprawa to kwestia, że samo piractwo w pewnym sensie nakierowuje strumień pieniędzy (oczywiście stosownie (i podejrzewam, że znacznie) odchudzony o to, co FAKTYCZNIE jest stratą dla producentów/twórców itd.) na tych twórców, którym udało się stworzyć dzieło naprawdę warte kupienia. Nie dotyczy to wprawdzie jeszcze przemysłu gier (mimo wszystko zdominowanego nadal przez produkcje przeznaczone dla młodszego odbiorcy - i nie mówię tu tylko o konsolowych młóćkach, ale nawet o dobrych grach, typu Mass Effect czy Fallouty - który raczej i tak nie paliłby się do wydawania pieniędzy na coś poważniejszego), ale w przypadku przemysłu muzycznego ma moim zdaniem bardzo ciekawy wpływ - twórcy, którzy w normalnych warunkach nigdy by nie byli dostrzeżeni, są odkrywani i doceniani. Podejrzewam, że takie wydarzenia jak Opener, Off czy jakikolwiek festiwal nakierowany na dany rodzaj muzyki w ogóle by się w Polsce nie odbyły, gdyby ludzie na potęgę nie ściągali z internetu muzyki (i prawdopodobnie za alternatywne odkrycie roku uznawanoby znany jedynie super-zaangażowanym muzycznie ludziom zespół System of a Down czy inny Kult). Trochę szkoda, że przemysł gier komputerowych jest mniewięcej na poziomie przemysłu filmowego z lat osiemdziesiątych, gdzie królują prostackie produkcje nastawione na młodzież i kidultsów. Ale przemysł filmowy się zmienił... gry też to czeka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fundak Re: Piractwo to święta krowa IP: *.debica140.tnp.pl 07.09.08, 20:35 Tylko gry z dobrym trybem sieciowym będą się sprzedawać w oryginałach. No bo ja bym nie dał 130 zł za 8 godzin gry (Crysis- tyle przynajmniej mojemu koledze zajęło przejście).Ale za to już za właściwie nieograniczony czas gry w X3 z przyjemnością dałem 40 zł. No i dało się. No i oczywiście też będą się sprzedawać gry z osobnymi specjalnymi kontrolerami. Chodzi mi tu o gitar hiroł (bolało mnie to 200 zł, oj bolało, ale warto). Ale jeżeli on tour będzie kosztować tyle co rock band (900 zł w jednym ze sklepów internetowych) to nie ma szans żebym tyle wydał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smurf Re: Piractwo to święta krowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 20:56 Problem polega na tym, że producenci gier itp.(w większości) nadal chcieliby sprzedawać je tak, jakby nie było Internetu, nagrywarek itp. Tymczasem dostęp do internetu (nawet w najgorszych zadupiach) zaczyna być traktowany jako podstawowe dobro cywilizacyjne, podstawowe dobro, do którego każdy ma prawo (tak jak do darmowej oświaty czy opieki zdrowotnej). Taka zmiana nastąpiła właściwie podczas jednej dekady. Niektóre firmy, a szczególnie wytwórnie muzyczne, nie mówiąc już o Microsofcie po prostu nie przystosowały się (pewnie specjalnie) do tych zmian. Sprawa oczywiście jest dużo, duuużo bardziej skomplikowana, ale już teraz wygrywają ci którzy umieją sprzedać się w sieci, bezpośrednio lub pośrednio zarobić na produkcie. Zaryzykuję stwierdzenie, że rynek np. gier (sic!) kręci się właśnie dzięki pirackim wersjom (o muzyce nie wspomnę). Gdyby nie możliwość pogrania w pirata wiele osób nie zdecydowałoby się nawet na zakup komputera (bo po co skoro nie stać ich nawet na Windowsa). Brak komputera = niebycie potencjalnym klientem wydawców gier. Nie przesadzam: mnóstwo moich znajomych kupiło swój pierwszy komputer właśnie po to, żeby sobie pograć. Ja osobiście doceniam producentów, którzy sprzedają swoje produkty przez internet: jako pliki do ściągnięcia, bez wydawania kasy na opakowania, dystrybucję, bez marży dla sprzedawców detalicznych. W tym widzę przyszłość (oczywiście nie każdy produkt da się tak sprzedać, ale dobrym przykładem jest sprzedaż lub legalizacja mp3). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doctor_Imp Re: Piractwo to święta krowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 21:01 Nigdy nic nie ściagam z torrentów ani innych tego typu serwisów... NIGDY ! Dla mnie piractwo zawsze pozostanie przestępstwem, kradzieżą, niezalężnie od strat jakie z jego powodu ponoszą producenci i twórcy gier. Gra jest owocem ich włąsnej pracy i mają prawo dyktowac za nią taka cenę jaka im się podoba. A w temacie dem i triali, jets jeszce coś takiego jak recenzje w czasopismach lub nawet na darmowych zinach. Można sobie poczytać, obejrzeć screeny, gameplaye, sprawdzić wymagania i już. Nie trzeba od razu kraść... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dunkan Re: Piractwo to święta krowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 21:01 Ehh kiedy wreszcie potanieją maszyny tkackie chętnie bym sobie kupił i robił szaliki...tzn kopiował (chyba). Niedawno zrobiłem sobie sos tatarski i włożyłem go do słoika SPOŁEmowskiego po sosie tatarskim. Mam tez zrobione korniszony w słoikach HEKTORA, i koncentrat pomidorowy zrobiony u babci w słoiku z Pudliszek. Mam pytanie czy łamie prawo robiąc takei przetwory? ; czy jest to wykonywanie czy kopiowanie czy piractwo?; dodam że wymieniam sie z sąsiadami tymi produktami : > (nie sprzedaje) czy gdybym robił abibasy(zwykle uznaje sie za podróby i masowo niszczy) i rozdawął je na ulicy lub wymieniał sie z sąsiadami(jak w przypadku P2P) za darmo to było by przestępstwo ? a co gdybym oszalał i robił tony abibasów na urzytek własny ? ps. nie słusznie Ortodoksyjni Ortograficy wstrzynaja takie wojny ..dobrze zęby wiedzieli żę kazdy jeżyk wciaż ewoluje i zawsze śmieszne będą słowa ``ustalaczy norm`` wobec tego procesu . Wszak kiedys mówiło sie i psiało inaczej dziwne zę teraz pisze sie i mówi nie zgodnie z tamtymi zasadami ortografi i pisowni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirek Re: Piractwo to święta krowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 22:13 Nie wzięliście jeszcze jednej danej, że część "piratów" pod wpływem ściągniętej kopii kupi oryginała bo chce mieć instrukcje i jakieś dodatki. Może gdyby wziąć to pod uwagę, to straty by się wyzerowały Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trzcina Re: Piractwo to święta krowa IP: *.cnb.com.pl 07.09.08, 22:17 Śmieszą mnie ludzie, którzy mówią, że można opisy, recenzje poczytać, popatrzeć na screeny w czasopismach. A jakbyście kupowali odkurzacz to byście się tylko na gazetkę reklamową popatrzyli i zaufali producentowi? Moim zdaniem producenci w dziwny sposób robią ludzi w konia (przynajmniej w Polsce), że nie można produktu sprawdzić przed kupnem. A potem spróbuj oddać rozpakowaną grę z powodu tego, że jest denna albo tnie się niemiłosiernie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamol Re: Piractwo to święta krowa IP: 195.117.57.* 07.09.08, 22:19 Dunkan - a ty te brednie wypisujesz w jakimś celu czy tak sobie? ;P Jakby ktoś był tępy jak kolega i nie rozumiał nadal na czym to polega - używając pirackiego (tj. bez nabycia odpowiedniej licencji użytkownika) oprogramowania, gry itd. popełniasz przestępstwo związane z naruszeniem czyjegoś prawa do tej właśnie własności intelektualnej (prawo autorskie, prawo własności przemysłowej - mniejsza o szczegóły) właśnie dlatego, że tej licencji nie nabyłeś tj. nie zapłaciłeś komuś, kto wymyślił używany przez ciebie produkt. Fizyczna postać danego "produktu" ma tu niewielkie znaczenie, kwestia dotyczy własności INETELEKTUALNEJ - wytworów ludzkiej myśli (jeśli ktoś nadal nie rozumie...) @arra - kogo obchodzą twoje prawa i dobre samopoczucie? Mnie wcale, ale ciebie prawo też ma chronić, podobnie jak interesy kogoś kto sprzedaje coś, co sam stworzył. Jeśli ci się nie podoba że producent żąda za to pieniędzy to zawsze masz alternatywę w postaci darmowego oprogramowania, różnych tam "oupen sorsów" itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mietex Re: Piractwo to święta krowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 22:34 Ciągnę grę i wywalam ją jako chlam po 30 minutach grania, jakie w tym piractwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mietex Re: Piractwo to święta krowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 22:37 Dotychczas gram w 2 gry: Silent HUnter 3 i Civilization 4, gdybym miał inne gry kupowac, które chciałbym w te 30 min. przetestować musiałbym miec z pół portfela Billa Gates'a, a to przecież głupota. Poza tym wxcale te ich niby świetne gry nuie są takie dobre, bo co to za miara, jeśli gra jest "dobra" dlatego, że każdy liść na drzeiwe ma własną fizykę ruchu. Przecie nie o to chodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smurf Re: Piractwo to święta krowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 23:02 Wydawcy gier bardziej (delikatnie mówiąc) "robią w konia" swoich klientów niż piraci wydawców gier. Ich nie obchodzi czy wypuszczają przyzwoity produkt, ważne żeby się sprzedał. Piractwo (ściąganie gier) nie jest przestępstwem (nie grozi za nie więzienie), przestępstwem jest ich udostępnianie za darmo bez zgody producenta. Prawa autorskie i zwykła przyzwoitość "kuleją" po obu stronach. Grę po części tworzą też gracze (lata praktyki, pomysły, sugestie, itp.), co nie upoważnia ich oczywiście do samoobsługi . W tej grze niestety nie chodzi o żadną moralność, ale o kasę (po obydwu stronach). Moralizatorskie argumenty są tu niestety nie na miejscu. realia do nich nie pasują. jeśli mamy rozliczać pod tym względem to obie strony, a nie tylko piratów. Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista Re: Piractwo to święta krowa 07.09.08, 23:07 karmol, ten artykuł nie jest o tym czy piracenie to przestępstwo. Tutaj dowodzi się, że piractwo nie generuje strat i szkód dla wytwórcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: screen Re: Piractwo to święta krowa IP: *.gprs.plus.pl 07.09.08, 23:31 Ja odpowiem tak: Jak mialem lat 12-19 kupowalem pirackie wydania np. zespolu Metallica. Sorry nie stac mnie bylo, na wywalenie fury pieniedzy na plyty. Zaczalem zarabiac, odkupilem w sklepie wszystkie pirackie wydania ktore mialem, wszystkie nowe wydania. Dodatkowo niedostepne w Polsce plyty kupilem w USA. Kilka razy dalem chlopakom zarobic rowniez dzieki zakupieniu biletow na ich koncerty. Wyszli na swoje mimo to, ze "piracilem". 12.09 wychodzi ich nowa plyta, od razu po pracy pobiegne do Empiku kupic! Aleeeee mam juz z torrentow sciagniete mp3. I co z tego?? Gry. Sciagnalem kilka gier ostatnio, pogralem 10 minut (slownie: DZIESIEC MINUT). Nigdy wiecej tego szmelcu nie tkne. Za to po przetestowaniu pirackich wersji Colonization, czy Europa Universalis, itp, itd poszedlem do sklepu po pudelkowa wersje. Jasne Moglem sobie demo sciagnac ;] Tyle ze moje pytanie brzmi. dlaczego gra Diablo III (akurat zajawka wyswietla mi sie na dole strony) w dniu premiery bedzie kosztowalo 129zl czy 159 zlotych, a za rok 49 zl, a za 3 lata 29zl? Gdyby nie ta bzdurna promocja, miliony wydawane na promocje, to gry w dniu premiery mozna wydawac tansze. Sluszena uwaga, po co kupowac kota w worku? Przetestuje sie gre, do kupie jak dobra. Dziwne, ze wiekszosc dobrych filmow stoi u mnie w DVD-boxach na polce (kupowanych nawet w dniu premiery na dvd, choc wiadomo ze za rok beda w supermarketach w promocji po 29 zł). Wszystkie dobre gry leza w oryginalnych pudelkach. Wszystkie plyty z muza, DVD z koncertami stoja na swoim miejscu. Chce do nich wracac!!! Beznadziejne filmy, walaja sie na divx na plytach wypalonych i sie kurza. Gry pokasowane z HDD. Mniej promocji i wciskania kota w worku, wiecej pomyslow, dbalosci o szczegoly i fabule Panowie Tworcy. P.S. Zarabiam to kupuje. Z muzykiem i tworca gier jest jak z dillerem narkotykow ;] Daj gratis dzialke, jak sie spodoba, to przyjde i kupie. Metallica mnie wciagnela i po plytach pirackich bule im teraz ciezke pieniadze. Zarobili podwojnie. A narobili wrzawy o napstera, ze ho ho Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wirus Re: Piractwo to święta krowa IP: *.chello.pl 07.09.08, 23:39 zgadzam się z treścią tego artykułu w 100%. jakkolwiek nie ściągam teraz gier - kiedyś robiłem to 'na potęgę'. do wielu nie było kiedyś wersji 'demo', a jak były - działały po prostu patologicznie. każdego 'pirata', w którego grałem kiedyś dłużej niż 15/20 minut (demo?) już dawno kupiłem (głównie w empiku). gdybym nie miał wtedy możliwości ściągania 'piratów' - dziś nie kupiłbym żadnej z tych gier... bo nawet nie wiedziałbym, że są (z budżetem powoli rosnącym od 250 do 800zł m/c nie było wtedy wykonalne kupowanie gier... ledwo starczyło na peceta... a i tak go formalnie nie kupiłem, tylko dostałem za wykonaną pracę...). piractwo nie jest dobre i generuje straty, ale to, co wydawcy podają jako kwotę tych strat jest bliżej -fi niż sci-. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Varg Re: Piractwo to święta krowa IP: *.acn.waw.pl 08.09.08, 00:26 Co to jest "rynek growy"? "Rynek gier" do qrvy nędzy, "redaktorki" od siedmiu boleści... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pingu Re: Piractwo to święta krowa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.09.08, 05:54 co to znaczy "analityk rynku growego"??? czy to znaczy ze dla portali agory pisza juz imigranci. trudno mi uwierzyc, ze polak moze rzucic takie kalectwo w pierwszym zdaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wt Re: Piractwo to święta krowa IP: 77.165.14.* 08.09.08, 06:49 Trochę z innej beczki.. Niedawno kupiłem sobie Age Of Empires III na Maca. Niestety, płyta w napędzie rzęzi. Działa, ale rzęzi. Mimo iż 100% danych jest na HDD i właściwie płyta mogłaby być niepotrzebna, ze względu na zabezpieczenia antypirackie muszę słuchać tego rzężenia. Czy jak zdobędę wersję spiraconą, to będzie niemoralne? Kiedyś uważano, że ponieważ niektóre kobiety się puszczają, to na wszelki wypadek należy "zabezpieczyć" wszystkie wyposażając je w urządzenia antypirackie nazywane pasami cnoty. Uzasadnienia bywały identyczne, jak broni się zabezpieczeń antypirackich i DRM. kiedy będziemy się z tego śmiać? Pasy cnoty od dawna w użyciue nie są, w dodatku samo pojęcie puszczania się zredefiniowano. Kiedy spotka to pojęcie piractwa komputerowego, i kiedy będziemy się z tego śmiać, jak z pasów cnoty dziś? Teraz się z tego śmiejemy. Czy zabezpieczenia antypirackie też kiedyś to spotka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: profesor miodek Re: Piractwo to święta krowa IP: *.aster.pl 08.09.08, 08:55 rynek growy ? moze aplikacjowy - autorze, korektorze do szkoly barany! Powinni wam ciac po wyplatach za takie babole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luukasz4 Re: Piractwo to święta krowa IP: *.med.uni-heidelberg.de 08.09.08, 08:58 "także była piracona na potęgę" W jezyku polskim pisze sie piratowana. (przepraszam za brak polskich znakow). Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka_02 Re: Piractwo to święta krowa 08.09.08, 09:18 jo groł w Crysis, gryfno gra, ściągłech z torryntów, a itak wszystko mi pyknie łaziło Odpowiedz Link Zgłoś