Gość: Gość Re: Perły z Lamusa 4: C64 IP: *.pools.arcor-ip.net 27.01.09, 11:50 ja mialem atarynke i komodrca ale wszystko wymiatala amiga z Shadow of the beast i Another world! Takiej muzyki, grafiki i grywalnosci nie osiagnely juz potem zadne inne gry. pc to juz tylko degeneracja prawdziwego swiata gier Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafi Re: Perły z Lamusa 4: C64 IP: *.tktel.tvk.wroc.pl 27.01.09, 12:48 Pamiętam C64 i te kolejne mistrzostwa świata w piłke w microproce soccer. To było to.. Odpowiedz Link Zgłoś
oko_obserwatora Re: Perły z Lamusa 4: C64 27.01.09, 13:07 @Gość: kat "c64 technicznie byl pod kazdym wzg gorszy od atari". Tutaj oczywiście można polemizować. Primo - układ dźwiękowy: tutaj raczej lepszy technicznie ten w komodzie. Secundo - możliwości w zakresie tzw. spritów: i tutaj znowu komoda (oczywiście to miało zastosowanie w grach). Tercjo - faktem jest, że na papierze Atari wyglądało lepiej co do rozdzielczości, palety barw, wyższe taktowanie procesora: z tym że z wykorzystaniem tego było już trudniej. Nie jestem dokładnie obeznany w tym temacie, ale wiem że i tak przecież nie można było z Atarynki naraz wydusić całej 256 kolorowej grafiki itp., itd, więc na koniec wyglądało to bardzo podobnie, a ponieważ zaawansowanych koderów było więcej na komodzie - to też zazwyczaj te same gry wyglądały ładniej na C64. Tutaj prosiłbym o informacje kogoś kto się na tym zna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czworak Re: Perły z Lamusa 4: C64 IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.09, 13:16 ZX Spektrum Ciagle super do kontroli kolejek PIKO (albo innych) Jakas firma w Anglii ciagle produkuje interfacy. Porownymalny z systemem Märklin Digitale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: achtol Re: Perły z Lamusa 4: C64 IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.09, 13:18 Wychowywalem sie na ZX Spektrum i nauczylem sie programowania na Sinclair Basic. Kosztowal wtedy 30 polskich pensji. Odpowiedz Link Zgłoś
oko_obserwatora Re: Perły z Lamusa 4: C64 27.01.09, 13:26 O potędze i ciągłym życiu komody świadczy też to że nawet w sieci obecne jest radio C64 - można sobie posłuchać pod adresem: www.slayradio.org/ Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof1259 Re: Perły z Lamusa 4: C64 27.01.09, 13:32 Życzę miłej zabawy posiadaczom Nokii z Symbianem... (tak, to działa!) koti.mbnet.fi/~haviital/index.shtml?projects_frodo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: Perły z Lamusa 4: C64 IP: *.cpe.marton.net.pl 27.01.09, 13:33 panie znawco esz piszac cos z pozycji jakoby osoby obeznanej w temacie wypadaloby zadbac o minimum rzetelnosci ,gra ta to power drift jedne z najwyzej ocenianych wyscigow na c-64 Odpowiedz Link Zgłoś
qba_ii Re: Perły z Lamusa 4: C64 27.01.09, 13:36 Jak czyutam te komentarze to az lezka w oku sie kreci stare dobre czasy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gleen Re: Perły z Lamusa 4: C64 IP: 195.216.115.* 27.01.09, 14:16 Atari nie miało turbo he he co za bzdury oczywiście że miało C64 używało lamerstwo do grania . Atari miało duuużo lepszy Basic no i po zakupie stacji dysków to już był wypas. Różnica jest taka że Atari było projektowane jako komputer ze stacją i dopiero ze stacją dysków zostawiało c64 w tyle i to sporo . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KrisWin Re: Perły z Lamusa 4: C64 IP: 212.160.172.* 27.01.09, 14:32 A pamiętacie to ? - Co to jest Atari ? - Coś pan ja nie jestem rolnikiem Odpowiedz Link Zgłoś
j_uk_dev Re: Perły z Lamusa 4: C64 27.01.09, 14:34 A pamięta ktoś audycje "z kosmosu"? Mam na myśli jak w radio nadawane były gry, taki pierwszy analogowy torrent. Nie tylko w Polsce to miało miejsce, ale i w innych krajach, gdzie C64 był popularny. Co do stacji dysków ( miałem 1541-II i dopiero grając w Elvirę odkryłem, że te dyskietki były dwustronne ), to też wczytywanie czegokolwiek bez turbo było ciężkie. Miałem cartridge Final III ( fajne GUI desktopowe miał, choć w praktyce raczej bezużyteczne, za to miał freezer, jak AR ) i tam właśnie dało się ładować wszystko w mgnieniu oka. Co do głośności napędu, no cóż szumiało. Ale to nic - powstał nawet edytor, który pozwaał na silniku tworzyć proste melodie i je odgrywał ( oczywiście wiadomo, co to oznaczało dla stacji dysków ). Pamiętam też C&A i cykl "Z pamiętnik artylerzysty", z którego właśnie uczyłem się asemblera i wszelkich tricków jak np. usunięcie ramki, FLI i podobne rzeczy. Z C&A nauczyłem się też jak wyrippować muzykę z dowolnej gry. Uczyli też grzebania w kodzie, co by podnieść sobie nieco statystyki czy dorobić nieśmiertelność - innymi słowy to był czas, gdy wielu programistów dzisiejszych zdecydowało o tym, co będą robić w życiu. @oko_obserwatora, technicznie rzeczywiście wydaje się jakby C64 był nieco niżej, ale demoscena C64 pchnęła go wystarczająco do limitów ( nadal to robi ), by zrekompensować nawet te 16 podstawowych kolorów. Generalnie w trybie tekstowym 16, "hires" to 2 kolory, a "multicolor" to 4 - jak widzisz, niewielkie to z pozoru możliwości. SID też nim został poznany nie wydawał się niezbyt atrakcyjny. Miał pamiętam fajny błąd związany z bankami pamięci, który pozwalał na stworzenie dodatkowego kanału "szumów". Obecnie została wypuszczona wersja C64 z kilkoma układami SID ( też dla scenowców i hobbystów w sumie ). Faktem jest na pewno, że programiści C64 byli lepiej wspierani przez czasopisma jak np. C&A i scena była lepiej zorganizowanym community niż w przypadku Atari. Stąd bardzo szybko okazało się, że C64 oferuje więcej niż Atari, bo programiści po prostu wiedzą o swojej platformie więcej, nawet to czego ( cytując C&A ) "producent nie przewidział". Naprawdę fajne to były czasy. Jakiś czas temu z kolegą z firmy pomyśleliśmy, że "co by można było zrobić na C64 mając całą teraźniejszą wiedzę na temat pisania gier i ogólnie programowania". Odpowiedz Link Zgłoś
oko_obserwatora Re: Perły z Lamusa 4: C64 27.01.09, 14:37 Gość: gleen Atari ze stacją było potęgą w porównaniu do c64? No nie sądzę - znajdź mi takie tytuły na Atari jak Iron Lord, Defender of the Crown, Pirates!, Last Ninja 1&2&3, Grand Prix Circuit, Test Drive 1&2, Fighter Bomber, Golden Axe, Microprose Soccer, Wings of Fury, Cabal itd. itp. - i sądzę że wszystko jasne w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
oko_obserwatora Re: Perły z Lamusa 4: C64 27.01.09, 14:42 @j_uk_dev Właśnie o tym piszę - wartość platformy to tak naprawdę jakość i ilość oprogramowania na nią. Cóż z tego że w teorii technicznie coś było lepsze jak nikt nie potrafił tego wykorzystać, a efekty uzyskane na technicznie gorszej platformie były zdecydowanie lepsze - patrz lista gier powyżej. Z tego co obecnie patrzyłem to Atarowcy dopiero teraz nauczyli się wyciskać ze swojej maszynki wszystko o czym producent nawet nie śnił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zamorano Re: Perły z Lamusa 4: C64 IP: *.128.udn.pl 27.01.09, 15:24 Wzruszające jest to, że ta wojna jest wieczna i nigdy się nie kończy... To jest Wietnam naszego pokolenia. Commodore vs. Atari... A sugerowanie, że przy wgrywaniu gry na C64 trzeba było wychodzić z pokoju jest lame... A wpadka z Robbo ponad przeciętne. Można takie rzeczy robić bardziej zawodowo. Sądziłem, że zostaniemy zaatakowani w zasilacz - grzejnik... Poza tym panowie nie szukajmy problemu tam gdzie go nie było. Przeciętny cartidge (np. z serii Black Box) miał program do strojenia głowic i turbo. Nie trzeba było nic wgrywać. Nie znałem nikogo kto nie miał by tego na cartridgu. C64 RULES Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adolfinio Re: Perły z Lamusa 4: C64 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 18:35 Fajnie, że ludzie jeszcze pamiętają o 8-bitowcach i z łezką w oku czytam posty atarowców i mydelniczkowców. Sam miałem Atari 800 XL i uważam ten sprzęt, wspólnie z Amisią i PSX za najlepszy sprzęt w historii. Posdrawiam wszystkich fanów klasycznych komputerów i konsol. A swoją drogą autor filmu faktycznie sie nie przyłożył. Świadczy to tylko o tym, że na pewno nie był jednym z nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bv Re: Perły z Lamusa 4: C64 IP: *.chello.pl 27.01.09, 23:39 Ja miałem Timexa i stroiłem głowicę na słuch Chociaż artykuł nie dotyczy bezpośrednio mojego komputerka to wielość niedociągnięć/przekłamań zdecydowanie usprawiedliwia - przynajmniej w moich oczach - tych forumowiczów, którym materiał się nie podobał. Wychodzi, ze autor coś słyszał, ale do koca nie wiedział o czym i wszystko wrzucił do jednego worka pod znak C64. Szkoda. Ciekawe jak wyglądałby materiał o Atari? Pewnie prawie tak samo, tylko zdjęcia kompów byłyby zmienione Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prezes Re: Perły z Lamusa 4: C64 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 20:13 Facet nie wie o czym mowi. Napedy tasmowe to najbezpieczniejszy nosnik danych - profesjonalne kopie zapasowe do dzisiaj sa robione tylko na tasmach magnetycznych. en.wikipedia.org/wiki/Digital_Data_Storage Poza tym pomylil c64 z atari - na zlomodorze nie trzeba bylo wychodzic z pokoju przy wczytywaniu. Nie mowiac o glosnej stacji dyskow. Odpowiedz Link Zgłoś
jurny_jerzy Re: Perły z Lamusa 4: C64 28.01.09, 20:29 @esz: Power Drift było kiepskie? Jedne z najlepszych wyścigów na C64, o ile nie najlepsze? No cóż, właśnie, cytując klasyka, po raz kolejny "zmarnowałeś okazję, by milczeć". @oko_obserwatora: dzięki za sprostowanie w sprawie Robbo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: odtzut Re: Perły z Lamusa 4: C64 IP: *.nplay.net.pl 30.01.09, 19:29 C64 to było coś - pamięta ktoś grę Flimbo Quest - świetna muzyka była w tej grze. Co do wczytywania gier - nie było tragedii, ale stroić trzeba było co jakiś czas. Pamiętam też, że jak sąsiad włączał tartak (mieszkałem na wsi), to nic się nie chciało wgrać (skoki napięcia były). Te czasy nie powrócą, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Usagi Re: Perły z Lamusa 4: C64 IP: *.lss.net.pl 08.06.09, 21:17 Ja ze dwa lata temu odratowałem od zgnicia na śmietniku 2 komodorce i 8bit atari. nie mogłem patrzec jak leżą w śmieciach. do strojenia głowicy często był programik na początku kaset, bodajże w późniejszych Black Boxach również. Ja miałem v8 z syntezatorem mowy. Mimo tego często był kłopot z odpowiednim narzędziem, mój kumpel wypracował dobrą technikę: cienki śrubokręt zrobił ze szprychy rowerowej, genialne. Względnie szybkie przegrywanie w magnetofonie z targowiska nie przynosiło dobrych rezultatów. Muzą się wszyscy jarali, zresztą melodie z tamtych kompów są bardzo melodyczne, dwa że SID wiecznie żywy! Kiedyś mi padł, bo przypadkiem odłączył mi się na żywca tape,l naprawa kosztowała 160 000 polskich starych złotych. c64 to był morderca mikrostyków w joyach, średnio co 3tyg. trzeba było naprawiać, na amidze już tak nie pękały (w tych samych dżojstikach zresztą). Ach ta syntezatorowa muzyka poważna z fox fight backa na przykład. Muzyczkę z Giany Sisters również dziś wolę w wersji c64. Prawdziwy, pełny emocji multiplayer tylko na 8-bitowcach, amigach i ewentualnie na pegazusach. Btw, pamiętam jak porównywałem super zaawansowaną grafikę c64 z kwadratami pegasusa . W tej grze leciało się samolotem nad wodą i trzeba było tak kierować, aby nie wlecieć na górzysty brzeg (w c64 poszarpany, w peg. kwadratowo prosty). Emulatory komodorca i amigi (bo tak szybciej) to niezbędna rzecz na hdd, czasem mnie nachodzi ochota. Szkoda, że dziecinnie, nieprzyszłościowo myśląc kasetę ze swoją basicową twórczością przeznaczyłem do nagrań, no ale przynajmniej mam na niej m. in. również nagrania amigowych utworków. Zaczynałem od zera. Load? Black box? press play on tape? TURBO? a cóż czytam? Miałem 9,10 lat. W 7mej klasie (12,5) przeszedłem na amigę, a jakbym wieki miał komodorca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ToKu Re: Perły z Lamusa 4: C64 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 11:18 Qurcze, pojawiło się nieco flejma, jak za starych (80-ych) dobrych lat (wtedy to się nazywało po prostu wojna) Uśmiałem się setnie czytając komentarze, też naprawiałem kumplom joysticki po decathlonie. Tą grę dajcie do pereł z lamusa - żadna inna tyle hardwaru nie zniszczyła z pewnością, każdy kto wówczas był graczem ją zna. Po za tym proponuję Death Match - gry na komputery 8 bitowe, przy czym musicie sobie kogoś wynająć do wytypowania "propozycji redakcji", bo z całym szcunkiem, ale wasza wiedza o komputerach i grach sprzed powiedzmy 1995 roku mocno kuleje. System Turbo na atari to był prawie standard, w końcowym okresie blisko połowa ludzi je miała - mówię o prowincjonalnym mazurskim miasteczku. W Olsztynie gry sprzedawali w Turbo i normalnie. W ogóle wówczas sprzedaż wyglądała w ten sposób, że brało się katalog, zaznaczało co się chce i za kilka godzin do odebrania były kasety z nagranymi wybranymi pozycjami. Ja Turbo nie instalowałem bo z graniem przerzuciłem się na NES, a do programowania system nagrywania był w zasadzie obojętny. Zgodzę się z którymś z przedmówców, że na Atari większy procent ludzi bawił się nie tylko grami - związane to chyba było faktycznie z "upierdliwością" wgrywania gier. Pozdrawiam kończąc znanym hasłem propagandowym: commodore - złomodore Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kromeck Re: Perły z Lamusa 4: C64 IP: *.in-addr.btopenworld.com 20.11.09, 18:15 Pamiętam taki cytat z listów do Secret Service (taka gazeta o grach): 'Gry na Atari były robione, są robione i będą robione'. Komentarz SS: 'A ziemia jest płaska i basta!' Sam miałem wtedy Spectrumnę więc mi się spodobało. Odpowiedz Link Zgłoś