Dodaj do ulubionych

Mount & Blade - poradnik

    • Gość: ese Mount & Blade - poradnik IP: *.xdsl.centertel.pl 12.09.09, 18:35
      zdadzam sie z DMG
    • Gość: ese Mount & Blade - poradnik IP: *.xdsl.centertel.pl 15.09.09, 20:14
      Umiejętności



      Zacznijmy może od umiejętności. Zależą one od poszczególnych zdolności czyli Siły, Zwinności (Zręczności), Inteligencji i Charyzmy. Siła wpływa na umiejętności typowo przydatne w ofensywie, czyli dostajemy bonus hp i możemy wziąć skilla typu żelazne ciało (kolejne dodatkowe hp) lub wzmocnić siłę ataku broni. Zwinność to przede wszystkim zdolności do posługiwania się bronią (dostajemy bonus 5 pkt. do skilli bitewnych czyli np. bronie dwuręczne albo łuki) a także umiejętności typu atletyka (szybsze poruszanie się pieszo) albo jeździectwo (możemy jeździć na lepszych koniach). Inteligencja to 1 punkt do rozdysponowania więcej w umiejętnościach i wpływ na takie skille jak inżynieria, pierwsza pomoc, odkrywanie ścieżek itp. Charyzma wreszcie daje nam możliwość dowodzenia jednym żołnierzem więcej oraz rozwoju skilli takich jak handel, dowodzenie i zarządzanie więźniami. Więcej jednostek pod swoje dowództwo dostaniemy też dzięki punktom Reputacji, którą to zdobywamy wygrywając bitwy (im nasze szanse mniejsze to tym większy zysk po zwycięstwie).



      W jaki sposób umiejętności nadrzędne wpływają na nasze skille? Otóż skill zależny od umiejętności może być rozwinięty do 1/3 punktów umiejętności. Czyli np. Jeśli mamy 12 charyzmy to dowodzenie możemy mieć na góra 4 poziomie. To, które umiejętności wybierzemy, zależy od naszego stylu gry. Ja wybierałem głównie zwinność (żeby mieć dobrego konia i na początku przydatna wydawała się możliwość darmowego podnoszenia skilla broni) a także inteligencję (umiejętności leczące pozwalające szybciej pozbierać się po bitwie, zarządzanie ekwipunkiem okazało się przydatne kiedy zacząłem plądrować wsie, bo dodawało więcej miejsca w ekwipunku, do tego taktyka dająca większe szanse wygrywania bitew, a na koniec ułatwiające pościgi i ucieczki wszelkie skille dotyczące tropienia czy wykrywania ścieżki) chociaż nade wszystko zbierałem charyzmę. Im bardziej nasza postać charyzmatyczna, tym więcej ludzi mamy w oddziale, a im większy oddział tym więcej elementów strategicznych, a sama gra przechodzi bardziej w historię o epickim rozmachu, zamiast zbioru przygód jakiegoś chłystka. Skille poprawią nam też drogie poradniki - książki które czasami uda się kupić w mieście.



      Jakie umiejętności bitewne wybrać? Ja wybierałem od początku bronie jednoręczne i kusznictwo. Takie wybory okazały się być błędne - po co bronie jednoręczne skoro wcale nie posługiwałem się tarczą? Po co kusznictwo skoro z kuszy korzystałem sporadycznie, tylko pod koniec większych bitew kiedy np. cała drużyna uganiała się za jednym ocalałym wrogiem po całym placu bitwy, bo skurczybyk uciekał na koniu i nikt nie mógł go dogonić i ciepnąć po głowie. Wtedy sięgałem po kuszę i starałem się zabić kolesia albo chociaż konia pod nim, ale często był z tym spory problem.



      Mieczem jednoręcznym dobrze się walczy na początku, ale po pewnym czasie okazało się że tak naprawdę najlepsze są niedocenione przeze mnie bronie drzewcowe. Nabyłem za jakiś tysiąc z kawałkiem glewię, czyli coś na kształt kosy osadzonej na sztorc, jak ta kosynierska (używałem tego jak kopii) ale ostre, świetnie walczyło się tym także pieszo. Otóż gdy chwycimy tą broń jadąc na koniku to po osiągnięciu pewnej prędkości ręka naszego rycerzyka sama ustawia się odpowiednio i wystarczy już tylko wjechać we wroga. Przy szarży dostajemy masakryczne bonusy do ataku, raz zdarzyło mi się pobić rekord ok. 400hp jednym ciosem (na wrogim koniu, pieszemu najwięcej chyba coś ponad 200). Poza tym jest to niesamowicie łatwe i daje sporą frajdę (oczywiście po 3000 przeciwniku jest już nudne, ale o wtórności pisałem w pierwszym artykule).



      Koń



      Ważną rzeczą podczas walki jest nasz koń. Ja sam doszedłem do Konia Bitewnego który charakteryzuje się dobrym pancerzem, jest wspaniały do szarży i ma sporo hp, przy czym jego szybkość i manewrowość są nadal na niezłym poziomie. Istnieje też Koń-czołg, ale tego nie znalazłem, podobno jest jednak zbyt skrajnie opancerzony, jak huknie to zabije, ale żeby huknąć musi się namęczyć. Trzeba uważać z naszym wierzchowcem, bo kiedy parę razy padnie nam podczas bitwy to najpierw stanie się kulawy (znacznie słabszy, mi się udało kiedyś zrobić taki myk, że trzymałem w ekwipunku kulawego Huntera (czyli średniego i niezłego konia) i po jakimś czasie wrócił do siebie) a potem może całkiem zdechnąć i trzeba będzie wysupłać kasę na nowego. Kolejna sprawa to nasi podopieczni - ja zawsze starałem się brać jak najlepszych wojaków do armii, na początku dobrze werbować tanich wojowników z wiosek i bohaterów spotykanych w karczmach (dają nam możliwość grzebania w swoim ekwipunku, ich umiejętności mogą oddziaływać na drużynę (np. lepiej wcisnąć komuś z drużyny znajdowanie ścieżek czy tropienie, a sobie wkładać w dowodzenie czy jazdę konną) no i są dosyć tani, przy czym nie umierają w bitwach tylko najwyżej leczą się potem przez 3 dni). W późniejszej fazie gry zostawiamy sobie przydatnych umiejętnościowo bohaterów na wysokich levelach oraz jak najlepszych wojowników. Jeśli zdobędziemy zamek to zostawiamy w nim hołotę-piechotę a sami pędzimy po mapie z konnicą. Konni są najlepsi tak w bitwach, jak i w zwyczajnym podróżowaniu. Jeśli nasz oddział jest złożony tylko z dobrych, konnych wojowników to pędzimy tak ze 2 razy szybciej niż z piechotą.



      Piechota




      Piechota za to jest jedynym wyjściem do szturmu na zamek. Kawaleria opuszczająca swoje wierzchowce traci sporo, ale takie Najemne Ostrza spisują się doskonale. Przy szturmie zawsze okazywało się że ja, w swojej ciężkiej zbroi i niskiej Atletyce poruszałem się jak żółw czy też czołg. Mimo to, jeśli udało mi się uniknąć ostrzału, gdy wparowałem z glewią między wrogów - ta gra powinna dostać znaczek +18. Rzeź, masakra czy też raczej masarnia, bo przeciwnicy krojeni na plasterki dostawali potężne ciosy. W zasadzie +18 nie ma, bo grafika nie jest zorientowana na pokazywanie wszystkiego co powinno się pojawić po tym ciosie. Jedyny problem leżał w mechanice gry - jednym machnięciem mogłem powalić chyba tylko jednego przeciwnika naraz, choćbym zahaczył i czterech. Mimo to, kiedy szturmowałem miasto (3 razy więcej obrońców niż w zamkach) i pierwsza faza bitwy rozegrała się na przedpolu murów i tak sam wyciąłem w pień pół wrogiej armii, sam tracąc jakieś 50% hp. Kusznicy ładowali broń kiedy nagle tracili głowę - zdarza się. Jeszcze ostrzej jest na wąskich murach - o ile ktoś nie zajdzie od tyłu to zwyczajnie zmieniamy się w rolnika i młócimy to zboże. Strzelców nigdy w tej grze nie preferowałem, chyba że konnych z Khergistanu. Może przydają się też przy obronie zamków, ale na zwykłym polu bitwy stanowią tylko drogie mięso armatnie.

    • Gość: ese Mount & Blade - poradnik IP: *.xdsl.centertel.pl 15.09.09, 20:15
      oto jedne z glupszych porad
    • Gość: Gość Mount & Blade - poradnik IP: 82.160.21.* 20.09.09, 11:01
      piechota
      zgrupowac się!

      łucznicy
      zgrupować się!

      piechota
      podejść dziesięc kroków!

      jeźdźcy
      za mną!


      super strategia jesli wróg ma duzo piechoty
    • Gość: pro :] Mount & Blade - poradnik IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.09.09, 01:19
      Ej... wezcie sobie zwiekrzcie poziom trudnosci, bo jak slysze opowiesci ze "wycinam pol armi", albo "jedna strzala wszystkich zabijam" to powiem jedno... zal :] No i co to za poradnik ktory sprawdza sie tylko na najnizszym poziomie trudnosci. Dajac sobie obrazenia na 100 giniesz od kilku ciosow nawet majac dobry pancerz. Cwaniacy :]
    • Gość: prusin Mount & Blade - poradnik IP: *.pruszcz.mm.pl 24.09.09, 21:47
      ja atakuje tak;
      -piechota najpierw za nią łucznicy
      -konnica za łucznikami albo gdzieś z boku(nie za daleko)
      Tera obrona
      -każe atakować wojakami łucznicy bronią wojaków
      -gdy podejdą do łuczników kawaleria atakuje
    • dawixen Mount & Blade - poradnik 10.10.09, 14:58
      ja w to nie dawno zaczelem grac ale mam w ciul najemnych ostrz mam ich 54 big_grin sa dobrzy mamy wojne z królestwem swadi ja bije wszystbo co jest swadi zabijam chłopów miszcze wioski karawany atakuje i jak lord z swadi ma do 60 gosci to atakuje narazie mam chelm za 5k zbroje za 23k buty za 11k boroń dobra i konia za 11k big_grin a jakich gosci jak znajdzesz w tawernach np.Rolf Kletchi Marind itd to mam 13 ta gra jest ZajeKu...Bista XD ale powiedzcie czy to dobrze ze mam Królestwo swadi na -100? XD i dobrze że atakuje wszystko co jest swadi?
    • dawixen Mount & Blade - poradnik 10.10.09, 15:03
      Prusin nawet dobra strategia ale masz slaby punkt jak konimi cie od tylu zajda GAME OVER ja tak raz miale zajebali mi kuszników i innych gosci co wala z dystansu
    • dawixen Mount & Blade - poradnik 10.10.09, 15:04
      I jeszcze jedno jak miec wlasne zamki albo przejanc wioske?
    • dawixen Mount & Blade - poradnik 10.10.09, 15:05
      zajerzyscie sie walcy z farmerami jak plondrujesz idziesz czly czas do tylu i bijesz oni gona strasznie szybko
    • Gość: Mistrz Mount & Blade - poradnik IP: 80.48.73.* 15.11.09, 19:33
      Co to jest poradnik jak dla mnie to sa wrażenia wyniesione z gry prze tego łebka co to pisał, i jak dla mnie to ten łepek nie nadaje sie do pisania poradników.Król nigdy nie daj miast ta jasne mi dał 1 a podbiłem tylko 1.
    • Gość: Nitral Mount & Blade - poradnik IP: *.adsl.inetia.pl 18.11.09, 14:42
      mój atak jest taki biegnie z kilkoma kawalerzystami i wyzynamy pól armi wroga zanim przyjdzie piechota
    • Gość: mountandblade Mount & Blade - poradnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.09, 14:08
      Prosze pomóżcie mam swój klucz seryjny wpisuje go (mam wlaczony internet)i piszez aktywacja niemozliwa pisa na maila : dryndus_10@tlen.pl z góry dzieki
    • Gość: Lord Akkarin Mount & Blade - poradnik IP: 94.75.121.* 09.01.10, 15:22
      akurat król może dać miasta,bo ja mam 3 veluca jeklaka(czy jakoś tam tak)i Curaw
    • Gość: Damian Mount & Blade - poradnik IP: 80.48.2.* 14.01.10, 20:54
      ja sam podbiłem całą plansze i ciągle mi się wyświetla że rebelianckie królestwo swadian wygrało
    • Gość: xyp Mount & Blade - poradnik IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.01.10, 22:37
      Swadianie to naród żyjący w centrum - są otoczeni, ale jednocześnie mogą w zasadzie atakować każdego, bo wszędzie blisko. Ich potęga to ciężka konnica, budzą we mnie skojarzenia z Rzeczpospolitą, która otoczona ze wszystkich stron trzymała się długo tłukąc wszystkich dookoła, a jej siła leżała przecież właśnie w kawalerii.

      - wojska swadiańskie mają tyle z polskich co i khergickie... oni przypominają raczej ciężko uzbrojone armie niemieckie albo ogólnie wojska zaciężne, z resztą sama nazwa Swadia kojarzy się raczej niemiecko, choćby Szwabiawink
    • Gość: Gość RybaPL Mount & Blade - poradnik IP: *.kalisz.mm.pl 06.02.10, 14:17
      fajna gierka pokonalem już 3 frakcje i nadal chce mi sie w to grać poki znowu niewroce do perfect world
    • Gość: gość Mount & Blade - poradnik IP: *.oitbd.pl 09.03.10, 15:42
      Ja uważam, że spore pole do popisu w Mount & Blade mają weterani tytułu Medieval II Total War. Dowodzi się tu co prawda małymi grupami żołnieży a nie potężną armią, ale zasady pozostają takie same. Oto kilka propozycji, dzięki którym można pobić wroga w polu taktycznie, niekoniecznie wdając się w bezpośrednią walkę (oczywiście angażując się w bitwie i eliminując osobiście kilku/kilkunastu przeciwników wziększamy swoje szanse) :
      1. Guzik prawda, że konnica w tej grze jest naj naj naj. Na otwartej przestrzeni może i tak, ale w lesie lub górach, terenach przeciętych rzekami jazdę można dosłownie zmasakrować. Na przykład : jeśli walczysz w terenie wyjątkowo górzystym przejdź w defensywę. Jazdę zsadź z koni. Piechotę i miotaczy ustaw w możliwie niajwyższym i stromym miejscu i rozkaż "utrzymać pozycję", ale nie na szczycie stoku lecz "troszkę niżej". Chodzi o to, aby miotacze mieli zawsze otwartą linię strzału, nawet jeśli przeciwnik jest praktycznie pionowo pod nami. Skutek : zanim wróg się do ciebie doczłapie, zostanie osłabiony przez łuczników a potem twoja piechota z łatwością rozkwasi przeciwnika kożystając z wojskowej zasady "kto jest wyżej ten ma łatwiej"
      2. Najlepsze są formacje wojskowe "uniwersalne" tzn. posiadające równomiernie różne typy żołnierzy. Wtedy cwany dowódca ma pole do popisu w każdym terenie a nie np. tylko w stepie samą konnicą. Na przykład : stary jak sama wojna manewr oskrzydlający. Ustawia się piechotę i strzelców w "utrzymaj pozycję". Kawaleria z tyłu za piechurami. Gdy wróg naciera na nas centralnie ruszamy konnicą i zataczamy półokrąg. W momencie gdy zetrze się piechota, my wpadamy konnicą w lewą lub prawą flanke przeciwnika. Ważne, aby konnica nie ruszyła zbyt szybko zaa piechoty bo wtedy przeciwnik może ruszyć na jazdę a nie piechotę, która pełni tu rolę "wabia". Efekt : 1)piechota wroga najpierw zatrzymuje się i rozpoczyna walkę z naszą piechotą, 2) z flanki wpada konnica, której piechota wroga nie atakuje bo walczy z nasza piechotą 3) nasza konnica przechodzi wzdłuż linii wroga - wpada jedną, wypada drugą stroną (dobry jeździec staranuje i wymłuci kilkunastu wrogów przy jednym takim rajdzie wzdłuż linii wroga)
    • Gość: Simon_mcKEY Mount & Blade - poradnik IP: 109.243.158.* 11.03.10, 10:11
      Koleś, który to pisał się nie znał na rzeczy.
      Widać, że pograł dwa popołudnia i nie nauczył się dobrze grać i tyle.
      Morał: jak się nie znasz na rzeczy to się nie wypowiadaj!
    • Gość: Gość Mount & Blade - poradnik IP: *.core.ynet.pl 12.03.10, 20:11

    • Gość: Kapec98 Mount & Blade - poradnik IP: *.core.ynet.pl 12.03.10, 20:32
      ja tam mam 34 lvl zbroje płytową ,twardy łuk wojenny ,konia bojowego ,zabójczej ostrości wielki miecz i skrzydlaty hełm . zostały mi do zdobycia 3 zamki z swadi bo przyłączyłem się do Lady Isoll z Suno .Fcześniej byłem z nordami (najlepsi jeśli nie walczą z kchegchitami.Mam 38 nordyckich huskarlów i gram od początku. Co do poradnika to tandeta (tyle to można dowiedzieć się na samym początku)i ten koleś co go pisał jest cienki.Najlepsi dla mnie są nordzi no i swadyni. Tarcze się przydają do walki z kchegchitami bo wszyscy mają łuki(kchegchici są nieźli w polu ale do oblężenia to cieniasy).Osobiście to lubie miecze(topory też)dwuręczne bo jak postać jest silna kładzie większość jednym cięciem.Co do przyłączania się do kogoś topoleczm na początek nordów(może nie mają kawalerii ale na piechotę wyżynają)a jak sie uzbiera liczną(około120 ludzi)i silnie uzbrojoną armie radze dołączyć siędo jakiegoś pretendęta do tronu(jak się odejdzie od nordów stosynki pozostają takie same).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka