Dodaj do ulubionych

Nie tylko hardcory

    • Gość: Garfield Re: Nie tylko hardcory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 22:01
      Też mi sięza bardzo nie podoba ten pomysł... indifferent w grze chodzi oto, żeby w niągrać, a nie przechodzić w "trybie demo"... smile
    • Gość: Gość Re: Nie tylko hardcory IP: *.is.net.pl 10.07.09, 22:19
      Skill jest ważny w grze multiplayer. Single player powinien być łatwy i przyjemny, z ewentualną opcją poziomu trudności "hard", gdzie wybierający tę opcję sam wiedziałby na co się decyduje.
    • Gość: zkacowany Re: Nie tylko hardcory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 22:32
      A gdzie wyrabianie skilla? Wideo mi nie potrzebne. stop-rewers-play. W multi gracze o takiej mentalności zostają wdeptani w ziemie.
      Miło spendzić czas bezstresowo pie.... to! Ja chce czuć krew, pot i wysiłek umysłowy.
      Zasada jest prosta albo oni albo ty. Im wieksze ryzyko tym większa frajda.
      Więc gracze zabijajcie, palcie wioski i bieszcie w posiadanie ich kobiety.
    • Gość: smk Re: Nie tylko hardcory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 22:38
      Według mnie bzdura, będzie tylko kusić do wykorzystania. Pamiętam jak kiedyś 2 tygodnie męczyłem się z wyścigiem w Mafii... gdy w końcu się udało prawie posr**em się z radości. I o to chodzi w grach a nie o jakieś przewijanie jak w filmie!
    • branza_gier Re: Nie tylko hardcory 10.07.09, 22:45
      @smk Właśnie tego się boję najbardziej. To będzie kusić, kusić i jeszcze raz kusić. A ta radość po zdobyciu jakiegoś celu w grze bezcenna. Najbardziej mnie nie pokoi, że jak na Wii się to przyjmie to inni pójdą w ich ślady. Na początku też się mówiło "eee kto by tam chciał machać tym wii pilotem przed ekranem" ostatnie targi E3 pokazały, że Xbox i PS też chcą mieć swoje Wii w ofercie sad
    • szczqcz Re: Nie tylko hardcory 10.07.09, 22:50
      Łojezusieńku, koniec świata dosłownie. P.... głupoty za przeproszeniem. Nie chcecie grać w proste gry? Grajcie w trudne. Takie też wychodzą. Chcecie więcej? Głosujcie portfelami.
    • Gość: Hastur Re: Nie tylko hardcory IP: 81.95.196.* 10.07.09, 23:44
      Nie wiem jaki jest sens robienia łatwych gier. Grając w łatwą grę naciska się te przyciski myszy i klawiatury i praktycznie jakby się nie naciskało to przechodzi się dalej. Gdzie tu wyzwanie? Oczywiście nie należy też przeginać w drugą stronę. Już dzisiaj mona powiedzieć, że normal to tj. kiedyś easy mode.
    • Gość: West Re: Nie tylko hardcory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 00:30
      Ale ja mam na to jedno wytłumaczenie: Robione są coraz łątwiejsze gry, by gracz szybko przeszedł jedną gre i biegł do sklepu po kolejną. Ja osobiście kupiłem rok temu konsole xbox lecz stare pokolenie, mam na swoim koncie zwyciężone gry jak i te których nie przeszedłem ponieważ poziom gry jest wyższy od mojego. Wole mieć świadomosć, że nie potrafie przejść gry niż właczyć takie gó... któe samo gre mi przejdzie.
    • Gość: Gość Re: Nie tylko hardcory IP: 217.149.254.* 11.07.09, 03:22
      "W najnowszym PoP KAKAŚ laska biega za mną"

      Drobny błąd... "Jakaś" miało chyba być.
    • Gość: Parylak Re: Nie tylko hardcory IP: *.chello.pl 11.07.09, 10:47
      No tak. Kiedyś gry były wyzwaniem i ta na poziomach easy potrafiło się zrobić gorąco. Pamiętam jak q2 na hardzie męczyłem, a jak się już udało to chwaliłem się każdemu znajomemu przez tydzień smile Tak samo Operation Flashpoint - na veteranie dawała mega saysfakcję, właśnie przez to, że była irracjonalnie trudna momentami. A teraz... Call of Duty 4 można przejść bez żadnego zgonu, w Crysis wystarczy poczekać parę sekund i jesteśmy zdrowi... Tylko czy ludzie będą pamiętać takie gry po latach? Czy za 10 lat wspomni ktokolwiek o CoD4? Na szczęście trafiają się perełki, ot choćby STALKER, którego przejście na najwyższym poziomie graniczy z czarną magią. Takie gry zapadają w pamięć i zawsze miło sobie o nich pogadać ("a pamiętasz poziom w elektrowni? jak rozwaliłeś hordę gości w pancerzach wspomaganych w sarkofagu? itp.")
    • Gość: huhus Re: Nie tylko hardcory IP: 62.148.81.* 11.07.09, 11:23
      Mi tam fakt "laski" w PoP-ie nie przeszkadza zbytnio (przynajmniej podczas walk z bossami-w momencie gdy cię ratuje, boss dąży się uleczyć, więc aż tak łatwo nie jest)

      A co do Wiedźmina-ludzie, mój ośmioletni kuzyn przeszedł całą tę grę*! A tu jakiś ciołek nie może pierwszego bossa ciapnąć, obwiniając za to producenta przy użyciu jakże pięknego słownictwa... Po prostu żenada.

      *i San Andreeas, i Vice City, iSaints Row 2, i Assasins Creed, i Fallout 3... Mogę tak wymieniać w nieskończoność smile
    • Gość: Aha Re: Nie tylko hardcory IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.09, 09:52
      don_wroc_love - tak, dla Ciebie NA SZCZESCIE coraz mniej trzeba myslec w codziennym zyciu. NA SZCZESCIE! Ciesz sie chwila, bracie, bo przeminie.
    • don_wroc_love Re: Nie tylko hardcory 13.07.09, 11:22
      @Aha

      jeśli dla Ciebie gry są całym życiem... cóż - współczuję ubogiego życia.

      może jak się oderwiesz od kompa, to zrozumiesz że poza nim jest wspaniały kolorowy świat z super grafiką i nie warto męczyć się z "ultrahipersuper" trudnymi grami wink
    • Gość: B Re: Nie tylko hardcory IP: *.pzeask.3s.pl 19.07.09, 17:36
      Co jak co, ale Bestia była najtrudniejszym do pokonania bossem w Wiedźminie. Za to król Gonu, ostatni boss, był cienki jak żebro bakterii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka