kropka
19.02.04, 22:37
jak juz niektórzy wiedzą, mam wnuka. Oczywiste, że wnuk jest najpiękniejszy,
najmądrzejszy, najzdolniejszy i w ogóle naj... na świecie i prosze mnie nie
próbowac przekonywać, że jest inaczej. To nic nie da.
Wnuk jest nadzwyczaj uzdolniony muzycznie, a babcia jest stworzona po to,
żeby z nią śpiewać. Tak to sobie chłopak ułożył. I dobrze.
Problem w tym, że repertuar mi się skończył. Piosenki Mazowsza mamy opanowane
do perfekcji. Kukułeczka kuka, konik co kopie, wiśta wio i prrrrrr!, jeże co
trzeszczą w haszczach też.
Potrzebujemy na gwałt piosenek o ptaszkach i zwierzaczkach. Muszą tirlać,
kwakać, kumkać, hauhałać, miałkać i co tam jeszcze robią ptaszki i
zwierzaczki. Im więcej tym lepiej.
Zwariowałam?
Poczekajcie, aż sami zostaniecie babciami i dziadkami. Pogadamy.
A teraz poproszę o piosenki. Słowa ważne, bo melodię jakąś sklecę w razie cóś.
wdzięczne ukłony od wnuka :-)