zmarznięta buddleja

05.04.10, 13:28
po tej zimie moja buddleja nie wypuściał jaszcze pączków. ściachałam ją do 40
cm nad ziemią i czekam ? co jeszcze mogę zrobić ?
    • edziakrys Re: zmarznięta buddleja 05.04.10, 14:41
      Moja też nie wypuściła i chyba już nie wypuści, a wstawiłam ją na zimę do szklarni:(
      Pogrzeb robię:(
      • waga40 Re: zmarznięta buddleja 05.04.10, 15:37
        ja się jeszcze łudzę, że może z korzenia ... ????
    • horpyna4 Re: zmarznięta buddleja 05.04.10, 16:04

      Czasem można długo czekać, jeżeli nowe pędy wybijają z głębi bryły
      korzeniowej. Nad ziemią możesz ciachnąć dużo krócej.
      • tamaryszek44 Re: zmarznięta buddleja 05.04.10, 16:26
        Racja, odbije z korzenia jak nadziemne pędy zmarzną. Ja mam inny problem i może coś poradzicie. Chodzi o jakiegoś grzyba? czy coś....
        Liście brązowieją od spodu, jakby rdza? Najpierw takie maleńkie kropeczki jakby farbą spryskane, potem tego coraz więcej i aż na zewnętrznej stronie widać. Usychają i opadają, a co do kwiatów, to jakby na kwitnienie to nie szkodzi, bo kwitnie dość bujnie i ładnie. Tylko te liście mają niewyjściowy wygląd. Czy to jakiś owad, czy grzyb? pryskałam i na to i na to i w odstępie kilku dni i niestety choroba nieprzerwanie postępuje całe lato i w sierpniu przy kwitnieniu, prawie cały dół krzewu jest bezlistny. Poradzicie?
        • obrobka_skrawaniem Re: zmarznięta buddleja 05.04.10, 17:06
          > Czy to jakiś owad, czy grzyb?

          Zwierze od grzyba odrozniamy po tym, ze to pierwsze sie na ogol rusza a to
          drugie zawsze sie nie rusza. Trzeba obejrzec dokladnie to cos, jak nie widac
          dobrze golym okiem to kupic lupe (w sklepach z chinszczyzna mozna ja nabyc za 3
          zl). I nie pryskac losowymi preparatami!
          • gabula777 Re: zmarznięta buddleja 05.04.10, 18:27
            Objawy wskazują na rdzę( chyba źdźbłowa, ale głowy nie dam) i najlepiej taki co
            roku chorujący egzemplarz wymienić na inny.Walka z tym grzybem w przypadku tak
            'krótkowiecznego' krzewu jak omżyn nie ma sensu.
            Żywotność tych krzewów wynosi ok.5 lat w zależności od gleby i stanowiska, a
            także odmiany.Z korzenia może odbić, ale wcale nie musi i jeśli na ok.40 cm nad
            ziemia nie ma pąków odnawiających to raczej nadaje się do wymiany na nowy
            egzemplarz.Są tanie łatwo dostępne i łatwo samemu ukorzeniać z sadzonek.
            • tamaryszek44 Re: zmarznięta buddleja 05.04.10, 18:33
              Jeśli rdza to czym pryskać i kiedy i co ile?
              Co do ukorzeniania sadzonek to ja kiedyś ułamałam niechcący zielony odrost wiosną i wsadziłam do ziemi i urósł, ale też chory.
            • obrobka_skrawaniem Re: zmarznięta buddleja 05.04.10, 19:08
              Rdza zdzblowa atakuje trawy i berberys.

              > najlepiej taki co roku chorujący egzemplarz wymienić na inny

              I ten inny juz nie bedzie chorowal?

              > Walka z tym grzybem w przypadku tak
              > 'krótkowiecznego' krzewu jak omżyn nie ma sensu.

              A jaki sens ma walka z chorobami tak krotkowiecznych roslin jak pszenica, ogorki
              czy pomidory?
              • waga40 Re: zmarznięta buddleja 17.04.10, 22:10
                dalej bussleja ani drgnie :(
                • mia72 Re: zmarznięta buddleja 17.04.10, 22:28
                  Moja niestety też;( Poza tym nie daje znaku życia hibiskus, a z
                  bylin ślaz piżmowy i liatra. Czy one maja jakieś szanse?
                  Nota bene przeżyła wysoka lobelia, która jest podobno nieodporna na
                  mróz, a także krokosmia. I bądź tu mądry...
                  • waga40 Re: zmarznięta buddleja 17.04.10, 22:37
                    a ja myslałam, że liatra jest 1-roczna ?
                    • gabula777 Re: zmarznięta buddleja 17.04.10, 23:14
                      Liatra nie jest jednoroczna, ale na cięższej glebie ginie co prawda nie w ciągu
                      roku, ale jednak.Wypuszcza same liście, a w następnym sezonie już się nie pojawia.
                  • przemoaj5 Re: zmarznięta buddleja 18.04.10, 13:28
                    SPOKONIE,
                    liatria wychodzi dość póżno z ziemi, hibiskus w maju.
                    dziś jestem po obchodzie ogrodu, liatira jest żywa ale siedzi w ziemi.


                    pj

                    • waga40 Re: zmarznięta buddleja 18.04.10, 14:51
                      ja ją w zeszłym roku miałam posianą w donicy, jak przyszła jesień zebrałam jej
                      nasiona, ale korzeni nie wyciągałam ....
                      • horpyna4 Re: zmarznięta buddleja 18.04.10, 15:58

                        Liatra bez problemu zimuje w przepuszczalnej ziemi. W bardziej
                        zwięzłej należy sadzić ją na wzniesieniu, lub na zboczu. Wtedy nie
                        gnije w stagnującej wodzie na przedwiośniu.
    • waga40 Re: zmarznięta buddleja 05.04.10, 19:43
      dzięki, nie sądziłam że ona jest taka krótkotrwała :( Będę czekać ... Dam jej
      jeszcze szansę. Wykopać zawsze mogę !.
    • szadoka Re: zmarznięta buddleja 19.04.10, 12:16
      moja tez wyglada jak martwy trup. Dziwne , bo miala ladny wysoki
      kopczyk z kompostu i wielka kupe sniegu na sobie.
      I pigwa mi padla chyba. Chociaz nad miesjcem szczepienia ( ok 0,5 cm
      nad) jest jakis zielony paczek. Zobaczymy co z tego wjdzie. Jak
      jarzebina to won,ale moze jednak pigwa ma taka wole zycia....
      • tamaryszek44 Re: zmarznięta buddleja 19.04.10, 17:34
        Moje obie dalej nic. Ani znaku życia i obawiam się, że zmarzły na amen.
        • edziakrys Re: zmarznięta buddleja 19.04.10, 20:20
          Też myślałam że liatra padochła, ale dziś wypatrzyłam malutką zieloność:) Będzie
          żyła:)
          Przypuszczałam,że wilczomlecz 'Fire Glow' nie przezyje zimy, a jednak wypuścił
          dość wcześnie. Tylko nędzny taki jakiś i zastanawiam się czy nie przesadzić do
          doniczki i wziąć na reanimację.
      • szadoka Re: zmarznięta buddleja 20.04.10, 20:21
        ha, a ja jednak mam zielonosc na budlei. Nedzna co prawda ale zawsze.
        • mia72 Re: zmarznięta buddleja 25.04.10, 15:35
          Liatra zdecydowała się jednak wyjść z ziemi, hibiskus jakby się
          nieco ożywił (mini pąki są), ale budleja nadal nic. I pewnie tak
          zostanie;(
          • waga40 Re: zmarznięta buddleja 06.05.10, 20:13
            moja buddleja odbiła od korzenia :), za to magnolie wykopałam (były 0,5 m ) oraz
            oliwniki, które okazały się bardzo ekspansywne, a takie mają ładne listki :((((
            • tamaryszek44 Re: zmarznięta buddleja 07.05.10, 11:22
              I moja z korzenia odbiła, ale ta druga nic.
Pełna wersja