danam
24.02.04, 18:42
W Waszych ogrodach nieśmiało pojawiają się oznaki wiosny, a w naszym, piaski
Sahary.
Tak, tak!
Wyszłam jak zwykle rano z jedzonkiem dla psa i ptasząt i co widzę? We
wszystkich zagłębieniach na śniegu rdzawy nalot.
Trochę mnie to zdziwiło, bo na ogół śnieg mamy bielutki, ale ponieważ ani
pies, ani koty, ani ptaszki nie reagowały „dziwnie”, pomyślałam, ze jakiś
kurz. Dopiero w Wiadomościach usłyszałam, że „nawiedziły” nas piaski z
pustyni.
Kto by pomyślał, że jesteśmy tak blisko „ciepełka”? :-)
Po wczorajszych i nocnych opadach znowu mamy czyściutko, bielutko, a
wyglądające zza chmur słoneczko uśmiecha się wesoło.
Drzewa udekorowane na biało, podwórko też w bieli, tylko „placyk” dla
ptaszków zieleni się mchem.
O zbliżającej się wiośnie świadczą jedynie wesołe „pogaduszki” sikorek i
nocne wędrówki naszych kotów.
Serdecznie pozdrawiam.
Danuta.