yoma 27.04.10, 11:37 niech mi spróbuje nie rosnąć. Ma kto? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
bei Re: Zafundowałam sobie cytryńca 27.04.10, 11:43 ...mam miec:) miałam kupic jesienia, pomyślałam, ze lepiej posadzic wiosną, i czekam na maj az kaskę dostanę. Na fotkach wygląda obłędnie- no i cała apteka w nim:) Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Zafundowałam sobie cytryńca 27.04.10, 11:52 Tylko pamiętaj, że on bardzo wcześnie zrzuca liście. Chyba już we wrześniu. Warto to uwzględnić, jeżeli ma być ozdobnym ozdobnym pnączem, a nie tylko sadowniczym. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Zafundowałam sobie cytryńca 27.04.10, 12:15 Ozdobnym, ale nie szkodzi, w towarzystwie wsadzony. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Zafundowałam sobie cytryńca 27.04.10, 12:30 Jak dobrze wiedzieć- o liściach- bałabym się, ze zachorował lub nie przyjął. YOMA- a przy czym go posadzisz? Jakie towarzystwo będzie miał obok? Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Zafundowałam sobie cytryńca 27.04.10, 12:44 Właśnie dlatego piszę. Bo jak coś nie ma liści w kwietniu, albo we wrześniu, to zaraz pojawia się pytanie "co mu jest?". Lepiej więc oszczędzać nerwy. No i właśnie powinien z tego powodu być w jakimś towarzystwie. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Zafundowałam sobie cytryńca 27.04.10, 13:26 Wkurzyłam się na ogniki, co rosną przy płocie i górą przemarzają. Koniec z obcinaniem badyli, cytryniec niech po nich lezie. Za płotem jest gałąź klonu jesionolistnego, a po mojej stronie jakieś brzózki, dzikie róże, berberysy i perełkowiec, nie mylić z perukowcem. Generalnie są przy płocie krzaczory kłujące, ogniki jednymi z nich. Odpowiedz Link Zgłoś
chynia Re: Zafundowałam sobie cytryńca 27.04.10, 21:38 A ja odwrotnie:cytryńca mam dawno{owocuje mi owszem,ale owoce jakoś mnie nie powalają}kupiłam sobie ognika.I tu mnie zmartwiłaś-ma on rosnąć,czerwienić się zimą,być reprezentacyjny,a nie wymarzać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Zafundowałam sobie cytryńca 27.04.10, 22:38 U mnie lokalny biegun zimna (prawie), może u ciebie lepiej :) Odpowiedz Link Zgłoś
chynia Re: Zafundowałam sobie cytryńca 27.04.10, 21:51 yoma napisała: > Wkurzyłam się na ogniki, co rosną przy płocie i górą przemarzają. Koniec z > obcinaniem badyli, cytryniec niech po nich lezie. Za płotem jest gałąź klonu > jesionolistnego, a po mojej stronie jakieś brzózki, dzikie róże, berberysy Yomo ,a zbierałaś kiedyś kapinogi?(to tak a propos korcipki) > perełkowiec, nie mylić z perukowcem. > > Generalnie są przy płocie krzaczory kłujące, ogniki jednymi z nich. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Zafundowałam sobie cytryńca 27.04.10, 22:40 Wlazłszy do gugla, znalazłam takie Rebellion wrote: ima li koji sa kapinog polja? Glupane, momci su kvartasi, ne pricaj svasta :D. Co zacz kapinoga? :) Odpowiedz Link Zgłoś
chynia Re: Zafundowałam sobie cytryńca 27.04.10, 23:30 U nas kapinogi to owoce dzikiej róży. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Zafundowałam sobie cytryńca 28.04.10, 09:48 Nie zbieram, wiszą na krzaku przez zimę, akcent kolorystyczny dając. Chociaż w tym roku było tyle śniegu, że dawały... od spodu. Co do samej dzikiej róży natomiast, kumpel robi z niej nalewkę i zaprawdę powiadam wam, nektar i ambrozja, bogowie olimpijscy takiej nie pijali. Sekretu pilnie strzeże, wiem tylko, że w skład wchodzi baaardzo dużo płatków... Odpowiedz Link Zgłoś