Dodaj do ulubionych

Od pepowiny do cipowiny...

IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 04.01.05, 13:22
Czyli, zycie faceta maltretowanego psychicznie przez baby, od mamuski poprzez
zone...i to podobno wszystko dzieki wielkiej milosci :)))

Prosze o wpisy, niestety mnie nie bedzie, bo zaliczam druga zmiane...ale
piszcie prosze :)))
Obserwuj wątek
    • Gość: Hubert Re: Od pepowiny do cipowiny... IP: *.chello.pl 04.01.05, 13:34
      Piszesz, bo chcesz zeby Cie jeszcze troche tu kobitki pomaltretowaly?

      Pozdrawiam Hubert
      • paco_lopez Re: Od pepowiny do cipowiny... 04.01.05, 13:52
        Nie. On sie użala. To jest bardzo wygodne i medialne, trudniej zaś rozwiazać
        ten problem.
        • rachela180 Re: Od pepowiny do cipowiny... 04.01.05, 13:57
          Kobiet się boi czy co?
          • paco_lopez Re: Od pepowiny do cipowiny... 04.01.05, 14:08
            Wiesz, moze to taki typ, któremu by przez myśl nie przyszlo, ze mozna z miłości
            wleźć na kogos i skakać po nim.
            • rachela180 Re: Od pepowiny do cipowiny... 04.01.05, 14:18
              A mozna, można, trzeba tylko wiedzieć jak to się robi ;)
    • Gość: shajo Re: Od pepowiny do cipowiny... IP: *.dip.t-dialin.net 04.01.05, 14:13
      ryba zla jest bo mu sie nawigator w bryce zepsol.
      a zon mowila,
      ,,po diabla ci ten nawigator,
      nie wystarczy mapa,,
      a on wywalil kupe forsy.
      wbrew malzonce!!!
      i teraz mu glupio ,
      bo zonusia(jak zwykle)miala racje,
      hi hi hi
    • kur-w-mor-pier Re: Od pepowiny do cipowiny... 04.01.05, 16:19
      u nasz w Aksarben nazywalim ta trajektorie "od pempala do dupala" albo " od
      pempasa do dupasa".
      • m.malone Re: Od pepowiny do cipowiny... 04.01.05, 22:46
        A jak dobry chirurg robi duze cięcie to sie nazywa: "od gardzieli do pierdzieli":)
        • kur-w-mor-pier Re: Od pepowiny do cipowiny... 04.01.05, 22:48
          m.malone napisał:

          > A jak dobry chirurg robi duze cięcie to sie nazywa: "od gardzieli do
          pierdzieli
          > ":)
          *********
          to nie chirurg tylko chlopaki od alka zarkawiego.
          • Gość: dzio Re: Od pepowiny do cipowiny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 22:50
            człowieku, przeraża mnie Twój "styl" i wrodzony takt.........
          • m.malone Re: Od pepowiny do cipowiny... 04.01.05, 22:50
            Eeee... Oni to chyba raczej poziomo dydu
            • kur-w-mor-pier Re: Od pepowiny do cipowiny... 04.01.05, 22:54
              m.malone napisał:

              > Eeee... Oni to chyba raczej poziomo dydu

              ********
              chiba ze im sie na grdyce obsliznie to juz wala az do prostaty
              • m.malone Re: Od pepowiny do cipowiny... 04.01.05, 22:55
                > chiba ze im sie na grdyce obsliznie to juz wala az do prostaty

                Zawsze cos pozytecznego:]
                • kur-w-mor-pier Re: Od pepowiny do cipowiny... 04.01.05, 22:58
                  m.malone napisał:

                  > > chiba ze im sie na grdyce obsliznie to juz wala az do prostaty
                  >
                  > Zawsze cos pozytecznego:]
                  ******
                  ano, zeby tylko nog nie poobcinali to sie jakos do apteki dondzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka