magze
16.05.10, 15:28
Czy uwierzycie...przezimowała mi rucola!!!!. W zeszłym roku kupiłam w markecie
rucolę w doniczce i posadziłam ją w olbrzymiej skrzynce, ustawionej przy
ścianie domu - na zewnątrz. Latem rucola zakwitła - parę kwiatów, zawiązały
się nasionka. Wiosną coś wzeszło- myślałam, że to były jakieś niepożądane
chwaściki. Część wykiełkowanych roślinek po prostu usunęłąm. Z kolei dużą kępę
czegoś zeszłorocznego( pełno podeschniętych badyli), w moim przekonaniu
dzwonków, jeszcze nie wyrywałam . Postanowiłam ją przenieść do donic z
kwiatami. Ku mojemu zdziwieniu ta odbijająca kępa, jak się okazało się ,
jest zeszłoroczną rucolą. Mam teraz dużą i dorodną kępę sałaty, która już
zabiera się do kwitnięcia oraz pełno malutkich niedawno wykiełkowanych rucolek.
To musi być jakaś zmutowana syberyjska odmiana. Przecież ja naprawdę niczego
nie zabezpieczyłam, a wszystkie zioła tj wieloletnia mięta , tymianek,
majeranek, melisa- wyginęły.