e-bilska
21.05.10, 13:27
Przeprowadziliśmy się na wieś, okolice lasów. Przygarnęliśmy 2 psy i
kota i tu zaczynają się schody. Jak to pogodzić z faktem, że kocham
wszystko co żyje i nie mogę się pogodzić z tym, że kotka (
zwłaszcza )ma instynkt łowiecki. Ostatnio miałam problem, bo
zabrałam jej pisklę sikorki, troszeczkę już opierzone,tylko nie wiem
czy to była bogatka czy modra, nie wiedziałam co zrobić i wsadziłam
do budki lęgowej, w której miała lęg modra. Po kilku dniach
zorientowałam się, że w konarze kasztana jest dziupla sikorki
bogatki i kiedy zabrałam kotce następne pisklę to już chyba
prawidłowo włożyłam do tej dziupli, a dziuplę zabezpieczyłam przed
kotem. Minęły może 2 dni i znalazłam na trawniku martwe pisklę, ale
to było chyba to pierwsze. Czy sikorka modra mogła wyrzucić z
gniazda nie jej pisklę? A może kotka znowu z jakiegoś gniazda
wyjęła, tylko nie zdążyłam jej zabrać. Co robić w takich
przypadkach? Wiem co powiecie, nie wypuszczać kota.Ale co robić z
takimi ptaszkami jeżeli to już się wydarzy? Tylko proszę nie bądżcie
złośliwi. Pozdrawiam serdecznie