se_nka0 24.06.10, 13:00 W sprzedaży. W Lidlu. Ma ktoś takie? Wygodne? Bo mam ochotę zakupić, nie zamoczyły by się. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hesperia1 Re: Od dziś - szpileczki ogrodnicze :) 24.06.10, 13:09 Ja mam.Wprawdzie nie z lidla.Fajne,praktyczne,wygodne,szybko czyszczące się.Jedna wada to te dziury przy podeszwie-ziemia włazi.Ale ogólnie polecam:) Odpowiedz Link Zgłoś
se_nka0 Re: Od dziś - szpileczki ogrodnicze :) 24.06.10, 13:12 Czyli, same zalety i jedna wada :) To zakupuję :) Odpowiedz Link Zgłoś
hesperia1 Re: Od dziś - szpileczki ogrodnicze :) 24.06.10, 13:17 Jak się nogi myje to da się z tym żyć;)Ja takich w kwiatki nie mam;( Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Od jutra - oficerki ogrodowe 24.06.10, 13:37 Mam takowe od 2 tygodni, w nich piasek wdzięcznie łachocze podeszwy, aż się o akupresurze przypomina... Leciuteńkie, tylko lekko zalatują nie do końca zwulkanizowanym plastykiem madeinczajnowym, kancero-, pono, gennym... Zobaczymy kiedy się im paseczek zerwie. Kiedy muszę coś przydeptać, pokopać, wejść w skopany zagonek - to lepiej jednak się sprawdzają te inne gumiaczki, z cholewką przynajmniej do kostek. Jak mają wyjmowaną wkładkę, to i w zimne dni, te śnieżne, można podłubać w ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Od dziś - szpileczki ogrodnicze :) 24.06.10, 14:48 Mam. Rzuciłam na strych. Nie sprawdziły się. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Od dziś - szpileczki ogrodnicze :) 24.06.10, 14:59 Śliczne - w kwiateczki:):) Miałam kiedys zwykłe klapeczki- bez palców- 7 pln wydanych na Kleparzu:) Zima lato biegałam w nich po domu, a latem dodatkowo do ogrodu- ilez to mycia, prań w pralce, moczenia w domestosie zniosły (w domesiu to po koszeniu- bo bardzo, a to bardzo przyjmowały barwę trawy) Zyły lat siedem i nagle jeden po praniu w suszarce zawieruszył się. Przeżył suszenie ale zmienił rozmiar- z 36 na 30. Drugi podazył za pierwszym do kosza- i tak to zostałam bez swojego obuwia BHP:( Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: Od dziś - szpileczki ogrodnicze :) 24.06.10, 14:58 ja mam różne, krótsze, dłuższe, w kwiatki, w panterke, do wyboru do koloru, z pięta i bez a i tak cale lato w ogrodzie w japonkach, reszta leży odłogiem i czeka na lepsze czasy :?. proszę tylko nie pytać o stan moich pięt, nie są to pięty wyjściowe w każdym bądź razie ;) à propos cudowne remedia na spękaną, nie dającą się domyć skórę na pietach ? chętnie poczytam :) Odpowiedz Link Zgłoś
hesperia1 Już służę pomocą 24.06.10, 15:14 Sposób mojej ciotki(wielkiej damy):aby pięty przypominały pupcię niemowlaka należy stópki moczyć w rzadkim krochmalu.Stóp nie wycieramy,pozwalamy aby krochmal wysechł.Potem krem,gruba warstwa,i skarpetki bawełniane:) Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: Już służę pomocą 24.06.10, 15:24 Hesperio, ale czy ciotka, wielka dama pieliła grządki w japonkach ? obawiam się, ze nie :? teraz, pół biedy, jest wściekle sucho ale jak popada to ja wcale nie zmieniam obuwia tylko grzęznę w błocku ;) a błocko się wżera i na dodatek wysusza skórę :/ zestaw szorująco-zdzierający mam ale co z tego :?. mam wrażenie, ze w moim przypadku krochmal niewiele by pomógł :( Odpowiedz Link Zgłoś
hesperia1 Re: Już służę pomocą 24.06.10, 19:11 Ciotka dama miała ogromne problemy z pękającymi piętami,tak że chodzić nie mogła.To bardzo skuteczny sposób jeśli tylko jest stosowany regularnie.Inaczej nie zadziała:( Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: Już służę pomocą 25.06.10, 14:27 Hesperio, najbardziej o te "legularnosc się roschozi" ;) ale zdaje się, ze Yoma już podjęła ten watek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Od dziś - szpileczki ogrodnicze :) 24.06.10, 15:15 Hihihihi :) Zafundować sobie pedikiurzystkę, a następnie rano i wieczorem smarować pięty kremem marki Gehwoll. Dobry jest, tylko trzeba twardym być i naprawdę smarować. Ja nie jestem :) Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: Od dziś - szpileczki ogrodnicze :) 24.06.10, 15:26 yoma napisała: Ja nie jestem :) mam podobnie, dwa wieczory smaruje a potem dwa tygodnie zapominam, ech ... mam przy lozku HardSkinReducing Cream Scholla i co z tego ... Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Od dziś - szpileczki ogrodnicze :) 24.06.10, 15:32 Jak Scholla, to lepszy ten, jak mu tam, nie na zgrubienia, tylko na pękające pięty. Ale IMHO gehwoll jeszcze lepszy. Co z tego, jak nie smarujemy. Należałoby smarowanie włączyć do gry wstępnej :) Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: Od dziś - szpileczki ogrodnicze :) 24.06.10, 15:44 pytanie czy Gehwol dostępny będzie u mnie, we Francji nie lubią obcych a sami nie potrafią :? popytam, dzięki :) Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: Od dziś - szpileczki ogrodnicze :) 24.06.10, 16:01 mam gewohlla, a chwalą też zwykłą maść z wit. A z apteki na popękane pięty a jak się w ciepłej wodzie z płynem do kąpieli albo z mydłem wymoczy piętki, zetrze pumeksem i wkremuje co bądź co się aktualnie ma, to powinno pomóc na jakieś parę dni do paru tygodni, potem można nie pamiętać o kremowaniu tylko osławione tipsy pewnie odlecą przy moczeniu, ostrzegam :D alfika, co dziś sobie przycięła pięknie ręczne pazury do skóry i prawie je domyłam :D Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Od dziś - szpileczki ogrodnicze :) 24.06.10, 16:05 Mnie pumeks nie pomaga, tylko pedicure z tymi tareczkami :( Poza tym, drogie panie, widać, że problem nie brzmi: czego używać, tylko: jak zrobić, żeby używać... :P Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Od dziś - szpileczki ogrodnicze :) 24.06.10, 16:04 W PL dostępny w aptekach, to może i u ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Oh ziomalka, 24.06.10, 16:44 uwierz w siebie, ja tam znalazłam Twoją stópkę obutą w Kubotę, jak widać w czasie zasłużonego relaksu;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Tyle, że mnię się 24.06.10, 16:45 wątki popergoliły, czyli drzewko. Znaczy żadna ze mnie ogrodniczka:( Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Tyle, że mnię się 24.06.10, 16:55 Może nie masz ręki do drzewek, tylko do bylin :) A co, masz właśnie kuboty na nóżkach? :) Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: Tyle, że mnię się 24.06.10, 17:00 Moje ostatnie kuboty zmarły śmiercią naturalną w senatorim, jak mnie uczyli od nowa chodzić, i jakoś w ręce mnię nie wpadły od tej pory:) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Tyle, że mnię się 24.06.10, 18:16 Ups, przepraszam. Bazarek przy Modzelewskiego :) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Tyle, że mnię się 24.06.10, 19:18 Za niechcący poruszenie spraw nieprzyjemnych. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: Tyle, że mnię się 24.06.10, 19:24 Iiii, już zapomniałam , noga się zrosła, a ten rok(blisko) w gipsie przeleciał jak mgnienie;) Teraz jestem dziewczynka jak walczyk, no może jak poleczka. Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: Od dziś - szpileczki ogrodnicze :) 25.06.10, 14:23 yoma napisała: W PL dostępny w aptekach, to może i u ciebie Kochana, Francuzów nie znasz, sami nie zrobia, obcemu nie dadza, jak nie przymierzajac wiesz kto ;D jak dzieci były małe a ja nie biegła w piśmie to nawet zwykłej oliwki do doopy Johnson&Johnson nie uświadczyłam tylko ze słownikiem w recach musiałam odszyfrowywać te ichnie hieroglify :?. teraz to i po polsku jest napisane ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bei remedium na popękaną skórę 24.06.10, 18:43 Masć tranowa- apteczna, smarujesz na noc, zakładasz bawelniane skarpetki....albo krem scholla :) A domycie- ..domestosem??:):) Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: remedium na popękaną skórę 24.06.10, 18:46 i przed wyjsciem na ogród smaruj-choćby kremem do rąk, jakimś silikonowym najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: remedium na popękaną skórę 24.06.10, 19:19 Z tym domestosem to może nie być takie głupie - wyżre całą stwardniałą skórę w trymiga. Tylko może nie na rany... Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: Od dziś - szpileczki ogrodnicze :) 24.06.10, 15:54 my mamy, ja i córka :) carrefourowe, nie lidlowe, ale chyba takie same cudnie miekkie i lekkie są, w domu druga para jako kapciuszki tylko podeszwa mnei się przebila, jak sobie łaziłam po skoszonych pokrzywach takich ponad metr, więc rżysko pokrzywowe twarde było twardsze od ciapcia ale tej dziury ani widu, a dalej są wygodne Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Od dziś - szpileczki ogrodnicze :) 24.06.10, 16:08 Heh używam klapek, takich najzwyklejszych, na bazarku po dychu, z napisem KUBOTA. Wrzuciłąm w gugla, żeby wam pokazać i się dowiedziałam, że Kubota to marka ciągników rolniczych :) Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: Od dziś - szpileczki ogrodnicze :) 24.06.10, 16:32 eee, to w miarę blisko - i to do ogródkowania, i to :D Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Od dziś - szpileczki ogrodnicze :) 24.06.10, 16:56 No właśnie :) Aleale. Tak naprawdę, to kuboty miałam poprzednie. Teraźniejsze są KOBUTY, poza tym wyglądają identycznie. Idę sprawdzić, co to kobut/kobuta :) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Od dziś - szpileczki ogrodnicze :) 24.06.10, 16:58 No pjiknie en.wikipedia.org/wiki/Kobuta,_Pennsylvania www.kobut.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: a ja pójdę na obdukcję 25.06.10, 10:05 ramię sine, przedramię sine, lewej ręki nie zginam do tyłu, lewą nogą nei chodzę, bo mi sie w kostce nie chce zginać jak trzeba, szyja boli, a z ramion obłazi mi skóra - mi! ciemnej brunetce! ...bo skopałam następny kawał ogródka... :D Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: a ja pójdę na obdukcję 25.06.10, 10:19 Uuuu, buuuu, słońce ma! Alfika, ale ręka się z definicji nie powinna zginać do tyłu :) Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: a ja pójdę na obdukcję 25.06.10, 10:36 Alfi.........masz słoneczko:):)! A bolenie mięśni- to teraz w cien, lezaczek, ksiazeczka i odpocznij:) Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Hej, chłopy! W busz! [ogrodu] 25.06.10, 14:49 No kurdelebele! Nie ma tam kogo w oficerkach [ogrodowych], by zastąpił? :) --- Pięty? Echchch... Jakby mi achillesozaczepy tak stwardniały, by byle świeżo kupiony kamasz ich nie ocierał, to nawet bym podziękował ;) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Hej, chłopy! W busz! [ogrodu] 25.06.10, 15:53 Wiesz, bo to w nie zaczepach twardnieje, tylko niżej :) A co, masz takie wrażliwe stópki jak nie przymierzając ja? Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Wstępnie... 25.06.10, 20:05 Wstępnie rzecz traktując, to nie powinienem narzekać na otarte swe pięty - sąsiad i moja matula to mieli haluksy ! To dopiero boli... {Yoma}: ...A co, masz takie wrażliwe stópki jak, nie przymierzając, ja? ... :) Nie znam stópek {Yomowych}, ale żale bolesne forumianek przypomniały mi moją ostatnią ekskursję w polskie góry i moją rejteradę - kiedy rozchodzone traperki nówki okazały się za mało jednak rozchodzone i w 3. dniu peregrynacji musiałem się, niech to szlag, zwinąć ze szlaku! :( Forumiankom życzę zdrowia, nie za krótkiej gry z awangardą - oraz maści żmijowej D61 Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: o, nie, Yoma... :) 25.06.10, 16:29 moja się zginała, może niekoniecznie w łokciu, ale się zginała a teraz nie chce słońca mamy pod dostatkiem, ale i jeszcze ze dwa przyjmiemy, bo słońca pod dostatkiem to lubimy pasjami Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: o, nie, Yoma... :) 25.06.10, 16:50 Przejdzie jej :) Podzieliłabyś się tym słońcem... Odpowiedz Link Zgłoś
tu_lucy Re: o, nie, Yoma... :) 25.06.10, 18:27 u mnie kremów, maści od groma stoi i się kurzy... bo zapominam pięty takie, że wstyd klapki założyć - a propos "kroksy" mam już 2 lata i mi się dziury zrobiły, ale dalej twardo po ogrodzie noszę, bo łatwo i szybko się wkładają a silikonu osobiście na pięty nie polecam, bo kiedyś posmarowałam one właśnie czymś na bazie silikonu i jechałam na tych piętach lepiej i dalej niż na łyżwach po lodowisku na WPPD polecają propodię, a ja sobie kupiłam neutrogenę na pięty - ta do rąk rewelacyjna, to może ta druga na pięty też zadziała - tylko chyba muszę sobie przypomnienie ustawić w telefonie Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: o, nie, Yoma... :) 25.06.10, 20:57 po piętach poznacie ich, jak powiada Pismo:) ja ogródkuję w trampkach, w upał w tenisówkach, dopiero sezon grzybowy dobija moje pięty, bo dużo chodzę... a może to kąpiele jeziorne mnie ratują?całkiem to możliwe, bo jak wlezę do wody, to dopiero głód mnie wygania:) Odpowiedz Link Zgłoś