14.07.10, 14:32
Codziennie podlewam moje biedne kwiaty a one coraz nedzniejsze. Co
nie odparuje w tej temperaturze , to przeleci przez piach.
Trawe juz dawno przestalam podlewac, szkoda wody. Mam coraz bardziej
zolto...
Zdecydowanie wole takie lato jak w zeszlym roku.
Obserwuj wątek
    • bakali Re: susza... 14.07.10, 15:08
      Trawnik szybko odbije kiedy tylko kilka razy spadnie deszcz. Natomiast kwiaty... :/ trzeba ratowac co się da, podlewac i cierpieć razem z nimi.
      • dagusia333 Re: susza... 14.07.10, 16:50
        Kwiaty w gruncie jakoś się jeszcze trzymają, ale w skrzynkach i donicach już
        prawie 'ugotowane'.Część trzymam w cieniu, ale np. lobelii, bacopy, niecierpków
        już ani cień nie uratuje.Surfinie i pelargonie rabatowe więdną i żółkną listki,
        już sama nie wiem co im jest, przekwitają bardzo szybko.
        • agnieszsz Re: susza... 14.07.10, 18:39
          Sałata, chociaż podlana, nie nadąża uzupełniać płynów.Ciekawe, czy się
          podniesie wieczorem.
          • dar61 w warzywniku 14.07.10, 18:54
            Kwiatki jak kwiatki - ale w warzywniku można przecież zastosować
            znaną od wieków metodę - zastosować cieniówki w postaci
            ukośnie stawianych płotków nad dowolnym zagonem - no może nie nad
            tyczną fasolą. Na stelażu, na płask - maty/ na pałąkach - włókninę.

            Materiał dowolny, byle lekki. Różne ramki wypełniane od wikliny po
            włókninę.
            Polipropylenowe, zielone siatki chyba najwygodniejsze - i podlać
            przez nie można, i się wietrzą same.
            Do plewiena itd. się je odwija, zarzucając na pałąki.
            Niedrogie to metody, starodawne i skuteczne.

            Kiedyś też upały bywały ;)
            • szadoka Re: w warzywniku 14.07.10, 19:51
              to co moglam poustawialam za domem, gdzie prawie caly dzien sa w cieniu.Na
              reszte leje wode i czekam na deszcz...
            • agnieszsz Re: w warzywniku 15.07.10, 14:54
              Na te dwie sałaty nie będę budować arkad z podcieniami. A sałaty
              podniosły się.Niech się hartują.
    • mjot1 Re: susza... 14.07.10, 19:03
      Uprzednio niespotykane ulewy teraz takież upały i susza...
      Zatem średnio super jest ;-)
      • hhrenata Re: susza... 14.07.10, 19:14
        równowaga w przyrodzie to jest, niestety.
        • agnieszsz Re: susza... 15.07.10, 14:49
          A te ulewy, to podobno przez to, że na dzień zwycięstwa , żeby była
          ładna pogoda, rozpylano w atmosferze w Moskwie jakąś chemię ( tlenek
          srebra?).Pewnie zaraz za to dostanę po głowie.
          • obrobka_skrawaniem Re: susza... 18.07.10, 20:58
            Gdzie Rzym, gdzie Krym a gdzie Moskwa!
    • wojteklm Re: susza... 15.07.10, 23:59
      Polecam obfite podlewania co drugi dzień,niż małe ilości codziennie.Po za tym
      starajmy się ściółkować rośliny to zapobiegnie wysychaniu gleby.
      • szadoka Re: susza... 16.07.10, 09:43
        Na piasku taka metoda sie nie sprawdza. Podlewam co wieczor obficie
        a nastepnego dnia kwiaty i tak sa zwiedniete.
        • wojteklm Re: susza... 20.07.10, 23:39
          Niestety!! Dobrze że ostatnio trochę popadało. Z roślinami trochę lepiej??
    • amore-pomidore Re: susza... 16.07.10, 13:05
      Ja też zrezygnowałem z podlewania trawy bo szkoda wody i jest już sucha jak
      pieprz. Moja sąsiadka podlewa codziennie wieczorem i ma ładną zieloną chociaż
      wcale nie dużo cienia.
      • gabula777 Re: susza... 16.07.10, 13:14
        W tym roku wiosną było dużo trawy, po raz pierwszy nie wysypałam na kompost, ale
        wyściółkowałam tam gdzie najbardziej wysycha i słońce operuje.Teraz okazało się
        trafione.
        • pinkink3 metoda 17.07.10, 16:57


          Polecam wyprobowana metode: polewam kazdy kawalek po 10 minut po kolei, i potem
          drugi raz, w tej samej kolejnosci.
          Od pierwszej polewki wysuszona ziemia namieka, i kiedy przychodzi druga
          polewka, woda ma mozliwosc dotarcia do glebszych warstw. Jednorazowe polewanie
          nie pozwala na glebsza penetracje--woda w mig wysycha, a skorupa jak byla tak jest.


          Mieszkam w kraju , gdzie jest zielono mimo, ze teoretycznie jest to pustynia.
          W dodatku od zeszlego roku wprowadzono limity wody- mozna polewac tylko 3 razy w
          tygodniu.
          Jest goraco i sucho. A mimo to bardzo zielono i kolorowo.

          • hamerykanka Re: metoda 19.07.10, 17:43
            Heh, ja mieszkam na polpustyni. Glina, panie:) ale taka, ze w lecie
            mam spekania na pol metra w glab i pare cm szerokie.
            trawnik mam ograniczony do minimum, drzewka i krzewy maja zalozone
            nawadnianie kropelkowe. Wlasnie ide podaczac kolejna linie, bo
            cisnienie na koncu jednej jest za niskie, linia jest wyjatkowo
            dluga. Wszystkie rosliny, takze warzywniak sa wysciolkowane na pare
            cali. I przy tym wszystkim zuzywam mniej wody niz sasiedzi ze sporym
            trawnikiem i drzewami.
            • hamerykanka Re: metoda 19.07.10, 17:45
              PS. Mozna kupic gotowe zestawy do nawadniania kroplowego dla roslin
              doniczkowych, wiszacych, ogrodow warzywnych, itp.
    • agnieszsz Re: susza... 19.07.10, 18:05
      Ja obserwuję w przyrodzie ciągle jakieś anomalie. Na przykład, woda w
      naszej studni przydomowej osiągnęła niespotykany dotąd poziom - 3,5
      metra na 8 m głębokości.To pozostałość po majowych ulewach.Obecna susza
      tutaj nic jeszcze nie zmieniła, więc podlewać mamy czym. Z kolei w nocy
      z soboty na niedzielę burza z niesamowitymi wyładowaniami trwała aż 5
      godzin. Nikt tutaj takiej burzy nie pamięta.
      • dar61 A! Przyjdź mój deszczu lipcowy, kalinowy 19.07.10, 21:35
        O! - to jest ta moja woda, co miała być, a jej nie ma!

        To ja ganiam po sklepach dzień cały w deszczu zaraniu,
        dopadam w budowlanym te wory z grubej folii,
        200-litrowe,
        beczki rodzicielskie łatam kilka dni,
        baterię ich 4 stawiam, folią nadziewam,
        rynny na garażyku czyszczę ze złogów,
        sita w nich stawiam,
        gotowość ogłaszam na ulewę - a ona, co?!

        Bokiem?!
        Gdzieś w Mazowieckie?
        Przecież w szczecińskim i dolnośląskim zalało!
        A moja chata z kraja, ale kole Gruenberga, w środku!
        Łatwo trafić!

        To ja się domagam - oddać mi tu moją chmurę!
        Bez fochów, zurikowo!

        ---

        Kalinowe noce...
        Kalinowe sny...
        Kalinowe serce
        -

        podlej mi
        .........
    • kamaramma Re: susza... 19.07.10, 21:55
      Ja mam to samo z działką codziennie z pięciolitrowymi butelkami 3 x bo niestety
      mam kawałek.
    • przemoaj5 Polecem system nawadniający 20.07.10, 21:48
      www.ogrodidom.eu/artykul/12,Systemy-nawadniaj%C4%85ce.html
      pozdrawiam


      przemysław jakubowski
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka