Dodaj do ulubionych

dupa zbita

IP: 195.128.228.* 28.06.06, 10:05
Jak już Indyk zaczął jeździć (Mr. Osikowicz świadkiem!) to rzuciłem się na
Rotor Rally. I już na miejscu, gdzieś pod Olsztynkiem urwał się wspornik
siodła od ramy. zainstalowałem więc na ramie kocyk, wierząc, ze będzie robił
za amortyzację (rama Indyka sztywną jest), ale niestety nie robił! Po
przejechaniu 200 km drogi powrotnej z prędkościa ok 90km/h myslałem, ze
kręgosłup wbije mi się do mózgu (a przynejmniej w miejsce na niego
przeznaczone). Od 3 dni śpię na plecach. to się własnie nazywa dupa zbita.
nigdy więcej jazd na ramie!
Obserwuj wątek
    • Gość: Dzakas Re: dupa zbita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.06, 10:15
      Dobrze, ze to tlyko rama, a nie żaden bolec
      • Gość: Potas Re: dupa zbita IP: 195.128.228.* 28.06.06, 10:49
        Bo to na szczęście indyk mniejszy a nie Chief :) i sztycy nie ma.
    • Gość: carina79 Re: dupa zbita IP: *.crowley.pl 28.06.06, 10:17
      chce Ci pomoc, wiec wskaze Ci dobre strony tej sytuacji. śpiąc na plecach masz
      wieksze szanse na to, ze nie zrobia ci sie pionowe zmarszczki między piersiami
      (od spania na boku), pamietaj jednak aby spac na plaskiej poduszce (aby uniknąc
      zmarszczek na szyi).
      poza tym postaraj się unikac jezdzenia na ramie w tym celu sadzaj ukochana na
      ramie (odkad pamietam kobiety woziło sie wlasnie na ramie), a sam siadaj jej na
      kolanach.
      ewentualnie zamiast kocyka zabieraj w podroz gąbkę (przyda sie do mycia ciala -
      polecam naturalne z morza martwego)
      • Gość: Potas Re: dupa zbita IP: 195.128.228.* 28.06.06, 10:48
        Oprócz kocyka był także jasiek i też nie pomogło. A co do reszty, to Indyk jest
        motocyklem wyraźnie jednoosobowym, więc jeżdżę singlowo, a żadna panna w celach
        amortyzacyjnych (w innych niestety też) na Rotorze mi się nie trafiła
        • Gość: nyorker Re: dupa zbita IP: *.dyn.optonline.net 28.06.06, 14:04
          zycze dupie powrotu do formy.

          a z oswiadczeniami w rodzaju 'żadna panna (...) mi się nie trafiła' bylbym
          ostrozny, bo tutaj uchodzi to za dziwactwo.
          • Gość: Potas Re: dupa zbita IP: 195.128.228.* 28.06.06, 14:13
            Ale dziwactwo w jakim sensie?
            • Gość: nyorker Re: dupa zbita IP: *.dyn.optonline.net 28.06.06, 14:20
              w takim, ze zdarzaja sie okolicznosci, w ktorych kobiet sie nie spotyka albo nie
              spotyka sie takich, ktore zdaja sie byc interesujace. dziwactwem jest samo
              zainteresowanie kobietami mimo takich okolicznosci. na nieszczescie dziwactwo
              czyni dziwadlem.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=508&w=44258481&a=44258854
              • Gość: Potas Re: dupa zbita IP: 195.128.228.* 28.06.06, 14:27
                No tak, ale akurat na zlotach czy rajdach na które jeżdzę spotyka sie
                dziewczęta i to niekiedy bardzo interesujące.
                Nie uważam, żeby dziwactwo czyniło dziwadłem. Pewnie kazdy ma jakieś dziwactwa.
                • Gość: nyorker Re: dupa zbita IP: *.dyn.optonline.net 28.06.06, 14:31
                  a ja nie uwazam sie za dziwadlo, ale nie chce psuc dzieciakowi zabawy.

                  przyjemnie byloby zobaczyc jakies fotografie tego zabytku.
                  • Gość: Potas Re: dupa zbita IP: 195.128.228.* 28.06.06, 14:36
                    chętnie bym wkleił jakieś fotki, tylko nie wiem jak..
                    • matej23 Re: dupa zbita 28.06.06, 14:48
                      www.imageshack.us
    • olo2222 Re: dupa zbita 28.06.06, 14:25
      A ja chciałem zapytać czy poza przygodą ze wspornikiem frajda była duża
      przejechać się własnym indykiem ?
      • Gość: Potas Re: dupa zbita IP: 195.128.228.* 28.06.06, 14:43
        Pewnie, że duuuża. Jednym z powodów, dla których wydłubałem sobie takiem moto,
        była pewność, że jak stanie naswiatłach obok mnie stary ołańcuchowany dziad na
        fulwypasinej Electra Glide, to nie będzie patrzył na mnie z wyższością!
        ale jakoś nie ciagnie mnie do lansowania się pod Kolumnę Zygmunta zwłaszcza, że
        na gapiących się i tak większe wrażenie robi stary Gixer z rozdłubanym wydechem.
    • edwin.sk Re: dupa zbita 28.06.06, 14:38
      ja sie moge zaminiec na indyka w moim trophy siedzonka pierwsza klasa:D nawet udalo mi sie zdobyć oryginał funkiel nówka:D

      a zdjęcie można wrzucić tu... imageshack.us/
      • Gość: Potas tu powinna być fotka IP: 195.128.228.* 28.06.06, 15:03
        mam nadzieję, że się udało i fotka powinna być na:
        img233.imageshack.us/my.php?image=tmp19986sx.jpg
        tylko jest słaba, bo robina telefonem. jescze nie dorobiłem się psesji
        zdjęciowej
        • wojtekk1000 Re: tu powinna być fotka 28.06.06, 15:55
          Indyk - poezja!! Brawo Potas! Czekam na opis w ŚM ...
        • Gość: nyorker Re: tu powinna być fotka IP: 70.19.14.* 28.06.06, 15:57
          kapitalnie sie prezentuje. zbiornik troche pstrokato wyglada, ale wiem, ze tak
          ma byc. jedyne co mnie drazni, to te lusterko.
          • yamasz Re: tu powinna być fotka 28.06.06, 16:46
            Współczuje Panie Potasie, aczkolwie motór, a raczej to arcydzieło prezentuje
            się wspaniale! Proponuje tylko pozbyć się tego lusterka.
            PZDR Yamasz
            :::Puści klamę, ruszy i na horyzoncie zniknie:::
            • Gość: carina79 Re: tu powinna być fotka IP: *.crowley.pl 28.06.06, 17:01
              tak lusterko wywal, ale trzymaj sie tego kolegi na zdjeciu, z nim na pewno
              wyrwiesz ne jedna laske na dyskotece:)
              • Gość: nyorker Re: tu powinna być fotka IP: 70.19.14.* 28.06.06, 17:28
                'ale trzymaj sie tego kolegi na zdjeciu, z nim na pewno wyrwiesz ne jedna laske
                na dyskotece:)'

                jasna cholera. nie mam takiego zasiegu.
                • Gość: benek187 Re: tu powinna być fotka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.06, 18:13
                  nie no indor zajeb...y!!tylko fakt te lusterko...troszke kole w oczy...ale
                  zalezy jak kto lubi...
                  • Gość: ja Re: tu powinna być fotka IP: *.kl.amwaw.edu.pl 28.06.06, 19:55
                    Hm... a skąd się bierze takie lusterka???
              • Gość: Potas Re: co za wstyd IP: *.chomiczowka.waw.pl 29.06.06, 00:55
                No tak, ale na fotce to właśnie ja. Nie smiej się ze mnie bo to nie jest
                śmieszne. Oczywiście lusterko jest tyko chwilowe (dół od BMW, górka od
                Yamahy)ale bezpieczenstwo jazdy przede wszystkim. Jak się troszkę podniosę
                finansowo to: instaluję oryginalny przedni klakson
                instaluję oryginalny speedo
                instaluję oryginalne lusreko.
                To co widzisz, to tylko półprodukt robiony na szybko
                • Gość: carina79 Re: co za wstyd IP: *.crowley.pl 29.06.06, 09:49
                  alez Potasie, ja wcale nie zartuje, to byl taki, zaowowowoaowlowany komplement!!
                  • Gość: Potas Re: co za wstyd IP: 195.128.228.* 29.06.06, 10:24
                    A w takim razie dzienks, dzienks. a moją poprzednią wypowidz pisałem po
                    skonsumowaniu z kolesiem flaszki rumu Bacardi, więc mogła być co nieco metna i
                    pokrętna
                • Gość: nyorker Re: co za wstyd IP: *.dyn.optonline.net 29.06.06, 14:13
                  poki nie masz strony na sympatii, nie masz sie czego wstydzic.
                  • Gość: jjiiiha Re: co za wstyd IP: *.NET / *.stella.net.pl 29.06.06, 14:24
                    Nyorker, o poziomie i wyglądzie Potasa możesz tylko pomarzyć.
                  • gixera Re: co za wstyd 29.06.06, 14:24
                    zdaje sie, ze Ty masz:-P
                  • Gość: Potas Re: sympatia IP: 195.128.228.* 29.06.06, 14:35
                    A co to znaczy:"poki nie masz strony na sympatii", bo jakoś nie jestem w
                    temacie?
                    • Gość: nyorker Re: sympatia IP: *.dyn.optonline.net 29.06.06, 14:38
                      twoje slowa bardzo dobrze o tobie swiadcza. oby reszta wziela z ciebie przyklad.
                      • Gość: Potas Re: sympatia IP: 195.128.228.* 29.06.06, 14:47
                        OK. Ale co to jest ta sympatia? To znaczy samo słowo "sympatia" to ja rozumiem,
                        ale domniemywam, że chodzi o coś więcej? Jakies stony towarzyskie, czy coś w
                        ten deseń? Chyba, że to coś krępujacego, to cofam pytanie.
                        • Gość: mrmisquamacus Re: sympatia IP: *.scansafe.net 29.06.06, 14:49

                          www.sympatia.onet.pl
                          • Gość: potas Re: sympatia IP: 195.128.228.* 29.06.06, 14:54
                            aaa sprawdziłem. To całkiem miła strona ta sympatia. Szkoda, że nie znałem jej
                            wcześniej, jak była mi potrzebna. Teraz trochę nieaktualne
                      • mariusz-ef Re: sympatia 29.06.06, 14:48
                        chodzi o to ze Kamil/norker zalozyl sobie stronke na sympatii:
                        yarrai.sympatia.onet.pl/
                        zapodal zajebiste foty i liczy na to ze wyrwie jaka sztuke
                        jako ze nie bardzo mu wyrywanie idzie zaczal sam ze soba korespondowac dajac
                        upust w ksiedze gosci
                        a tak wogole to norker to zajebisty gosciu i ogolnie mowiac wyrocznia w kazdym
                        temacie - madry, przystojny i wogole, jeden mankament to zdaje sie chlopcow lubi
                        • Gość: Potas Re: sympatia IP: 195.128.228.* 29.06.06, 14:51
                          A Ty to chyba niezbyt go lubisz, coś mi się zdaje?
                          • mariusz-ef Re: sympatia 29.06.06, 15:01
                            zdaje Ci sie
                            odkad zabronili mu wstepu do zoo przerzucil sie na kobiety
                            no i ciagle tak cieplo i milo do mnie pisze
                            boje sie dziwadla
                            • Gość: Potas Re: sympatia IP: 195.128.228.* 29.06.06, 15:10
                              A już miałem nadzieję, że ten watek rozwinie się jakoś po ludzku. Miało być tak
                              pięknie, a wyszło jak zwykle :(
                              • Gość: carina79 piękni i bestie IP: *.crowley.pl 29.06.06, 15:29
                                czuje sie winna, bo zaczęłam te komplementy...
                                zeby nie bylo, ze tylko Potas mi sie podoba, to dodam, ze podobaja mi sie
                                wszyscy mężczyzni na tym forum, niektore kobiety tez, natomiast dzieci i
                                zwierzeta nie bardzo (czyli yamasz, dzakas i gruby_mariuszek odpadaja, kure
                                zaliczam do mezczyzn, siekiere do...nie wiem, w sumie do zwierzat, ale nie jest
                                az taki zly zeby go stawiac na rowni z grubym...). a najpiekniejszy jest
                                Dziawer, godzinami moglabym zaplatać mu warkocze!!!
                                • Gość: zygmunt_iii Re: A ja?!?!?! IP: *.stacje.agora.pl 29.06.06, 16:47
                                  No a ja?! Czy gościu z kolumny (tzw. kolumniaczek) też kwalifikuje się do tego
                                  grona?
                                • Gość: nyorker Re: piękni i bestie IP: 70.19.14.* 29.06.06, 16:53
                                  nie rozumiem: te same osobe zaliczasz do mezczyzn i do zwierzat?
                              • Gość: nyorker Re: sympatia IP: 70.19.14.* 29.06.06, 15:55
                                potas, ile mozna o dupach pisac? jezeli dupa starta sie kwalifikuje, to moja
                                kontrybucja moze byc to:

                                www.advrider.com/forums/showpost.php?p=2903884&postcount=23
                                mimo, ze jedno i drugie o dupie, to kompletnie o czym innym. jezeli wygram
                                indiana na loterii (mam dwa losy), to wowczas inaczej popiszemy.

                                www.motorcyclemuseum.org/raffle/raffle.asp
                                widzialem niedawno takiego w muzeum w polnocnej karolinie i prawie sie
                                zakochalem. zakochalbym byl sie w pelni, ale nie podobal mi sie kolor.
                                • cien1100 Re: sympatia 03.07.06, 23:18
                                  E tam, ten ładniejszy :)
                                  img201.imageshack.us/my.php?image=s40206310zf.jpg
                                  • mrmisquamacus Re: sympatia 03.07.06, 23:21
                                    nie podpuszczaj Potasa, bo nastepnym razem chate zastawi aby starczylo na
                                    nastepny motocykl.
                                    • cien1100 Re: sympatia 03.07.06, 23:24
                                      No akurat na ten kasy stosunkowo dużo nie poszło, ale pracy i serca sporo.
                                      • Gość: Potas Re: sympatia IP: 195.128.228.* 04.07.06, 10:12
                                        No właśnie i niemal nie brzydszy od mojego :(
                                        • cien1100 Re: sympatia 04.07.06, 17:26
                                          Nie łam się, jak będziesz duży, też sobie takiego złożysz ;)
                                          • Gość: potas Re: sympatia IP: *.chomiczowka.waw.pl 04.07.06, 21:57
                                            Ale serio serio! Moim zdaniem gość wykazał się dużym smakiem i wyczuciem tematu.
                                            • cien1100 Re: sympatia 04.07.06, 22:15
                                              Też tak uważam. To jeden z niewielu ładnie przerobionych Junaków.
                                            • Gość: nyorker Re: sympatia IP: *.dyn.optonline.net 05.07.06, 01:23
                                              to ja poprosze o inny model, bo dla mnie to bardzo nieudana proba zrobienia z
                                              junaka widlaka. koszmar. zgroza.
    • Gość: nyorker co to? IP: *.dyn.optonline.net 07.07.06, 05:45
      nie wiem, czy to na temat. nie bardzo wiem, w ogole na jaki to temat, ale
      wygrzebalem cos, o czym desperacko probuje zbudowac opinie. z indianem maszyna
      chyba nic nie ma wspolnego. jednak przyjme zaklad, ze silownia to indian
      'powerplus' (45, 100 cali szesciennych), bo nie pasuje mi ani do orki, ani do
      s&s, ani wreszcie do zadnego hd. wciskam to tutaj, bo irytacje wzbudzil we mnie
      podziw nad ewidentnie spartolonym junakiem. nie oczekuje tutaj wsparcia mojego
      pogladu, czy gustu, ale wierze, ze tradycjonalizm tez winien isc z postepem.
      nawet jesli idea mija sie z duchem niszczenia zabytku, to detale sa godne uwagi.
      i prosze mi tu nie czynic traktatow o roznicy miedzy produkcja garazowa a
      polprzemyslowa. zawsze mozna kilkanascie lat dluzej posiedziec w garazu,
      postarac sie o drugi albo trzeci etat, czy w koncu pojsc na lokalnie dostepne
      zajecia dla osob ze zlym gustem (podobne do tych dla ludzi z nadwaga).

      www.ecossemoto.com/models.htm
      www.ecossemoto.com/gallery.htm
      a poza tym wszystkim, ow czterdziestopieciostopniowy twin brzmi niemal tak, jak
      moj rotax z leonami.
      • Gość: jazz Re: co to? IP: *.localnetwork.pl 07.07.06, 06:56
        że kilkanaście lat w garażu??? oszalałeś...

        ja mam taką kuźnię w piwnicy, jeden etat stały, plus prawie drugi z napraw na telefon, ale jakoś nie widzę, żebym taką wydumkę wystrugał, chćby i za tysiąc lat....

        opinia? fajne toto, mnie się podoba, a najbardziej wahacz :D tak na przekór tym wszystkim śmierdzącym japońcom...
      • Gość: Potas Re: co to? IP: 195.128.228.* 07.07.06, 09:47
        Bez przesady! zachwytu wcale nie było. Tylko wydaje mi się, że koles dosyć
        dobrze uchwycił klimat indianizmu, a wystrugał z tego co miał. Widywałem
        znacznie gorzej spasztecone Junaki swiadczące o wybitnym braku gustu i
        zdolności technicznych jego właściela. A tu przynajmniej była jakaś koncepcja.
    • Gość: potas muszę się przyznac.. IP: 195.128.228.* 07.07.06, 13:21
      No więc tak: Indyk chodził jak wściekły do czasu aż wybuchł silnik...
      Na szcęscie nie wybuchł cały, tylko troszkę - tylny cylinder sie rozleciał na
      atomy, tłot takoż, korba skręciła sie w kokardkę, wał poszedł sie je... ,
      głowica przywaliła w zbiornik paliwa.
      Trochę mnie to wszystko podłamało, ale sytuacja miała miejsce w ostatnią
      niedzielę wieczorem.
      Dzisiaj Indyk znowu zagulgotał po przeszczepie serca!(a ściślej połowy serca,
      bo na szczęście karter, pompa oleju, rozrząd i pierwszy cylinder nie ucierpiały)
      Następna eskapada - Czersk i mam nadzieję, że już bez chorób wieku dziecięcego.
      -

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka