Dodaj do ulubionych

Identyfikacji proszę

03.09.10, 16:48
albo byłam w banię pijana, jak to sadziłam, albo mam sklerozę, albo samo
wyrosło...


yfrog.com/1ap9020024zj
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Identyfikacji proszę 03.09.10, 19:20

      Wygląda mi to na ciemiężyk białokwiatowy (vincetoxicum officinale). Fajna bylina, rośnie w Polsce
      dziko w suchych lasach i na skałach (widziałam go sporo w Jurze Krakowsko - Częstochowskiej).
      Kwitnie biało, a potem ma owocostany przypominające nieduże, cienkie zielone papryczki.

      Zawsze jak go widziałam, to uważałam, że ma dostatecznie elegancki wygląd, żeby mieć status
      byliny ogrodowej.

      Chyba, że jestem ślepa komenda, a na zdjęciach jest coś innego. Poguglaj i sprawdź.
      • ginger43 Re: Identyfikacji proszę 03.09.10, 20:49
        A mnie to wygląda na takie coś co u mnie w kilku miejscach samo wyrosło, ale nie
        wiem co to niestety :( Natomiast chyba to nie jest to cudo z papryczkami,
        którym zresztą tym zachwyciłam się ostatnio w lesie z mocnym postanowieniem
        "zaimportowania" sadzonki do siebie na działkę, bo faktycznie bardzo fajna roślinka.

        ................................................................
        Obowiązkiem każdego szczęśliwego kota jest radosne mruczenie! Mru, mru, mru...
        • yoma Re: Identyfikacji proszę 03.09.10, 20:58
          Ginger, a wrzuć fotkę tego swojego, porównamy
          • ginger43 Re: Identyfikacji proszę 03.09.10, 21:37
            Postaram się nie zapomnieć zrobić jak pojadę, właśnie wróciliśmy do cywilizacji :)

            ................................................................
            Obowiązkiem każdego szczęśliwego kota jest radosne mruczenie! Mru, mru, mru...
            • yoma Re: Identyfikacji proszę 03.09.10, 22:07
              Jeśli można prosić :)
      • yoma Re: Identyfikacji proszę 03.09.10, 20:57
        No to musiałoby samo wyrosnąć, jestem absolutnie pewna, że nawet na ciężkiej
        bani nie sadziłabym ciemiężyka :) Poguglam, dzięki.
      • yoma Re: Identyfikacji proszę 03.09.10, 21:04
        Hm. Chyba jednak nie ciemiężyk, bo jest wyższe (acz niewiele) niż 60 cm, ma
        grubsze pędy i liście sztywne, u ciemiężyka się zwijają. To moje wygląda trochę
        jak młode drzewko...
        • yoma Re: Identyfikacji proszę 03.09.10, 21:07
          A może i ciemiężyk

          nożeż jego mamusia niedobrego prowadzenia, no!
        • horpyna4 Re: Identyfikacji proszę 03.09.10, 21:12

          No to mamy zagadkę.
          • yoma Re: Identyfikacji proszę 03.09.10, 22:07
            Jak zdechnie na zimę, to bylina i ciemięzyk, jak tylko zgubi liście, to drzewko :)
            • yoma Re: Identyfikacji proszę 03.09.10, 22:59
              A popatrzcie, co żyje w ciemiężyku

              www.iop.krakow.pl/pckz/opis.asp?id=208&je=pl
            • ginger43 Re: Identyfikacji proszę 04.09.10, 17:42
              Nie koniecznie drzewo, może być jeszcze krzew, to moje samosiejne w jednym
              miejscu jest już spore i ma pokrój krzewu nie drzewa.
              • yoma Re: Identyfikacji proszę 07.09.10, 11:05
                Może być oczywiście krzew. Dajże fotkę, coraz bardziej mnie ciekawi, czy to to samo :)
                • gabula777 Re: Identyfikacji proszę 07.09.10, 22:02
                  Mnie to wygląda na siewkę floksa płomyka.
                  • yoma Re: Identyfikacji proszę 08.09.10, 00:08
                    Na pewno nie, za duże i kwitłoby.
    • ginger43 Wreszcie... :) 29.09.10, 13:05
      Wreszcie byłam na działce i cyknęłam fotki, ale powiem szczerze sama już nie wiem... Patrząc na Twoje zdjęcie, odnoszę wrażenie, że Twoja roślinka ma chyba miękkie listki, moja sztywne. Pomijając to, nie wiem czy moja roślinka ta bardziej zielona, to jest to samo co ta większa z czerwonawymi obwódkami liści, to chyba jakaś choroba ją bierze, bo rośnie w miejscu, gdzie mi wszystko choruje :( a dodatkowo może przebarwia się z okazji jesieni ?
      Co jeszcze wskazuje, że u mnie są też dwie różne rośliny - ta mała pojawiła się wcześniej, druga później i jest duuużo większa - może to kwestia, że rośnie na słońcu, ta mała pod sosnami? A ta na ostatnim zdjęciu pojawiła się w tym roku i przypomina mi bardziej tą dużą niż tą zieloniutką.
      I co o tym sądzicie? Wklejam link do albumu, bo nie umiem załączyć zdjęć :(

      picasaweb.google.pl/Ginger464/20100926?authkey=Gv1sRgCJrn2dLJ-vfASA&feat=directlink
      ................................................................
      Obowiązkiem każdego szczęśliwego kota jest radosne mruczenie! Mru, mru, mru...
      • yoma Re: Wreszcie... :) 29.09.10, 13:41
        Leżę :) To twoje wygląda jak skrzyżowanie głogownika z czeremchą, tylko czeremcha nie ma takich sztywnych liści. Moje faktycznie ma chyba bardziej miękkie.

        Moje, zastanawiam się, czy to nie jest w ogóle orzech włoski - sójki czasem podrzucają - ale toby chyba rósł badyl z liśćmi, a nie krzaczek? Może twoje Ginger to orzech?

        Poddaję się. Jak PT Koleżeństwo nie pomoże, to nikt nie pomoże. Dzięki za foto w każdym razie :)

        Aha, co do chorowitego miejsca, może warto zlać czymś antygrzybowym albo antywirusowym?
        • ginger43 Re: Wreszcie... :) 29.09.10, 14:17
          orzech włoski to nie jest z pewnością, to wiem. Ale czy wszystkie 3 roślinki to to samo, to włosy z głowy rwę i nie wiem - a to wszystko przez Ciebie :) :) :) bo wcześniej nawet do głowy mi nie przyszło, żeby się nad tym zastanowić :P
          Co do zlewania, to masz świętą rację, ale leniwa jestem w tej kwestii straszliwie :( Wiosną spryskałam ten zakątek, bo brzozy chorowały straszliwie - pomogło, wylizały się, choć nie do końca. Może jutro pojadę, to popryskam, bo jarzębina też chora, sczerniały jej liście :(

          Co do czeremchy, zobaczę teraz jakie ma listki, bo u teściów rośnie, a może koleżanki dopatrzą się co jest co :)
          ................................................................
          Obowiązkiem każdego szczęśliwego kota jest radosne mruczenie! Mru, mru, mru...
          • yoma Re: Wreszcie... :) 29.09.10, 15:40
            Czeremchę to ja mam, to nie jest czeremcha, tylko trochę podobne :)

            Pryskać IMHO nie ma co, bo leje, zresztą jest mokry rok i wszystko, co żyje, się zagrzybia. Jeśli w przyszłym będzie suszej, to będzie lepiej :) Myślałam raczej, żeby u ciebie w tym feralnym zakątku jakiegoś antygrzyba z ziemią pomieszać, bo jak tam wszystko pada, to chyba coś w ziemi siedzi. Ale to tak na zdrowy chłopski rozum, wcale się nie up[ieram, że mam rację.
            • ginger43 Re: Wreszcie... :) 29.09.10, 18:29
              Ja nie jestem jakoś biegła w sprawach oprysków, nawozów itp. itd. gdzieś wyczytałam, że są takie cuda p. grzybicze, które się miesza z ziemią, ale nie było szczegółów - wdzięczna więc będę za podpowiedź, czym podsypać te rośliny, czym potraktować tą ziemię? Czy zrobić to teraz, powtórzyć na wiosnę, czy teraz odpuścić i czekać do wiosny?

              ................................................................
              Obowiązkiem każdego szczęśliwego kota jest radosne mruczenie! Mru, mru, mru...
              • yoma Re: Wreszcie... :) 29.09.10, 18:34
                Ja tym bardziej, nie pomogę, trzeba guglać. Tyle, że mi chłopski rozum mówi, że złe siedzi w ziemi.
        • horpyna4 Re: Wreszcie... :) 29.09.10, 15:36
          Czeremcha amerykańska ma trochę błyszczące liście i chyba właśnie sztywniejsze. Może są to różne gatunki czeremchy? Amerykańska ma bardziej wydłużone liście, niż wirginijska. A zwyczajna takie trochę odwrotniejajowate z czubkiem i o nieco innym unerwieniu, niż tamte.
          • yoma Re: Wreszcie... :) 29.09.10, 16:20
            Czeremchy mam zwyczajną i amerykańską, to nie jest ani jedno, ani drugie.

            Aleale. Podróże kształcą. Poszłam właśnie po fajki i tak sobie mimochodem spojrzałam na to, co mi rośnie pod blokiem, i mi wyszło, że to Ginger, a może i moje, to normalnie forsycja. Ale znów, forsycja z samosiewu?
            • ginger43 Re: Wreszcie... :) 29.09.10, 18:01
              Na hasło forsycja chce mi się śmiać :) Kupiliśmy dwa krzaczki "forsycji", jak się okazało żaden nie jest forsycją :) Jeden okazał się hortensją bukietową, a drugi w tym roku zidentyfikowałam jako jakąś odmianę jaśminowca. Ja się cieszę jak mi się coś samo wysieje :)
              ................................................................
              Obowiązkiem każdego szczęśliwego kota jest radosne mruczenie! Mru, mru, mru...
              • yoma Re: Wreszcie... :) 29.09.10, 18:33
                Ja też, tylko zawsze uważam, że mogłoby się przedstawić - lubię wiedzieć, z kim gadam :)
                • tu_lucy Re: Wreszcie... :) 30.09.10, 08:53
                  ja bym obstawiła pierwsze dwa zdjęcia ginger na forsycję, ale trzecie to IMHO czeremcha amerykańska - nie lubię jej - wredna roślinka, rozłazi się wszędzie
                  • yoma Re: Wreszcie... :) 30.09.10, 11:06
                    Może i tak być. Dobrze, czekamy do wiosny, aż zakwitnie :)
                    • tu_lucy Re: Wreszcie... :) 30.09.10, 11:38
                      Yomo, to Twoje coś mi przypomina, ale za CHL nie mogę sobie przypomnieć co to jest...
                      • yoma Re: Wreszcie... :) 30.09.10, 11:59
                        Przypomnij sobie, proszę!
                      • horpyna4 Re: Wreszcie... :) 30.09.10, 13:20
                        Mnie też przypomina różne rośliny, ale nigdy na 100%. M.in. rozwar (platycodon).
                        • yoma Re: Wreszcie... :) 30.09.10, 13:54
                          Za duże chyba na rozwar, nie?
                          • horpyna4 Re: Wreszcie... :) 30.09.10, 14:30
                            Bo ja wiem? Gatunek typowy rozwaru teoretycznie dorasta do 60 cm, ale może mieć i trochę więcej. Niskie są odmiany karłowe.
                            • tu_lucy Re: Wreszcie... :) 30.09.10, 15:43
                              muszę pojechać do mamy i u niej oblukać co ma - jakoś mi się z jej ogrodem kojarzy
                              • yoma Re: Wreszcie... :) 30.09.10, 17:07
                                Będę wdzięczna :)
                            • yoma Re: Wreszcie... :) 30.09.10, 17:07
                              Rozwar jest chyba bardziej miękki, to sztywne
                              • horpyna4 Re: Wreszcie... :) 30.09.10, 18:26
                                Wiesz, jakbym zobaczyła w realu i jeszcze pomacała, to może bym zajarzyła. Ale tylko "może".
                                • yoma Re: Wreszcie... :) 01.10.10, 10:42
                                  Teraz nie zapraszam, sumienie mi nie pozwala, w domu 12 stopni :) Może na wiosnę zakwitnie, to się przedstawi...
    • yoma Re: Identyfikacji proszę 10.10.10, 11:00
      Nie jest to orzech

      jest to roślina zielna, zdychająca na zimę. Jest to pewien postęp :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka