Dodaj do ulubionych

wiem że sie znacie na ogrodach ale może pomożecie

25.09.10, 18:29
mi.Potrzebuje porady wnętrzarskiej.Wszyscy tu mają(bo przecież pisza i mężczyźni)duzo gustu i smaku względem ogrodów dlatego pozwoliłam sobie porosic o pomoc w kwestii wnętrza.
Juz piszę o co chodzi.
napisałam na fotoforum ale tam tylko :zmień meble na lżejsze,za duzo dupereli bla,bla,bla.bla.
Czeka nas mam nadzieję w przyszłym roku olbrzymi remont.Przeprowadzilismy sie kilka miesięcy temu do domu który ma grubo ponad 100 lat.Dom ma
całkiem pogniłe podwaliny,kótr nadaja sie do wymiany,zapada się po prostu
,trzeba podlac fundamenty,zrobić podłogi,tzn.wylać beton(mielismy to robic od
razu ale mieliśmy na przeprowadzke dwa miesiące a był to środek zimy i niestety
sie nie dało),trzeba wymienic i podnieść dach,generalnie zrobic drugą część gdzie
mają mieszkac moi rodzice - w taj drugiej części nie ma nawet kibelka bo teściowa
tam miała apteke i nigdy ta część nie była zamieszkała,trzeba wymienic wszystkie
okna i drzwi,ocieplić,zrobić elewacje,kupic piec CO itp itd - lista jest
bardzo długa.Remont rozpoczniemy jak moi rodzice sprzedadza mieszkanie bo niestety nie dostaniemy kredytu na ten olbrzymi remont,rodzice aktualnie mieszkaja
z nami i zajmuja moja przyszłą sypialnię.A i nie mam pokoju do którego z tego
pokoju mogłabym wstawić biurko z komputerem i szafki z książkami.
Pisze to żebyście wiedziały że nie stac mnie na drogie gadżety,wymianę dywanów,mebli,lamp .Chciałabym jeszcze kupic meble do kuchni bo na razie ze swoich mam tylko kredens a reszta to reanimowane po tesciowej które zreszta juz długo nie wytrzymaja.
Chodzi mi o to tylko czy zostawic belke stropową w takim kolorze jak jest czy zamienic na inny,na jaki kolor pomalować pokój który ma być salonem(na razie jest salonem i naszą sypialnią),jakie kolory dodatków,żeby wszystko ze sobą grało.Pokój jest nieduzy ma jakieś 14 m2.
Pokażę wam od czego zaczynaliśmy a co jest obecnie.

https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/z/9/0/0//58609161_d.jpg

https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/s/8/4/2//58609164_d.jpg

https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/w/7/8/3//58609170_d.jpg

https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/w/7/6/7//58609177_d.jpg

https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/w/5/3/4//58608955_d.jpg

https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/z/5/2/0//58608958_d.jpg

https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/p/3/1/6//58608951_d.jpg
Obserwuj wątek
    • kanga_roo Re: wiem że sie znacie na ogrodach ale może pomoż 25.09.10, 23:10
      zazdroszczę i współczuję. zawsze marzyłam o starym domu, ale z powodów, które opisałaś, nie zdecydowaliśmy się na zakup i remont.
      pierwsza uwaga - first things first, czyli dopóki nie zabezpieczysz konstrukcji, nie pozbędziesz się wilgoci, żadne wykańczanie wnętrz nie pomoże - od wilgotnych ścian farba będzie odłazić, ogrzewanie wyniesie krocie i wogóle dom będzie wiecznie wymagał remontu
      druga - trudno odpowiadać na wyrywkowo zadawane pytania. więc odpowiem ogólnie - wszystko zależy od tego, co się Tobie podoba - ostatnio popularny staje się styl taki trochę "na stare" - łuszcząca się farba, nierówno położony kolor, stara stolarka, drewniane, postarzane podłogi. może zainspiruje Cię październikowy numer "dobrego wnętrza", tam pokazany jest dom w starej szkole we Francji, zdjęcia wnętrz są boskie.
    • doroteja_z_brzozy wywnętrzarstwo ;-) 25.09.10, 23:30
      izka: "Chodzi mi o to tylko czy zostawic belke stropową w takim kolorze jak jest czy zamienic na inny,na jaki kolor pomalować pokój który ma być salonem(na razie jest salonem i naszą sypialnią),jakie kolory dodatków,żeby wszystko ze sobą grało."

      Izko, z poradami to jest tak, że mogą w ogóle nie odpowiadać Twojemu "smakowi" - ponieważ jednak pokazałaś zdjęcia, to się wypowiem a Ty przecież możesz to"olać" ;-) Pierwsza rzecz: jestście fantastyczni, że remontujecie taki stary dom i życzę, żeby się Wam w nim dobrze mieszkało.
      adremuję: ;-)
      * pomieszczenia są małe, więc przydałoby się je rozjaśnić. stawiam na biel. także belka, jeśli nie biała, to chociaż pobielona. Takie ciemne bele są "out" i przytłaczają. Białe wnętrze z jasną belką wniesie lekkość i ma tę zaletę, że możesz sobie bardziej dowolnie dobierać dodatki. Kiedy masz kolorowe wnętrze, musisz zachować dyscyplinę "dodatkową". w przeciwnym razie powstaje galimatjas i kociokwik, tak charakterystyczny dla wielu wnętrz. (ja osobiście byłabym za białą podłogą, ale widzę, że panele już są) .
      * zrezygnowałabym z karnisza drewnianego na rzecz delikatnego karnisza-linki (np. z ikei) i bardzo delikatnych zasłon ecru (jeśli być muszą). Rzecz nie polega na kupowaniu "drogich gadżetów" tylko staraniu, żeby było wszystkiego jak najmniej, wiesz: tu półeczka, tam obrazeczek, tu wazonik, a tu szkatułeczka. wnetrze masz małe, tym bardziej nie wolno pozwolić anektować go (często niepotrzebnym) gadżetom.
      * masz piękne drzwi! wszędzie. warto je wyeksponować. zdarłabym tę olejną w kolorze nijakim i przetarła odkryte drewno pastą do bielenia drewna. tak wiesz, byle musnąć. efekt super!
      więcej pisać nie będę, bo ja mam dość radykalną "wizję" wnętrza: wywaliłabym dywan, firanki, serwetki, obrusy, kapy, narzuty na fotele i kanapy itp. wszystkie one zbędne.
      i jeszcze jedno: żeby we wnętrzu było "miło", trzeba je "miło" oświetlić jasnym światłem. taka mała lampka, w dodatku na ciemnym balu - chyba Ci-Wam, tam trochę ciemnawo.
      acha, meblami w kuchni nie przejmuj się. pomalu je wszystkie na jeden kolor, potem jakiś szablonowy element na każdym meblu i... już masz "komplet" kuchenny.
      wnętrze to nie jest forsa. wnętrze to... chyba aura. Ty-Wy masz-macie się w nim dobrze czuć, dlatego wszelkie(po)rady... ;-)
      :-)
    • pierwsze-wolne Re: wiem że sie znacie na ogrodach ale może pomoż 26.09.10, 00:29
      A nie chciałabyś zrobić jaśniejszej belki i jasnego karnisza (to są grosze akurat) na całą długość ściany? Tak żeby jasne zasłony zakrywały całą ścianę z oknem - tylko te meble na ścianie z oknem mogłyby tam nie grać...
      • izka2609 doroteja,pierwsze wolne 26.09.10, 09:35
        belka taka była,ja z nią nic nie robiłam bo czekam do remontu.Drzwi niestety nie nadają się do renowacji,muszę się ich pozbyć.Narzut nie mogę się pozbyć bo mam w domu trzy koty i dwa psy które polegują na rozmaitych sprzętach i łatwiej mi wyprać narzutę niż prać tapicerkę dlatego planuję kupić jakiś materiał żeby były wszystkie jednakowe.Belkę będę próbowała rozjaśnić ale nie wiem czy opalarka da jej radę bo to wiele lat było w takim kolorze,malowane do odświeżenia.Karnisz też taki zastałam na razie innego nie kupowałam bo nie wiem jak to wnętrze ma wyglądać a nie chcę na darmo kasy wydawać.Meble kuchenne mają ponad 30 lat więc nie bardzo nadają się od odnawiania,to takie zwykl z płyty nie drewniane dlatego mam problem.Karnisz niestety nie może być na całą ścianę.Zasłony wolałabym ciemniejsze bo po południu mam tam słońce i nie da się nawet telewizji obejrzeć.To na razie na tyle.
        • bei Re: doroteja,pierwsze wolne 26.09.10, 09:46
          Belka- moze nie opalarka- tylko preparat do usuwania starych powłok malarskich. Malujesz preparatem, szpachelka usuwasz- i tak ze 3 arzy i do gołego drewna.
          Albo taki strug stolarski elektryczny- zetrze wszystkie niepotrzebne warstwy.
        • tu_lucy Re: doroteja,pierwsze wolne 27.09.10, 09:07
          Izko, a może nie dawaj w ogóle zasłon, tylko rolety? ja kupiłam w internecie, dużo taniej niż w sklepach. dobrze zaciemniają, kurzu tak nie zbierają jak zasłony...
          belka mi się podoba taka jaka jest:D ino może bez tej lampki, dałabym coś prostego
          ja będę robiła to samo z pokrowcami na fotele i kanapy, mam od Sasa do Lasa, poszyję pokrowce i gotowe - kupiłam sobie na allegro zasłony angielskie, więcej niż potrzebuję na okna, i z tego będę szyć, jak nie całe pokrowce, to chociaż poduchy, żeby było jakieś połączenie w całość
          domu generalnie zazdroszczę, nas czeka remont części dziadków "kiedyś tam", ale mniej generalny, wiec będzie lżej, choć i tak kasy na to pójdzie... przebudowa ścian, podłogi...

          meble stare kuchenne koleżanka malowała kiedyś farbą chyba akrylową do drewna, wałeczkiem, wyszło jej pięknie, odświeżyła nowymi uchwytami i ma piękną kuchnię, z nowych szafek to tylko kupiła pod zlewozmywak, bo stara lekko przegniła...

          ja będę opalać stary kredens kuchenny po dziadkach, malowany tyle razy, że już się same warstwy farby złuszczają... póki co trzymamy taki, jak będziemy robić kuchnię, to go oporządzę docelowo (my nie mamy teraz kuchni, bo jest jedna u dziadków na parterze, więc nie chcemy drugiej, bo szkoda kasy i miejsca, póki co mamy dwa aneksy kuchenne - jeden w łazience - zmywanie i kuchenka gazowa, drugi w pokoju - lodówka, szafki i jadalnia)

          w sumie to wszystko powoli sobie pewnie dobierzecie - nie od razu Kraków zbudowali...
          my zaczynaliśmy od mieszkania w stanie surowym w zasadzie, bez podłóg, ściany nie pomalowane, w łazience szlichty tylko, na sufitach folia pod boazerię... wszędzie kurz i pył...i nawet schodów nie mieliśmy na piętro, tylko takie coś po budowlańcach, ni drabina ni schody... całą pierwszą ciążę po tym łaziłam:D

          po 6 latach już mamy prawie zrobione...

        • yoma Re: doroteja,pierwsze wolne 27.09.10, 10:18
          Meble stare kuchenne z płyty okleiłam kiedyś tym czymś samoprzylepnym, co się na metry kupuje, na żółto, rozjaśniły pięknie małą kuchnię, może to nie był szczyt elegancji, ale ładnych parę kolejnych lat i studentów najemców wytrzymały :)
    • bei Re: wiem że sie znacie na ogrodach ale może pomoż 26.09.10, 09:44
      Dom z duszą- zazdroszczę:)
      Wpierw pomyśl o tym, co lubisz.
      O kolorach, o meblach, ktore Twoim zdaniem są niezbedne.

      Myślę, ze kazde pomieszczenie zyskuje, gdy jest jasne. Uzyskac ten efekt pomaga dobór jasnych kolorów. Sniezną biel lepiej jest łamac, tak, by powstał efekt ciepła.
      EKLEKTYZM jest świetnym stylem:) Ponadczasowy, no i jesli ulegasz modzie- to eklektyzm od 20 lat jest na topie.

      Różnym meblom mozna jednak dodać jakies uzasadnienie całosci poprzez wspolny kolor...lub rodzaj wykonczenia.
      Belka- rozjasnij, by nie przytłaczała. Nie musisz jej malowac na ten sam kolor co sufit, możesz drewno wybielic.
      Nawet, ejsli całe wnętzre urządzisz w stylu nowoczesnym, to taka belka doskonale przełamie i inny styl uzasadni:)

      Masz rację, meble i gadżety są drugoplanowe, najwazniejsze jest teraz inwestowanie w główny remont.
      Zapros na konsultację dobrego fachowca. Może okazac się, ze potrzebna bedzie nowa izolacja fundamentu wokoł domu, lub inne jeszcze wydatki, które zaowocują poźniej mniejszymi rachunkami za ogrzewanie.
      Twoje meble jeszcze raz obejrze...moze wpadę na pomysł jak je poprzerabiac najtanszym kosztem:)
      Ja uwielbiam taki recykling:)
    • hesperia1 Re: wiem że sie znacie na ogrodach ale może pomoż 26.09.10, 11:10
      Koleżanka szyła u tapicera pokrowce na kanapę i fotele.Wyszło tanio i fajnie.Miała wszystko z innej bajki,a pokrowce w tym samym kolorze wszystko połączyły.Łatwo powiedzieć zmień meble na lżejsze jak kogoś czeka solidny remont i wydatki z tym zwiazane.Meble możesz śmiało pomalować.Ja lubię biel i wszystkie jego odcienie.Malowałam mamie meble w kuchni na bardzo jasny morelowy kolor.Przed malowaniem typowe sosnowe trumniaki,po malowaniu rozjaśniły wnętrze,zyskały lekkość.Zasada taka-im mniejsze wnętrze tym jaśniejsze kolory.Tez stawiałabym na jasne zasłony,może len.Możesz dodatkowo zamontować roletę,aby słońce nie przebijało przez jasny materiał.Pewne rzeczy można zrobić tanim kosztem,tym bardziej że poważny remont przed Wami i pewnie kolosalne wydatki.Ale dom piękny.Będzie co oglądać za jakiś czas.
    • dar61 Zdaniem faceta 26.09.10, 13:10
      Przy aranżacji wnętrz w mojej rodzince zwykle ze zdaniem brzydszej połowy rodziny się nie liczono - ale jak zapraszają do ekspiacji - to proszę:

      Pierwsza porada - koszty. Za kilka lat {Izce} nasze porady nie będą potrzebne, byle wyjść remontow-finansowo na prostą.

      Po drugie - belka jest modna. Widzę w ofercie Casto*amy nawet belki ze styropianu, do podklejenia pod sufit - wymalować już można w dowolny deseń i ciapki ;-)
      Jakie sfery ta moda zakaża - to już inna sprawa.

      Belkę takową, konstrukcyjną, nośną [niedajbóg, by takie demontować!], mam i ja, w każdej izbie, z dodatkowymi słupami plus zastrzałami.
      Pokolorowane w barwie ton ciemniejszej niż ścianowe tapetki, nie biją widokiem więc za bardzo.

      Matula moja miała taką jedną beleczkę, choć niedrewnianą.
      W wersji docelowej miała być belka właśnie obudowana na wzór prawdziwej, surowym niemalowanym drewnem, ale ...
      Pokolorowałem ją mamie na mocny brąz drewnopodobny. Stanowi wraz z brązami mebli, plus innymi brązów odcieniami dla każdej ze ścian werandy, akcent główny i ozdobę.
      Goście wizaż ten chwalą. Serce malarza roście ;)

      Jakbym tak po "maminemu" wykolorował swe belki, słupy i zastrzały, toby one zbyt dominowały. U mamy - pasują.

      U {Izki} w pokoju "belkowym" jest na razie wnętrzarska meblowo ozdóbkowa różnorodność - jak swą remontową gehennę przejdą [współczuję!] {Izkowi}, meble i bibeloty rozgęszczą na wyremontowane inne izby, wtedy radzę zdecydować się na jeden styl.

      Po trzecie - drzwi [drewnianych] nie radzę się pozbywać. Dobrze radzą tutaj, że odarte z farby, do drewna, ukażą takie swe możliwośći, że w zachwyt mogą wpędzić. Mnie wpędziły - nasze wrota do holu tak odarte [plus wzmocnione, poprawione zawiasy itd.] okazały się ozdobą.
      Samo zdzieranie [opalarka, potem nagrzewnica elektryczna, ług zmiękczający farb warstw kilkanaście] to osobna opowieść. Pracowita, kilkutygodniowa robota.
      Nie warto zdzierać tych farb mechanicznie elektrostrugiem, bo uszkodzić można. A i tak wylezą tam wszystkie wbite kiedyś pineskoślady, gwoździoślady - te pod lakierem lub woskiem szpecą - warto więc każdą z tego drewna strużynę [gatunek drewna osobno]kolekcjonować, zemleć/ przesiać w trocinki i wraz z żywicą bezbarwną polimerową przerobić na [metodą prób i błędów] paćkę do wypełniania tych ubytków. To sztuka, znają ją niektórzy i patentują, mądrale i zdziercy!

      Oj, wichruję w metodologię, a tu o wzór vel dizajn chodzi...

      No to jeszcze krótko:
      Warto, by {Izkowi} nie czynili całego domu na jeden wzór, by były tam enklawy dla dzieciarni szaleństw naściennych, nawet pokoik jaki, ascetycznie odciążony od przeładowania tradycją [tu porada {Dorotei} cenna] da porównanie i wyróżni inne.

      A właściwie niech wam wyrocznią będzie własne wyczucie.
      Mnie udało się poszaleć konceptualnie dopiero pod Odejściu Rodzicielki.
      Przedtem to ona, i tylko ona, miała rację [w kwestii (o)zdobnictwa, doboru tapet itd.].
      I dobrze - niech tak w familijej zostanie :-)

      P.S. Uwaga na kołatki! Lupa i przy nadmiarze niemożliwym do opanowania chemią >>>> skoro w piec meble, stolnice z lipy itd.
      • izka2609 Re: odnośnie drzwi 26.09.10, 13:31
        mam powazne obawy że niestety ich regeneracja nie będzie mozliwa ale jak wiadomo cuda sie zdarzaja.Fachowca mamy super,pomagał mężowi przed nasza przeprowadzką i on juz wie co ma zrobic i jak.Wiadomo że trzeba podlac fundamenty,wylac podłogi,powymieniać wszystkie drewniane podwaliny.Roboty jest huk to prawda.Ten dom ma jeszcze druga częśc która nigdy nie była zamieszkała bo tesciowa miała tam apteke.Ta część,oddzielna ale mozna przejśc z niej do naszej,będzie moich rodziców.Dlatego mam nadzieje że w przyszłym roku remont bo czekamy aż rodzice sprzedadzą mieszkanie będzie mozna sie za to zabrać.
        Dom jest bardzo ciepły,jest to dom drewniany z belki 16 cm.Chcemy jeszcze podnieść dach,powiekszyc starszej córce na górze pokój(na razie zrobiona jest z kawałka strychu taka jakby klatka więc jest bardzo niski.Wiele osób nam juz proponowało zburzyc to i postawic nowy ale za to co wydamy na remont zamiast naszych 170 m2+drugie tyle strychu postawilibysmy może ze 100 m2więc na dwie rodziny to za mało tym bardziej że ja już po kilku miesiacach mam dośc mieszkania z moimi rodzicami a co mówic na dłuższy czas a tak oni będą mieli swoja część z osobnym wejściem,swoją kuchnie i łazienkę a my swoja część.Niestety jest to dom z pokojami przejściowymi,ogromnie nieustawny ale nasz własny,juz nie będę się zastanawiać ile mam czasu żeby się wyprowadzić i gdzie podzieję się z dziecmi w środku zimy.
        • doroteja_z_brzozy Re: odnośnie drzwi 26.09.10, 20:58
          Izka: "Wiele osób nam juz proponowało zburzyc to..."
          Izko, tym co gadają inni... jak się nie ma oczu wyobraźni i widzi tylko zawilgocone mury, nierówny dach, stare okna z dziesięcioma warstwami farby... jeżeli fantazja sięga jedynie nowego domu z kolumnami w kolorze yellowbahamanachama i skalniaczka - na pięciu arach otoczonych siateczką to... czegóż oczekiwać. ;-)
          a drzwi? ja zachowałam wszystko co przypominało drzwi. czekają. bedą zdzierane, bielone, nie wiem, co jeszcze. jedno jest pewne: takie drzwi to skarb! :-)
        • tu_lucy Re: odnośnie drzwi 27.09.10, 09:10
          a jak twój małżonek zdolny, to może w kuchni takie murowane meble?? murek z cegieł pobielony?? ja takie lubię, ale mój m mnie zakrzyczał, że "kto to będzie czyścił??"
          • pierwsze-wolne Re: odnośnie drzwi 27.09.10, 09:28
            Ależ murek czyści się pieknie sam ;) Strzeliliśmy sobie z mężem taki murek z czerwonej cegły - robi za szafki i stół jednocześnie, praktyczny do bólu ;) , pomalowany lakierem bezbarwnym nie błyszczącym - żaden kłopot przy czyszczeniu.
      • yoma Re: Zdaniem faceta 27.09.10, 10:21
        > Po drugie - belka jest modna. Widzę w ofercie Casto*amy nawet belki ze styro
        > pianu
        , do podklejenia pod sufit - wymalować już można w dowolny deseń i cia
        > pki ;-)
        > Jakie sfery ta moda zakaża - to już inna sprawa.

        Od dziesięciu lat mam takie, stanowią obudowę barku (a nie wiszą na suficie :P), przeprowadzają się razem ze mną, z czego wnoszę, że byłam prekursorem :P

        Może foto znajdę.
        • yoma Re: Zdaniem faceta 27.09.10, 10:27
          Nic lepszego chyba nie będzie. W każdym razie z lewej belka, z prawej belka.

          yfrog.com/hqp10202891j
    • yoma Re: wiem że sie znacie na ogrodach ale może pomoż 27.09.10, 10:16
      Izka, ty się nie przyznawaj, bo ci nie dam żyć w przyszłym roku co do porad - czeka mnie takiż zakres robót remontowych. Zapewne taniej by było zwalić dom i stawiać nowy, ale będziemy ratować co się da.

      Belka - zostawić!

      Kolory wnętrz - leć do najbliższego supermarketu budowlanego, pobierz sobie próbniki, to są takie karteczki z odcieniami, i dobieraj, dobieraj, dobieraj...

      14 mkw salon troszku mało. Nie da się połączyć z czymś sąsiednim?
      • lellapolella Re: wiem że sie znacie na ogrodach ale może pomoż 27.09.10, 14:20
        jakby to był mój dom, za nic nie pozbywałabym się drzwi, są przepiękne. My nasze czyściliśmy przez kolejne zimy opalarką, raz, że się nie nudziło, dwa- było ciepło. Potem bejca albo farba transparentna. Belka takoż, nie malowałabym w kolorze sufitu, bo lepiej eksponować niż maskować:) Podciągnęłabym pod kolor podłogi lub mebli i, gdyby reszta wystroju była w miarę ascetyczna, machnęłabym na belkę na płasko girlandę z suszonych kwiatów lub liści.
        Wszystkie pokoje przejściowe... Hmmm, ma to swój urok, też tak miałam. Gdy dzieci trochę podrosły, zamurowaliśmy się w sypialni- jakieś życie prywatne trzeba mieć:P

        Może się narażę, ale po wszystkich latach remontu stwierdzę, że chyba taniej byłoby się budować od nowa, nie wspominając o fakcie, że wtedy można byłoby powiedzieć- skończone:)
        Ale taki był wybór i teraz zdecydowałabym tak samo:)
        • lellapolella Re: wiem że sie znacie na ogrodach ale może pomoż 27.09.10, 14:25
          Lucy wspomniała o roletach i popieram. Firany i zasłony tylko zbierają kurz i, moim zdaniem, rzadko wyglądają dobrze. Coś, co ma pełnić funkcję użytkową ciśnie się na gwiazdę... Mam rolety czerwone w salonie(okna od drogi), świetnie się sprawdzają:)
          I nie zajmują miejsca
        • yoma Re: wiem że sie znacie na ogrodach ale może pomoż 27.09.10, 14:51
          O drzwiach nie pyskuję, bo Izka coś mówiła, że się nie nadają, ale bym też zostawiła. Przecież świetne drzwi. A jeśli już wywalać, to nie wstawiać nowych, a wręcz rozkuć otwory, tam gdzie się da oczywiście, nie w sypialni i nie w łazience :)

          Ewentualnie Izka zabiorę ci te drzwi :)

          Pokoje przechodnie - u mnie na Wsi się lata w kółko. Z sieni jest wejście do pokoju albo do kuchni, z tego pokoju się przechodzi do drugiego pokoju, z drugiego do trzeciego, a z trzeciego abarot do kuchni. Strasznie mi się podoba ten układ, ale chyba się nie da obronić, bo zdaje się w kuchni będą schody na górę, a kuchnia w łazience i sieni.

          Lella - toż mówię - taniej by było zwalić i stawiać nowy, ale będziemy ratować :)

          W którymś z pism budowlanych był kiedyś tekst uczuciowy, popełniony przez znajomego zresztą, o ratowaniu starego domu, przy odrobinie szczęścia może znajdę.
      • izka2609 Re:yoma 27.09.10, 19:44
        może i dąłoby sie cos przebudować ale zobaczymy na co nas będzie stać.Chciałabym głównie podnieść dach,przerobić troche starszej córce pokój bo na razie to jej pokój to taka klatka wyodrebniona z kawalka strychy i zrobic tez tam pokój młodzszej ale do tego podniesienie dachu jest potrzebne.Chce młodszą na górę wyeksmitować bo palnujemy kolejnego potomka i przydałby sie kolejny pokój.Poza tym musimy zrobić całkowicie druga częśc domu gdzie była apteka i nigdy nikt tam nie mieszkał bo tam bedzie moje biuro i rodzice będą tam mieszkać.Chciałabym żeby sie juz wynieśli do swojej części bo chcę wreszcie moja sypialnie mieć(na razie zajmuja ja moi rodzice).Dlatego zobaczymy jak juz będziemy mieć żywą kase na co nas stać i co można przebudować i czy wogóle na przebudowę wystarczy bo sa ważniejsze rzeczy np.podlanie fundamentów,wymiana podwalin i nie wiem czy da sie uratowac te wszystkie drzwi i okna które teraz są czy trzeba będzie wymieniać na nowe.

        Belka jest konstrukcyjna więc nie do usuniecia,poza tym podoba mi sie że jest tylko kolor mi nie leży.

        • izka2609 Re:i jeszcze sypialnia 27.09.10, 19:48
          aktualnie nie duża jakieś 10 m2 z wnęką na szafę ale może ja troszke powiększymy.Mam biały komplet sypialniany czyli łózko,szafa nieduża z lustrem ,toaletka i szafka nocna i tez nie mam pomysłu na kolory - wiem że jasne bo mały pokoik ale jakie?
          • yoma Re:i jeszcze sypialnia 27.09.10, 19:58
            A dodatki np. niebieskie, uspokajające.
            • izka2609 Re:i jeszcze sypialnia 27.09.10, 20:25
              niebieski to niezły pomysł ale jaki kolor na ściany?
              • yoma Re:i jeszcze sypialnia 27.09.10, 20:30
                Tapeta w delikatny złoty rzucik?
                • lellapolella Re:i jeszcze sypialnia 27.09.10, 20:40
                  w sypialni, Izka, to powinnas mieć przede wszystkim twarzowo :D
                  • yoma Re:i jeszcze sypialnia 27.09.10, 21:37
                    Nie wiem dlaczego, ale skojarzyło mi się, że proponujesz wielką gębę Presleya na ścianę...
              • tu_lucy Re:i jeszcze sypialnia 28.09.10, 09:30
                ja tam jestem zwolennikiem bieli na ścianach - wtedy najłatwiej bawić się z dodatkami - i można je częściej zmieniać - a łatwiej zmienić kilka kolorowych dodatków (narzuta na łóżko, zasłony, nawet obrazki jakieś) co jakiś czas niż przemalowywać ściany co pół roku

                u nas belki (dekoracyjne co prawda, ale zawsze solidne belki) były kiedyś zabejcowane na ciemny brąz - no bo do koloru okien - potem fachowiec przy remoncie je zeszlifował lekko i pomalował na jasny orzech - pod kolor mebli tym razem - jest ok...

                • yoma Re:i jeszcze sypialnia 28.09.10, 10:45
                  A no właśnie

                  Izka, przespałam się na twojej sypialni i ujrzałam tak:

                  ten twój komplet sypialniany to pewnie nie są proste prostopadłościany, tylko jakoś to jest w miarę ozdobne, nie? To co powiesz na sypialnię typu sypialnia babci w starym dworku?

                  widzę tak:
                  ten biały komplet
                  do tego ciemne belkowanie, ostro, kontrastem po oczach, może być bela przez środek sufitu w poprzek dla optycznego poszerzenia wnętrza, może być bela w narożniku, tam gdzie się ściana od strony stóp łóżka styka z sufitem
                  ta tapeta w rzucik, może ecru, może kawa z mlekiem (dużo mleka)
                  zasłony podwiązane ozdobną szarfą
                  i biała albo różowa róża miniaturka na szafce nocnej
                  hę?
                  • izka2609 Re:i jeszcze sypialnia 28.09.10, 11:13
                    belki sa dwie w poprzek,też ciemny brąz jak w każdym pomieszczeniu.Nad tą tapetą bęę musiała pomysleć - ale ona na cały pokój czy tylko kawałek?
                    • tu_lucy Re:i jeszcze sypialnia 28.09.10, 11:47
                      możesz dać na jedną ścianę - tę w wezgłowiu - tylko wtedy nie wiem, czy nie jakiś mocniejszy wzór
                      kiedyś za mną chodziły tapety takie w delikatne różyczki, pączki kwiatów..
                      tak na szybko znalazłam sklepztapetami.pl/index.php?option=com_virtuemart&page=shop.browse&category_id=358&Itemid=1
                      • yoma Re:i jeszcze sypialnia 28.09.10, 11:52
                        O, no :) Zwłaszcza ta druga.
                        • yoma Re:i jeszcze sypialnia 28.09.10, 11:55
                          Albo coś takiego jak za tymi nóżkami w kabaretkach

                          www.studiotapet.com.pl/main.html?src=%2F#2,0

                          swoją drogą ciekawe, skąd artysta aranżer bierze towar :)
                    • yoma Re:i jeszcze sypialnia 28.09.10, 11:47
                      O. I gitara, jak by powiedziało moje dziecko nabyte. (To o belkach). Tapeta jak już, to po całości, za małe pomieszczenie, żeby się bawić w różnorodność na ścianach.

                      Aha, toaletki zazdroszczę, zawsze chciałam i nie miałam, bo nie było gdzie :)
                      • yoma Re:i jeszcze sypialnia 28.09.10, 11:49
                        Łomatulu!

                        Wlazłam w tapety w nadziei, że trafię coś zbliżonego do tego, co widzę oczyma duszy, i oto co znalazłam. Nie potrzebuje kto izolatki dla agresywnych domowników? :)

                        sklepztapetami.pl/images/tapis/Realizacje/zdj2.jpg
                      • izka2609 Re:i jeszcze sypialnia 28.09.10, 14:34
                        toaletke ja też zawsze chciała i na razie nie mam,stoi złozona u męża w pracy bo jeszcze sypialni nie mam ale mam nadzieje że już wkrótce.A tapety super.
                    • hesperia1 Re:i jeszcze sypialnia 28.09.10, 12:55
                      A może coś w ten deseń:bi.gazeta.pl/im/6/7039/z7039276X.jpg
                      Ściany jaśniejsze,bo te ciemne i róż z błękitem taki romantyczny.Trochę landrynkowy,ale do takiego domu to pasuje.Ja lubię takie romantyczne klimaty......
                      • izka2609 Re:do sypialni podoba mi sie tapeta 29.09.10, 08:11
                        z tego obrazka,ta jasna a nie ta niebieska,niestety nie dało się tylko jednego,zapisywaly sie po dwa zdjęcia tapet

                        https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/z/1/1/2//58683635_d.jpg
                        • yoma Re:do sypialni podoba mi sie tapeta 29.09.10, 11:09
                          Coś w tym guście, tak, tylko ja bym wolała delikatniejszy szlaczek, ale to kwestia upodobań.

                          Aha: rozważ może wyprowadzenie szafy w ogóle z sypialni. Nie ze względów gabarytowych, skoro masz wnękę, ale praktycznych. Przy szafie nie w sypialni wstający wcześniej użytkownik sypialni nie tłucze się po sypialni i nie budzi śpiącego słodko drugiego użytkownika sypialni :) Sprawdzone. A we wnęce mogłabyś zrobić kącik kobiecy, z toaletką, lustrem i stołkiem obrotowym, obitym biało, na którym będziesz siedzieć i rozczesywać bujną kosę :)

                          I jeszcze co do belek, mam też sztuczną belkę w sypialni na ścianie. Maskuje rurę od kaloryfera, co mi zajmuje metr bieżący od ściany do podoknia. Wygląda dobrze, ergo belek się bać nie należy :)

                          IMHO jeśli to jest stary wiejski dom, to trzeba wyeksponować, że to jest stary wiejski dom, czyli belki, murki, dużo drewna, nieotynkowane kawałki ścian, te klimaty. Idealne gładzie gipsowe można sobie w bloku :)
                          • izka2609 Re:do sypialni podoba mi sie tapeta 29.09.10, 15:03
                            niestety nie mam gdzie indziej szafy wstawić poza tym my wszyscy korzystajacy z szafy wstajemy o tej samej porze,teraz dużą szafę która miałam w mieście w mieszkaniu wstawiłam do pokoju ,młodszej córki(jest tam najwięcej miejsca na tą szafę - nigdzie sie nie mieściła) i nie ma problemu z korzystaniem z szafy,gładzie lub plyta karto-gips niestety będzie musiała byc bo pekaja ściany a jak będziemy wymieniać podwaliny to dalsze kawałki odpadną a inaczej nie da sie tego załatac jak gładzia lub płytą.
                            • yoma Re:do sypialni podoba mi sie tapeta 29.09.10, 15:43
                              Absolutnie nie mówię, żeby wszędzie robić szorstko i przaśnie, zresztą co innego ściana szorstka z zaniedbania, a co innego z zamysłu. O kawałkach mówię: a to belkę zostawić, a to murek, jak ktoś radził.

                              A te pękające ściany to pękają tynki czy ściany? Bo to niestety różnica
                              • izka2609 Re:do sypialni podoba mi sie tapeta 29.09.10, 16:41
                                tynki bo ściany to drewno.
                                • yoma Re:do sypialni podoba mi sie tapeta 29.09.10, 17:16
                                  Uff :)

                                  Odezwał mi się sygnał "ocieplanie i izolacja ścian wełną mineralną", ale pytaj fachowców, bo może to nie do wewnątrz i sygnał jest heretycki.
                                  • izka2609 Re:troche pozmieniałam 04.10.10, 10:21
                                    zlikwidowałam długa półke nad biurkiem i krótsza przewiesiłam pod ścianę(teraz mi jakos tak troche łyso,taka pusta luka została ale może to kwestia przyzwyczajenia),na półce na scianie poustawiałam ksiązki a nad TV zostały tylko pudełka i koszyczki z bizuterią,świeczki i wazony.Zabrałam ze ściany zdjęcia dwa i został tylko portret i zabrałam koc w krate z fotela a na szybko położyłam żółta narzute tylko musiałam tez położyć kawałkiem koc bo niestety pies mi wlazł brudnymi łapami i slady zostawił.Najbardziej bym chciała zielony materiał na narzuty zarówno na fotele jak i na kanapę.

                                    https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/w/5/9/9//58827370_d.jpg

                                    https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/s/7/2/6//58827378_d.jpg

                                    https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/x/2/8/5//58827373_d.jpg

                                    https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/x/3/4/4//58827381_d.jpg

                                    https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/p/8/6/9//58827393_d.jpg

                                    https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/s/3/4/7//58827396_d.jpg

                                    https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/x/0/9/2//58827400_d.jpg

                                    https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/z/5/0/2//58827401_d.jpg

                                    https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/u/5/3/5//58827407_d.jpg
    • ginger43 reanimacja szafek kuchennych 04.10.10, 22:27
      Moje działkowe szafki kuchenne mają ponad 30 lat, jeszcze tej wiosny miały taki paskudny bury kolor, a teraz zyskały nowe życie dzięki przemalowaniu drzwiczek na szary rustykalny, który moim zdaniem bardziej przypomina wypłowiały błękit oraz wymianie uchwytów. Myślę, że posłużą nam jeszcze ładnych parę lat ;) Dodam, że nie są to meble drewniane, tylko zwykła ordynarna płyta wiórowa. Po pomalowaniu, przestały razić wszelkie wyszczerbienia itp. Koszt prawie żaden, kilkanaście złotych puszeczka farby i trochę pracy.

      picasaweb.google.pl/lh/photo/mhHzy6RIjh6Xe69YXB9AkTxij3pHabKtn6foyW06BhA?feat=directlink

      ................................................................
      Obowiązkiem każdego szczęśliwego kota jest radosne mruczenie! Mru, mru, mru...
      • izka2609 Re: reanimacja szafek kuchennych 05.10.10, 08:34
        ja swoje szafki na razie okleiłam z przodu samoprzylepna okleiną.Muszę jeszcze kupic biała farbę albo okleinę i białe części okleić albo okleic taka sama okleina jak przód(chyba będzie ładniej).
        • izka2609 Re:lampa do salonu 05.10.10, 08:47
          znalazłam lampy które mi sie podobaja ale zupełnie nie wiem jaka wybrać - są to lampy na moja kieszeń
          https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/z/2/5/9//58843209_d.jpg
          https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/u/0/6/2//58843210_d.jpg
          https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/x/6/7/7//58843211_d.jpg
          https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/z/7/7/5//58843213_d.jpg
          https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/p/8/4/6//58843215_d.jpg
          https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/x/1/3/1//58843217_d.jpg
          https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/s/2/7/6//58843219_d.jpg
          https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/p/7/4/6//58843220_d.jpg
          https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/z/2/6/9//58843222_d.jpg
          https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/s/8/1/5//58843223_d.jpg
          https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/z/8/2/6//58843224_d.jpg
          https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/w/8/1/4//58843226_d.jpg
          https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/u/2/4/4//58843230_d.jpg
          https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/z/7/2/9//58843232_d.jpg
          https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/z/7/2/5//58843233_d.jpg
          https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/w/1/7/4//58843234_d.jpg
          https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/z/8/0/2//58843235_d.jpg
          https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/z/4/5/6//58843238_d.jpg
          https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/s/2/6/4//58843239_d.jpg
          https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/x/5/7/9//58843240_d.jpg
          https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/s/5/3/3//58843241_d.jpg
          • yoma Re:lampa do salonu 06.10.10, 12:43
            Hm, a gdzie one mają wisieć? W tej sypialni?
            • izka2609 Re:lampa do salonu 06.10.10, 16:49
              nie w salonie czyli tam skąd sa wstawione zdjęcia bo podobno to co mam czyli te halogeny nie wyglądaja dobrze - lampa jest za mała.Daje wystarczająco światła bo tu są 4x50 ale wizualnie podobno nie bardzo.
              • yoma Re:lampa do salonu 06.10.10, 17:01
                I na tej belce by wisiała? Tobym chyba szła w te prostokątne na drewnie.

                Ale też jak cię czeka remont gigant, tobym się teraz nie bawiła w lampy. W trakcie remontu pewnie jeszcze z dziesięć razy ci się koncepcja zmieni, lampa przestanie pasować, a kasy nie masz za dużo, żeby co roku kupować lampy.

                W ogóle nie gniewaj się, ale masz tam strasznie dużo wszystkiego i w tej ciasnocie trudno cokolwiek sensownie planować. Rozumiem, że po remoncie ci się rozluźni? To powiedz może ile będzie pomieszczeń i na co przeznaczone. (Jeśli mówiłaś, a nie doczytałam, to przepraszam.) Zaraz wyplanujemy mieszkanie jak laleczka :)
                • izka2609 Re:lampa do salonu 07.10.10, 09:46
                  na dole mam trzy pokoje -salon,sypialnia,pokój młodszej córki,kuchnia,łazienka i ubikacja.Na górze z kawałka strychu tak prowizorycznie na razie(do remontu bo potem jak zmienimy dach to będzie porządnie)pokój starszej córki.W drugiej części domu,na razie nie zamieszkałej bo nawet ogrzewania tam nie ma,będzie sypialnia moich rodziców,ich salon,kuchnia,łazienka z ubikacją i moje biuro.Ponieważ mamy w planach trzecie dziecko to chcielibysmy na górze zrobic też pokój młodszej córce a na dole dla malucha.Możemy,oczywiście jeżeli nic sienie zmieni,przesunąć ścianę i powiekszyc kawałek pokój przeznaczony na sypialnię(ewentualnie na pokój malucha jeżeli młodszej zrobimy pokój na górze)kosztem obecnego pokoju młodej i jak uda nam sie zrobic kotłownię co chyba będzie konieczne bo na razie mamy ogrzewanie rozprowadzone z kuchni węglowej do której włożony jest tak jakby środek pieca C.O czyli sama ta stalowa część grzewcza ,wtedy z komórki pod schodami w której aktualnie trzymamy drzewo,gazety na rozpałke i kosz z sucha frakcją,zrobić safę )mamy straszniewąski przedpokój którego nie da sie w żąden sposób zabudować bo jest wejście do jednego pokoju,kuchni i ubikacji)i wtedy przesunąć ściane w salonie żeby go powiększyć - mamy taki jakby drugi przedpokoik łączący obie części domu w którym jest wejście do spiżarni(jeszcze nie wiem gdzie ją przenieść) i stoja dwie szafy.jeżeli udałoby nam sie powiększyc salon to wtedy mamy więcej o jakieś 4 m długości i 2 m szerokości w salonie.
                  Mam nadzieję że w miarę jasno to przedstawiłam.jak mi sie uda uruchomic skaner to wyrysuje plan i wstawię.
                  • izka2609 Re:plan domu 07.10.10, 11:12
                    ponieważ niezbyt wyraźnie może być widać to opiszę:wiatrołap 1,61 - z niego są schody na strych i do pokoju starszej i do korytarza.Korytarz 3,38 - wejście do sypialni 10,00,wc 0,86,komórka pod schodami i kuchnia 14,51.Kuchnia - po lewej stronie kuchnia węglowa i komin,wejście do łazienki 3,36 i do salonu 13,23.Z salonu wejście do pokoju młodej 17,97 i wejście do drugiego korytarza 4,80,z którego się wchodzi do spiżarni 1,60 i do drugiej części domu.
                    https://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/w/9/7/4//58916126_d.jpg
                    • yoma Re:plan domu 08.10.10, 14:15
                      Teraz widać. Kocham te stare chałupy, w których można latać dookoła :) Czy istnieje możliwość pozamieniania pomieszczeń funkcjami?

                      My np. będziemy robić kuchnię z łazienki + korytarza, sraczyk w spiżarni, spiżarnię w kuchni, łazienkę w kawałku pokoju...

                      Rozejrzę się w tym planie i dam znać :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka