Dodaj do ulubionych

nie zdazylam zagrabic lisci z trawnika...

27.11.10, 17:44
czy cos sie stanie trawie? mam przed domem kilka debow - te liscie tak szybko nie gnija wiec w tym nie upatruje niebezpieczenistwa, ale czy w inny sposob to nie zaszkodzi trawnikowi?
pod liscmi juz zdazyly pochowac sie na zime owady nie mowiac o tym, ze liscie po deszczowej pogodzie teraz momentalnie przyamarzly do podloza, wiec wolalabym zaczekac ze sprzataniem do wiosny...; czekac, czy przy najblizszej odwilzy jednak je zagrabic?
Obserwuj wątek
    • mjot1 Re: nie zdazylam zagrabic lisci z trawnika... 27.11.10, 19:43
      Nie martw się.
      Nie wiem, kiedy grabie wynaleziono. Wiem jednak, że liść był duuużo wcześniej.
      I świat jakoś nie zaginął.
      I (buńczucznie ośmielam się twierdzić) onegdaj zieloność lepiej się miała ;-)
      • wrexham Re: nie zdazylam zagrabic lisci z trawnika... 27.11.10, 21:22
        dzieki mjocie :)
        tak tez mi sie wlasnie wydawalo, ale uleglam powszechnemu pedowi i strachom wywolywanym jesienną porą przez producentow grabi ;)
        • horpyna4 Re: nie zdazylam zagrabic lisci z trawnika... 27.11.10, 21:32
          Jeżeli masz klasyczny, strzyżony trawnik, to rzeczywiście warto zgrabić z niego liście. Ale zwykle można to zrobić nawet w środku zimy, jeżeli nie ma na nim śniegu. Jeszcze zdążysz.
          • wrexham Re: nie zdazylam zagrabic lisci z trawnika... 28.11.10, 20:30
            teraz to juz chyba pozamiatane - tyle sniegu spadlo, ze wiosna wydaje mi sie jedynym mozliwym terminem ;)
            tych lisci nie ma duzo; w tym roku przez wrzesniowe przymrozki pospadaly w listopadzie juz takie wysuszone i w efekcie bylo ich o polowe mniej wiec nie zakryly szczelnie calego trawnika; a trawnik u mnie taki niby strzyzony, ale w zasadzie lesny bo mieszkam w lesie;
            no i tych robadeł pochowanych mi szkoda...
            • agnieszsz Re: nie zdazylam zagrabic lisci z trawnika... 29.11.10, 19:58
              Ja radzę przy odwilży jednak zgrabić liście, robaki sobie poradzą. A na wiosnę pod liśćmi pojawią się gołe placki, ja już to przerabiałam.
              • wrexham Re: nie zdazylam zagrabic lisci z trawnika... 30.11.10, 06:54
                czy te gole placki to na pewno od lisci? bo w zeszlym roku wszystko bylo starannie zagrabione, a tez mialam na wiosne takie lyse miejsca, niektore dorownywaly powierzchnia kartce a3...
                • mjot1 Re: nie zdazylam zagrabic lisci z trawnika... 30.11.10, 20:03
                  Wrex nie daj się zwariować ;-)
                  Też mieszkam w krzakach a wokół polanki naszej przewaga liściastych a w tym jawory królują. Od czasu pewnego jesienna akcja „liść” ograniczoną została do zgrubnego zgarnięcia liścia i wyeksmitowania go za płot.
                  forum.gazeta.pl/forum/w,309,85796092,85804510,Re_listowie.html
                  Wiosną rusza kosiarka z koszem i... Zadziwiające! Nie wyginęliśmy ni my ni zieloność nasza ;-)
                  Inna rzecz, że nasz tzw. trawnik w tym roku to obraz nędzy i rozpaczy raczej...
                  Kret z dołu ku górze, zaś młodociany Ajaks marki pies z góry ku dołowi w tandemie dzielnie i skutecznie teren nam urozmaicili...
                  Ale da się żyć! Kret dręcząc poczwary podziemne przemieścił już się za ogrodzenie. Przetrzymamy i to.
                  • wrexham Re: nie zdazylam zagrabic lisci z trawnika... 30.11.10, 21:33
                    ze zbocze nieco z flory na faune - czyli jest szansa, ze kret sobie w koncu pojdzie? bo ja mam wrazenie, ze stapam przez jego dzialalnosc po bardzo cienkim lodzie w sensie, ze pod stopami mam same krecie korytarze rozdzielone tylko cienkimi sciankami; tyle juz ziemi z kopcow wynioslam, ze pod trawa to chyba nic nie ma i kwestia czasu niedlugiego jest kiedy sie to wszystko zapadnie...
                    • mjot1 z trawnika... 30.11.10, 22:19
                      Tak ośmielam się twierdzić i tak jest w rzeczywistości. On „sobie w końcu pójdzie”.
                      Jest oczywiście i sakramentalne„ale”. Niestety. On pójdzie, ale jak nie zapłacony weksel prędzej czy później jednak wraca.
                      Wróci, gdy spiżarnia ponownie napełnioną będzie ;-) A będzie niechybnie, bo podlewany pielęgnowany trawnik to dla wszelakiego tzw. „robactwa” jest niczym zaproszenie do suto zastawionego stołu.
                      Wraz z Moją Zdecydowanie Lepszą Połową (jak na dziwaków przystało) postanowiliśmy żyć sobie wbrew obowiązujących reguł, czyli usiłujemy stóp swych nie odciskać tu nazbyt głęboko. Czyli staramy się cieszyć tym, że dane nam jest żyć na naszej polance i nie przekształcamy otaczającego nas piękna w fototapetę przecudnej wprost urody.
                      I nawet kret nam nie straszny ;-)

                      Najniższe ukłony!
                      uspokajające lasu oddziaływanie ceniący sobie wielce M.J.
                      • dorota.alex Re: z trawnika... 03.12.10, 17:27
                        mjot1 napisał:

                        > nie przekształcamy otaczającego nas piękna w fototapetę przecudnej wprost urody. <

                        Mjocie - dziekuję Ci za te słowa! Teraz już wiem dlaczego zawsze broniłam się przed grabieniem, pieleniem, likwidowaniem mniszka z trawników! Starałam się - bo podejrzewałam że to lenistwo. Teraz już wiem, że chodziło o niechęć do fototapety! W tym roku na wiosnę wreszcie z czystym sumieniem będę mogła patrzeć jak mój ogród zarasta ku uciesze ptaków i robaków! Czasami tylko przepuszczę męża z kosiarką po trawniku :-)
                    • nieskorzanka Re: nie zdazylam zagrabic lisci z trawnika... 09.01.11, 20:01
    • amore-pomidore Re: nie zdazylam zagrabic lisci z trawnika... 30.11.10, 15:24
      Świat się co prawda nie zawali, jeżeli przed opadami nie zgrabiłeś liści, ale możesz na wiosnę spodziewać się pleśni pośniegowej i kilku innych chorób.
      • moo-n Re: nie zdazylam zagrabic lisci z trawnika... 30.11.10, 22:00
        Zalegające liście nie mają wpływu na powstawanie pleśni pośniegowej.Przyczyną jest skorupa lodowa( brak powietrza) powstająca najczęściej pod koniec zimy gdy śnieg w dzień się topi, a nocą zamarza.Również wpływ ma niezamarznięty grunt pod śniegiem i spora wilgoć, szczególnie na glinach.Pleśń najczęściej powstaje w miejscu gdzie śnieg długo zalega np. w miejscu hałd powstających po odgarnianiu.Dobrze jest je rozgarniać w czasie topnienia śniegu.
        • amore-pomidore Re: nie zdazylam zagrabic lisci z trawnika... 01.12.10, 10:29
          Ech... Na tak błędne spostrzeżenia odnośnie pleśni śniegowej zmuszony jestem do zrobienia małego wykładu.
          Pleśń śniegowa rozwija się przy sprzyjających warunkach jesienią lub wiosną. Do tej pory jej występowanie było łączone z występowaniem pokrywy śnieżnej, jednak w sprzyjających warunkach rozwija się w warunkach bezśniegowych.

          Warunki sprzyjające rozwojowi choroby to przede wszystkim temperatura 1-5oC, wysoka wilgotność powietrza, kiedy wzrost roślin jest powolny lub zatrzymany, duża ilość filcu, pokrywa śnieżna, pozostawienie wysokiej trawy na zimę, wysokie nawożenie azotowe jesienią, duże zacienienie wydłużające czas uwilgotnienia darni i zmniejszające przepływ powietrza, słaby drenaż darni.

          Czy niezgrabione liście ułatwiają dostęp powietrza do trawy?? Skąd teoria, że nie mają na to wpływu??
    • halszka2 Re: nie zdazylam zagrabic lisci z trawnika... 30.11.10, 19:35
      Ja rok temu też nie zgrabiłam liści, nie dębowych co prawda, ale brzozowych. I co ? i nic, a przecież wiadomo jak dużo było śniegu i jak długo leżał. Wiosną trawnik został zgrabiony, zwertykulowany i trawka rosła jak gdyby nigdy nic.
      Pozdrawiam
      • agnieszsz Re: nie zdazylam zagrabic lisci z trawnika... 01.12.10, 18:33
        Wniosek jest taki: kto chce niech grabi ( w tym również ja), a kto nie chce - niech nie grabi. Uczymy się na własnych doświadczeniach. A co do kretów, to u mnie zdaje egzamin od kilku lat solarny odstraszacz dźwiękowy. Czasem go przestawiam, gdy widzę, że nowy kret się wprowadza od sąsiada - stawiam go tam, gdzie kret jeszcze nie doszedł i wtedy wraca skąd przyszedł. Usuwanie kretowin spowoduje, że zrobią się dołki.
        • wrexham odstraszacze solarne 02.12.10, 07:55
          kupilam kiedys takie solarne odstraszacze, ale po pierwszym deszczu przestaly dzialac, wiec oddalam do sklepu i kupilam na baterie, ale to strasznie duzo kosztuje, bo baterie trzeba wymieniac i dosc nieekologiczne wychodzi (nawet jak sie baterie wyrzuca gdzie trzeba)...
          czy moglabys polecic jakis konkretny typ?
          • agnieszsz Re: odstraszacze solarne 02.12.10, 15:35
            Z tym deszczem też mi się tak zdarza (gdy bardzo leje), ale mój mąż jest trochę majster klepka i rozbiera taki odstraszacz i jak się wysuszy na słońcu, to nadal działa. A do ziemi nie wsadzać głębiej , niż na 2/3. Ten mój nazywa się Greenmill, podają stronę www.floraland.pl
    • witaminka77 Re: nie zdazylam zagrabic lisci z trawnika... 08.01.11, 09:53
      Moim zdaniem nic się nie stanie
    • ewaza.1 Re: nie zdazylam zagrabic lisci z trawnika... 12.01.11, 19:24
      zapraszam na bardzo ciekawy artykuł z poradami na temat pielęgnacji trawników
      mojogrod-ewa.blogspot.com
      • dagusia333 Re: a u mie się 'zapadł' 12.01.11, 19:41
        Nie wiem co może być przyczyną, bo to starszy trawnik w miejscu dość uczęszczanym.Nie urzędują tam krety, ani nie jeździ się samochodem, tylko chodzi, choć w zimie nie.Po stopnieniu śniegu widać wyraźnie zapadnięte miejsca, a był raczej równy.
    • wrexham Re: nie zdazylam zagrabic lisci z trawnika... 17.03.11, 14:51
      odkopię stary wątek (ale ten czas zleciał...) i powiem wam - grabcie na jesieni bo teraz to prawdziwa udręka - liście się pod ciężarem śniegu poprzylepiały do trawy - nie można ich zagrabić żadnymi grabiami - koszmar jakiś :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka