Dodaj do ulubionych

bugenwilla

26.04.04, 19:57
Czy ktos ma jakieś doswiadczenie w uprawie bugewilli? Przywiozlam sobie z
Kalifornii gdzie rosnie ona pospolicie odcieta galazke wsadzilam do wody a po
2 dniach do ukorzeniacza, czy pusci korzenie?
Obserwuj wątek
    • cytryniec Re: bugenwilla 26.04.04, 21:47
      Nie chcę być złym prorokiem,ale dla bugenwilli jest chyba u nas za zimno i za
      mało słońca.Gdzieś po oranżeriach może ludzie trzymają,ale w ogrodach raczej
      nie.
    • citisus Re: bugenwilla 26.04.04, 22:12
      Próbowałem dwukrotnie z gałązki, ale się mi nie udało.
      Ostatnio z Chorwacji przywiozłem zakorzenioną sadzonkę
      ale niestety w czasie zimy mi padła (bez powodu)
      :-(((

      PS
      Bugenwillię trzyma się jak daturę, na zimę do chłodnego pomieszcenia.
      • palo_ma1 Re: bugenwilla 27.04.04, 08:33
        Ostatnio pojawiły się w sieci OBI, po około 20zł.
        Więc można je sobie bez problemu kupić w kraju.
        Minimalna temperatura +6C,
        na zimę do jasnego pomieszczenia +10C.

        Jest to rzecz jasna kolejna roślina
        dla mojego śródziemnomorskiego tarasu.

        Pozdrawiam pm
        • wari Re: bugenwilla 27.04.04, 09:28
          Bugenvilla nie pada "bez powodu". Nawet jak w zimie straci trochę liści, na
          wiosnę wyrastają nowe. Idealna na słoneczny balkon. A rozmnażanie: boczna
          gałązka, do ukorzeniacza i do mieszanki piasku z ziemią, przykryć folią lub
          plastikowa butelką. Warunek - temperatura 25-28 stopni. Jeśli nie rzuci się
          pleśń (zrobić otworki w folii do przepływu powietrza) to po kilku tygodniach
          wypuści korzenie. Generalnie długo się ukorzenia.
          • bafra Re: bugenwilla 27.04.04, 10:52
            Historia mojej bugenvilli jest a raczej była długa.Kupiłam ja od staruszki
            Chorwatki kilka lat temu,była wspomnieniem miłego urlopu.Rosła
            pięknie,osiągnęła 2 m.,choć co roku ją przycinałam,kwitła obficie,miała idealne
            warunki.Przechowywałam ją w piwnicy,traciła liście ale na wiosnę były nowe.Jak
            co roku tak i w tym ją przesadziłam i to był jej koniec.Nie wiem co się
            stało,ale to był chyba mój błąd.W ubiegłym roku zamówiłam wysyłkowo
            bugenville,przyszła w marnym stanie ale ją reanimowałam.Ta z kolei nie chce
            rosnąć,liście ma małe,niewykształcone i takie jakieś czerwone.Może Wy znacie
            przyczynę?Pozdr.bf
            • g.i.jane Re: bugenwilla 27.04.04, 23:21
              "Rosły tam też fioletowe bugenwille, entuzjastycznie posadzone przez
              poprzednich właścicieli. ...zdążyły wziąć prawie cały ogród w swoje władanie. "
              To cytat z fajnej książęczki "Kobieca agencja detektywistyczna nr 1" a rzecz
              się dzieje w Botswanie. Wniosek z tego taki, że jeśli chce się mieć bujne
              bugenwille to trzeba się przeprowadzić do Afryki:-)
              • bafra Re: bugenwilla 28.04.04, 10:05
                g.i.jane napisała:

                Wniosek z tego taki, że jeśli chce się mieć bujne
                > bugenwille to trzeba się przeprowadzić do Afryki:-)

                O tak bujnych to my nie marzymy ale mnie sprawia radość choćby namiastka,tym
                bardziej,że pięknie się zasusza i można mieć ją cały rok! Pozdr.bf
            • citisus Re: bugenwilla 28.04.04, 19:41
              > Przechowywałam ją w piwnicy,traciła liście ale na wiosnę były nowe.Jak
              > co roku tak i w tym ją przesadziłam i to był jej koniec.

              To tak jak u mnie. Przywiozłem ją w małej doniczce i tak rosła do jesieni.
              Potem ją przesadziłem i przez zimę padła. Może to z ziemią związane ???
              Jeszce ją podlewam, ale już nie liczę na sukces. W tym roku spróbuję
              jeszcze raz.....
    • cura Re: bugenwilla 28.04.04, 19:09
      hej,
      moja bugenwilla zaczyna właśnie trzeci sezon na balkonie,
      ale gdy ją kupiłam (w sklepie botanicznym) miała już ok. 30 cm,
      więc chyba najtrudniejsze miała za sobą.
      1. stanowisko
      bugenwillę trzeba traktować jak kwiat domowy,
      który latem weranduje w najbardziej zacisznym i słonecznym zakątku.
      zimą trzeba ją wstawić do pomieszczenia 10-15 stopni i słabo, ale jednak
      podlewać
      (tak podają książki) ja trzymam swoją w mieszkaniu przy drzwiach na balkon -
      nie wygląda to pięknie, bo wygląda jak zaschnięty badyl, ale lepszego miejsca
      nie mam.
      w każdym razie zimą musi odpocząć, bo potem są kłopoty z kwitnieniem (tak mówią
      książki)

      2. ziemia i podlewanie
      wg książki: ziemia kompostowo darniowa ph 4,5-5
      czyli zdecydowanie kwaśna i żyzna - w sezonie trzeba koniecznie dokarmiać (np.
      biohumusem) nawet co tydzień
      podlewać obficie, również zraszać (nigdy jest w pełnym słońcu!)

      3. liście
      GENERALNIE jest jeden problem - lubi zrzucać liście
      ale nie należy się poddawać,
      - jeśli wiosną / (a nawet) latem nagle sczernieją i opadną - prawdopodobnie
      zziębły (np. od chłodnego wiatru) trzeba ją przestawić w cieplejsze miejsce i
      poczekać kilka dni, a wypuści nowe pąki
      (dlatego tak ważne jest dobre stanowisko)
      - jesienią / zimą - również trzeba znaleźć optymalne miejsce, bo powinna
      zrzucić liście, żeby odpocząć,
      najgorsze są momenty przejścia z domu na werandę (w tym roku przy drugim
      podejściu, ale od kilku dni już stoi) i jesienne z powrotem (musi wrócić przed
      sezonem grzewczym)

      4. kwiaty
      kiedy wiosną zacznie puszczać pąki (luty/marzec) dobrze jest ją przyciąć –
      podobno lepiej się krzewi - tak mówią książki
      z mojego doświadczenia wynika, że kwitnie tylko na nowych pędach

      młode bugenwille trzeba przesadzać co roku, ale to oznacza, że mogą wówczas
      nawet w ogóle nie kwitnąć (niestety nie wiem kiedy bugenwilla przestaje być
      młoda),
      starsze będą kwitły jeśli będą miały
      latem: dużo słońca, dużo biohumusu i dużo wody (byle nie stała w wodzie).
      zimą: chłodek i raczej sucho (ale podlewać trzeba)

      Wg książki kwitnie od III do VIII,
      moja w zeszłym roku zakwitła w marcu i … w październiku, latem …cóż miałam inne
      kwiaty
      może w tym roku będzie lepiej

      pomoce
      - Kieszonkowa Encyklopedia praktycznej uprawy roślin domowych 1992
      - Palmy i drzewka pokojowe (seria Rośliny ozdobne) 1999 – chyba można jeszcze
      kupić
      - www.namat.pl/Rosiczka/Podstrony/Rosliny/bugenwilla.html
    • justinka1 Re: bugenwilla 29.04.04, 12:35
      hej
      Ja tez mam trochę doświadczenia z bugenwillami.

      Pierwsza przywiozłam sobie z Holandii na wiosnę. Latem, kiedy poechałam na
      wakacje moja mama tak się nią zajęła, ze nie było co ratowac po powrocie. Może
      była chora??

      Drugą przywiozłam z Krety. Jestm tak zwaką maniaczką i wszędzie szukam
      doszczepek, odrynóżek czy jan tam zwał. Czegoś co pomoże wychowac własną
      roślinkę. A więc wyszukiwałam na dużych okazach coś co się dało uszczknąć i
      pryzwiozłam do kraju. Z wielu roślinek przetrzymały tylko te, które miały już
      zdrewniałą łodyżkę, tzn nie były takie zupełnie młode. Te na razie są malutkie
      i nic z nimi nie robię - niech sobie rosną.
      Ale przywiozłam również w doniczne ukorzeniony okaz. I teraz właśnie mi
      kwitnie.... A wcześniej gdzieś w lutym straciła wszystkie liście.
      Pozdrawiam miłośników bugenwilli
      • bafra Re: bugenwilla 29.04.04, 13:00
        justinka1 napisała:

        > hej
        Jestm tak zwaką maniaczką i wszędzie szukam
        > doszczepek, odrynóżek czy jan tam zwał. Czegoś co pomoże wychowac własną
        > roślinkę....
        To tak jak ja,wyjeżdżam urlop po
        szczepkami.Chodzę,zbieram,podkradam .......najwięcej mam okazów
        oleandrów.Stratę mojej wielkiej bugenvilli bardzo przeżyłam!!!!Pozdr.bf
    • jerzy.wozniak Re: bugenwilla 30.04.04, 19:58
      Pisałem już o niej wiel widac warto powtórzyć!
      Najpiękniejsze pnącze
      Wiele dekoracyjnych roślin przyciąga naszą uwagę swymi wspaniałymi barwami czy
      oryginalnymi kształtami. Jedną z najpiękniejszych jest niewątpliwie bugenwilla,
      niezwykle obficie kwitnące pnącze, które możemy spotkać we wszystkich ciepłych
      częściach świata. Ostatnio coraz częściej uprawia się ją również jako roślinę
      doniczkową. Wbrew temu, co się o niej pisze, wcale nie jest kłopotliwa w
      pielęgnacji, a kwitną nawet bardzo małe egzemplarze. Ponieważ bugenwilla tak
      naprawdę nie jest pnączem w całym tego słowa znaczeniu, można ją ciąć i
      uprawiać jak krzew o zwartym pokroju.
      Tę wdzięczną roślinę odkryto stosunkowo niedawno, a jej nazwa została nadana na
      cześć niezwykłej osobowości - Louisa Antoine’a de Bougainville’a. Był on nie
      tylko znanym osiemnastowiecznym odkrywcą, podróżnikiem, marynarzem i badaczem,
      członkiem wielu towarzystw naukowych, na przykład Królewskiego Towarzystwa Nauk
      w Londynie, ale także znanym prawnikiem i matematykiem. Nic więc dziwnego, że
      gdy francuska ekspedycja naukowa trafiła na tę niezwykłą roślinę, bez wahania
      nazwała ją imieniem wielkiego naukowca. Pnącze to ma również polską nazwę –
      kącicierń, jak wszystkie sztuczne wymyślone trudną do wymówienia i nie
      stosowaną.
      Do rodzaju bugenvillea należy około 14 gatunków krzewów, pnączy, a nawet drzew,
      ale uprawia się zaledwie sześć. Wszystkie mają bardzo podobne niewielkie
      kwiaty, otoczone trzema kolorowymi liśćmi, zwanymi przez botaników
      podkwiatkami. Są one niezwykle cienkie, w dotyku przypominają pergamin, stąd w
      wielu językach roślinę tę nazywa się papierowym kwiatem. Kwiaty zebrane są w
      duże kwiatostany, wyrastające na szczycie pędu.
      Wszystkie uprawne gatunki w naturze występują na pograniczu lasów w
      subtropikalnej części Ameryki Południowej i rosną sezonowo; czasami podczas
      długotrwałej suszy zrzucają nawet część liści. Często pokrywają gęstym dywanem
      skały, skarpy i urwiska, czasami, ale rzadko, pną się po drzewach. Zwykle
      porastają krzewy, tworząc ogromne kępy, jak ta pokazana na zdjęciu.
      Bugenwilla, ale która?
      Hodowców oczarowały nie tylko walory dekoracyjne tej niezwykłej rośliny, ale
      przede wszystkim jej odporność na suszę i tropikalne słońce. Do tej pory
      otrzymali oni kilkadziesiąt krzyżówek i odmian, coraz obficiej kwitnących. Są
      one trudne do rozróżnienia nawet dla botaników. Kiedyś było to o wiele
      łatwiejsze zadanie, gdyż poszczególne gatunki różniły się między sobą na
      przykład barwą podkwiatków. Dzisiaj natomiast uprawiane odmiany mają kwiaty od
      czysto białych do ciemnopurpurowych, więc trudno po ich kolorze określić, do
      jakiego gatunku dana roślina należy. Jakby tego było mało, odmiany bugenwilli
      wspaniałej są tak podobne do odmian gładkiej, że tylko specjalista ogrodnik
      może je od siebie odróżnić.
      Obecnie w krajach o ciepłym klimacie nie ma chyba hotelu, w którego otoczeniu
      nie rosłaby chociaż jedna bugenwilla. Najczęściej spotykana jest największa z
      nich – wspomniana bugenwilla wspaniała (B.spectabilis). Jej cechą
      charakterystyczną są duże, ostre ciernie, ukryte pod liśćmi. Zdarza się, że
      pędy osiągają nawet 10 metrów długości, a cała roślina może zasłonić średniej
      wielkości dom. Ze względu na rozmiary nie nadaje się ona oczywiście do uprawy
      doniczkowej; w mieszkaniu nie ma dobrych warunków do rozwoju, a jej pędy rosną
      bardzo szybko. Większość opisywanych niepowodzeń w uprawie bugenwilli dotyczy
      uprawy tego właśnie gatunku. Doskonale nadaje się on za to do ogrodów zimowych,
      gdzie może kwitnąć prawie cały rok.
      Najodpowiedniejszym gatunkiem do uprawy doniczkowej jest bugenwilla gładka (B.
      glabra). Ma ona niewielkie rozmiary i charakteryzuje się krzewiastym pokrojem.
      Łatwo ją poznać po podkwiatkach, na których występują wyraźne żyłki, oraz po
      liściach jaśniejszych od spodu. Nazwa wzięła się stąd, że liście u tego gatunku
      nie są omszone (pokryte drobnymi włoskami) jak u bugenwilli wspaniałej. Jej
      odmiany: Sanderiana i Diana, o pełnych kwiatach i niewielkich rozmiarach, to
      doskonałe rośliny doniczkowe, polecane szczególnie dla tych, którzy mają
      słoneczny parapet. Inna odmiana - Variegata, o ciemnozielonych liściach z
      białymi przebarwieniami, jest dekoracyjna nawet wtedy, gdy nie kwitnie. Z kolei
      Snow White jako jedyna wśród bugenwilli ma czysto białe podkwiatki. (B.x
      buttiana) to mieszaniec otrzymany przez skrzyżowanie bugenwilli gładkiej i
      okazałej. Ponieważ również jest dużą rośliną, nie nadaje się do uprawy
      doniczkowej, choć na przykład w Niemczech sadzi się ją często w dużych donicach
      i latem wystawia do ogrodu. Tylko z tej krzyżówki wyhodowano ponad 50 odmian!
      Bugenwilla peruwiańska (B. peruviana), opisywana często jako oddzielny gatunek,
      jest jedynie tzw. formą stanowiskową bugenwilli wspaniałej. Od pozostałych
      gatunków różni się tym, że ma liście gładkie (nie omszone). Istnieje jeszcze
      kilka innych odmian stanowiskowych bugenwilli wspaniałej. Należy do nich
      laterita, niewielka roślina, rzadko spotykana nawet w ciepłych krajach. Ma
      niewielkie podkwiatki i zwykle prowadzona jest przy ścianach, tak jak dzikie
      wino. Bardziej powszechną odmianą jest natomiast thomasi - podobnie jak
      bugenwilla wspaniała - duża, szybko rosnąca roślina o różowych podkwiatkach.
      Obecnie wszystkie te rośliny coraz częściej możemy spotkać również w naszych
      kwiaciarniach. Ponieważ ich pędy dość łatwo się ukorzeniają, warto przywieźć
      kilka gałązek z zagranicznych wojaży.
      W doniczce
      Do uprawy w mieszkaniu nadają się przede wszystkim odmiany bugenwilli gładkiej.
      Można próbować też uprawiać inne gatunki, ale – jak mówiłem - są one bardzo
      okazałe i nawet mocno przycinane szybko przestają mieścić się na parapecie.
      Poza tym rośliny silnie cięte odchorowują takie zabiegi i nie rozwijają się
      prawidłowo.
      Miejsce. Musi być słoneczne; najlepiej do tego celu nadają się parapety okien
      od strony południowej i południowo-zachodniej. W innych miejscach bugenwilla
      kwitnie słabo, gubi liście i jest podatna na choroby.
      Temperatura. Ponieważ pnącza te są ciepłolubne, w okresie wegetacji temperatura
      ich otoczenia nie powinna nigdy spadać poniżej 18°C. Nawet nocne spadki
      temperatury mogą spowodować zahamowanie wzrostu i gubienie liści, dlatego do
      ogrodu możemy wystawiać bugenwillę dopiero pod koniec maja. Tam także powinna
      mieć miejsce zaciszne i bardzo ciepłe. Jeśli nastaną dłuższe okresy deszczowej
      pogody, bezpieczniej jest ją przenieść z powrotem do mieszkania. Zimą, w
      okresie spoczynkowym, znosi niewielkie przymrozki, ale mogą one spowodować
      opadnięcie nawet wszystkich liści.
      Pojemniki i podłoże. Młode rośliny uprawiamy w doniczkach trochę jak ze
      starszego brata, aby zbyt często ich nie przesadzać. Jako podłoża najlepiej
      użyć gliniastej ziemi zmieszanej ze zwyczajną ziemią do kwiatów. Podłoże nie
      powinno zawierać torfu ani innych dodatków zwiększających jego kwasowość
      (bugenwille najlepiej rosną w podłożu o pH 7-7,5). Aby ziemia nie była zbyt
      ciężka, można dosypać trochę perlitu. Dobrze jest też dodać do niej trochę
      granulatów (żeli) chłonących wodę. Zapobiega to zasuszeniu rośliny, szczególnie
      w zimie, i gniciu korzeni, nawet jeśli podlejemy ją w tym okresie zbyt obficie.
      Przesadzanie. Bugenwille nie lubią tego bardzo! Mają kruche i delikatne
      korzenie, więc jeśli już musimy przeprowadzić taki zabieg, powinniśmy bryłę
      korzeniową przenieść wraz z ziemią do nowego pojemnika i obsypać świeżym
      podłożem. U dorodnych okazów wymieniamy tylko górną warstwę ziemi w doniczce.
      Przesadzać rośliny możemy tylko pod koniec okresu spoczynkowego - w lutym lub
      marcu, najlepiej przed pojawieniem się pierwszych pąków.
      Podlewanie. Od marca do końca października powinno być ono dość obfite, na
      tyle, aby ziemia nie przesychała, ale też nie stała się wyraźnie mokra.
      Dostosowujemy je do warunków otoczenia: w upalne i słoneczne dni pod
    • jerzy.wozniak Re: bugenwilla 30.04.04, 19:59
      Podlewanie. Od marca do końca października powinno być ono dość obfite, na
      tyle, aby ziemia nie przesychała, ale też nie stała się wyraźnie mokra.
      Dostosowujemy je do warunków otoczenia: w upalne i słoneczne dni podlewamy
      rośliny częściej i bardziej obficie, natomiast w chłodne i deszczowe rzadko,
      tak aby nie dopuścić do nadmiernego przesuszenia ziemi.
      Zima. Pnącza te w naszych warunkach klimatycznych muszą przejść przerwę
      spoczynkową. Od połowy października stopniowo ograniczamy podlewanie i
      przestawiamy rośliny w chłodniejsze (12-15°C) miejsce, najlepiej z dala od
      kaloryferów. Ponieważ w tym czasie bugenwille nie rosną, mogą stać w
      ciemniejszych miejscach. Bugenwilla gładka i wspaniała znoszą temperaturę nawet
      do 0°C, ale długotrwałe spadki temperatury poniżej 10° mogą im zaszkodzić.
      Podłoże przez cały czas powinno być lekko wilgotne, w tym czasie bugenwille
      mogą zrzucić część liści, ale nie przejmujmy się tym - na wiosnę wypuszczą nowe
      pędy i wyraźnie odmłodnieją. Jak powiedziałem wcześniej, ważne jest, aby nie
      przesuszyć podłoża, gdyż wówczas rośliny zginą. Pod koniec zimy przycinamy zbyt
      długie pędy (możemy też formować koronę np. w kształcie kuli) i przenosimy
      rośliny w ciepłe, słoneczne miejsce.
      Nawożenie. Od wiosny do jesieni co miesiąc zasilamy rośliny nawozami do kwiatów
      kwitnących. Pod koniec lata zaczynamy stosować nawozy wieloskładnikowe.
      Przycinanie. U bugenwilli x buttiana i gładkiej cięcie należy przeprowadzać
      wczesną wiosną, zaś u wspaniałej - najlepiej jesienią, po kwitnieniu.
      Bugenwillę gładką możemy ciąć i formować jak drzewko w stylu bonsai, pamiętajmy
      jednak, że do tego celu nadają się tylko niektóre jej odmiany. Ciecie powinno
      być przeprowadzane wiosną, przed wypuszczeniem młodych paków, i jesienią - po
      kwitnieniu. Jesienne cięcie nie powinno być intensywne, wystarczy tylko skrócić
      wierzchołki z przekwitłymi kwiatostanami.
      Jak je rozmnożyć?
      W warunkach domowych bugenwille najlepiej rozmnażać z sadzonek wierzchołkowych;
      wiosną ze świeżych przyrostów, latem - z półzdrewniałych. Niestety, wypuszczają
      one korzenie tylko wtedy, gdy jest wilgotno i ciepło (30°C). Dlatego pędy
      najlepiej ukorzeniać w specjalnych mnożarkach z podgrzewanym dnem. Podłoże
      powinno składać się z piasku, perlitu i ziemi do kwiatów. Wszystkie składniki
      należy wymieszać w równych proporcjach.
      Bugenwille można również rozmnażać z odkładów. W tym celu pozostawiamy jesienią
      2-3 najdłuższe pędy. Przed okresem spoczynkowym przyginamy je i zagłębiamy ich
      środkową część w ziemi na głębokość 5-8 cm. Wiosną, gdy na pędzie pojawią się
      nowe liście, delikatnie usuwamy ziemię i sprawdzamy, czy wypuścił korzenie.
      Jeśli tak, odcinamy pęd mateczny nad ziemią.
      Świeżą sadzonkę najlepiej pozostawić w ziemi do następnej wiosny i dopiero
      wtedy przenieść starą i młodą roślinę do oddzielnych doniczek. Przesadzanie
      świeżo ukorzenionych sadzonek zwykle powoduje uszkodzenie korzeni, które
      odrastają tylko podłożu o wysokiej temperaturze. Pamiętajmy, że gdy zbyt
      wcześnie przeprowadzimy ten zabieg, możemy stracić roslinki.
      Szybko rosnące odmiany można też rozmnażać przez odkłady ze świeżych pędów
      robione wiosną. Do nowych doniczek przesadzamy je dopiero wczesną wiosną
      następnego roku.
      Z wizytą u lekarza
      Prawidłowo pielęgnowane bugenwille są bardzo rzadko atakowane przez choroby
      grzybowe(jeszcze jeden powód, dla którego kochają je ogrodnicy w ciepłych
      krajach). Niestety, często natomiast stają się łupem owadów wysysających z nich
      soki. Należą do nich przędziorki - miniaturowe pajęczaki, które żyją na
      spodniej stronie liści; ich obecność poznajemy po delikatnej pajęczynce. Inne
      szkodniki mogące zniszczyć nasze rośliny to wełnowce pędowe, które wyglądają
      jak małe kłaczki waty, oraz mączliki – białe, podobne do moli owady ale
      znacznie od nich mniejsze (2mm długości); w miejscu ich występowania powstają
      przebarwienia liści. Wszystkie te owady, żerują na spodniej stronie lub w
      kątach liści, więc co pewien czas dobrze jest obejrzeć te opadłe. W lecie na
      młodych przyrostach mogą pojawić się również mszyce. Wszystkie wymienione
      szkodniki zwalczamy, stosując doglebowe tabletki owadobójcze: Zielony Dom,
      Bayer albo Tarcznik.
      Jerzy Woźniak
      • libby Re: bugenwilla 04.05.04, 18:03
        Moja bugenwilla po zimie i utracie wszystkich liści wypuściła już nowe ale
        ŻÓŁTE , niezdrowo żółte i bardzo delikatne . Podejrzewam, że czegoś jej
        brakuje . Czy powinnam ją nawieżć jakimś specjalnym nawozem ???
      • libby Re: bugenwilla 05.05.04, 19:05
        Bardzo lubię moją bugenwillę !!!! Czy nikt nie wie jak jej pomóc ????
        Pliiiz !!!
    • libby Re: bugenwilla 16.05.04, 11:02
      Ogrodnicy !!! Moja bugenwilla umiera !!! Teraz w ogóle traci liście !!!
      Pomyślcie, poszukajcie w pamięci, pomóżcie ją uratować ! Była ozdobą mojego
      tarasu i kochałam ją jak najbliższą roślinę ! Teraz muszę patrzeć na jej
      agonię ....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka