Dodaj do ulubionych

:( czyli raporcik -pozimowo-stracono

22.03.11, 21:55
Skimmia- ledwo co jej zostało.
Gdy ją posadziłam nic nie wiedziałam o tym, ze trzeba ją okrywac na zimę.
Malutka taka była i dzielnie radziła sobie w te mroźne zimy.
Wyrosła...i mimo, ze ciagle sniegiem była przykryta po 3 latach swietnego radzenia- duzo gałezi jej zmarzło.
Odbiły ale juz nie była taka jak przed pogromem. Dalej nie przykrywałam wierzac w jej hart- i co, z roku na rok coraz jej mniej. U sąsiadów skimmie na nawietrznej, bez osłon i nie zmarzły- czy ona ma na odwrot- dopiero dojrzalsze okazy trzeba okrywać?
Zenobia po posadzeniu pierwsza zimę przezyła pięknie, w tym sezonie zima była cieplejsza- i zenobia - patrz- jak skimmia.
Pieris- jeden w wietrznym miejscu- nie okrywany- nie sciołkowany i zimy nie zauwaza. Drugi an rabacie, meisjce zaciszne, siołka grubo nad korzeniami- i ten w lepszych warunkach podmarza, znowu kilka gałązek straconych.

Poczatek wiosny przygnębia mnie tymi stratami:(
Obserwuj wątek
    • lellapolella Re: :( czyli raporcik -pozimowo-stracono 23.03.11, 00:42
      nie martw się, Bei, całkiem nie zmarzły, to odbiją. Wiem, jak bardzo to przygnębia, szczególnie, że człowiek tak czeka na wiosnę a tu zaraz na początku liczy porażki:( Generalnie, mam podobne odczucia jak Ty, zmarzły mi rośliny w zacisznym miejscu, chronione żywopłotem a na (prze)ciągu powietrznym, gdzie wiatry hulają, towarzystwo zieloniutkie... I bądź tu mądry !
      Najbardziej się martwię o róże sadzone jesienią, w lutym jeszcze machały zielonymi listkami znad kopczyków a teraz czarno tam, strach rozgrzebywać:(
      • bei Róże 23.03.11, 11:11
        na pewno wypuszczą...moje w dwa poprzednie sezony udawały martwe do połowy maja.
        • grochalcia Re: Róże 29.03.11, 20:21
          krzewuszka na pniu

          chyba róża na pniu

          i o zenobię się marwtię bardzo, ale to bardzo...

          zobaczymy co jeszcze w kwietniu..na razie mam nadzieje, ze odzyja
          • doroteja_z_brzozy straty i niespodzianka 29.03.11, 20:40
            większość thujowatych pozżerana przez sarny i zająca. wyglądają jak suche badyle, ale wierzę w ich chęć bycia i życia. Trawa pampasowa wygląda tragicznie, ale jeszcze mi się nigdy nie udało pomieć więcej niż sezon. i wielka niespodzianka: bambus posadzony w wietrznym miejscu chyba sobie poradził (najniższa temperatura tej zimy -22), u dołu ma zielone pędy. To byłaby wielka, wielka radość. Lawenda dostała w tyłek już w końcówce zimy, kiedy śnieg stopniał, a potem jeszcze chwycił mróz bezśnieżnie. wygląda beznadziejnie. co ciekawe, najgorzej wyglądają te starsze, te młodsze ujdą. u wielu badyli nie wiadomo, co będzie. na razie wyglądają tak se.
            • horpyna4 Re: straty i niespodzianka 30.03.11, 09:56
              Oczywiście, że najgorzej wyglądają starsze, bo lawenda się starzeje. Warto ją odmładzać, krótko przycinając. Skoro robi się ciepło, to weź sekator i stare lawendy ostrzyż "na jeża". Wtedy puszczą mnóstwo młodych pędów, bo ciepło pobudza je do tego. Zresztą odcięte pędy możesz posadzonkować w gruncie, potraktowane ukorzeniaczem przyjmują się w 100% i nawet kwitną już w tym samym roku.
              • ewa9717 Re: straty i niespodzianka 31.03.11, 11:57
                A jaki długi ma być ten jeż, bo moje też bardzo kiepsko wyglądają...
                Nawet truskawkom zima dała sie we znaki, a poziomki na razie wyglądają na nieboszczki ;(
                • horpyna4 Re: straty i niespodzianka 31.03.11, 12:08
                  Na wyczucie; jeżeli masz dolne części pędów zdrewniałe i bezlistne, to możesz przyciąć w połowie tej bezlistnej części.
                  • ewa9717 Re: straty i niespodzianka 31.03.11, 18:11
                    OK, dzięki ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka