bei
22.03.11, 21:55
Skimmia- ledwo co jej zostało.
Gdy ją posadziłam nic nie wiedziałam o tym, ze trzeba ją okrywac na zimę.
Malutka taka była i dzielnie radziła sobie w te mroźne zimy.
Wyrosła...i mimo, ze ciagle sniegiem była przykryta po 3 latach swietnego radzenia- duzo gałezi jej zmarzło.
Odbiły ale juz nie była taka jak przed pogromem. Dalej nie przykrywałam wierzac w jej hart- i co, z roku na rok coraz jej mniej. U sąsiadów skimmie na nawietrznej, bez osłon i nie zmarzły- czy ona ma na odwrot- dopiero dojrzalsze okazy trzeba okrywać?
Zenobia po posadzeniu pierwsza zimę przezyła pięknie, w tym sezonie zima była cieplejsza- i zenobia - patrz- jak skimmia.
Pieris- jeden w wietrznym miejscu- nie okrywany- nie sciołkowany i zimy nie zauwaza. Drugi an rabacie, meisjce zaciszne, siołka grubo nad korzeniami- i ten w lepszych warunkach podmarza, znowu kilka gałązek straconych.
Poczatek wiosny przygnębia mnie tymi stratami:(