Dodaj do ulubionych

żywopłot za płotem

24.05.11, 21:00
Proszę o radę w następującej sprawie , graniczę płotem ze szkołą, ja z mojej strony posadziłam szmaragdy, mają już 3 m wysokości i gałęzie od siatki są oddalone jakieś
40-50 cm . Po stronie szkoły posadzono lata temu nieśmiertelny liguster , króry ma do 1,3 m wysokości i rośnie przy siatce. Problem polega na tym , że z mojej strony nie jest przycinany i efekt jest taki , że prawie metrowe gałęzie wchodzą w moje thuje. Póki miałam czas i siły to ręcznie obcinałam to co wystaje do mnie , ale teraz choruję na stawy i nie mogę tego robić Ood 3 lat proszę dyr. szkoły aby i z mojej strony obcinano żywopłot , bez problemu o każdej porze może wejść pracownik który posiada elektryczny sprzęt do cięcia a nie ręczny sekator jak ja. Doradźcie co mam zrobić , czy zostawić sprawę i trudno niech gałęzie wrastają w piękne thuje czy znaleźć jakieś prawne rozwiązanie? Ciężko mi przychodzi upominanie się 2 razy do roku w czasie gdy przycinane są żywopłoty by zrobili to i u mnie . Po prostu i dyr. i pracownik uważają że dobrze tną . Pewnie tak ale co z pędami po moej stronie?
Czy ktoś ma podobnie z sąsiedztwem?


Obserwuj wątek
    • aniarom24 Re: żywopłot za płotem 10.06.11, 23:50
      Mam pytanie, chciałabym posadzić żywopłot z derenia, słyszałam o czymś takim jak sztobr pytanie tylko jak to zrobić?
      • kocia_noga Re: żywopłot za płotem 11.06.11, 09:20
        www.szkolkarstwo.pl/article.php?id=168
    • dar61 Ligust[e]r kontra t[h]uja 11.06.11, 13:56
      Dziwne, że cięcia szkoła uskutecznia tylko z jednej strony - kodeks cywilny ochrania {Jolkonę} przed skutkami zaniedbań sąsiedzkich.
      Sam ligustr winien być na tyle daleko posadzony, by nie umożliwiał korzystania z działek sąsiedzkich, nawet jego korzenie nie powinny tam wrastać,

      Sposobem dość łatwo zapobiegajacym inwazji przez płot jest okresowe zawieszenie na nim, na pewnej wysokości płotu, na tyle gęstej siatki z plastiku, z żyłki, by ligustr powstrzymać.
      Dla dyrektora szkoły, nieumiejącego pogonić do żywopłotowych cięć swych pracowników, zakup takiej siatki powinien być punktem honoru, a dla samej {Jolkony} - kilkakrotny pisemny, za pokwitowaniem, monit i do samego dyrektora, i do jego przełożonych. Ja podałbym koszt godzinowy wynajęcia strzyżenia żywopłotu w pismie, które zobowiązałoby dyrektora szkoły do refinansowania tego wynajęcia.

      Nic tak dobrze nie trzeźwi dyrektora niż wizyta jego wizytatora ;-)

      Jeśli miałby dyrektor chęć, to mógłby wynająć minikoparkę, ta wykopałaby od jego strony wzdłuż żywopłotu metrowej głęb. wykop i tejżeż minikopareczki ramieniem roboczym przesunięłaby bryły korzeniowe każdego ligustru do niego, odsuwając linię żywopłotu od ogrodzenia. Sam krzew musiałby byc przed tą późnojesienna pracą mocno obniżony i zwężony. Nic trudnego dla chętnego. Czyniłem tak, żaden kłopot.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka