Dodaj do ulubionych

No i ponownie coś pożarło

20.05.04, 22:12
Nie będę tu wymieniał imiennie, ale starzy bywalcy niechybnie dostrzegli, że
coś pozżerało nam forumowiczów!
No wcięło gdzieś kilka osób.
Co prawda jedną osóbkę niejaką Kropkę od dawna podejrzewałem o knucie i
przeczucie me mnie nie zawiodło. Jednak knuła.

A już zupełnie gdzieś nam zaginął nasz ekspert!
Pytam więc oto publicznie:
Cóż my biedne i nieszczęśliwe niebożęta sierotki czynić mamy, gdy wraz z
wiosennym wybuchem zieloności ogrom problemów zewsząd się wali?
Któż wspomoże tych wszystkich, którzy prośby swe tu na forum składają z
ufnością i wiarą w pomoc?
Toż to przecie forum eksperckie!
Może ktoś z kręgów zbliżonych mógłby uchylić rąbka tajemnicy cóż to z Panem
Jerzym się porobiło?

Przypominam przy okazji wszystkim glebogryzarkom i glebogryzaczom, że jutro w
godzinach popołudniowych zacznie się najwspanialszy dzień tygodnia mianowicie
piątekpopołudniu.
Może przy tak uroczystej a rzadkiej okazji zostawicie, choć na chwilkę
zieloność w spokoju?
Może, choć przez jeden dzień nie czyńcie pustyni na grządce? Rozprostujcie
utrudzone kości, rozejrzyjcie się wokół i popatrzcie jak pięknie!
Idźcie gdzieś do lasu czy parku.
Czy słyszeliście granie świerszcza?
A swoją drogą ciekawe czy jest gdzieś ktoś, kogo taki świerszcz drażni swym
smykiem? Ciekawe...

Najniższe ukłony!
Kilkoma pytaniami cisnąwszy M.J.
Obserwuj wątek
    • citisus Re: No i ponownie coś pożarło 20.05.04, 22:51
      Nie pożarło jeno przygniotło.
      Do ziemi. Jako te baby wypięte coś o nich pisał.

      A wszak wiadom jest, że człek zgięty w pół od ciężkiej pracy
      okres prostowania ma wydłużony do paru godzin.
      To nie zła wola, to wzrok nie sięga wyżej od blatu stołu.
      I jakoż to oni monitor mogą obaczyć.
      Niemożebne raczej..........
      • bafra Re: No i ponownie coś pożarło 21.05.04, 11:32
        Ludzie! "przecie my na to czekalim" całą zimę,żeby być zgiętym wpoł i
        grzebać,grzebać..... no i dlatego nas pewnie trochę pożarło!!!
        • malinarak Re: No i ponownie coś pożarło 21.05.04, 12:11
          Oj bolą, bolą te krzyże zgięte w pół.
          Tyle miesięcy czekaliśmy na to grzebanie, że teraz trudno oderwać się
          od grabi, szpadla i motyki..
          Citisus prawdę napisał, iż ciężko jest teraz monitor zobaczyć.
          Wydaje mi się ,że jeszcze trochę i nacieszymy się tą ciężką, przyjemną pracą.
          Do spotkania w Markowicach musimy być już wyprostowani.
          Kłaniam się (ledwo wychylając się z nad biurka). Malina

          A maj jest chyba najpiękniejszy !!!!
          PA
          • bafra Re: No i ponownie coś pożarło 21.05.04, 12:32
            malinarak napisa
            > A maj jest chyba najpiękniejszy !!!!
            > PA

            Tak,aż żal ,że dobiega końca!
          • ptasik Podpisuje listę obecności:) 21.05.04, 12:54
            No jak szlam dzisiaj rano na przystanek coby do pracy sie udac to cos mnie
            wlasnie tak gryzlo, ze czas bedzie dac znak na forum ze zyje:))))
            I o to wchodze ci ja do naszego Stumilowego Lasu i jest alert M.Jota:)))

            Przyznam sie wiec bez bicia, ze ze mna chyba jest ciut inaczej, bo zamiast jako
            i inni szaleni ogrodnicy wyginac ku sloncu wiadoma czesc ciala bez wytchnienia
            zdarza mi sie lezec plackiem na lace, trawniku, w rabacie tudziez w sadzie z
            aparatem w dloni i polowac, a to na kwiatka, a to na owada, a to na motyla, a
            to na pajaka, a to na ptaka, przy czym tu raczej pozycje zmieniam z lezacej na
            czajaca, zza winkla tylko wielkie oko i kawalek nosa, tez wielkiego
            wystawiajac:)))
            A i jak juz pisalam nawet jak nie poluje to i tak sie wyginam tylko siedze i
            grzebie jak na kure z poprzedniego wcielenia przystalo:)))
            A maj w rzeczy samej piekny jest - kwitna co rusz inne chabazie, w tym i te
            ogrode zaczynaja, przy czym cykl sie zaczyna dla niektorych zamykac bo przeca
            mniszki juz sa dmuchawcami:) Obudzily sie cale armie przeroznych owadow, motyli
            coraz wiecej i pajakow i mozna sie napatrzec na sceny mrozace krew w zylach i
            wzbudzajace podziw ogromny. Bo o to przedwczoraj jakem na motyle probowala
            polowac dostrzeglam o to pojedynek Goliata z Dawidem. Tym pierwszym byla jakas
            gasienica tym drugim malusienka mrowka, ktora Goliata najpierw sparalizowala a
            potem wlokla w sobie wiadome miejsce. Golait byl z 20 razy wiekszy....
            patrzylam na to przedstawienie z gebe rozdziawiona i trzymalam kciuki, ale
            chyba nie potzrebnie. Tyle, ze w pewnym momencie mojego Dawidanapadly chyba
            inne mrowki bo te probowaly ciagnac w swoja strone. Niestety pojedynek
            przeniosl sie w chaszcze dla mnei niedostepne i nie wiem jak sie skonczyl.

            Zachwyt zawsze tan sam wzbudzaja natomiast we mnie zwinne tance zalotne motyli,
            choc czasem jak tancza sami panowie to nie jestem pewna czy to taniec milosci
            czy wojenny, ale raczej ten drugi:)

            No i bogactwo tego micro swiata ilosc gatunkow niezliczona:0
            A jak juz jestesmy przy najmniejszych to uprzejmie donosze, ze wczoraj ledwiem
            oczy po nocy otwarla w lazience mialam spotkanie, rowniez jak dla mnie mrozace
            krew w zylach:)))) Bo o to na mojej szczoteczce do zebow siedziala krolowa:)))
            amianowicie ogromniasta mrowa:))) Jak sie ku niej pochylilam (swoja droga
            dobrze, ze nie dosypialam i oczy otwarlam:)))) to zlowieszczo ruszala swoimi
            szczekoczulkami w moja strone. Pobieglam po aparat:)))) utrwalilam
            przeciwnika:))) (chciala umyc swoje szczeki czy co?:))) poczym wyprowadzilam
            jej z wlasciwymi dla krolowej honorami na dwor:))))

            No i zachwyty wiosenne ze wszech miar najwazniejsze a mianowicie ptasie:)
            Wspomne tylko o kilku, najswiezszych:) Mialam chwile wiec wzielam lornetke i
            stanelam w oknie podgladac wroble i mazurki pasace sie na swiezo posianym przez
            Chopa trawniku, a wlasciwie to na flizelinie przykrywajacej zasiewy. Dziob
            znouw z wrazenia otwarlam jak zauwazylam jak rodzice razem z dziecmi w
            kolejnosci rodzic dziecko (juz tych samych rozmiarow) przechadzaja sie po
            flizelinie, rodzic wynajduje miesko po czym odwraca sie do pisklaka z
            rozdziawionym dziobem i wklada mu jedzonko:))) ale co trzeci raz rodzic sie nie
            odwracal, a wrecz przeciwnie i sam palaszowal znalezisko. Niestety musialam
            przerwac podgladaie, ale w nagrode po wyjsciu zza winkla na podjezdzie do domu
            zobaczylam pasace sie szczygly:)))
            A w miedzyczasie na plocie obserwowalam jeszcze kopciuszka i to wszystko,
            nieliczac treli towarzyszacych mi w drodze na przystanek wydarzylo sie jednego
            poranka.
            Na wszystkie patsie zachwyty potrzebowalabym zdecydowanie wiecje czasu, no bo
            chocby nocne spiewy slowikow...
            Ech:)))

            Szanowny M.Jocie czy tym o to przydlugiom elaboratem odpowiednio lsite
            obecnosci pdopisalam?:)))))
            • bafra Re: Podpisuje listę obecności:) 21.05.04, 13:04
              Piękne!!!! w tym jednym słowie zawieram swój zachwyt! bf
    • qubraq Re: Wam to dobrze z tym zgietym grzbietem! 21.05.04, 13:05
      Wam to dobrze z tym zgietym grzbietem! Dziewczyny tyrają w ziemi wszstkimi
      narzędziami pewnie na kolanach ale zawsze plechy bolom! Trochę Wam zazdroszczę
      bo ja już nie mam grządek = wszystko jest zarośnięte drzewami, drzewkami i
      krzewami i dopiero teraz kiedy spody drzewek się samooczyszczają zaczyna sie
      tworzyć - niestety niedość słoneczne "leśne poszycie", wypelniane przeze mnie
      jakimś cieniolubnymi bylinami, hostami czyli funkiami najróżniejszego
      autoramentu od ogromnych "Blue regal", przez średnie "Fortunei gold" aż po
      miniaturowe "albolineaty" a dalej bluszczyki "kurdebele", kopytniki, konwalie,
      rodgersje tarczownice ostróżki - rany - ile tego jest - jakieś
      paprocie "orliczkowate" chyba nawet 2 podrzenie. To wszystko zaczyna spod
      ściółki wyłazić i dlatego niczego na razie nie ruszałem pod drzewami, Tworzy
      się parter mini lasu runo bo są i jakieś barwinki, fiołki rogate, bergenie a
      najważniejsze z odrostów korzeniowych pojawiają się miliny amerykańskie i
      hedery helix no i oczywiście chmiele ozdobne. Odżywają metasekwoje i cypryśniki
      błotne, modrzew japoński Diana już jest cała w zieleni a najważniejsze że znów
      Torreja kalifornijska zakwitła ale dopiero męskimi kwiatami. Cyprysiki Lawsona
      kwitły już miesiąc temu i teraz zrobiły sie kaskady szyszeczek jak jagody. Nie
      zaglądałem jeszcze do tuj chińskich których kwiaty żeńskie są przepiękne blado
      niebieskie. Nie widzialem jeszcze szyszek na jodłach ale sosny dalekowschodnie
      pięcioigielne już mają na szczytach pędów kwiaty żeńskie, czekające na swoje
      przeznaczenie...
      Nawet nie mam miejsca żeby się położyć pod drzewami i przez gałęzie grzać się
      na słońcu.
      Macie rację = maj jest najpiękniejszy. Ze strachem myślę jednak: ile jeszcze
      majów przede mną... bo przecież moje miniaturowe jodły północnoafrykańskie są
      takie jeszcze małe i ciągle coś je żre na wiosnę.
      Andrzej
      • ptasik Re: Wam to dobrze z tym zgietym grzbietem! 21.05.04, 13:14
        Andrzej - a Tobie zazdroszcze tego magicznego lasu:)
        Widzisz, kazdy komus czegos zazdrosci, ale powiem Ci szczerze, najszczerzej pod
        sloncem, ze ze mnie to troche taki ogrodnik jak z koziej d.... traba, bo ja
        robie wszystko w tym kierunku, zeby to moje siedlisko bylo jak najbardziej do
        natury podobne a taki las jak twoj to mi sie po prostu marzy:)
        A majowek Ci zycze tyle ile sobie wymarzysz oczywiscie i kojacego szumu i
        cienia Twoich jodel takze:)
        Choc zgodze sie z Toba, ze nic tak dobrze akumulatorow ne laduje jak promienie
        sloneczne:) Sloneczny zakatek w ogrodzie jest bardzo wazny:)

        Bafra - jesli to pieknie bylo do mnie to pieknie dziekuje, tak mi w duszy gra:)
        • bafra Re: Wam to dobrze z tym zgietym grzbietem! 21.05.04, 13:28
          ptasik napisała:


          >
          > Bafra - jesli to pieknie bylo do mnie to pieknie dziekuje, tak mi w duszy
          gra:)
          Tak,do Ciebie.Twój był tekst a przed moimi oczami "płynął" do tego
          obraz.Pozdr.bf
    • mjot1 Paskudnie 22.05.04, 09:50
      Oj paskudnie za oknem. A wczoraj tak ładnie było do wieczora...
      Chyba jednak pogoda każe Wam wyprostować te obolałe grzbiety? Ale qrcze nie
      tegom chciał przecie.
      Może jednak wyleźć? Poleźć gdzieś w las?
      Ponoć już pierwsze egzemplarze borowików ludziska znajdują... Przecie jak żyto
      zakwitnie to i pierwsze borowiki wynurzają swe kalepusze z runa.
      Tak... Jak tylko troszeczkę aura odpuści to ruszam w las.
      A niech mi nawet czochradło wymoczy kropelkami kapiącymi gęsto z drzew. Przecie
      to nie broń chemiczna!

      Ptasiku. O to mi właśnie chodziło!
      Nie można zatracać się bez reszty w grzebalnictwie czy innej naci, bo może nam
      w międzyczasie umknąć coś baaardzo ważnego...

      A jak tam świerszcz? Czy słyszycie go?
      A co z Panem Jurkiem? Czyż nikt nie ma żadnych przecieków?

      Najniższe ukłony!
      „Łykendowo” nastrojon M.J.
    • qubraq Re: Buka przyleciała do Katuli! 22.05.04, 18:53
      Cześć Kasiu Katulko, widocznie musiałem intensywniej o Tobie myśleć bo Buka,
      która już się była dowiedziała, że te uszotarmoszenia (pieszczotliwe
      naturalnie!) to pochodzą od Ciebie (nawet jej Twoją stronę dałem obejrzeć z
      pięknym konterfektem w Zieleni) bo Buka własnie przyleciała do komputera czyli
      jak mówią Żabojady do "ordynatora" i doprasza się gwałtownie... I skąd mam
      wiedzieć czy chodzi o kolejną porcję smakołyczków, czy może chce na dwór bo w
      ogrodzie nie potrafi (Ot suczka - czyścioszka!!!) a że jest bezgłośna... nie,
      jednak popiskuje więc o coś chodzi przecież.... Jak była młodsza to pytaliśmy
      ją czy chce małe pieski ale teraz gdy ma 16 lat to już nie wypada, prawda?
      To mówisz, że mój las szalony Cię stroi? Jestem więc szczęśliwy... CDN
      Poozdrowienia
      Andrzej
    • mjot1 No i jak? 23.05.04, 20:24
      Jak wrażenia „łykendowe”?
      Czy prócz grządek i naci dostrzegliście coś ciekawego? Bardzom ciekaw...

      Ja powróciłem z dłuższego obchodu. Warto było.
      Co prawda borowika niestety nie dostrzegłem? Jeszcze nie pora. Ale w lesie
      dzieje się oj dzieje!
      Odwiedziliśmy bobrowe królestwo
      Bagna aż kłują w oczy wspaniałą zielenią w najprzeróżniejszych odcieniach.
      Gąszcz chabazi wszelakich pokrywa prawie wszystko. Gdzieniegdzie jedynie
      połyskują oczka odkrytej wody spiętrzonej misternymi tamami.
      Z rzadka połyskuje kwiatem czermień błotna i plamą jaskrawej żółci kosaciec.
      Jasna fioletowawa smuga wierzchołków trzcin odcina świat bagien od lasu
      odbitego w zwierciadle wody...
      Czasem przeleci ważka, basem zagra trzmiel, na szczęście nie słychać falsetów
      komarzych.
      Zwierciadło marszczą malutkie kaczątka podążające za mamą i czmychające w
      zieloność na widok intruza a czujną straż trzyma pan kaczor.
      Dziesiątki jaskółek śmiga baraszkując z szczebiotem radosnym.
      Z góry dolatuje żałosne nawoływanie. To zawieszony na niebie krążownik myszołów.
      Jednak nad tym wszystkim góruje wyraźne kwilenie wilgi.
      Zauważyliście jak dużo w tym roku jest siódmaczków?
      A czy zauważyliście, w jaki sposób one przekwitają? Normalny kwiat przekwitając
      gubi pojedyncze płatki, lecz nie siódmaczek. Siódmaczek nie bawi się w
      drobiazgi. Siódmaczek idzie na całość! On gubi cały swój siedmiopłatkowy
      kwiatek.
      Tak człapiąc i spoglądając na tę niezwykle bogatą różnorodność świata
      roślinnego na te kwiatki, badylki, listki, źdźbła, stwierdziłem raptem, że
      owszem gapię się, lecz nie wiem na co. Uzmysłowiłem sobie swą przeogromną
      tępotę! Dotarło do mnie, że gdybym nie wiem jak się nie starał to nie jestem w
      stanie osiągnąć tego by widzieć i wiedzieć.

      A jak tam świerszcz? Czy gra?

      Najniższe ukłony!
      Zasępiony z lekka M.J.
      • ptasik Tylko w sprawie świerszcza:) 23.05.04, 20:54
        Gra, gra :)))
        Uprzejmie donosze:))
        Reszte zostawiam na czas mniej zmeczony bo łykend niestety na naukach w stolicy Dolnego Śląska przyszło mi spędzić:) i bardzo odczuwam brak czasu na podgladanie i podsluchiwanie przyrody:( i odczuwam jeszcze ziab iscie zimowy:(
        Ale, ale uprzejmie donosze , ze czas sobie umilalam podgladaniem rywalizacji wron siwych ze srokami:) (na tych naukach rzecz jasna:)))
        no i udalo mi sie stwierdzic, ze wszystkie moje budki legowe sa zajete, a ponadto pani kopciuszkowa siedzi na gniezdzie, a szczygly w piatek popoludniu paradowaly tuz pod oknami:)
        To byloby na tyle w skrocie bardzo telegraficznym:)
        A świerszcz - gra, gra, a jakze:))))
        • g.i.jane Re: Są grzyby! 23.05.04, 22:31
          Dziś znaleźliśmy trochę koźlaków. W sam raz na przekąskę dla dwóch osób.
          • bafra Re: Tak nie może być!!!!!!!!! 24.05.04, 10:12
            Po wysłuchaniu prognozy pogody podanej przez Pana A.Zalewskiego
            jestem "zdołowana" na początku ostatniego majowego tygodnia.Nie wiem jak Wy ale
            ja się nie zgadzam,że CZERWIEC,LIPEC i SIERPIEŃ ma być latoś zimny,deszczowy i
            wietrzny.Nie po to czekaliśmy tyle miesięcy licząc mozolnie dni,żeby doczekać
            się takiego lata!!!.Co z moją kolekcją roślin śródziemnomorskich dzielnie
            przetrzymującą "mroźne" noce majowe,czyżby miały tego roku nie
            zakwitnąć???????? Tak być nie może,pozdr.bf
            • ptasik Re: Tak nie może być!!!!!!!!! 24.05.04, 10:53
              Bafra
              Ja tez sie nie zgadzam!!!
              Chyba sie z rozpaczy upije:)))
              Ja tak lubie cieplo, a Ty tu z takim komunikatem:)
              No nie, jak nie urok to.... (mam na mysli susze i zimno:))))
              Buuuuuuuuuuuuu
              Ja protestuje:)))
              Czy ktos wie do kogo moge napisac skarge?:)))))
              Tylko taka coby interwencja zostala podjeta odpowiednia?
              Mozeby tak kupa mosci panowie, kupa:))))
    • qubraq Re: Zimno! 24.05.04, 15:33
      Chyba rzeczywiście jest za chłodno, maj się kończy za chwię! A jednocześnie
      takich dorodnych pokrzyw to ja od lat nie widziałem; bluszcze, winobluszcze,
      chmiel ozdobny, dławisze, jaśminowce szaleją, męskie kwiaty Pallasiany,
      krymskiej sosny czarnej są wielkie jak nigdy. Ja i tak nie wierzę Andrzejowi
      Zalewskiemu. Będzie jeszce pięknie!!!
    • abstrakt2003 Jeśli chodzi o kropkę, to... 24.05.04, 17:25
      zajmuje sie czymś innym:
      kropka.blox.pl/html
    • jamyszka Re: To i ja się melduję:) 26.05.04, 09:15
      mjot1 napisał:

      > Nie będę tu wymieniał imiennie, ale starzy bywalcy niechybnie dostrzegli, że
      > coś pozżerało nam forumowiczów!
      > No wcięło gdzieś kilka osób.
      > ...
      Wróciłam prawie po tygodniowym "ogródkowaniu":)
      I siedzę od rana w netowych atlasach, sprawdzając jakiego to ptaszka ogołocił z
      jajek kot lub lis :(
      I nie wiem :((
      A taki mały jak wróbel, tylko szczuplejszy i elegancki (wszystkie piórka
      miał "poukładane" i lekko połyskliwe w szarości całej). I jak sobie pomyślę,
      ile robali by zebrał, aby nakarmić te 6 dzieciątek...
      A gniazdo prawie na ziemi sobie założył wśród róż. I nie pomogło, że zostawiłam
      mu chwasty i inne rośliny, nie przeszkadzając też plewieniem:(
      Buuuu...
      A mszyc w tym roku - zatracenie !!!
      Niektóre porzeczki już straciły owoce:(
      Więc niszczyłam (te małe czarne, zielone i żółte) ludwikiem !!!
      Poza tym, mimo, że pogoda nie taka, to świetnie się w ziemi "grzebało" :)
      Wiciokrzew już pachnie, a maki czerwienią się zalecają :)
      Pozdrawiam :))
      JM
      • mjot1 Re: To i ja się melduję:) 26.05.04, 22:39
        Dobrze, że wróciłaś.
        No sama popatrz. Powcinało?
        Powcinało.
        Że Kropka zdrajczyni knuje? Domyślałem się.
        A reszta? Ostatnio jeszcze dołączyła do nich Piasia.
        Jedynie Venus niezawodna trwa na posterunku.
        Całe szczęście, że Pan Ekspert się znalazł (choć na chwilkę) i że nowe elementy
        napływają...

        Najniższe ukłony!
        Zrzędzący M.J.
        • jamyszka Re: To i ja się melduję:) 27.05.04, 12:26
          mjot1 napisał:
          > Dobrze, że wróciłaś.
          Ja nie wróciłam, bo nie odeszłam:)
          Tylko antrakty dłużej teraz będą trwały, bo częściej pozycję wypiętą stosuję:)
          I cieszę się, że Ty się cieszysz:)
          Mnie tu miło więc wpadam, gdy tylko klawiaturę mogę dotknąć:)
          Pozdrawiam :)
          JM
        • kwiatwie Re: To i ja się melduję:) 27.05.04, 17:43
          Ja jako ten "nowy element" po cichutku się wkręcający ,dziękuję Ci Mjocie w
          przecudowny sposób zrzędzący! Że witasz , a nie przeganiasz.
      • ptasik Re: To i ja się melduję:) 29.05.04, 21:35
        jamyszka napisała:
        > A taki mały jak wróbel, tylko szczuplejszy i elegancki (wszystkie piórka
        > miał "poukładane" i lekko połyskliwe w szarości całej). I jak sobie pomyślę,
        > ile robali by zebrał, aby nakarmić te 6 dzieciątek...
        > A gniazdo prawie na ziemi sobie założył wśród róż. I nie pomogło, że zostawiłam
        >
        > mu chwasty i inne rośliny, nie przeszkadzając też plewieniem:(
        > Buuuu...

        Nie bucz:( choc mnie tez zawsze jest smutno w takiej sytuacji, straszliwie smutno...
        Słowik szary jest większy od wrobla, a Ty piszesz, ze Twoj byl mniejszy
        Moim zdaniem to piegza
        Podaje pare linkow i prosze o informacje zwrotna, no bo jak to nie piegza to bedziemy szukac dalej
        grzesiak.kei.pl/jurek/lista130.html
        www.zoo.uib.no/turoy/images/imag/moller.jpg
        www.alsirhan.com/Arabic/images/Sylvia_curruca_1.jpg

        a tak wyglada slowik szary

        www.republika.pl/lesnictwo/ptaki/sowik.htm
        • jamyszka Re: To i ja się melduję:) 30.05.04, 01:27
          ptasik napisała:

          >... bo jak to nie piegza to bedziemy szukac dalej

          Hmmm... Jakby Ci go opisać??
          Był cały szary, jakby garnitur włożył. Taki elegancki, niepomięty, bo każde
          piórko przylegało jakby było wyprasowane. Zupełnie jak u ptaków wodnych a nie
          tak, jak mają inne wróblowate. U nich prawie można piórka policzyć, bo tak są
          napuszone. Był szczupły (dużo "szczuplejszy" niż wróbel) i wyprostowany (głowę
          trzymał wysoko). A jak biegł, to przypominał przemieszczający się znak
          zapytania. Tak wytworny, jakby biegł założyć frak.
          Czy rozumiesz mój zachwyt??
          I, jeśli można, przez jaką wyszukiwarkę te linki znalazłaś??
          Pozdrawiam:))
          JM
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka