mjot1
20.05.04, 22:12
Nie będę tu wymieniał imiennie, ale starzy bywalcy niechybnie dostrzegli, że
coś pozżerało nam forumowiczów!
No wcięło gdzieś kilka osób.
Co prawda jedną osóbkę niejaką Kropkę od dawna podejrzewałem o knucie i
przeczucie me mnie nie zawiodło. Jednak knuła.
A już zupełnie gdzieś nam zaginął nasz ekspert!
Pytam więc oto publicznie:
Cóż my biedne i nieszczęśliwe niebożęta sierotki czynić mamy, gdy wraz z
wiosennym wybuchem zieloności ogrom problemów zewsząd się wali?
Któż wspomoże tych wszystkich, którzy prośby swe tu na forum składają z
ufnością i wiarą w pomoc?
Toż to przecie forum eksperckie!
Może ktoś z kręgów zbliżonych mógłby uchylić rąbka tajemnicy cóż to z Panem
Jerzym się porobiło?
Przypominam przy okazji wszystkim glebogryzarkom i glebogryzaczom, że jutro w
godzinach popołudniowych zacznie się najwspanialszy dzień tygodnia mianowicie
piątekpopołudniu.
Może przy tak uroczystej a rzadkiej okazji zostawicie, choć na chwilkę
zieloność w spokoju?
Może, choć przez jeden dzień nie czyńcie pustyni na grządce? Rozprostujcie
utrudzone kości, rozejrzyjcie się wokół i popatrzcie jak pięknie!
Idźcie gdzieś do lasu czy parku.
Czy słyszeliście granie świerszcza?
A swoją drogą ciekawe czy jest gdzieś ktoś, kogo taki świerszcz drażni swym
smykiem? Ciekawe...
Najniższe ukłony!
Kilkoma pytaniami cisnąwszy M.J.