wanda43 15.05.12, 16:34 a moj grudnik i wielkanocnik szykują sie do kwitnienia. Sfiksowaly chyba! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yoma Re: Jest 15 maja 15.05.12, 17:40 Bo w tym roku wszystko kwitnie, że najstarsi górale nie pamiętają. Chyba faktycznie koniec świata się zbliża. Odpowiedz Link Zgłoś
wrexham Re: Jest 15 maja 16.05.12, 10:26 powiedz to mojemu złotokapowi - jeden kwiatkowy strączek, bardzo mizernej kondycji :( czyli koniec świata odwołany ;) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Jest 15 maja 16.05.12, 14:24 A tak. Zapomniałam napisać, że nie dotyczy złotokapów :) Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Jest 15 maja 16.05.12, 15:50 Czyli świeto polskiej niezapominajki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wrexham Re: I ... 17.05.12, 09:54 ... złotlinów! no, to było poniżej pasa.... (tu rozdzierający serce szloch) Odpowiedz Link Zgłoś
wrexham o pardon 17.05.12, 09:56 uderz w stół... myślałam, że się dar61 naśmiewa z moich porażek złotokapowych, a, że mi się złotokap ostatnio ze złotlinem..., to i wyszło jak wyszło... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wrexham Re: vice ... 17.05.12, 13:49 możesz się śmiać, ale ja nie ścinam kwiatów, bo mam właśnie takie jak w "poemie" zacytowanej odczucia; może w inne słowa bym je ubrała, bo poetycka nigdy nie byłam, ale nastrój ten sam; tylko nie chwyciłam [ż]aluzji - ba jakaś pewnikiem była? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Re: Jest 15 maja 16.05.12, 12:30 Tym bardziej dziwne, ze grudnik kwitł w grudniu bardzo obficie, a wielkanocnik w marcu tez calkiem ladnie. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Jest 15 maja 17.05.12, 10:51 Toż mówię, że koniec świata. Wiedzą, że to ich ostatnie kwitnienie... [grobowo] Odpowiedz Link Zgłoś
wrexham Re: Jest 15 maja 17.05.12, 12:04 przeeeeestań, zajrzyj lepiej na wątek z daliami i zobacz co ci wyrośnie :) w zeszłym roku moje tak kwitły i co? nie było końca świata (wywalony jęzor); Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Jest 15 maja 17.05.12, 12:49 A miałam ci napisać, że dalie ruszyły, coś im wystaje :) A poważnie, odkąd pamięcią sięgam, to mi tak nie kwitło jak w tym roku. Nawet wiśnie samosiejki. Nawet jabłonka, co ją nie wiem kto posadził (zresztą może też samosiejka), w środku "lasu", zacieniona kompletnie. Wszystko z wyjątkiem złotokapu :) Odpowiedz Link Zgłoś
wrexham Re: Jest 15 maja 17.05.12, 13:56 no to nie wiem - może u ciebie jakiś mikrokoniec botaniczny o zasięgu lokalnym się szykuje, bo u mnie nie kwitnie dosłownie nic - ani forsycja, ani krzewuszka, ani złotlin, ani rozwar; o złotokapie litościwie nie wspomnę ;) za to notuję pewne sukcesy (choć nie takiej natury, jakbym chciała) w kompostowniku: do życia rwą się mianowicie ziemniaki wyrastające z obierek, oraz szczypiorek z wyrzuconej starej cebuli :( Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Jest 15 maja 17.05.12, 14:22 Wykop rów, przesadź ziemniaki; własne ziemniaki są debeściaki :) Poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wrexham Re: Jest 15 maja 18.05.12, 09:06 ale ja wiem :) w zeszłym roku wykopałam i przesadziłam do dużej skrzynki; i miałam ziemniaki na zupę :) powiedz lepiej, jak tak te dalie wylaźnięte z ziemi? bo u mnie było dzis nad ranem minus jeden i sie bardzo boję... Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Jest 15 maja 18.05.12, 09:47 Części podziemne dalii znoszą lekkie mrozy. Pamiętam lekką zimę (lata 60?), kiedy to przezimowały i wyrosły jakieś niedokopane szczątki dalii, a także montbrecja i szczawik Deppego. Przymrozki najwyżej mogą częściowo zwarzyć pędy, ale przecież można je przyciąć. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Jest 15 maja 18.05.12, 12:03 Nadal są wylaźnięte, ani mniej, ani więcej. I pomidory przeżyły, znakiem tego na minusie nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
wrexham Re: Jest 15 maja 18.05.12, 12:18 u mnie było na minusie - słoneczniczki były zwarzone - wisiały smętnie, a jak pomacałam, to liście sztywne całe od lodu :( buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu...... dalie te co wczoraj sadziłam, miały trochę białych pędów, które wystawały nad ziemię i o te pędy sie boję; i tak zrobiłam masakrę bo przy dzieleniu karp pourywałam chyba 3/4 tych pędów - puszczą nowe? Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 plus-minus 18 maja 18.05.12, 12:33 {Yoma}: ... na minusie nie było ... Wczoraj kole północka, nieco strwożon spadkiem temperatury i bezchmurnym niebem, zaniosłem ci ja termometr min-maks i położyłem u stóp pomidorów. Zanotował coś koło +5 stp. Inny, na oknie ode północy, zakonotował minus 2,9. Pomidory w gruncie stoją, stoją, stoją, minusa się nie boją. Pankracego, Serwacego, Bonifacego ... Kacpra, Melchiora, Baltazara Odpowiedz Link Zgłoś
wrexham Re: plus-minus 18 maja 18.05.12, 12:59 mnie też to bezchmurne niebo zaniepokoiło, ale wrexhamowy powiedział, że sprawdzał w internecie, i że będzie 5 na plusie; jak nic, nie chciało mu się donic z daliami targać do garażu; następnym razem zaufam intuicji... Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: plus-minus 18 maja 18.05.12, 19:42 Znakiem tego, co Dar powiada, dalie pomidorami obstawiać należy, bo pomidory grzeją :) Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 plus-minus 19 maja 18.05.12, 21:26 Jeśli {Wrexhamowy} korzysta z tej strony prognostycznej: www.meteo.pl/ to ją zachwalam i od wielu lat ją sprawdzając znam jej 90-% prawdomówność. Można tam znaleźć dowolną lokalizację na pół Europy [po miejscowości lub klikając w wybrany punkt na mapach] i w 2 wariantach czasowych - na 2 i na 4 doby w przód. Stronka ta u mnie prognozuje tej nocy nie mniej niż 5 stopni na plusie. Ale ogórki, com je w grunt ryzykancko posadził tydzień temu, kiedy w nocy nie było mniej niż +10, przeżyły w 20 procentach. Będę musiał ryzykować na nowo. Dalie sobie poradziłyby. Odpowiedz Link Zgłoś
leeliana Re: plus-minus 19 maja 19.05.12, 10:05 dar61, łączę się z Tobą w żalu po ogórkach, u mnie, mimo kapturkowania przejrzystymi kloszami przeżyły nieliczne, będzie powtórka z rozrywki (sadzenia). Głupia byłam, trzeba było poczekać jeszcze tydzień. No i nie kupować rozsady wyłuskanej z minidoniczek... Poza tym podmarzły mi końcówki listków agapantów, a termometry i prognozy nie zanotowały przymrozków. Wyjątkowo przyziemnie zimno było... Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: plus-minus 18 maja 18.05.12, 20:16 Fakt. U mnie przymrozek musnął tylko czubki najwyższych ziemniaków. Bardziej przyziemne stwory, anwet begonie, niczego nie poczuły. Odpowiedz Link Zgłoś