kocia_noga
07.10.12, 13:11
Wczoraj założyłam małą rabatkę w miejscu gdzie rósł świerk; pełno było jeszcze jego korzeni w ziemi. Wykopałam dołek na środku i wsadziłam rosnącą gdzieindziej roczną jarzębinę Ałaja Krupnaja szczepioną na kiju od szczotki. Wokół ma być krwawnik w liucznych odmianach, ma być rustykalnie. No i przysypując kozrenie drzewka ziemią widzę jakiś sznurek, ciągnę, sądząc, że to stary korzeń. Ciągnęłam, aż zorientowałam się, że to korzeń jarzębiny :( Część się oderwała wraz z kawałkiem kory od pnia. Ona ma jeszcze inne korzenie, ale się boję chorób grzybowych, osłabienia rośliny przed zimą i że mi zemrze.
Mam zamiar pomazać ten fragment topsinem, zwiążać czymś, mo0że się zrośnie?
Poza tym jak w temacie :(