damiri
15.10.12, 05:03
Gdzies pod koniec lipca zamowilam wysylkowo z katalogu klematis. Zazwyczaj wysylaja oni rosliny do konca maja a potem jesienia tylko cebulki i ewentualnie drzewka/krzaczki w stanie uspienia, wiec sadzilam, ze wysla mi moje klematis wiosna przyszlego roku. A tu niespodzianka, przyszlo w piatek! I co ja mam teraz z tym maciupkim biedactwem zrobic? Miejsce na niego jeszcze nie calkiem przygotowane, a poza tym idzie zima (mielismy juz jeden calkiem calkiem mrozik -5) a to malenstwo wlasnie malenkie dwa listki rozwija. Boje sie, ze jezeli posadze jednak do gruntu, to mi nie przezyje zimy. Czy moge klematis przezimowac w domu w doniczce? Czy moze wymaga jednak "przespania" zimy w chlodzie zeby kwitnac? Na razie wstawilam do doniczki i stoi za oknem. I nie wiem co robic dalej? Zazwyczaj jest tak, ze skoro przysylaja to znaczy, ze jest jeszcze odpowiedni czas do sadzenia, i pewnie gdyby przyslali spora rosline to bym sie nie zastanawiala i posadzila do gruntu. A tu taki maluskiewicz przyszedl....