Dodaj do ulubionych

Jak zrobić szpaler malin

04.11.12, 18:32
One już rosną, trzeba tylko je trzymać w ryzach. Jutro jadę kupić 3 kołki 2,5 metrowe, o średnicy 8cm. Wbijemy je na 50cm, ale wydaje mi się, że to za mało, żeby bezpiecznie przymocować do nich poprzeczki i rozciągnąć druty. Można wbić dodatkowo przypory z takich samych palików, ale uszkodzą wtedy korzenie rosnących już malin.
I tu jest ten problem - czy mozna dać poprzeczki zrobione z belek na samej górze? Czy wystarczy żeby cała konstrukcja się trzymała i czy nie zaszkodzi malinom?
Nie zaqwracałabym wam d.głowy na lewo, gdybym najpierw nie szperała ze dwie godziny po necie w poszukiwaniu odpowiedzi :(
Obserwuj wątek
    • nieskorzanka Re: Jak zrobić szpaler malin 04.11.12, 20:15
      Maliny są bardzo ekspansywne, wbijanie palików na pewno im nie zaszkodzi, tym bardziej poprzeczki.
      • wrexham Re: Jak zrobić szpaler malin 05.11.12, 08:11
        powiem szczerze, że i ja bym się nie obawiała o uszkodzenie korzeni;
        raczej odwrotnie - przerażają mnie korzenie i odrosty wszędzie dookoła... :(
    • dar61 Jak, o naiwny, robić, robić i robić szpaler malin 05.11.12, 11:16
      Maliny są ... wolne. Kto nie umie im w to uwierzyć, ten stawia płotki, kratki, naciągi - ale jeśli one nie są z litego szkła, to poniżej najniższego naciągu pęd malinowego chruśniaka się wychyli ślebodnie - i bodnie.
      Kto chce trzymać je w ryzach, niech - jako i ja - stawia im podziemne pionowe przegrody z czegokolwiek, na początek nie muszą być głębokie [m. panoszą się płytko w glebie, jeśli ona średnio mało drożna], byle szczelne.
      Jeśli jednak gleba piaszczysta, to głębia malinowym korzeniom niestraszna, znajdą swą ścieżkę poza łagier, za 5 lat pojawią się u sąsiada - jako i u mojego były, potem u mojej sąsiadki północnej :-)

      Jak front oddolny mamy [na razie] opanowany, to górny lekko puszczamy na żywioł, myląc przeciwnika, ale przed samym zbieraniem owoców warto podpory zmultiplikować: wiążac wiechcie sznurkami, drutując dodatkowe poziomy, by kapelusza nie gubić w czas żniw.
      Stosowaliśwa i żerdki poziome [dołem uciekły], naciągi stałe i okresowe [górą i dołem uciekły], cięliśmy wytrwale. Na-dar-mo.
      Zasypkę 15cm z trocin dawaliśwa, ale to wręcz spłycało im korzenie, wzmacniało, ponaglało do startu...
      Acha - cień przypłocia lekko je osłabiał, psiekrwie takie, mlask, smaczne, walkę o niepogubienie plonu osłabiając.
      • kocia_noga Ech, Darze 05.11.12, 11:40
        obyczaje malin znam, wyrywam systematycznie z resztą odrosty od sąsiadki z mojej ścieżki, trzymać w ryzach je chcę po to, żeby mi nie padały kiściami owoców na glebę, a jest ona gliniasto-kamienista. Minionego lata rosły obok malin ziemniaki, więc ziemia jest tam mniamniuchna i na pewno polezą, gdzie żarcie, liczę się z tym. Ma ich być tak jak p.B. przykazał 12 pędów na mb. Z resztą będziewa walczyć, bo więcej nam nie trzeba, my 2 gęby jesteśmy a nikt ze znajomych malin do obdarowania nie potrzebuje, bo wszyscy mają własne, tak jakoś się złożyło. Więc (zauważ, jak zaczynam zdanie) mamy te kilkanaście krzaczków plus dwa bristole osobno rosnące i chcemy je jakoś zgarnąć do kupy, żeby tam dało się przejść i pozbierać rosnące obok borówki i żeby się nie włóczyły nam po ziemi. I kolega mąnż proponuje poprzeczkę górą, a ja jestem z powodów estetycznych przeciwna, bo mamy już dwa takie trzepaki - jeden pod jeżyny, drugi pod winorośle i trzeciego nie chcę jakniewiemco. Wolałabym te ukośnie wbite w ziemię paliki, ale wszędzie piszą o tym, jak korzenie malin sa delikatne i wrażliwe na uszkodzenia, zatem boję się, że xzaczną chorować, jakaś zgnilizna czy cóś się przyplącze i cały rządek może mieć problemy.
        • wrexham Re: Ech, Darze 05.11.12, 13:12
          my nasze przesadzaliśmy tego roku jak już kwitły (jakoś tak się zbieraliśmy, zbieraliśmy do przesadzania, patrzymy, a tu kwiaty ;));
          podważałam kępy widłami amer. i wyciągałam na siłę z ziemi; korzenie się rwały w strzępy; potem do takich dużych pojemników chlast je w dobrą ziemię (mam piach), pojemniki chlast zakopaliśmy i mieliśmy od cholery owoców, tak więc chyba nie są ona aż tak wrażliwe jak wszędzie piszą...?
        • dar61 No to ... 05.11.12, 14:19
          ... zachwalam [ach, co za start, yzynt yt?] ściółkować trocinami - nawet te iglaste nie zaszkodzą, bo zakwaszają ponoć błoć i rozluźniają, co malina mlaskuje.
          Owoc bez błoci będzie, chrzęścić nie będzie.

          {Kocionożańców} kłopoty nadwyżkowe rozumię, sami mieliśwa podobne.
          Nadwyżki nasze malinowe ma Rodzicielka ciepała w słoik, dwucukrem zasypując, zimą był jak znalazł.
          Był do czasu - kiej się raz ma małostratna Matuleńka zachłysnęła, wprost ze słoiczka pijąc ostatki, w których zastoina owoców w scukrzonej masie postpseudoowocowej swej Mej Rodzicielki o mało nie dusząc [ach, zdanie poemat i paradygmat - yzynt it...].
          Wpadła wtedy Smakoszka ostatków ongi do mej sypialni, tak w 1. kury, dławiąc się i gestami prosząc o walnięcie w plecki, co jam - ze snu zerwany - nie zrozumiał zrazu za bardzo, grozy chwili nie rozumiejąc [ach, to stopniowanie napięcia, yzynt yt, Hyczkoku?], potem bojąc się Rodzicielki żeber nie nadłamać, silniem ponaglany i czerwienią na Jej obliczu zdumiony - łupnąłem byłem. Tego się nie zapomni... Kilka ładnych dekad jeszcze potem moja Enatka pożyła była, zanim się zmyła...
          Zrozumiałem Rodzicielki doznania, kiej kiedyś też tak łyknąłem z dna, a ostre pesteczki-owoceczki zadrapały tak Darowe gardło, że żadne popłukiwanie, odkaszliwanie i wyciory nie wyczyszczą, chyba żeby palnąć w plecy ...
          O czym to ja? Acha - nadwyżki owoców albo przez szmatkę, albo w kompost ;-)

          Zauważył
          trzepakowznoścy doradzając, by odpuścił na razie
          Dar61
    • framaga32 Re: Jak zrobić szpaler malin 05.11.12, 14:03
      my mamy maliny kilkanaście lat, a konstrukcja najprostsza z możliwych, zwykłe kołki takie około 2 metrów, zwykły sznurek, kołki wbijamy z dwóch stron rzędu malin, tak co 3-4 metry, rozciągamy sznurek od kołka do kołka na około 3- 4 poziomach i gotowe, w ten sposób powstaje mocna zapora dla malin, sznurek musi być dość mocno naciągnięty, wsio
      • kocia_noga Re: Jak zrobić szpaler malin 05.11.12, 17:01
        Ech, to nie dla mojego tow. małż. To perfekcjonista i konstruktor-amator.
        • framaga32 Re: Jak zrobić szpaler malin 06.11.12, 15:44
          to niech konstruuje, niech konstruuje,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka