Dodaj do ulubionych

wredne sroki

12.08.04, 16:04
potrzebuje rady jak odstraszyc sroki z ogrodu. jest ich okolo 12 brudza
skrzecza kradna zabawki mojego synka, gazety, papierosy. Nie wykazuja leku
przed ludzmi ani krzyki ani machanie ani wrecz rzucanie w nie ich nie
odstrasza. Prosze o pomoc po prostu sie ich boje bo robia sie z dnia na dzien
bardziej beszczelne
Obserwuj wątek
    • cath13 Re: wredne sroki 12.08.04, 22:46
      U mnie sroki wyjadają suchego whiskasa, którego wykładam dla kotów z podwórka.
      A z kolei jeden z tych kotów juz dwa razy zakradł mi się do kuchni i porwał
      rybę, w tym raz mrożoną.
      Zupełnie Cię nie rozumiem. Przecież to strasznie śmieszne z tymi srokami.
    • qubraq Re: wredne sroki 12.08.04, 23:06
      Cholerne sroki dwa razy już ułamały mi pęd szczytowy w moich drzewkach Raz w
      sośnie Ponderozie i raz w superstrzelistym jalowcu wirgińskim Coptressoides.
      Sosna sobie poradziła ale 6 metrowy jałowiec ciągle wygląda jakby miał czarcią
      miotłe na czubku. A skrzeczą te sroki szczególnie to mlode tałatajstwo!
      Zupełnie jak niemieckie Szmajzery. Ale to dobrze przynajmniej człowiek wcześnie
      się budzi i może przywitać ranek zanim psy zrobią raban bo koty w ogrodzie się
      ganiają!
      Andrzej
      • cath13 Re: wredne sroki 13.08.04, 00:19
        Qubraq! Mnie w zeszłym roku grad porobił dziury w liściach mahonii, a w tym
        roku krótka ulewa przełamała na pół jedyną, właśnie świeżo rozkwitłą malwę
        (purpurową i pełną). To tyle na temat srok, bezcennych jałowców i tego typu
        historyjek.
        Bo zwierzę Ci się: jest po północy, ja muszę dokończyć zlecenie na jutro, a
        jakiemuś fiutowi włączył się alarm w samochodzie. Buczy już pół godziny.
        Jak ja tego nienawidzę!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dzwonić już do glin czy jeszcze chwilę
        poczekać?
        O właśnie przestało, ale i tak nienawidzę.
        • qubraq Re: wredne sroki 13.08.04, 10:50
          cath13 napisała:


          > ...jakiemuś fiutowi włączył się alarm w samochodzie. Buczy już pół godziny.
          > Jak ja tego nienawidzę!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dzwonić już do glin czy jeszcze
          > chwilę poczekać? O właśnie przestało, ale i tak nienawidzę.

          Współczuję; ja mam od kilku lat nowe okna poliwinylowe od Jezierskiego - one są
          tak szczelne po zamknięciu ich do końca klamką w dół, że żaden dźwięk nie
          przechodzi. Ostatnio znów "techniczny" osiedla wypędził cieciów do strzyżenia
          trawy i godzinami pod oknami warczą motorkami i smrodzą spalinami dwutaktów
          pomiesznymi z ohydnym odorem skoszonej świeżo trawy! Fffuj! Obrzydlistwo!!! A
          ja mieszkam na parterze a na dworze po południowej stronie 35 stopni w cieniu i
          duszno choć wilgotność względna na dworze nie przekracza 40% (wewnątrz 75%!)
          Andrzej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka