23.04.02, 16:23
w miesiącu luty przesadzłam mahonie, fajnie się złożyło bo akurat padał
deszczyk. Ale niestety pod koniec marca mahonia zaczeła usychać. Znajoma
podpowiedziała że należy ją poprzycinać - tak też zrobiłam ale to nic nie dało
przynajmniej na razie. Co robić ? Czy można ją jakoś uratować ?
W tym samym czasie przesadzałam cisy - czy im też coś grozi ?
Zaznaczam że są to rośliny około 6 letnie . Pozdrawiam Angella !
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: mahonia 30.04.02, 06:51

      Witam na forum Gazety!
      No i tu był błąd. Rośliny zimozielone należy przesadzać wyłącznie jesienią tak
      aby ukorzeniły się przed zimą( nie mówimy o tych w pojemnikach). W przeciwnym
      razie posadzone wiosną usychają, gdyż wiosenne słońce powoduje silne parowanie
      wody z liści, a uszkodzony system korzeniowy nie może jej dostarczyć. Z tego
      powodu większość roślin ginie. Zjawisko to występuje nawet u roślin długo
      rosnących takich jak rożaneczniki, gdy silne wiosenne słońce sprawia że roślina
      traci dużo wody ( broni się przed tym zwijając liście w rurkę), a nie może jej
      pobrać ze zmarzniętej ziemi, co w efekcie powoduje ich usychanie – nazywane
      przez niedoświadczonych ogrodników wymarzaniem. Większość roślin zimozielonych
      ginie właśnie wiosną, gdy ostre słońce i niemożność pobrania wody doprowadzają
      do usychania nawet starych roślin. W tej chwili niewiele można poradzić należy
      rośliny intensywnie podlewać i chronić przed silnym nasłonecznieniem.
      Cisom grozi to w mniejszym stopniu gdyż igły maja znacznie mniejszą
      powierzchnię parowania i są pokryte substancjami woskowymi zabezpieczającymi je
      przed nadmierną utratą wody.
      Powodzenia,
      Jerzy Woźniak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka