kvinna 28.11.03, 13:47 Nie umiem, jak Anna Maria J. pokochać wroga, przyznaję ze smutkiem. Acz uczę się dystansu. Od dziś :) A inne foremki? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
procesor Re: O wrogu 28.11.03, 13:49 kvinna napisała: > Nie umiem, jak Anna Maria J. pokochać wroga, przyznaję ze smutkiem. Acz uczę > się dystansu. > Od dziś :) > A inne foremki? A masz takiego prwdziwego wroga? Czy po prostu kogo kogo nie lubisz? Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Lubię z Tobą rozmawiać, uspokajasz 28.11.03, 14:06 moją rozdygotaną duszę :) Humorystycznie, ale serio. Mimo wszystko. Tak, wróg ma ręce, nogi. Tylko - się zastanowiłam. Może jestem nim sama dla siebie, moja reakcja na wroga, a nie on sam w sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
procesor ja po prostu lubie 28.11.03, 14:36 z Toba rozmawiac. :) kvinna napisała: > Tak, wróg ma ręce, nogi. > Tylko - się zastanowiłam. Może jestem nim sama dla siebie, moja reakcja na > wroga, a nie on sam w sobie. Czasem wróg jest nim tylko w naszych oczach. Ale niestety nie zawsze. Ktos kto np. kopie pod toba dołkiw pracy nie jest bytem nierealnym.. i nie ma rady trzeba działąć. I w innych dziedzinach życia. Definicja wroga. No właśnie. To wg mnie ktoś kto ŚWIADOMIE działa na nasza szkode, starając sie zadac jak najwięcej bólu i strat. Pierwsze co trzeba zrobic - spojrzeć na wszystko z boku. Trudne - ale konieczne by ocenić sytuację. Czasem potzreba do tego pomocy z zewnątrz. Bo nasze emocje szalejące po kolejnym starciu z wrogiem nie pozwalją na realną ocenę sytuacji. I to jest punkt wyjścia do dalszych działąń. :) Odpowiedz Link Zgłoś
r.richelieu Re: O wrogu 28.11.03, 14:09 procesor napisała: czy można wartościpwać wrogów? Dla jednego wróg to np. ten co pożycza i nigdy nie oddaje albo kolega co dręczy w pracy i to też jest wróg z punktu widzenia sądzącego. Bo można by powiedzieć, że wróg to.. e tam Z mojego punktu siedzenia wróg to.. e tam i mam jeszcze na tym nosić radosne ubranko z pomponem dla przedszkolaka wróg to kolega co dziś wziął do zabawy jego ulubioną kolejkę i ten wróg jest mniejszy dla tego dziecka? niż taki wróg dziecka co codziennie.. e tam Odpowiedz Link Zgłoś
co_dzienna Re: O wrogu 01.12.03, 18:09 wydawało mi się, że mam wroga, walczyłam z nim... a teraz... jego zabraknie zdałam sobie sprawę, że on wcale nie był moim wrogiem. i nie potrafię bez niego żyć Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: O wrogu 28.11.03, 14:13 kto to jest wróg? ten który zwalcza Ciebie? czy ten, którego zwalczasz Ty? są ludzie, z którymi się nie zgadzam - w wielu lub niewielu kwestiach to nawet daje korzysci obu stronom czasem ale jak zostanę potraktowana zbyt brutalnie - to pamiętam zamykam się na niego na jakiś czas przynajmniej ale to tez nie jest wróg wróg musi znać trochę wnętrza, by zostać wrogiem Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna kapka psychologii 28.11.03, 14:16 Podwójne wiązanie, jedną dłonią ktoś Cię głaszcze, drugą nogą dotkliwie kopie. Mnie to wystarczy, aby wiać, gdzie pieprz rośnie. I nazywać wrogiem. Po raz pierwszy w życiu. A RR prosze o brak kpin z moich poważnych problemów :) Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: kapka psychologii 28.11.03, 14:29 Kvinna, w takiej sytuacji nie daję się dalej głaskać troszkę się odsuwam i patrzę co się będzie działo jak kopie nadal, to szukam przyczyny ale z jeszcze większej odległości Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: kapka psychologii IP: 213.77.25.* 28.11.03, 14:33 ja właśnie nie kpię bo ja właśnie nie różnicuję wrogów jedni mają wrogów bo zabijają nei chcąc zabić by się dłużej z kalectem człowiek tarabanił po świecie, drudzy mają wrogów co pieniędzy nie oddają. I jeden i drugi to wróg że nie potrafisz wybaczać, ja też nie. Bo nie chcę. Jedno tylko co dobrego wyniknęło z mojej sytuacji blablabla, że nie mam w ogóle wrogów, bo z moejgo punktu widzenia obcy człowiek jest przyjazny, a przyjaciel to anioł. Bo to wszystko w porównaniu do kiedy już nikt chyba nie może być gorszym. Tyle, że ja wiem, że gdy wyrzucę nienawiść to zrobię miejsce na inne uczucia, no cóż. Gdybym była na drugim końcu świata i pranie mózgu mi zrobiono, a raczej odpranie, wtedy możnaby się zastanowić nad wyzuceniem śmieci. Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna w psych. to mówią jeszcze, 28.11.03, 14:24 że to (p.w.) grozi schizofrenią :) Nie chcę :) Jak zmusić wroga, aby nie zaczepiał? Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: w psych. to mówią jeszcze, 28.11.03, 14:29 kvinna napisała: > Jak zmusić wroga, aby nie zaczepiał? Nie da rady. Nie zmienisz drugiej osoby. Jeśli ma sie środki - można jej zabronić - ale wtedy to jest rozwiązanie tymczasowe, jeśli jej sie uda - znowu zacznie. Wróg zaczepiający, hmm, trudna sprawa. Nie da sie go wyeliminowac z otoczenia? (praca, rodzina itp.?) Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Alfika - aha, podoba mi się, odskoczyć 28.11.03, 14:40 Zrobiłam, ale chcę mieć pewność (śmiech), że wróg nie podejdzie mnie już nigdy więcej. Boli mnie śmiech wroga, cieszy się, że się znowu pobawił. A płacze, gdy oddaję ciosy. Bo jam nie Jezus Chrystus Super Star i przyznaję, że buzi nie nadstawiam, walę na odlew. Jeśli się mnie boleśnie zaczepia. Wróg na szczęście ani z pracy, ani z domu - plus sytuacji :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja wrogiem nie jestem i nie bylam IP: 193.0.236.* 28.11.03, 15:37 przyznaje, ze mozna odbierac na rozne sposoby zachowanie innych. zawsze bylam uczciwa z Toba. nigdy nie mialam zamiaru Cie ranic ani dreczyc. to ze chcialam zebys wiedziala ze jestem, zyje, bede blisko itd... odbieralas jak atak. przykre to. PRZEPRASZM ZA PRYWATNE UWAGI Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Kasiu? jesteś wrogiem.. 01.12.03, 11:46 Mam precyzyjnie tłumaczyć, dlaczego..? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Kasiu? jesteś wrogiem.. IP: 193.0.236.* 01.12.03, 12:14 nie jestem. coz poradze, ze mnie tak odbierasz, ze tak odbierasz moje slowa, zachowanie idt... nie jestem Twoim wrogiem. nie mam wplywu na Twoje postrzeganie swiata. i tu jestem bezradna... Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: Kasiu? jesteś wrogiem.. 01.12.03, 12:17 no, teraz to już zdrowo z siebie zakpiłaś :)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Kasiu? jesteś wrogiem.. IP: 193.0.236.* 01.12.03, 12:32 zakpilam, bo ze mnie kpia kpia z moich uczuc kpia ze mnie taka jaka jestem jesli pozwolisz napisze Ci maila z wyjasnieniem Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: Kasiu? jesteś wrogiem.. 01.12.03, 12:36 spokojnie możesz pisać, skrzynka to nie mieszkanie ale docierają do mnie posty kvinny do Ciebie też? Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Alfiko? 01.12.03, 12:39 Ja wytłumaczę Kasi, co masz na myśli, mogę? :) Ale enigmatycznie wytłumaczę :) Ja, kvinna, nigdy nie wysyłałam prywatnych maili do Alfiki :), co nie znaczy, że nie zrobię tego w przyszłości :) Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re:śliczne Wy moje obiedwie 01.12.03, 13:19 w tym wszystkim proszę, zauważcie różnicę między słowem post a słowem mail. nie podoba mi się ta gierka od paru - tygodni? wyjaśnić wszystko, najpierw mówi jedna do końca bez przerwy wszystko, potem druga. O oczekiwaniach też. bo chyba sie szarpiecie niepotrzebnie całkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna hę..? 01.12.03, 13:27 Chcesz nam zrobić żartobliwą terapię pary, którą nota bene nie jesteśmy? Doobrze.. Mój postulat do "ja": O m i j a j m n i e, proszę, z daleka. Nie zaczepiaj mailami, sms-ami etc. Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: na psychozy mam narkozy... 01.12.03, 13:32 kvinna, przeczytaj, co napisąłm. Gdzie tu terapia, na litość boską??? namawiam Was do rozmowy, bo się ciągacie po forum w te i we wte... czytaj, co piszą wtedy będziesz wiedzieć co piszą o! :) Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Alfiko? 01.12.03, 13:40 ja zwykle skreślam ludzi szybko i raz na zawsze. Żegnam obie panie. Porozmawiajcie sobie niepsychotycznie we dwie. p.s. Ponieważ w necie niezbyt czytelny jest nastrój piszącego, dodam, że jestem zupełnie spokojna. I zdumiona. Tego, co napisałaś, po re: Alfiko nie da się nazwać żartem w żaden sposób. Bywajcie. Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: Alfiko? 01.12.03, 14:44 po re nastąpił cytat piosenki G.Turnaua a skreślenie przez ciebie było tylko kwestią czasu i ani grzeje ani ziębi na zaczepkę o próbach terapii (żaden terapeuta by tego tak nie nazwał) odpowiedziałam a teraz również żegnam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryjek Re: w psych. to mówią jeszcze, IP: 5.3.1R* / *.rupa.it 01.12.03, 14:13 Trudno kogos zmusic do niezaczepiania. B. skuteczne jest "olanie", dystans. Nic tak nie zniecheca - wrog traci przyjemnosc z bycia wrogiem, skoro jego czyny nie wywoluja oczekiwanych przez niego reakcji. U mnie to dziala - jesli ktos dziala wobec mnie jako wrog nie odpowiadam atakiem na jego atak (no, w 98%). Szkoda zycia i energii... Czasem mozna ewentualnie zapamietac wrogie dzialanie i przypomniec sobie postac Don Vito Corleone... Odpowiedz Link Zgłoś
squweq Re: O wrogu 28.11.03, 14:35 ja nie mam wrogów, są tylko ludzie ktorzy mnie denerwują , albo których ja denerwuję albo ktorych chwilowo mam ochote ukatrupić ale to mija... wrog to ...wlasciwie to taki przyjaciel, ktory nas tak mocno zranił, że wszekie kontakty pozytywne z tym człowiekiem zostały zerwane, a może to po prostu taki człowiek z ktorym lączą nas bardzo silne stosunki oparte na złości, zawiści, nienawiści, itak dalej., jednym słowem jest to człowiek nam nie obojętny, wiec może powstać z niego przyjaciel przy odpowiednich checiach..., warunkach.itepe wroga nie trzeba pokochac wystarczy zaakceptować jego inność,przecież to tez jest człowiek,ale o czym ja pisze rozpisywanie sie nie na temat to chyba moja specjalnosc i już na koniec: zwykle dystans wystarcza i daje jasne spojrzenie na sytuacje a poza tym ułatwia życie, wiec dobrze robisz no i już chyba to bedzie koniec ps wystarczy zlikwidować nienawiść z obu stron, gdyby to jeszcze było takie łatwe... Odpowiedz Link Zgłoś
empeka Re: O wrogu 01.12.03, 14:27 Droga Kvinno, już trzeci dzień uczysz się nabierania dystansu do wroga. Jestem ciekawa jak Ci idzie? To takie trudne... Marta Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Re: O wrogu 01.12.03, 14:44 Idzie mi dobrze :) CHAD pomaga mi wiele rzeczy obśmiać ;) Ciiiii ... :) Bo hypomaniacy wszędzie znajdują powody do żartów :) Ciiii :) Buzi, Marta :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gf sorry, ale nie mogę się pohamować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 14:54 fajny wytrych sobie Kvi znalazłaś - całe życie bedziesz sobie "dawać luzy" z powodu diagnozy? rób jak chcesz, uprzejmie jednak donoszę, ze to dość...hmmm...smutne. Niech bedzie, że smutne. pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna nie daję sobie luzów 01.12.03, 15:03 Źle mnie rozumiesz. W jednym zdaniu prosta jak cep w konstrukcji moja filozofia życiowa, zaczerpnięta chyba z życia słoni. Słoń pamięta, gdy go uderzono i jest w stanie zabić po kilkudzieisęciu latach (jeśli żyje :) tego, który uderzył. W przełożeniu na mój język (sorry powtarzam się): oddaję pięknym za nadobne. Równie mocno. Z życia wilków: nigdy nie atakują pierwsze. Ja też nie. Dygr: niejaki komandos nigdy nie był do mnie nastawiony, że tak to nazwę - niewrogo. Kpię sobie, głównie z siebie, gdzie się podziało Twoje wyczucie humoru? I jeszcze coś: nie zmartwiła mnie Twoja etykietka, przypięta do moich plecków: k i e p s k i p s y c h o l o g Mam drobiazgowo tłumaczyć, dlaczego? :) Pozdrawiam sedecznie, kvinna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryjek Re: nie daję sobie luzów IP: *.cgi.rupa.it / *.rupa.it 01.12.03, 15:14 Kvinno - jestes psychologiem? Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna nie :) 01.12.03, 15:21 i nie zamierzam nikogo terapeutyzować. Studia psych.= rodzaj bazy wypadowej. Zarabiać dużo na życie będę w inny sposób. Duże uśmiechy dla Wszystkich, którzy odetchnęli z ulgą. Mam prawo do dwóch pytań. Ryjku? W czym się specjalizujesz? A Ty, Gf? Jak wszyscy, to wszyscy, babcia też :) Powiedział chiński drwal i się wywalił :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryjek Re: nie :) IP: 5.3.1R* / *.rupa.it 01.12.03, 15:55 a w wojeryzmie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryjek oszlalalych forumowiczow (czyli siebie tez) IP: *.cgi.rupa.it / *.rupa.it 01.12.03, 16:56 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gf Re: nie daję sobie luzów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 15:30 Bardzo się cieszę, że Cię nie zmartwiła, ponieważ nie jest to zadna etykietka. Po prostu uważam, Cię za kiepskiego pychologa i tyle. To tylko moja opinia, nie przejmuj się. Uważam tak dlatego, że kompletnie nie radzisz sobie z krytyką moim zdaniem. Vide: Alfika choćby.I autokpiny nie mają nic do rzeczy - Tobie wolno, ale innym nie wolno. Przede wsystkim jednak nie potrafisz złapać dystansu do K i "nie słyszysz" go. Nota bene, dla mnie był, mam wrażenie, o wiele bardziej niemiły, i - mimo że nie jestem psychologiem - stać mnie na dystans do jego pisarstwa pod moim adresem a nawet pełną otwartośc na K jako człowieka. Ale nie przejmuj się - fnoll też się wyłożył. Mianowicie na niejakim rene. pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna krytyka alfiki? 01.12.03, 17:02 Alfika przegięła i to ostro. Mówię o psychozach. Nie złapię do tego dystansu. Przegięła po raz drugi, pisząc niżej: jej małe poplątanie czy jakoś tak. Jesli chodzi o alfikę: jest miła i zabawna, ale - nie cenię jej. I takie zdanie na jej temat mam niemal od poczatku wejścia tu (parę m-cy). Miało być szczerze. Jest zabawna. Miła.. Tyle. K57 - GF, ja go prawie nie znam. Podkreślam, bo to ciągle mało widoczne: zadałam Wam pytanie, kim jest ten, którego bluzganie Wam kompletnie nie przeszkadza, co więcej, rozkosznie się z nim bawicie. Czemu nie, można. Z czyją krytyka sobie nie radzę? Konkrety. Aha, brak odpowiedzi, w czym się specjalizujesz. Kiedyś już Cię o to pytałam. Nie bój się. By Alfika jestem poplatąna, wariat krzywdy Ci nie zrobi :) Jako człowiekowi, który otwarcie powiedział tu (bo został do tego zmuszony przez "ja"), że się leczy jest mi przykro. Po prostu. Wiem, że zrozumieją to nieliczni. Nic to. Odpowiedz Link Zgłoś
malvvina im predzej odpoczniesz tym lepiej dla ciebie 01.12.03, 17:06 to ty i nikt inny poinformowalas nas wszystkich o swojej powaznej chorobie (daleko jej do malego poplatania) nikt cie do tego nie zmuszal naucz sie oszczedzac sama siebie Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Malwina? 01.12.03, 17:17 Na CHAD choruje wielu ludzi. Poczytaj, zachęciła kvinna życzliwie. Wielu ludzi się doktoryzuje. Są na tym forum. Przyznają się albo i nie. Już wiedzą, że to ryzykowne. Myślę, że niewiele wiesz o tej chorobie. Polecam "Unqiuet mind". Przykro mi, ale nie po francusku. Użyłaś b. niskiego argumentu. Ale - serio - nie spodziewam się po Tobie klasy. Nie. Co jeszcze... Poważna choroba. Uśmiechnęłam się. Dalej podtrzymuję, że warto dużo czytać, i to dobrych rzeczy, zamiast czytać w nocy żałosnego Komando z jego niewybrednym językiem. Wiedziałabyś wtedy, powtarzam się, ale muszę, że z CHAD żyje, pracuje (i są świetni w swojej pracy naukowej) wielu naukowców. Jeszcze więcej artystów. Nie masz klasy, nie. Idź do księgarni i jeszcze dziś kup Jamison. Studiowałaś psychologię czy ekhm jednak coś innego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gf Re: krytyka alfiki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 17:27 Alfika wyżej napisała, skąd "psychozy" - nie powtarzajmy się. jeśli "poplątanie" uważasz za przegięcie, to jest to dla mnie kolejny dowód na to, że mam rację - nie masz za grosz dystansu. nie radzisz sobie - czytaj: przesadnie reagujesz - na kazdego, kto się z Tobą nie zgadza w kwestii tematu "Kvinna". Takie jest moje wrażenie. Co wiecej, potrafisz być niemiła dla tych, którzy okazują Ci sympatię. Nikt nie oczekuję, ze bedziesz ceniła Alfikę - każdy osądza w/g własnego rozumu. A juz napewno nie oczekuje tego Alfika. re Komek: Ty zażyczyłaś sobie ANALIZY, a ja Ci mówię - poczytaj oślą i pomyśl, jak jesteś ciekawa. skoro masz profesjonalną wiedzę o ludziach - napewno dojdziesz do jakichś wniosków ci, którzy go lubią znają go z prive'a i przez ten pryzmat na niego patrzą. ja sprzedawac tej wiedzy publicznie nie będę, bo uważam to za wręcz niemoralne. nie mówiąc o tym, ze tego typu wątki "to pogadajmy o iksińskim" są w mojej ocenie nie na miejscu nikt, Cie nie zmusił do żadnych wyznań n/t stanu Twojego zdrowia, nie przesadzajmy co wiecej, zamiast zignorować "ja" prowokujesz ją do dalszej dyskusji - Wasze prawo, ale mam nadzieję, że nie liczysz w ten sposób na załatwienie swoich spraw nie dziw się natomiast, że Twoja dalsza egzystencja na tym forum, będzie postrzegana przez pryzmat striptisu, który obie robicie - to dość naturalne aha, ani mi sie śni opowiadać o moim życiu zawodowym. tak samo, jak nie publikuję tu mojego adresu czy numeru telefonu czy też zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna jeśli zadajesz jakieś pytanie, 01.12.03, 17:35 powinnaś umieć na nie odpowiedzieć. Unikam "ja", mam jednak prawo do bronienia się. tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gf Re: jeśli zadajesz jakieś pytanie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 17:48 Nikt nie kwestionuje prawa do bronienia sie, aczkolwiek nie wiem co Ci tak zależy na opinii czytaczy - pragnę jednak zauważyć, że kiedy nie chce się kogoś znać, ignoruje się go. Jesli się go nie ignoruje, odgrzewa sie kontakt na własne zyczenie. Na jakie pytanie nie umiem odpowiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alfika Re: o słoniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 15:48 jakiś czas masz taryfę ulgową, bo ci współczuję twojego małego poplątania niemniej jeśli za długo sobie będziesz uzywać na moim nicku, to zacznę ci odpłacać - ja też czasem mam jakiś próg cierpliwości może i jesteś słoniem, niemniej na drugi raz, zanim komuś zagrozisz śmiercią - długo pomyśl Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Alfiko? 01.12.03, 17:10 Nie czujesz metafory? To będzie prościej. Nikomu nie grożę śmiercią. Jestem niegroźna dla niegroźnych. Jakkolwiek jestem cholernie nieprzyjemna, gdy czuję, że się mnie kopie. Wtedy i tylko wtedy, ale wtedy na pewno. > jakiś czas masz taryfę ulgową, bo ci współczuję twojego małego poplątania Przepełnia mnie wdzięczność. I pogarda... To ciekawe, uśmiecham się, ale muszę sprawdzić, chyba przedtem pisałaś "Ty" nie "ty"... > niemniej jeśli za długo sobie będziesz uzywać na moim nicku, to zacznę ci > odpłacać - ja też czasem mam jakiś próg cierpliwości Używam na Towim nicku? Kiedy? Gdzie? Rozmawiam z Tobą, ale czuję, że rozmawiamy w dwóch różnych językach. > może i jesteś słoniem, niemniej na drugi raz, zanim komuś zagrozisz śmiercią - Jestem słoniem? Nie, nie mam trąby :) Proponuję zacząć rozumieć metafory. Poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gogo Re: O wrogu IP: *.aster.pl / *.acn.pl 01.12.03, 18:23 mam wroga, choć ona się wcale do tego nie przyznaje i udaje, że nic sie nie dzieje. Mam nadzieję, że jakoś to przetrwam, tylko nie wiem jaki to będzie miało wplw na mój stan psychiczny.Ciężko wytrzymać z takim obciążeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Kvinna 01.12.03, 19:04 Szkoda twoich nerwów. Zostaw to - do niektórych rzeczy forum sie kompletnie nie nadaje. A girl się dziwiła jak ktoś tu napisał że szczerosc na forum bywa niebezpieczna ostatnio. Czy pisałaś na forum Kvinno że masz związek z psychologia? czy wypłynęło to z korespondencji prywatnej? Czy imie tez tu zdradzałś - czy to tez przeniesiono z priva?? Z ciekawości pytam, bo to dość istotne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gf cała Ty procesor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 22:35 druga część twojego posta, to świetna wizytówka - właśnie taka jesteś: doszukujesz się w ludziach tego co najgorsze właśnie to przyszło ci do głowy, że ktoś przeniósł imię czy zawód z priva... załosna jesteś... Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: cała Ty procesor 01.12.03, 23:17 Gość portalu: gf napisał(a): > załosna jesteś... Buziaczki kotus. Czepiaj się mnie w jednym watku. Przeciez i tak wszedziw piszesz to samo. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gf Re: cała Ty procesor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 23:39 od tego ze napiszesz "wszedzie piszesz to samo" nie stanie się to prawdą tak łatwo nie zaklniesz rzeczywistości no i naprawdę daj spokój z tym "kotusiem" - fuj! Odpowiedz Link Zgłoś