agapant43 28.10.04, 08:31 Szukam odpowiedzi jak wegetatywnie rozmnożyć te dwie rośliny. Sadzonkowanie pierwszej daje efekt zerowy, może odkłady? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mirzan Re: Tacca i clianthus 28.10.04, 09:28 W książce wyczytałem,że Tacca rożmnaża się przez podział wiosną i siew wiosną. Clianthus przez siew wiosną,oraz sadzonki latem. Mirzan Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.wozniak Re: Tacca i clianthus 28.10.04, 21:44 Domyślam się że ty wstawiłeś zdjęcia więc zaczniemy od taki. Rozmnażamy ją na zdjęciu jest Tacca chntrieri – wiosna z nasion wysianych podobnie jak większość sukulentów tj bez przykrywania ziemią a jedynie dociśniętych do podłoża. Temperatura ziemi powinna być wysoka bo inaczej nie skiełkują. Tj 25-27C. Można tez ( i to stosuje się w uprawach przemysłowych) rozmnażać je przez odcinanie bocznych fragmentów kłączy posiadających co najmniej jedno oczko. Uwaga roślina łatwo gnije, wiec rany posypujemy pyłem aluminiowym zmieszanym z Topsinem, zaprawa nasienną T lub podobnym fungicydem. Druga roślina to trudniejsza sprawa. Clianthus formosus najlepiej otrzymać z nasion. Wysiewamy je na powierzchnię gruntu po czym leciutko przysypujemy bardzo drobnym piaskiem. Temperatura kiełkowania nie powinna być wysoka najlepiej w granicach 13-18 i z tego powodu najlepiej robić to zimą. Można go też rozmnażać z sadzonek pobranych wiosną, lecz tu jest zagwozdka bo błyskawicznie one gniją gdy dostana tylko ciut za dużo wody(podobnie jest z siewkami więc uważamy przy podlewaniu) i dlatego zwykle roślina ta jest szczepiona na moszenkach Colutea arborescens i takie rośliny są sprzedawane w kwiaciarni. Jurek Odpowiedz Link Zgłoś
agapant43 Re: Tacca i clianthus 29.10.04, 07:30 Właśnie z gniciem sadzonek groszku pustynnego mam ciągłe problemy.Niestety, strąki praktycznie się nie zawiązują, a cała roślina zamiera w okolicach marca.Spróbuję tej metody "kłączowej" z takką. A wracając do pitahaii...Pędy w budowie podobne są nieco do epiphyllum (w przekroju jest to trójkąt równoboczny). Ciekawostką jest fakt, ze jeden z elementów oddzielony do rozmnożenia puścił korzeń....na czubku. Ciekawe, co byłoby gdybym posadził go odwrotnie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.wozniak Re: Tacca i clianthus 29.10.04, 09:06 Nic będzie rósł dalej, bo są to tak zwane korzenie powietrzne, a roślina nie ma zbyt wyraźnego ukierunkowania góra - dół. Pędy można też pociąć na kawałki i położyć na wilgotnym podłożu, wówczas wypuszczą korzenie na całej płaszczyźnie łodygi, a z boków wyrastają nowe łodyżki. Pamiętaj, że musi im być ciepło! to naprawdę ciepłolubne rośliny. Kiedyś padło mi wiele szczepionych na takim kaktusie trudnych w uprawie kaktusów, bo temperatura w szklarni spadła do 8C! Większość podkładek z seleni i hylocereusów zgniła prawie natychmiast! Jurek Odpowiedz Link Zgłoś
agapant43 Re: Tacca i clianthus 29.10.04, 16:48 Z tym sadzeniem odwrotnie oczywiście żartowałem. Sadzonka ma cieplutko. Mam jeszcze pytanko..Hoduję już dwa lata roślinę typowo jednoroczną - Solanum melongena w odmianie Golden Egg. Teraz, na zimę mocno ją przyciąłem łącznie z korzeniami (zmniejszenie doniczki). Jest to "psiankowate" więc chodzi mi o to, czy uciete pędy wypuszczą korzenie w wodzie? Oczywiście liście zredukowałem do minimum. Niebawem sam się przekonam, ale czy taka metoda mnożenia bakłażana jest praktykowana? Właściwie profesjonalnie idzie to generatywnie, ale ja lubię kombinować bo nie wierzę w autorytety..Wiele dogmatów już obaliłem i "mądrych książek" unikam bo nieraz mnie skręca ze śmiechu jak czytam. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.wozniak Re: Tacca i clianthus 31.10.04, 08:51 Jeśli chodzi o dogmaty z książek to niestety autor często nie pisze o innych alternatywnych sposobach gdyż są one trudne i mogą się nimi zająć jedynie pasjonaci mający sporą wiedze, a z założenia większość książek ogrodniczych jest przeznaczona dla początkujących. Nie dziw się wiec, że nie ma tam opisanych wielu metod rozmnażania. Dotyczy to uprawy wielu roślin zarówno ogrodowych jak i balkonowych. Często nawet opisy uprawy mogą się różnić od indywidualnego doświadczenia, gdyż znów jak pisałem są to informacje bardzo ogólne. Podam ci przykład. kaktusy z rodzaju echinopsis są uważne za dość odporne, ale nie zimotrwałe tym czasem mój przyjaciel Jurek Kłosińcski co roku zostawia nieprzykryte otwarte kuwety z tymi roślinami na dworze (są to kilkuletnie siewki) i doskonale przetrzymują one zimy nawet poniżej -20C. Ja uprawiałem w gruncie echinopsis multiplex który wytrzymał nawet temperaturę - 25C, przemarzł dopiero po nadejściu silnych mrozów w końcu marca gdy już ruszyły z wegetacją! Ale ani mnie ani Jurkowi nie w głowie śmiech z opisów, są one bowiem przeznaczone dla tych co uprawiają swe rośliny na parapetach lub oranżerii, są one wydelikacone i na 100% nie wytrzymają nawet 10 stopniowego mrozu! Takich przykładów można by mnożyć. Dla mnie błędem w książce czy piśmie nie jest jakieś stwierdzenie dotyczące uprawy, nawet dość kontrowersyjne, ale błąd typowo merytoryczny, który jest łatwy do sprawdzenia, a może czytelnika wprowadzić w błąd odnośnie uprawy danego gatunku. Taki błąd jak to że -„ Palma Kanaryjska rośnie w lasach" (cytat z pisma ogrodniczego) jest bardzo poważnym błędem merytorycznym mającym wpływ nie tylko na wiedzę ogólną, ale też na wnioski dotyczące ewentualnej uprawy danego gatunku. Jurek Odpowiedz Link Zgłoś
agapant43 Re: Tacca i clianthus 31.10.04, 10:41 Właśnie błędy merytoryczne miałem na myśli. Wiem, że nie każdy musi mieć bzika na punkcie kwiatów, ale wielu je lubi. Teksty typu "aukuba powinna stać zimą w chłodnym, ale pozbawionym mrozu miejscu" jest po prostu niedopowiedzeniem, a nie błędem. To samo dotyczy opisów okresów kwitnienia danego gatunku, odczynu ziemii itd. Ale zgadzam się, że często te informacje są błędne, ale nie szkodzą bo lepiej napisać w ten sposób o tej przykładowej aukubie niż radzić ludziom by wkopali je do ogrodu. A takie rady słyszałem też na jesiennym, łódzkim kiermaszu. Bo owszem, aukuba wytrzyma i - 20 stopni, ale nie na zewnątrz i takich informacji często nie ma nawet w książkach dla profesjonalistów. Myślę, że wielu autorów nie ma doświadczeń z wieloma gatunkami i po prostu przepisuje z innych źródeł. Wprawdzie nikt nie wie wszystkiego, ale nie każdy też pisuje ksiązki. A na marginesie uważam, że nie ma na rynku pozycji popularyzujących nowe gatunki pochodzące z cieplejszych rejonów (ale nie tylko), ale już zaaklimatyzowane u nas (rosnące od lat w arboretach chociażby). Na koniec mam pytanie. Czytałem jakieś 10 lat temu w jakimś czasopiśmie ogrodniczym, że amerykanie wynaleźli krzew mrozoodporny będący krzyżówką trzech roślin(nie pamiętam jakich, ale napewno była tam truskawka i chyba pięciornik?? ) rodzący...truskawki. Oczywiście nie mam tu na myśli Arbutusa Unedo. Czy słyszałeś może coś o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
mirzan Re: Tacca i clianthus 31.10.04, 11:20 Ta krzyżówka to ozdobna truskawka Pink Panda .Siałem jej nasiona Wyszedł żółty pięciornik którego wcześniej nie miałem,dość paskudny, poszedł na kompost. Może się zdziwisz, ale u mnie aukuba zimuje na dworze i to bez okrycia.Jest jeszcze mała,ale we Wrocławiu jes krzak 2m wzrostu. Arbutus unedo posadziłem do gruntu i zostawię na zimę bez okrycia. Miałem go kiedyś,zimował pod folią,zimę przeżył, lata nie,bo go zasuszyłem przypadkiem. Internet i telewizja nigdy nie zastąpią książki. Mirzan Odpowiedz Link Zgłoś
agapant43 Re: Tacca i clianthus 31.10.04, 13:43 Mirku, ja pytałem o krzew totalnie u nas niezanay.Ponoć rośnie do 3 metrów.Pink Pandę sprowadziłem jakieś 13 lat temu z Anglii. Tam to sadzą jako trawniki i koszą. Też poszło na kompost, chociaż w jednym sezonie sporo tego sprzedałem na kiermaszu bo ma różowe kwiatki, ale truskawek z tego nie ma.jeśli chodzi o aukubę, to być może są odmiany. Moja sadzonka z której ją namnażam pochodzi z dworca autobusowego w Kolonii gdzie zimy są łagodniejsze. U mnie zawsze przeżywały w zimnej szklarence, ale na zewnątrz marzły mimo swoistego mikroklimatu ogrodu(wyjątkowo osłonięty).Głównie szkodziły cykle mróz - odwilż i liście czerniały. Moze sadzonki były zbyt młode, może u was jest cieplej (a jest!)? Na to składa się wiele czynników. Nie znam nikogo, komu Arbutus przezimowałby w gruncie. Podobnie jak z aukubą..w pomieszczeniu, pod osłonami tak, w gruncie nie..Wyniszczajace wiatry potęgują zimno. Ale ponoć zima będzie łagodna. A wracając do aukuby...Szukam "chłopczyka" dla moich "dziewczynek". W tv w ogóle nie ma programów o roślinach, bo to, co jest w sobotni poranek, to namiastka i raczej dla początkujacych, a szkoda! Na TVN meteo pojawiła się pozycja Majki Popielarskiej, ale ocena jw. i nie każdy ma ten program. Ja uważam, ze nic nie zastąpi...własnych doświadczeń i eksperymentów. Najwazniejsze, by przy próbach z mrozem zabezpieczyć się tzw. "kopią zapasową" trzymaną w cieple. Sam wielokrotnie się przekonałem, ze znalezienie egzemplarza na miejsce tego przemarzniętego jest potwornie trudne (fejhoa, nieśplik, hurma itd.itp....) Odpowiedz Link Zgłoś