robaczekbis 27.12.04, 10:59 Co o tym myślicie? Czy warto to studiować, mam takie plany, ale chce wysłuchac opinii forumowiczow. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
robaczekbis Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 28.12.04, 09:08 Prosze, napiszcie, co o tym myslicie ! Panie Jurku, moze mi Pan cos podpowiedziec, jak jest w tej branzy? Odpowiedz Link Zgłoś
pauli7 Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 28.12.04, 17:25 wiesz, niezaleznie od opinii forumowiczow, to najwazniejsze jest to, czy chcesz naprawde pracowac w zawodzie:) nie zawsze jest milo i przyjemnie... dla ludzi/firm o wyrobionej marce to oczywiscie swietny zawod, problem tylko z tym, jak sie 'wybic'; wiem co mowie, bo sama usiluje sobie taka marke wyrobic, a chociaz znam mnostwo ludzi w branzy (producentow roslin, zaprzyjaznione centra ogrodnicze itp) to nie wystarcza... a same studia zdecydowanie do zawodu nie przygotowuja, z doswiadczenia znam tylko SGGW, ale z braku kasy schodza na psy i co roku zajecia sa coraz gorzej prowadzone, kadra naukowa tez sie wykruszyla, zostaja na uczelni w wiekszosci....(hmm, no moze sie nie wypowiem, kto:)) wiec tu raczej odradzam... ale jesli wlasnie to ci sie marzy i masz swiadomosc, ze po studiach trzeba sie bedzie jeszcze pouczyc to sie nie zastanawiaj:) powodzenia Pauli Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.wozniak Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 29.12.04, 20:53 No moje zdanie jest tu nieco może nie na miejscu. Po pierwsze lata pracowałem na uczelni i nie mam o polskiej nauce i studiach zdania nawet dobrego. Po prostu studia dalej nie są po to aby czegoś kogoś nauczyć , ale raczej dlatego że bezpłatna nauka była i jest zapisem konstytucyjnym. Oczywiście podczas swej pracy poznałem wielu genialnych naukowców ŚWIATOWEJ klasy, bardzo wielu którzy byli młodzi i cholernie zdolni (teraz są profesorami wszędzie tylko nie w Polsce), oraz obłędnie dużo miernot którzy za tymi profesorami wymienionymi na początku zadnia nie powinni nawet nosić teczki. To tak może na początek, teraz co do studiów - każde są dobre, a jeszcze lepiej gdy wiążą się z zainteresowaniami. Jeśli pasjonuje cię ogrodnictwo, to wal śmiało i nie patrz jaki jest poziom, miej to gdzieś, bo wiem po sobie, że i tak w życiu wszystkiego musi człowiek nauczyć się sam, a czy będzie dobry czy zły zależy już wyłącznie od niego. Studia to tylko kartka panieru i kilkuletnie odleżyny na dupie. Architekt krajobrazu to przecież nie tylko facet wciskający swe ogrodowe pomysły klientom, ale także ten który dba o zieleń miejską, czy wizje zazielenienia przyszłych osiedli mieszkaniowych, a to potrzebna i obłędna praca! Nie rezygnuj więc bo coś tam ktoś gadał. Studia każdy odbiera i ocenia indywidualnie. Ważne czy to co będziesz robił w przyszłości będzie cię pasjonowało lub chociaż interesowało. Życzę więc powodzenia! Jurek Odpowiedz Link Zgłoś
motil Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 03.01.05, 16:58 A jak trudno jest sie przebic w tej branzy, no chyba nie tak, jak u prawnikow, dajmy na to ? Odpowiedz Link Zgłoś
pauli7 Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 03.01.05, 18:13 nie, az tak to chyba w zadnej branzy nie jest:) wszystko zalezy od twojej przebojowosci i umiejetnosci; czasem tez od tego, w jakiej okolicy bedziesz pracowac - w wielu miejscach dla ludzi to zbedny wydatek... no i na pewno potrwa to pare lat... Pauli Odpowiedz Link Zgłoś
robaczekbis Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 04.01.05, 11:47 Dziękuję wszystkim za życzliwość i zainteresowanie moja sprawa. Jestem z Warszawy i dlatego mam nadzieje, ze to dobry pomysł na pracę w przyszłosci. Mam pomysły, dusze artystyczna, dobrze rysuje, ale przeraza mnie perspektywa pracy z samymi roslinami, dogladanie ich itd. czy arch. krajobrazu to robi, jak ogrodnik, czy te dwa zawody jednak czyms sie roznia? Odpowiedz Link Zgłoś
egaheer82 Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 04.01.05, 11:54 Chyba raczej siedzi i rysuje projekty... ale baaardzo ci sie przyda znajomosc roslin, wysokosci, terminy kwitnienia, swiatlolubnosc itd Odpowiedz Link Zgłoś
pauli7 Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 04.01.05, 18:06 baaardzo sie przyda znajomosc roslin??? ona jest PODSTAWA i obowiazkiem, tak samo jak te terminy kwitnienia czy wysokosc!!!!!!!! to przeciez podstawowe tworzywo w ktorym sie pracuje, tzreba je znac... a praca jest tez ogrodnicza, bo samo rysowanie projektow to malo, trzeba je przeciez zrealizowac... albo nadzorowac wykonanie, albo dac wytyczne... pamietaj, to, ze umiesz rysowac, to tylko mala czesc tego, czego bedzie od ciebie praca wymagac:) Pauli Odpowiedz Link Zgłoś
egaheer82 Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 05.01.05, 19:54 pauli7 napisała: > baaardzo sie przyda znajomosc roslin??? > ona jest PODSTAWA i obowiazkiem, tak samo jak te terminy kwitnienia czy > wysokosc!!!!!!!! to przeciez podstawowe tworzywo w ktorym sie pracuje, tzreba > je znac... > a praca jest tez ogrodnicza, bo samo rysowanie projektow to malo, trzeba je > przeciez zrealizowac... albo nadzorowac wykonanie, albo dac wytyczne... > pamietaj, to, ze umiesz rysowac, to tylko mala czesc tego, czego bedzie od > ciebie praca wymagac:) > > Pauli Pauli, pssst, nie unoś się, ja wiem:) Wiem jak to powinno wyglądać, ale nie zawsze wygląda:/ Moja znajoma studentka architektury 'zwykłej' opowiadała mi niedawno, jak to wygląda na Politechnice Krakowskiej u jej koleżanki. Botanikę owszem, musieli zaliczyc - u nas na AR, ale przy rysowaniu projektów mieli asystenta, tez od nas, który im mówił co jak kiedy rośnie i kwitnie. Mówiło mu się 'bo ja potrzebuję wysokie czerwone i na słońce' a on doradzał. To było jakiś czas temu, nie wiem czy jest tak dalej, nie wiem czy muszą zaliczać dendrologię i ozdobne, ale wydaje mi się że nie. Co byłoby zupełnie chore, na botanice bowiem konkretnych wiadomości o konkretnych roślinach nie podają. A potem w różnych gazetach sa projekty takich 'wykształconych' architektów z wrzosem i lawendą na jednej rabatce, albo ze słonecznikiem i bluszczem. Przykłady wymyslone... Bo wydaje mi się, że oni wyłącznie siedzą i rysują. Od zakładania i pielęgnacji to juz inne firmy są... ja bym sobie chętnie postudiowała architekture krajobrazu, ale po skończeniu ogrodnictwa. Dzieki temu nauczyłabym sie projektować, a jako taką wiedzę o roślinach juz mam po praktykach na AR. To w sumie całkiem niezły pomysł, ale nie wierzę w swoje siły rysownicze niestety:( Pomarzyc mozna:) pozdrawiam cepło egaheer Odpowiedz Link Zgłoś
antares777 Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 05.01.05, 02:09 Hej! Wybacz, ale nie wszystko chyba (a właściwie to nic) nie rozumiem. Bo: > Jestem z > Warszawy i dlatego mam nadzieje, ze to dobry pomysł na pracę w przyszłosci. Czy istnieje, Twoim zdaniem, jakieś - choćby potencjalne - uprzywilejowanie mieszkańców tego miejsca w relacji z TYM WŁAŚNIE zawodem? > Mam pomysły, dusze artystyczna, dobrze rysuje, ale ... Hmmm... To dlaczego akurat ten zawód? Przecież jest tyle pięknych zawodów, w których te cechy są przydatne, a nawet nieodzowne, w których można się realizować :) 1/ Mieć pomysły (niekoniecznie artystycznej natury) - to rzecz przydatna w obecnych czasach, a w przyszłości bez tego najwyżej będzie można alejki zamiatać. 2/ Umiłowanie rysunku to stanowczo zbyt mało - umiejętność rysowania, w tym zawodzie, to zaledwie podstawowe (i absolutnie niezbędne) narzędzie - i nic ponad to (nie wystarczy umieć trzymać smyczek, by zostać wirtuozem) > ale przeraza mnie perspektywa pracy z samymi roslinami Wobec takiego wyznania, w wyborze zawodu architekta KRAJOBRAZU nie widzę jakiegokolwiek sensu. Może raczej popróbuj się z architekturą blokowisk. Niezbyt grzeczny, ale szczery Stary zgred (z pomachiwajkami) Odpowiedz Link Zgłoś
elaos Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 05.01.05, 14:09 "ale przeraza mnie perspektywa pracy z samymi roslinami, dogladanie ich itd." Od razu przyszedł mi na myśl weterynarz, który brzydzi się zwierząt, pediatria niecierpiący dzieci. Jeżeli architekt krajobrazu ma mieć satysfakcję z pracy i chce odnosić jakieś sukcesy to chyba do roślin powinien mieć inne nastawienie. To są żywe organizmy, a nie cegła i pustaki i aby z nimi pracować to trzeba je poznać, a z książek niestety się tego nie da. Nie rozumiem skąd w takim razie pomysł zostania architektem? Taka moda w Warszawie? Odpowiedz Link Zgłoś
robaczekbis Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 05.01.05, 15:44 Jestem jeszcze uczniem i zastanawiam sie nad kierunkiem studiow. O warszawie mowa wziela sie stad, ze na tym terenie ta praca bedzie potrzebna bardziej niz w Bieszczadach albo na Mazurach, chyba, ze sie myle. Nie porownywalbym umiejetnisci rysowania z umiejetnoscia trzymania smyczka. Lubie jak wielu ludzi i rosliny i zwierzeta i dzieci, ale czuje, ze nie chcialbymbyc ani pediatra ani weterynarzem, natomiast zastanawiam sie i mysle o projektowaniu, a tym terenow zielonych, choc nie wiem , czy umialbym sam ten projekt zrealizowac i jeszcze dogladac go i dopieszczac. Mowiono mi ostatnio, ze zamilowanie do roslin i rozumienie ich potrzeb pojawia sie po 1 roku studiow. Odpowiedz Link Zgłoś
pauli7 Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 07.01.05, 12:01 zrozumienie potrzeb roslin to moze i sie w tobie pojawi, chociaz nie sadze, zeby akurat rok cwiczen z botaniki i wykladow z dendrologii wiele zmienil... ale jak roslin nie lubisz, to nie polubisz chyba, bedzie cie to meczyc i tyle... z twoim nastawieniem - poszukaj chyba innego zawodu.... idz na asp moze, tak tez trzeba miec pomysly, dusze artysty i umiejetnosc rysunku Pauli Odpowiedz Link Zgłoś
senanna Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 10.01.05, 15:55 o rrrety! Ale emocji :) Dorzucę jeszcze swoje ziarenko do tej grządki :). Krajobraz nie składa się tylko z roślin, więc i architektura krajobrazu nie ogranicza się tylko do projektowania zieleni. Ta dziedzina ma takie samo powiązanie z ogrodnictwem, jak np. historią architektury, urbanistyką, czy leśnictwem. Od ciebie zależy, w czym chcesz się specjalizować. Inna sprawa, że większość uczelni traktuje architekturę krajobrazu równoznacznie z projektowaniem zieleni, ale mimo to każda uczelnia ma troszkę inny profil (program studiów od biedy można wydębić w dziekanatach i przekonać się, że są róznice). A tak czy owak, coś mi się zdaje, że studia studiami, a uczyć zaczyna się człowiek potem - na własną rękę :)))) pozdrawiam przewrotnie Anna Odpowiedz Link Zgłoś
jack9 Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 10.01.05, 18:05 Brawo Senanna za ten post Faktem jest że obecnie u nas większośc architektów krajobrazu projektuje przydomowe ogródeczki i musi wiedzieć że bluszcz to co innego niż winobluszcz, zajmują sie i projektowaniem i urządzaniem ogrodów i ich pielęgnacją ale nie tylko na tym polega architektura krajobrazu. Wystarczy że zajmiesz się projektowaniem zieleni w mieście w skali 1:5000 i już znajomość roślin schodzi na drugi plan a zresztą od tego są studia żeby się o roślinach uczyć Odpowiedz Link Zgłoś
robaczekbis Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 11.01.05, 19:29 Dzieki, szczegolnie Jack i Senanna, troche dodaliscie mi otuchy, zaczalem kurs przygotowawczy na SGGW i bardzo mi sie podoba. Rozmawiam tez z wykladowcami i uczestnikami, trocze mi sie poukladalo i chyba jestem na wlasciwym miejscu. Ludzie mowia mi, ze dużo daja praktyki, szczegolnie te w Holandii albo w Stanach, tam sie człowiek najwięcej uczy, a potem juz sam doskonali. Jeszcze raz dzieki i moze gdzies do zobaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
pauli7 Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 11.01.05, 21:09 na architekturze krajobrazu sa praktyki w Holandii i Stanach?? jak ja studiowalam (to nie bylo dawno!), to nie bylo zadnych, najwyzej pare dni sadzenia kwiatkow w Wilanowie:)); praktyki zagraniczne to owszem, sa ale na ogrodnictwie (to ten sam wydzial, wiec na kursach przygotowawczych o tym mogli wlasnie mowic); no i po tych praktykach nie mozna sobie obiecywac zadnej specjalnej wiedzy raczej, zazwyczaj traktowane sa zarobkowo, no bo czego mozna sie nauczyc pakujac salate:))); chociaz oczywiscie przez 2 lata moglo sie pozmieniac i moze teraz wysylaja np do szkolek roslin, chociaz wtedy to pewnie glownie pielenie... ale skoro decyzja podjeta -to powodzenia:)) Pauli Odpowiedz Link Zgłoś
robaczekbis Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 12.01.05, 09:39 www.sggw.edu.pl oraz strony fundacji edukacyjnych - tam jest duzo info na temat takich praktyk i studiow w ramach Sokrates-Erasmus. Odpowiedz Link Zgłoś
antares777 Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 12.01.05, 00:36 Hej! Nie ma narodu, w którym nie pokutowałyby jakieś stereotypy. I jam od nich wolny nie jestem, więc będąc w pełni ich świadom, niemniej twardo tkwiąc "na platformie", mam szczere i głębokie przekonanie, że: na pewno nie chciałbym skorzystać z usług architekta krajobrazu, który praktyki odbywał w USA. Co do Holandii nie mam wiedzy, natomiast jakieś podskórne, bliżej nie sprecyzowane przekonanie, że akurat w dziedzinie architektury (również krajobrazu) niewiele mają do zaproponowania. Pomachiwajki Stary zgred Odpowiedz Link Zgłoś
jack9 Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 13.01.05, 19:35 antares777 napisał: > Hej! > > Nie ma narodu, w którym nie pokutowałyby jakieś stereotypy. I jam od nich wolny > > nie jestem, więc będąc w pełni ich świadom, niemniej twardo tkwiąc "na > platformie", mam szczere i głębokie przekonanie, że: > > na pewno nie chciałbym skorzystać z usług architekta krajobrazu, który praktyki > > odbywał w USA. > > Co do Holandii nie mam wiedzy, natomiast jakieś podskórne, bliżej nie > sprecyzowane przekonanie, że akurat w dziedzinie architektury (również > krajobrazu) niewiele mają do zaproponowania. > > Pomachiwajki > > Stary zgred Dobrze że napisałeś że kierujesz sie przeczuciami i stereotypami ... Ja myśle że od Amerykanow i Holendrów moglibyśmy się sporo nauczyć w dzidzinie architektury krajobrazu Jeżeli nie Holendrzy to kto miał by mieć nam coś do zaproponowania w tej dzidzinie? Odpowiedz Link Zgłoś
antares777 Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 28.01.05, 13:12 Hej! jack9 napisał: > Dobrze że napisałeś że kierujesz sie przeczuciami i stereotypami ... A gdybym tego nie napisał, to co? > Ja myśle że od Amerykanow i Holendrów moglibyśmy się sporo nauczyć w dzidzinie > architektury krajobrazu De gustibus non est disputandum. Jestem wdzięczny Opatrzności za to, że nie muszę przebywać w otoczeniu dzieł, stworzonych przez amerykańskich architektów. Ponadto cały czas zastanawiam się nad tym, co kryje się za terminami: "architektura krajobrazu" i "architekt krajobrazu", posługując się moją wiedzą i doświadczeniem życiowym - i nijak nie mogę odnaleźć sedna odpowiedzi. > Jeżeli nie Holendrzy to kto miał by mieć nam coś do zaproponowania w tej > dzidzinie? Z tego pytania wynika dla mnie teza, że to właśnie Holendrzy i nikt inny powinni stanowić dla nas wzorzec. Ciekawe, dlaczego właśnie oni, a nie np. sąsiedzi Belgowie? Albo Duńczycy?. A Niemców nie ma na mapie? Pomachiwajki Stary zgred Odpowiedz Link Zgłoś
antares777 Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 12.01.05, 01:01 Hej! I nic, tylko pod tym się podpisać :) Ale - jam czepialski - więc coś jeszcze wcisnę. I tak: senanna napisała: > Krajobraz nie składa się tylko z roślin ... W moim przekonaniu, rośliny są tylko jednym (bardzo ważnym) z jego elementów, niemniej w zależności od tego, w jakiej skali (z jakiej odległości) będziemy przyglądać się naszemu dziełu, będą bardziej albo mniej ważną rolę odgrywać. Przykład: gdy będziemy projektować coś na zakopiańskich Skibówkach, i tak skała Giewontu odgrywać będzie dominującą rolę, więc czy "posadzimy" cicimordki czy tuwimowskie pierdatki (patrz: "Słownik pijacki") - efekt końcowy będzie ten sam. senanna napisała: > (program studiów od biedy można wydębić w dziekanatach i przekonać się, że są > róznice). Rzeczywiście - może nawet wręczą nam taki z dumą, bo w końcu coś takiego (pod przymusem jakiegoś ministerstwa) popełnić i mieć na stanie to wielka sprawa, niemniej do faktu posiadania takowego nie przywiązywałbym większej wagi. Życie uczy, że program sobie, a "pan" i tak prowadzi zajęcia według swego uznania. A ponieważ to właśnie (i tylko) od niego zależy zaliczenie, to i tak "Jego" na wierzchu. Studia dają (i tak być powinno) tylko ogólną wiedzę, pokazują pewne zasady postępowania i przedstawiają pewne elementy "warsztatu" i niczego więcej po nich spodziewać się nie powinno. Sam pan (czy pani) fachowiec kształtuje się później, w czasie pracy i pod naciskiem otoczenia. Na ile giętki (albo oporny) będzie pan (albo pani) absolwent, na ile wykształci swój własny (albo opanuje zapożyczony) styl, na ile etc... na tyle będzie on architektem albo tylko rzemiochą. A pieniądze stąd płynące nie zawsze muszą odpowiadać wartości delikwenta. Pomachiwajki Stary zgred Odpowiedz Link Zgłoś
pauli7 Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 12.01.05, 13:49 ja jeszcze w sprawie praktyk i programu Sokrates:) z mojego roku na zagraniczna uczelnie wyjechla jedna osoba.... (no comments) a co do praktyk, to podtrzymuje to, co pisalam wyzej - jak wyjezdzasz, to raczej do czarnej roboty; nie liczylabym na praktyke w holenderskiej firmie zieleniarkiej (w sumie szkoda, bo tak mogloby byc... na razie mozna chyba tylko taka praktyke w Polsce zalatwic) Pauli Odpowiedz Link Zgłoś
aapawel Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 13.01.05, 14:44 czy naprawdę uwarzacie że umiejetność rysunku jest w tym zawodzie naijistotniejsza. Powątpiewam. Można oczarować kogoś rysując mu ogród marzeń, ale do wykonawstwa to jeszcze daleko.Na dodatek u nas nie można dostać takich roślin jakie się chce. Cóż z tego że zaprojektujemy np żywoplot z grabu, ale znalezienie tej rosliny w cenach przystępnych i w ilości większej niz kilkadziesiąt nie jest łatwe, bądź wiąże się z tak wysokimi kosztami że ręce opadają . Studia mają dać podstawy,ogólne przygotowanie ,a reszta to juz praktyka w której umiejętność rysunku jest sprawą drugorzędną. Odpowiedz Link Zgłoś
pauli7 Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 13.01.05, 17:07 aapawel, zgadzam sie z toba:) ja nigdy zadnego arcydziela nie narysowalam (pomijam oczywiscie rysunek techniczny) a ogrodek zaprojektowac i wykonac potrafie:))) a co do roslin - pracujemy z tym, co u nas rosnie, a nie z tym, co jest w katalogach na zdjeciach:)); mozna u nas dostac wszystko to, co sie chce, jesli wiesz, gdzie szukac... no, chyba ze szukasz roslin slabo zimujacych, wtedy rzeczywiscie jest problem:) Pauli Odpowiedz Link Zgłoś
duke_of_jork Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 14.01.05, 15:28 czy Ty nie przesadzasz z ta cena grabow,przecierz to jedno z tanszych drzew to co bys powiedzial gdyby ktos chcial zalozyc zywoplot np.z choiny kanadyjskiej? Odpowiedz Link Zgłoś
antares777 Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 13.01.05, 23:11 Hej! Rozbrajająca szczerość! To nie moja wina - analogia nasuwa się sama. A że brutalna... A jaka? Ano taka, że rysunek (dokładniej: odręczny) tak się ma do architektury krajobrazu, jak ortografia ma się do pisarstwa, architektura krajobrazu do architektury, a państwo polskie do państwa. I pisząc to, mam przed oczyma dzieła Le Corbusiera i Gaudiego (krajobrazem się nie babrali) O tempora, o mores! Z pomachiwajkami Stary zgred Odpowiedz Link Zgłoś
cytryniec Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 14.01.05, 16:25 Nonieno! Jak można stawiać Corbusiera z tymi jego wybroczynami z Gaudim w jednym szeregu! Przecież Corbusier spaprał całą swiatową architekturę na długie lata!Te jego betony,żelbety,kwadratoprostoką ty,ostre to wszystko,kanciaste,brudne,dołuj ące, jakieś chore fantasmagorie nie nadają się do oglądania nawet. Popatrz na nieszczęsne pudełka jednorodzinne z lat `70,to są popłuczyny po panu C. tfu! A Gaudi ma całkiem sympatycze projekty.Może nie przejmował się krajobrazem,ale (może nieświadomie)potrafił wkomponować się w otoczenie.I przede wszystkim jest co oglądać,a oglądając usmiecha się człowiek.Lubię go. Odpowiedz Link Zgłoś
robaczekbis Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 14.01.05, 18:39 No, własnie sie dowiedziałem, że w tym roku planuje sie 5 etapowy egzamin z rysunku na arch. kraj. w Warszawie na SGGW i rysunek /jak zawsze/, i malarstwo, i rzuty i chyba martwa natura i cos tam jeszcze, skoro zdolnosci, Waszym zdaniem, to takie nic, to skad ten pomysł ? Odpowiedz Link Zgłoś
pauli7 Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 14.01.05, 19:18 wyjasniam:))) napisalam, ze zadnego arcydziela nie stworzylam, co nie oznacza, ze nie wiem, ktora strona olowka sie rysuje:))) rysowac umiem przyzwoicie (egzamin z rysunku zawsze byl), ale pozniej w pracy nie jest to kwestia tak bardzo istotna, jak mogloby sie wydawac:)) w praktyce jest tak, ze owszem, pokazuje klientowi wizje tego, co chce dla niego stworzyc - i rzeczywiscie musze ja narysowac:) ale na tym sie czesc rysunkowa konczy (pomijam rys. techniczne)a do zrobienia jest jeszcze duuuuuuuuuzo:)) Pauli Odpowiedz Link Zgłoś
antares777 Do cytryńca 15.01.05, 13:23 cytryniec napisał: > Nonieno! > Jak można stawiać Corbusiera z tymi jego wybroczynami z Gaudim w jednym szeregu > ! Nonieno! Jak można zadawać takie pytania? :)))) Przecież i jednego i drugiego można wrzucić do tego samego worka, w którym już siedzą i Hitler i Stalin i Napoleon i Aleksander (Wielkim zwany), a worek ten opatrzony jest fiszką z napisem "SZALEŃCY". Le Corbusiera opisałeś bardzo trafnie, więc ja tylko trzy słówka o Gaudim. Nie stworzył konstrukcji, która byłaby "prosta", bo linią prostą się brzydził. Czuł również maniakalny wstręt do kąta prostego. Gdym siedział u stóp ciągle niedokończonego (choć prace trwają), największego (i dosłownie i w przenośni) jego dzieła, znanego jako La Sagrada Fimilia (w Barcelonie) i gdym podziwiał przedziwne, splątane, nawarstwiajace się i wzajemnie przenikające się kamienne "sople", zwieszajace się nad moją głową, zastanawiałem się czy uciekać już... czy jeszcze chwilę poczekać. I gdym próbował rozstrzygnąć: dzieło to geniusza czy szaleńca, usłyszałem głos rodaka (którego dziwnym zrządzeniem losu przydzielono mi do towarzystwa): "a co bedzie, jak te q..a śpiki spadnom?" Niech owe rozterki przygodnego widza będą skierowane przeciwko Gaudiemu - tak dla równowagi, przeciwko Twojej krytyce Corbusiera. Postawiłem ich w jednym szeregu, bo obydwaj uznawani są za wybitnych, a ja dodaję "szaleńców", którzy jak gdyby stanowią dwa nawiasy, pomiędzy którymi można zmieścić całą architekturę XX wieku. A jeśli idzie o wrażenia estetyczne - każdy ma swoje :))) I dobrze, bo jaki nudny byłby świat, gdybyśmy byli podobni do siebie jak Chińczycy idący tyralierą (na zdjęciu z lat 20. ubiegłego stulecia). Z pomachiwajkami Stary zgred Odpowiedz Link Zgłoś
antares777 Errata 15.01.05, 15:09 antares777 napisał: > I pisząc to, mam przed oczyma dzieła Le Corbusiera i Gaudiego (krajobrazem się > nie babrali) Biję się w pierś cherlawą i popiół sypię na plac po sierści: Antonio Gaudi popełnił dzieło, które w latach 80. ubiegłego stulecia zostało wpisane do DZIEDZICTWA KULTURY ŚWIATOWEJ, a które to dzieło nazywa się PARQUE GÜEL i mieści się w Barcelonie. Trochę zdjęć z tego miejsca, a także sporo innych urokliwych i nastrojowych zdjęć z Barcelony, można znaleźć w bardzo osobistym, prywatnym albumie foto: galeria.hexum.net/interrail-espagne_barcelona Gorąco polecam. Pomachiwajki Stary zgred Odpowiedz Link Zgłoś
forumer Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 23.02.05, 13:19 Oj Gaudi troche na krajobraz wpływał. A Park Guell? Odpowiedz Link Zgłoś
loljanna A jakie przedmioty? 15.01.05, 22:07 Jakie przedmioty trzeba zdawać, żeby się dostać na architekturę krajobrazu? Czy biologia to podstawa? A co z matematyką? Odpowiedz Link Zgłoś
m_aruda2 Re: A jakie przedmioty? 28.01.05, 12:24 mam pytanie do osoby uczeszczającej na kurs przygotowawczy Sggw> czy są to zajęcia czysto teoretyczne z biologi ?? jesli tak, to jakie zzagadnienia omawiacie ?? ;] Odpowiedz Link Zgłoś
robaczekbis Re: A jakie przedmioty? 31.01.05, 11:50 Nie, nie z biologii, tego ucze sie do matury i na uczelnie w szkole, a kursy sa z rysunku, malarstwa, grafiki, bo jednak najprawdopodobniej w tym roku w Warszawie bedzie z technik plastycznych egzamin 5 DNIOWY !!!Kazdego dnia inna technika, inny gatunek i do tego przygotowuja nas na kursie. A biologia swoja droga, w zeszlym roku byl dosc trudny test na dzienne, ale na wieczorowe mozna sie dostac po dobrze zdanym praktycznym bez eg. z biologii. W zeszlym roku bylo ok. 600 chetnych na 30 miejsc na dziennych i 25 na wieczorowych. Odpowiedz Link Zgłoś
antares777 Re: A jakie przedmioty? 01.02.05, 12:10 Wiem, wiem! :) Doskonale sobie zdaję sprawę, że to nie na temat, ale - jak życie uczy - nigdy nie wiadomo, czy coś się nie przyda :) Hej! Poniżej link do stron z egzaminami na Wydział Architektury PW w 2002 roku. www.arch.pw.edu.pl/kandydaci/egzaminy/egzaminy2002.html (po prawej są liki do egzaminów z lat 2000 i 2001) Tematy zadań bardzo mi sie spodobały :) Pomachiwajki Stary zgred Odpowiedz Link Zgłoś
robaczekbis Re: Egzaminy wstepne 04.02.05, 19:52 To ja tez cos dodam, w zeszłym roku w Warszawie na SGGW do narysowania byl temat zwiazany z cieniem, woda, kroplami, odpoczynkiem.............zdajac y dostali tekst literacki o mniej wiecej takich sprawach i mieli to przedstawic w dowolnej technice. Odpowiedz Link Zgłoś
motil Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 16.02.05, 16:15 Niniejszym informuje szanownych kolegow i kolezanki zainteresowane studiami na architekturze krajobrazu, ze przebrniecie przez botanike i fizjologie roslin graniczy z cudem!!! Nie wspomne juz o tym, ze jednak uznano, iz nie jest tak , jak ktos tu napisal, ze rysunek na tym kierunku mozna porownac do trzymania smyczka i wladze uczeli wlasnie decyduja, jaka postac przybierze eg. praktyczny, prawdopodobnie wielostopniowa i przez kilka dni!!. Moze sie nawet zdarzyc, ze bedzie sie skladac teczki, jak na ASP. Ale mimo to - powodzenia, bo to, jak w temacie watku - przyszlosciowy zawod !! Odpowiedz Link Zgłoś
pauli7 Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 16.02.05, 17:35 >Niniejszym informuje szanownych kolegow i kolezanki zainteresowane studiami na >architekturze krajobrazu, ze przebrniecie przez botanike i fizjologie roslin >graniczy z cudem!!! eee, nieprawda:))) a teczki to od wielu lat trzeba skladac... (chyba, ze w tzw miedzyczasie z nich zrezygnowali a teraz znowu pomysl wraca) Pauli Odpowiedz Link Zgłoś
motil Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 17.02.05, 14:20 Nie, teczek sie nie sklada, juz od kilku lat, ale nie wiem dokladnie od ilu. Po przerwie semestralnej dowiem sie i napisze. Mowimy oczywiscie o SGGW w stolicy, tak ? Odpowiedz Link Zgłoś
amfenix Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 22.02.05, 21:11 Skończyłam Architekture Krajobrazu na Warszawskim SGGW siedem lat temu.To nie był mój wymarzony kierunek ani wymarzony zawód.Próbowałam tam,bo oblałam wnętrza na ASP w Gdańsku.Chciałam przeczekać rok i znów próbować nad morzem.Zostałam bo spodobało mi się bardzo.Nie wyobrażam sobie w tej chwili robić czegokolwiek innego.Egzaminy były z rysunku (rysunek z wyobraźni i rysunek plenerowy) i dwustopniowy z biologii.NIe chodziłam na kursy przygotowawcze.Wiem z doświadczenia,że absolutnie nie gwarantowały dostania się na ten kierunek a niektórych prowadzących kursy przez 5 lat na uczelni nawet nie spotkałam.Studiowałam trochę po omacku,nie wiedząc na które przedmioty kłaść nacisk.Kładłam na te,na których gorzej gnębili:)))Wiele rzeczy olałam zwyczajnie ( budowa i urządzanie,rośliny ozdobne,rysunek perspektywiczny ) i do tej pory ponoszę konsekwencje.Wmawiano nam, że ziemi to praktycznie nie będziemy dotykać rączkami.Że kasa z projektów hehe zapewni nam dostatnie życie...Że będziemy wielkimi projektantami wielkich parków i miast.Bzdury! Firmę założyłam na IV roku.I szybko oprzytomniałam. Pierwszy projekt i pierwsza realizacja była prawdziwą szkołą.Tego czego nauczyłam się przez rok zakładania ogrodów nie da sie nauczyć w żadnej szkole.Na szczęście pierwsze ralizacje to byli znajomi i rodzina( bardzo wyrozumiali).Teraz idzie mi znacznie lepiej:)Uwielbiam ta pracę,czuję dziką satysfakcję gdy z pobojowiska po budowie powoli wyłania się piękny ogród.Bo projekt to naprawdę nieiwlki element w powstaniu ogrodu czy parku.Liczy się to potem.I nie wystarczy tu ładne rysowanie trzeba mieć wiedzę także z dziedzin pokrewnych jak rolnictwo,budownictwo i przede wszystkim pasję.Jak oglądam panią architekt krajobrazu paradującą z teczuszką projektów pod pachą w butach na obcasie w jednym z popularnych polskich seriali to pusty rechot mnie ogarnia.Jeśli któraś z was ma nadal złudzenia to już pozbawiam.Typowy strój to adidaski i dresik:)Długie paznokcie tylko zimą:)Praca od świtu do nocy:)I duuuuużo pleneru:))))Ach i na roślinkach to się bezwzględnie trzeba znać.I polecam weryfikację wiedzy ze studiów w okolicznych szkółkach i to najlepiej na bieżąco,bo ja przy pierwszej realizacji połowy uczelnianych gatunków w całej Polsce nie mogłam znależć:)) To tyle jeśli chodzi o zniechęcania i pozbawianie złudzeń. Jako, że pozbyłam się już dawno mżonek o lekkiej i przyjemnej pracy,ba polubiłam wręcz tę harówkę robię te ogrody i robic będę. Czego nie lubie w swojej pracy? Użerania się z pracownikami,załatwiania spraw finansowych z klientami (brzydzę się kłótni o pieniądze),traktowania z góry przez każdego kto trochę grosza zarobił i choć słoma z butów tentego to nos bardzo wysoko (gorzej z gustem). Co lubię? Patrzeć jak te ogrody z roku na rok coraz piękniejsze.I mieć świadomość,że cos po sobie zostawiam na wiele lat. Odpowiedz Link Zgłoś
forumer Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 23.02.05, 13:35 Całkowicie sie z Toba zgadzam. Ja co prawda skonczyłem tylko :-) ogrodnictwo i kształtowanie terenów zieleni ale tez szedlem na AR z checia bycia projektantem zieleni. Jestem juz prawie 4 lata po studiach i otrzeźwienie przyszło szybko i trwa nadal. Nie bylo mi dane pracowac tylko przy projektowaniu dlatego ze tak naprawde oczekuje sie od naszej profesji wszystkiego. Nie ma tak, że chce tylko koncepceje wymyslac i koniec. Trzeba sie chwycic za lopate, grabie itp. Przede wszystkim ciezko o prace po studiach. Ja osiadlem wreszcie w poczatkujacej szkolce i tam robie wszystko co robic trzeba a wiedza przydaje sie jedynie do sprzedazy roslin i ewentualnie do ich zamawiania. Niestety czasy sa takie, ze ciesze sie ze w ogole mam prace (niezle platna jak na moje miasto) zwiazana z zawodem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
motil Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 25.02.05, 12:32 A pracujesz u siebie czy w czyims biurze projektow ? Odpowiedz Link Zgłoś
motil Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 25.02.05, 12:34 O, przepraszam, zalozylas firme, niedokladnie przeczytalam. W Warszawie czy nad morzem ? Odpowiedz Link Zgłoś
amfenix Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 26.02.05, 23:55 Mieszkam w Sochaczewie ale pracuje gdzie sie da:) Odpowiedz Link Zgłoś
motil Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 27.02.05, 12:04 A mozesz mi powiedziec czy duzo czasu i energii oraz wydatkow na reklamy poswiecilas na dotarcie i zdobycie klienta i czy Twoim zdaniem trzeba miec przyzwoicie wygladajaca pracownie, zeby sie Toba klienci zainteresowali. Wyjasniam, dlaczego pytam : jestem przed remontem i nie wiem ile wysilku, no i pieniedzy mam wlozyc w ten kawalek domu od frontu, gdzie chce miec pracownie ? Mieszkam dokladnie po przeciwnej stronie Warszawy niz Ty przy trasie na Minsk- Maz.Bede Ci wdzieczna za rade. Odpowiedz Link Zgłoś
amfenix Re: architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy 27.02.05, 17:21 Hmmm z pracowni(wynajmowałam domek w Żelazowej Woli) zrezygnowałam po roku zakładania ogrodów.POwód prosty - pies z kulawą noga tam nigdy nie zajrzał.NIe wiem jak u innych architektów krajobrazu ale ja zwykle spotykam się z klientami na miejscu w ogrodzie,w urzędzie, na działce.Przez siedem lat jeden klient pofatygował się do mnie do domu:) Reklama? Tak, jak w każdej działalności jest niezbędna.POlecam reklamę w ogólnopolskich czasopismach branżowych.Jeśli masz dom przy jakiejś trasie postaw też teklamę stałą.Najlepsza reklamą jednak będą twoje udane realizacje.To idzie łańcuchowo.Jedni klienci polecają następnym:) Rzeczą w którą warto zainwestować są narzędzia i maszyny.POmyśl o dobrym ekonomicznym samochodzie i porządnych szpadlach:)))) POwodzenia. Jeśli chcesz pogadać podaj na priv swoje gg. Odpowiedz Link Zgłoś