mjot1
29.12.04, 14:47
No, bo święta jakoś tak przemknęły z prędkością spłoszonego ptaka albo i
nawet szybciej… a i (niechybnie za sprawą panującej aury) były „jakieś takie”.
Więc w chwili owej wiadomej a szczególnej życzę Wam radosnego humoru i
szampańskiej zabawy w przesympatycznym otoczeniu i towarzystwie.
No a później…
Otóż w nadchodzącym 2005r wręcz żądam od wszelakich sił sprawczych
spowodowanie by ziarenka wetknięte w ziemię dłonią Waszą zakiełkowały a
wybuchając następnie bujną zielonością zakwitły przepięknie i by w końcu plon
wydały obwity. Obfity, lecz z umiarem. Z umiarem boć przecie w naszym
przedziwnym, cudów pełnym kraju nadprodukcja nie dobrem jest, lecz klęską
straszliwą.
Życzę też by przesadzano w ogrodach jedynie a wszędzie wokół by było
normalnie.
By aura była łaskawa dla roślinek a pogoda ducha sprawiła, że gęby Wasze
zawsze uśmiechem zdobne będą.
By pory roku jednak przywdziały przynależne im uniformy i by zima zimą a
wiosna wiosną na powrót się stały.
I duuużo zdrówka, które radości jest zaczynem a i koniecznym składnikiem
sukcesów wszelakich.
Z najniższymi ukłonami
wyskoczywszy jak niejaki Filip życzący Wam M.J.