Dodaj do ulubionych

Tęsknię za wiosną

05.02.05, 10:17
Już się zaczeło! Tęsknię i nie mogę doczekać się pierwszego grzebania w ziemi.
Objawia się to uciskiem w dołku, a jak się skończy wiem doskonale.
Zacznę chodzić po sklepach i skupywać nasiona i badylki z których nic mi jak
zwykle na parapecie nie wzejdzie.;(
Co roku obiecuje sobie ,że się nie poddam i co roku przegrywam.
Sadzę w doniczki cebule mieczyków z myślą,że zakwitna wcześniej, bo były
wcześniej sadzone. I jak co roku zakwitna o tej samej porze co mieczyki
sąsiadki sadzone planowo do gruntu.
Obserwuj wątek
    • piasia Re: Tęsknię za wiosną 05.02.05, 11:44
      U mnie się zaczęło - w doniczce na parapecie z ziemi wyszedł pierwszy listek
      Oxalisa zwanego szczawikiem. To znaczy, że idzie wiosna!
      • wkrasnicki Instrukcja sadzenia cebulek 05.02.05, 12:25
        Zamiast lamentować nad zimą, można cebulki przedtem przygotować w domu, gdzie nie zagrażają im
        przymrozki, a i cieszą oko.
        Niniejsza instrukcja nie jest oczywiście gwarancją czegokolwiek a jedynie garścią przyjacielskich rad jak
        miło spędzić popołudnie w kontakcie z naturą.
        Pierwszy krok jest łatwy w przeciwieństwie do pozostałych, które są jeszcze łatwiejsze.

        Potrzebne będą cebulka, doniczka, ziemia ogrodnicza, keramzyt, alkohol etylowy i kieliszek jak ktoś
        kurde jest paniczykiem albo innym hrabią.
        Przed sadzeniem należy policzyć elementy. Jeśli nasuwają się wątpliwości- policzyć jeszcze raz. Dawka
        alkoholu zależna jest od wielkości cebulki, nie mniejsza jednak niż 50 ml. Gdy się zgadza, a nie można
        wykluczyć takiej możliwości, należy przystąpić do sadzenia właściwego.

        Ustawiamy doniczkę denkiem do dołu (tu proponuję nie improwizować) i przykrywamy dno
        keramzytem. Tego momentu nie należy bagatelizować, więc butelka z alkoholem powinna już być
        otwarta, a jakość sprawdzona metodą organoleptyczną.
        Keramzyt zasypujemy cienką warstwą ziemi, bo nie ma co szastać surowcem, który jeszcze będzie
        przecież potrzebny.
        Jeśli butelka z alkoholem była napoczęta wcześniej sprawdzamy jakość ponownie, bo preparat może
        okazać się zwietrzały co może zniweczyć cały trud.
        Odpoczywamy chwilkę jako że czeka nas moment kulminacyjny, czyli osadzenie cebuli w
        przygotowanym podłożu. W wolnym czasie można czymś zająć ręce.
        Cebulkę dotykamy odkażonymi palcami posługując się metodą ekologiczną. Polega ona na wypiciu
        kieliszka dobrego alkoholu (w ostateczności tego, który jest pod ręką) i chuchnięciu na palce.
        Nie chuchamy bezpośrednio na cebulkę, bo jest to roślina egzotyczna, a więc nieprzywykła do
        surowych warunków krajowych.
        Chwytamy cebulkę za cieńszy koniec i jednym sprawnym ruchem umieszczamu w centrum doniczki.

        No dobra- żartowałem, bowiem umieszczenie cebuli w geometrycznym środku doniczki może okazać
        się niewykonalne. W związku z tym załączanie stosownego wzoru matematycznego wydaje się
        bezcelowe.
        Należy wobec tego zastosować zasadę wyższego rzędu, która mówi, że symetria jest estetyką głupich i
        za jedynie słuszną uznać metodę improwizacji, czyli... jak wyjdzie.
        Trafienie cebulą do doniczki jest jednak niezbędne, choć może być okupione wieloma próbami.
        Warto tu sobie zadać nieco trudu, jako że umieszczenie cebulki poza doniczką jest błędem i wówczas
        należy termin sadzenia przesunąć na dzień następny.
        Jeżeli nie wiadomo gdzie leży cebulka, to problem leży po stronie cebulki i może oznaczać, że w
        przeciwieństwie do nas już się stoczyła.
        Etap następny to zasypanie cebulki ziemią.
        Przypominanie o zdezynfekowaniu ziemi poznaną wcześniej metodą, byłoby obrażaniem inteligencji
        czytającego.
        Przyszły kwiatek podlewamy wodą Perrier za pieniądze zaoszczędzone na zatrudnieniu ogrodnika.
        Przy okazji woda ta dobrze łączy się ze spirytusem nie powodując zmętnienia, a otrzymany w wyniku
        połączenia płyn nie budzi obrzydzenia a nawet wręcz przeciwnie.
        Po zasadzeniu następuje okres najtrudniejszy, czyli oczekiwanie, które umilamy sobie dezynfekcją
        kontrolną. Siły natury są niezbadane i zawsze może się okazać, że jednak się udało.
        Powodzenia.
        • myszka_ha_ha Re: Instrukcja sadzenia cebulek 05.02.05, 13:31
          wkrasnicki hahahahaha no, dawno się tak nie uśmiałam:))))))))))))))))
          kiedyś coś podobnego czytałam na forum o czacie tyle, że tamto było
          o pieczeniu ciasta z whyski:))))))

          może masz jeszcze jakąś dobrą radę? podziel się:)))))))

          pozdrawiam jeszcze nie zdezynfekowana Ania
          • ptasik Re: Instrukcja sadzenia cebulek 05.02.05, 16:14
            Walduś:))))))))
            Biere komponenta i idę do piwnicy:)))
            Nawet jak cebul nie znajdę to i tak bede odkażać:)
            Choćby zakamarki:))))))))))))))))))
            :)))))))))))))
            Przepis pierwsza klasa:)
            Brawo, brawo, brawo:)
            Ma_lina - i jak lepiej Ci?:))))

            Choć i mnie się ckni:)
            W ramach tęsknotpolazłam na strych i ... wahałam suszki:))))
        • joasia72 Re: Instrukcja sadzenia cebulek 05.02.05, 19:43
          Jak ktoś (pomimo stosunku do pracy) nie jest paniczykiem lub innym hrabią to
          może odkażać z gwinta?
          Ja nie idę do piwnicy jak przedmówczyni bo mam strome schody.
          Joanna
          • gebo13 Re: Instrukcja sadzenia cebulek 05.02.05, 22:07
            Właśnie COŚ posiałam i zakropiłam.Hihihi
        • verdun Re: Instrukcja sadzenia cebulek 13.02.05, 10:47
          Swietny tekst instrukcja sadzenia cebulek.Chyba dzisiaj zaczne.Pozdrawiam
          autora i gratuluję polotu!
    • mali_na Re: Tęsknię za wiosną 06.02.05, 17:49
      Rety przestańcie!!!! Jak tak dalej pójdzie to Wasza wątroba do wiosny nie
      wytrzyma.
      Mi pomaga oglądanie programów o ogrodach. Niestety tych u nas jak na lekarstwo
      • martvica Re: Tęsknię za wiosną 06.02.05, 19:10
        Buu ja mam doła, chcę do ogrodu, a tam sniegu po kolana, koty obrażone, bo nie
        mają jak się poruszać z godnością, nie wiadomo co przezimuje i jak, zimno,
        krokusy mi wykiełkowały jeszcze w listopadzie i przysypywałam je liśćmi tuż
        przed ostrzejszymi mrozami, hortensje pewnie nie zakwitną, bez sensu, a poza tym
        mam sesję:(
        Jej, ale jestem zdolna, tyle narzekania w jednym zdaniu:D
        Tak a propos cebulek, widziałam takie podkiełkowane krokusy i hiacynty - bez
        ziemi - jest szansa że cos z nich jeszcze będzie, jak się je wsadzi w doniczkę?
        I drugie pytanie nurtujące mnie od dawna - kiedy się sieje naparstnice? Bo jeśli
        dobrze zrozumiałam, można ją siać w II-III i traktowac jako jednoroczną, bądź
        przy siewie w VI jako dwuletnią? Mi się wysiewają same, ale nie w takich
        ilościach, w jakich bym chciała:)
        Pozdrawiam serdecznie
        Martviczka
      • gebo13 Re: Tęsknię za wiosną 06.02.05, 21:39
        Właśnie i każdy czeka na upragnioną porę roku jak potrafi
        najlepiej................hihihi hihi
    • kwiatwie Re: Tęsknię za wiosną 06.02.05, 22:58
      Niektore niedorobione ogrodniczki grzebią teraz w całkiem pokaźnych stertach
      czasopism ogrodniczych ! Naszło mnie i nie chce
      popuscic.Wertuję,oglądam,podczy tuję...Sprawia mi to ogromną przyjemność !
      Myślę,ze dzieki temu na wiosne bedzie grzebac w ziemii bardziej uświadomiona
      wypięta baba!
    • hanka31 Re: Tęsknię za wiosną 06.02.05, 23:46
      A u mnie juz wiosenne prace rozpoczete mimo ze sniegu multum a i mrozy tegie.
      Przede wszystkim zmieniły miejsce pelargonie i fuksje ,awansowały z piwnicy do
      pokoju , zostały przyciete i juz cos sie dzieje. Bugenwilia została przycieta.
      W piwnicy zostały jeszcze datury. No i zostały posiane : heliotropy,
      niecierpki, szałwia omaczona. No i zaczełam przesadzac kwiaty doniczkowe.Co
      prawda jeden skrętnik jest bardzo zmeczony po zabiegu / szkoda było mi zbic
      doniczke/ ale wyzyje. A metoda odkazania przy zabiegach nieodzowna ja stosuje
      naleweczke z pigwy oraz oganoleptycznie sprawdzam jakośc wina z rurki będąc w
      piwnicy gdzie jest warsztat ogrodniczy /sianie , sadzenie i takie tam inne
      roboty /
    • nnike Re: Tęsknię za wiosną 07.02.05, 00:51
      A ja mojego ogrodu jeszcze wiosną nie widziałam i nie mogę się doczekać :)
    • jerzy.wozniak Re: Tęsknię za wiosną 07.02.05, 08:17
      No kurza męka, nie narzekajcie na zimę bo debilna istota jeszcze nadejdzie i
      co. Niech sobie będzie jaka jest dając złudzenie wiecznej jesieniowiosny, nowej
      pory roku jakże przyjemniejszej od tej zwanej zimą. A ile prac można wykonać w
      ogrodzie jak nie ma mrozu lub jest –1, oj żeby tak zawsze!
      Jurek
      • martvica Re: Tęsknię za wiosną 07.02.05, 08:56
        Hmmmm... Panie Jerzy, -18 stopni dziś rano i snieg do kolan od dłuższego czasu
        to złudzenie wiecznej jesieniowiosny?... :(
        • piasia Re: Tęsknię za wiosną 07.02.05, 12:32
          Jednym z uroków zimy jest tęsknota za wiosną. Gdybysmy teraz nie tęsknili, to
          byśmy się tak potem nie cieszyli, prawda?
          • ktom3 Re: Tęsknię za wiosną 14.02.05, 11:46
            Niestety potwierdzam u mnie jeszcze w piątem było w nocy - 17 C a dzisiaj rano -
            6 C i śniegu kupa. Chodziłem i starałem się wytropić krokusy posadzone w
            październiku ale jeszcze chyba za wcześnie. Czekam na nie z niepokojem podobnie
            i na: hiacynty, tylipany, narcyzy i pierwiosnki. Są to moje pierwsze
            nasadzenia, ogródek jeszcze w powijakach. Ostatnio zszedł na drugi plan
            ponieważ od tygodnia w powijakach tych prawdziwych pojawił się nasz synek
            Jasio. Bedzie okazja żeby wiele roślin w ogródku bylo nasadzonych z okazji jego
            narodzin i razem z nim rosło. Myślę że pierwsze wiosenne kwiaty w marcu to już
            razem pooglądamy.
            Pozdrawiam
            Tomek
            • gebo13 Re: Tęsknię za wiosną 14.02.05, 12:09
              To gratulacje!!Mamy najmłodszego ogrodnika na forum.
            • wkrasnicki Re: Tęsknię za wiosną 14.02.05, 21:05
              Gratulacje dla Rodziców i pozdrowienia dla Jasia.
              Przy okazji to najlepsi testerzy tak roślin jak i wszelkich konstrukcji ogrodowych (że zostanę tylko w
              tym temacie). :-)
              • piasia Re: Tęsknię za wiosną 15.02.05, 10:21
                W kontakcie z tak młodymi ogrodnikami test na wytrzymałość pomyslnie przechodzą
                wyłącznie rosliny parzące, kolczaste i drzewa, których pień ma więcej niż pół
                metra średnicy, a i to nie jest pewne ;)))
                Pozdrowienia dla Jaśka!
            • zyga5 Re: Tęsknię za wiosną 15.02.05, 21:52
              Tomek moje gratulacje za syna.Zygmunt
    • atoya Re: Tęsknię za wiosną 15.02.05, 10:52
      Eeeh, mnie też się wiosna marzy :) W zeszłym roku na początku lutego już
      krokusy kwitły... Za to w tym na koniec stycznia jeszcze pełno stokrotek było
      na trawniku i pierwiosnki już kwitły :) I właśnie piękne, że każdy rok jest
      inny, czyż nie?

      PS. A propos Jasia, to taki mały Jaś nic nie zniszczy :) Zacznie niszczyć w
      przyszłym roku ;)))
      • ktom3 Wiosna ! 23.02.05, 09:23
        U mnie dzisiaj rano wypatrzyłem przebijające się przez śnieg krokusy. Teraz to
        się zacznie...

        Pz
        tomek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka