05.02.05, 19:20
Mam w ogrodzie glicynie chinska , juz bedzie 9 sezon wegetatywny, a ani razu
nie zakwitla.Pnie sie pieknie, ma bardzo ladne liscie, dekoracyjna jest,
owszem, ale chcialabym zbaczyc wreszcie jej kwiaty:(. Pytam o to juz teraz,
bo moze cos z nia trzeba zrobic wiosna? Sadzonke dostalam z ogrodow williamsa
z Krakowa, wiec chyba "gwarantowana".Prosze o rade.
Obserwuj wątek
    • mirzan Re: glicynia 05.02.05, 22:37
      Jeżeli po tylu latach nie kwitnie, to jest gwarantowana siewka, czyli
      pochodzi z nasion.Spróbuj wyciąć jej wszystkie nowe przyrosty które
      wypuści wiosną, to ją zmusi do wytworzenia kwiatów.
      Mirzan
    • jacekp11 Re: glicynia 05.02.05, 22:38
      Może ma za mało bezpośredeniego światła słonecznego,zacienia ją drzewo lub
      rośnie od północnej strony.
      • dorkasz1 Re: glicynia 06.02.05, 20:00
        Czytałam gdzieś, że trzeba ja okopać w odległości ok.1 m od pnia. Tak, aby
        podciąć korzenie. Ponoć wtedy kwitnie. Nie wiem, nie próbowałam. Moja rośnie u
        mnie dopiero 1 rok i mam cichą nadzieję, że w tym roku zakwitnie, bo jest dosyć
        duża.
        • hanka31 Re: glicynia 06.02.05, 23:51
          Glicynia z generatywnego rozmnozenia czyli z siewu kwitnie po 10 i wiecej
          latach ,dlatego trza kupowac szczepioną a i tez nie ma gwarancji ze zakwitnie
          szybko. I dlatego do tej pory jeszcze nie nabyłam tej pieknej rosliny ale za
          mam miejsce to kto wie moze w tym roku kupie.
    • jerzy.wozniak Re: glicynia 07.02.05, 08:08
      Glicynia to wielkie pnącze i z nasion czy szczepiona nie kwitnie od razu. Poza
      tym jak wszystkie pnącza posadzona na żyznej ziemi najpierw rośnie jak głupia
      później kwitnie. Aby temu zapobiec tnie się draństwo wiosna, lub co jest
      znacznie lepsze przycina korzenie. Tak się głupio składa, o czym niewiele osób
      pisze, że roślina ma tez hormony i wpływają one na jej rozwój. Jak wiec
      przytniemy korzenie ilość hormonów maleje co ogranicza wzrost na korzyść
      kwitnienia. często więc glicynie okopuje się - zależnie od wielkości - tak 1 -
      2 metry od pnia. Wbijamy po prostu długi szpadel jak gębko się da. Jednak
      najpierw zanim sięgniemy za ten środek zastanówmy się czy oby nie podlewamy ja
      co cztery dni nawozami . Bowiem nawożenie pnączy ma to do siebie , że gdzieś
      mają seks, a jedynie jędzą i rosną.
      Jurek
      Czekam na dalsze bardziej szczegółowe dane i mam nadzieję ze glicynia rośnie w
      ciepłym zacisznym i bardzo słonecznym miejscu!
      • mikroklimat Re: glicynia 07.02.05, 20:30
        Dziekuje za odpowiedzi. Rosnie na wystawie poludniowej, ma zacisznie, nie
        nawoze jej specjalnie tylko na zime kopczykuje kompostem, bo ponoc jest
        cieplolubna i boje sie, zeby nie przemarzla. Co roku , mimo ciecia, dorasta
        ponad pierwsze peitro mojego domu , a w ogrodzie botanicznym na Al.
        Ujazdowskich widzialam taka calkiem niewysoka a kwitnaca jak glupia:( Moze w
        tym roku...... A czy te "chirurgie" korzeni mam zrobic wiosna, jak odmarznie
        ziemia, czy na jesieni?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka