Dodaj do ulubionych

przekwitłe prymule

05.06.02, 22:11
Co sie robi z przekwitłymi prymulami? Wyglądają fatalnie, liście zżółkły,
roślina jest "rozwalona" na grządce. Czy to się goli "do dechy", czy zostawić
środek i wypuści nowe liście?
Swoją drogą w tym roku był wyjątkowy urodzaj na prymulki. Było ich mnóstwo we
wszystkich ogrodach i kwitły tak obficie jak nigdy dotąd.
Czekam na rady. Ewa
Obserwuj wątek
    • ktys Re: przekwitłe prymule 06.06.02, 21:37
      Droga Ewo.
      Wszystkie przekwitające kwiaty wycinam,roślinka nie wysila się na tworzenie
      nasion i często jesienią jeszcze raz zakwita , choć nie tak obficie.
      Pozostawiam niektóre owocostany, bo są dekoracyjne, / sasanka
      dębik,powojniki/Podejrzewam ,że mogłaś przesuszć swoje prymulki.
      Zaobserwowałam, że prymulki lepiej rosną w półcieniu mają wtedy bardziej
      zielone liście i są mocniejsze. W ubiegłym roku moje prymulki opanowała jakaś
      choroba grzybowa liście miały ciemne plamki i zaczęły żółknąć. Radykalnie je
      podgoliłam pozostawiając środkowe liście i spryskałaam środkiem grzybobójczym,
      chyba dithane , w tym roku mam piękne prymule ale muszę nadmienić ,że daję im
      więcej wody. Pozdrawiam krysta.
    • jerzy.wozniak Re: przekwitłe prymule 11.06.02, 19:04
      Witam na forum Gazety!
      Objawy które opisałaś wskazują że twoje pierwiosnki są traktowane trochę po
      macoszemu. Może, więc opisze krotko ich uprawę, gdyż są naprawdę fajnymi
      roślinami ogrodowymi a bogactwo gatunków i form sprawia, że każdy może znaleźć
      dla nich miejsce w ogrodzie.
      Pierwiosnki rosną głównie na półkuli północnej i jest ich około 600 gatunków. W
      Polsce rośnie kilka gatunków, jednak wszystkie są pod ochrona i nie wolno
      zbierać nasion ani roślin. Klasyfikacja botaniczna pierwiosnków uprawianych w
      ogrodach jest czasem bardzo trudna gdyż większość uprawianych gatunków szybko
      się krzyżuje tworząc piękne mieszańce.
      Pierwiosnki były w Europie uprawiane już od XIII wieku. Pierwsze wzmianki o ich
      uprawie w Azji pochodzą z początków naszej ery. To wielkie zainteresowanie
      zawdzięczają wczesną porą kwitnienia i pięknym żywo ubarwionym i często
      pachnącym kwiatom. Od wieków były też używane w medycynie ludowej nie tylko
      jako lekarstwo, ale także ziele magiczne. Większość uprawianych w ogrodach
      gatunków najlepiej rośnie w półcieniu, gdzie dociera dużo światła, ale słońce
      nie praży liści i kwiatów. W miejscach mocno nasłonecznionych, rośliny te
      kwitną słabo, szybko gubią liście i po kilku latach giną. Pamiętajmy też, że
      wiele gatunków rośnie w miejscach wilgotnych nad wodami i na podmokłych łąkach,
      warto więc przygotować dla nich odpowiednie podłoże. Powinna to być żyzna
      gleba, o dużej zawartości próchnicy, ciężka i gliniasta. Najważniejsze, aby
      długo zachowywała wilgoć i nie zbijała się w bryłę po wyschnięciu. Najłatwiej
      znaleźć ją na podmokłych łąkach tam gdzie rosną pokrzywy – to wskazówka, że tu
      należy kopać. Ziemię spod pokrzyw należy przesiać na gęstym sicie aby korzenie
      pokrzyw nie dostały się do ogrodu. Pierwiosnki źle rosną na glebie suchej,
      piaszczystej i jałowej - nawet gdy są często podlewane. Wszystkie pierwiosnki,
      także te rosnące w Polsce przemarzają w bezśnieżne zimy, należy je więc okrywać
      jedlina lub włókniną. Wszystkie gatunki szczególnie efektownie wyglądają w
      większych skupiskach wśród drzew i krzewów. Wystarczy posadzić kilka
      egzemplarzy, a w sprzyjających warunkach będą się później same rozsiewać. Wiele
      gatunków jak pierwiosnek gruziński po kilku latach uprawy zaczynają słabiej
      kwitnąć, należy je wówczas przesadzić w inne miejsce.
      Pierwiosnki przesadzamy i dzielimy karpy korzeniowe wiosną, gdy przekwitną, tak
      aby zdążyły dobrze ukorzenić się przed zimą. Uprawiane w odpowiednich warunkach
      zachowują swe liście i kwitną z przerwami przez cały sezon wegetacyjny nawet do
      bardzo późnej jesieni.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • ewa111 Re: przekwitłe prymule 13.06.02, 23:41
        Serdeczne dzięki za pomoc. Rzeczywiście, moje prymule rosną w piachu i na
        słońcu. Te w cieniu, chociaż też w piachu, mają się lepiej...Ale co zrobić,
        kiedy cała działka piaszczysta? Obornik idzie pod pomidory, a torf pod borówki
        i rododendrony, a reszta musi sobie radzić sama, bo areał za duży na nawożenie
        całego ogrodu. Ale mam takie cuda, co to lubią piach i słońce /np.lewizje/,
        więc coś tam jednak rośnie. Nie narzekam, jest pięknie. Pozdrawiam. Ewa
        • piasia Re: przekwitłe prymule 14.06.02, 10:15
          Znajdź swoim pierwiosnkom cienisty kawałek ogrodu i przenieś je tam. Będą
          prześliczne!
          I sprawdź, czy przypadkiem nie mają przędziorka (pajęczynka na dolnej stronie
          liści, drobniutkie - 0,5 mm - pajączki). To się często zdarza, bo pierwiosnek
          smakuje tym szkodnikom. Jeśli tak - trzeba je opryskać. Polecam nissuron,
          sprawdzony.
        • ktys Re: przekwitłe prymule+lewizje 14.06.02, 20:11
          witam.
          Droga Ewo czy to Twoje lewizje oglądamy w czwartym albumie tapet na stronie
          www. ogrodnik.pl??? Są śliczne gdzie to możno nabyć. Też bym je chciała
          mieć.Moja działka też ma piaszczystą glebę ale wiele roślin wprowadzam do
          swojego ogrodu i jakoś się dobrze mają ale muszę onie dobrze zabiegać. Napisz o
          nich kilka słów. Serdeczne dzięki i pozdrowienia krysta .
          • ptasik Re: przekwitłe prymule+lewizje 14.06.02, 20:21
            Witam i dołączam się do prośby.
            Też mam piaski w ogrodzie i też mnie zachwyca ta piękna roślina.
            Co do prymuli to potwierdzam ze swojego ogródka, że dopiero jak je zaczęłam podlewać w trakcie suszy przestały się rozkładac i marnieć.

            Pozdrawiam i z góry dziękuję
            Katula
            • ewa111 lewizje 21.06.02, 01:09
              dzięki za rady, a co do lewizji, to nabyłam je w tym roku u ogrodnika. Są
              jeszcze małe i nie kwitły, ale mam nadzieję...Wiecie co? One są po prostu
              przepiękne! Facet miał je w swoim ogrodzie pokazowym i od razu wiedziałam, że
              muszę je mieć! Tylko nie wiem jakie będą kolory.
              Pielęgnacja:
              sucho, piaszczysto i słonecznie. Właściwie nie kazał podlewać, no chyba, że
              kompletna susza. Sadzi się je na niewielkim kopczyku, lekko po skosie, a zimą
              nad rośliną wsadzić w ten kopczyk kawał szyby, żeby nie była za bardzo moczona
              i przysypywana śniegiem. To dla mnie nowość, ale wiem, że ten pan naprawdę się
              na tym zna. Mieszkam w Szczecinie, więc nie wiem, czy podawać adres...
              Pozdrawiam, Ewa
    • roseanne Re: przekwitłe prymule 21.06.02, 01:46
      moje raz juz przekwitle prymulki zakwitly ponownie!!!
      wszystko juz pozasychalo, liscie usunelam i coz widza moje piekne oczeta (:P)
      nowe listki, nowe kwiaty - rownie obficie jak w marcu/kwietniu
    • tula Podsumowujac 21.06.02, 23:23
      Przeczytalam wszystkie wasze wypowiedzi i zrozumialam z nich ze:

      -gdy prymule przekwitna to usuwacie nie tylko kwiatowy badyl ale i wszystkie
      liscie.

      Moje prymulki, kupione i posadzone poznym latem zeszlego roku, slicznie tej
      wiosny zakwitly. Teraz w czerwcu stercza tylko przekwitle badylki, chociaz
      liscie sa caly czas zielone.
      Balam sie ucinac badylki bo myslalam ze sa tam nasiona i ze zachowujac
      je "pomoge" w rozsianiu prymuli.

      Ale jednak nalezy wszystko wyciac i moze wtedy kwiaty zakwitna na nowo poznym
      latem.
      RACJA?

      troszke zdezorientowana ogrodniczka
      tula
      • piasia Re: Podsumowujac 22.06.02, 18:39
        nigdy nie usuwam liści! Bo niby dlaczego? Przecież ta roślina żyje i rośnie, i
        ma się wzmacniać i rozrastać!
        Nie usuwam też przekwitłych kwiatów. Zostawiam na roślinie te wszystkie,
        których nie ścięłam do wazonu, stęskniona długą zimą. ;))))
        Efekt? po kilku(nastu) latach wokół roślin macierzystych pojawiła się cała
        masa młodych roslinek. Niektóre już na tyle podrosły, że też kwitną. Całe to
        towarzystwo krzyżuje się między sobą, więc co roku mam więcej kolorów.
        Nie obrywaj tego, co żywe i zielone, nie trzeba.
        • roseanne Re: Podsumowujac, liscie 22.06.02, 19:43
          usuwalam te najwieksze, od spodu, ktore byly na pol obschniete a na pol zezarte
          przez jakiegos szkodnika. Rozetke tych mnieszych , dorodniejszych zostawilam.
          • piasia Re: Podsumowujac, liscie 22.06.02, 19:51
            tak wolno ;))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka