budyn2 02.07.02, 11:50 JAK PORADZIĆ SOBIE Z PSEM,KTÓRY NISZCZY ROŚLINY SIKAJĄC NA NIE.ŚRODKI DOSTĘPNE W SKLEPACH NIE POMOGLY.PLOTKI WOKÓŁ ROŚLIN SĄ SZPECĄCE.MOŻE SĄ JAKIEŚ NATURALNE METODY. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tassman budyn w ogrodzie 02.07.02, 14:40 budyn2, Co ty troczki od kaleson jestes czy facet? Psa nie umiesz załatwić? podrzuc mu 20 deko podkrakowskiej napchanej chociażby tymi granulkami, które "wyjasniają" szczury. Podrzuć, zje to zobaczysz jak bedzie jeszcze tylko chwilę merdał ogonkiem..... Normalnie facet załamałes mnie, skarżąc sie tutaj że piesek ci sika na działkę, a Ty tylko sie mozesz rozpłakać....co za ludzie..... tassman:) Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.wozniak Re: pies w ogrodzie 05.07.02, 20:35 Witam na forum Gazety! Jako osoba od czasu do czasu projektująca ogrody mam z tym problemem do czynienia na co dzień i stwierdzam że odstraszacze ze sklepu nie działają i jedyna metoda jest grodzenie roślin cienką plastikowaną siatką w takiej odległości, aby mocz nie doleciał do liści. Nie zniechęca to psów od sikania, ale skutecznie chroni rośliny. Oczywiście nie wygląda to za pięknie, ale da się z tym wytrzymać. Ogrodnicy mówią albo pies albo piękny ogród – jest to 100% prawda. Chyba ze wpuścimy psy lub pasa do ogrodzonego jak w zoo wybiegu i tam tylko będzie się mógł poruszać. Ostatnio modne są psie ścieżki odgrodzone od reszty ogrodu wysokim płotem, gdzie psy mogą biegać wzdłuż ogrodzenia nie niszcząc roślin. Ponieważ trawa w tych miejscach szybko się niszczy wygląda to o wiele bardziej ohydnie niż ogrodzone płotkiem rośliny. Tym bardziej ze obecnie w sprzedaży jest tyle ich rodzajów, że każdy dobierze cos pasującego do wyglądu ogrodu. Jeśli chcesz mieć ładny ogród kup sobie niewielkiego psa – wtedy kłopot znacznie mniejszy. Duże psy to naprawdę kłopot! I nie liczcie tu na naturalne metody! Niektóre psy są tak ruchliwe że nie zwracają uwagi nawet na ałyczę czy berberys! O niewinnych różach nie wspominając. Niszczenie ogrodu zależy (o czym rzadko się pisze) od natury psa jego ułożenia, agresywności i wielu innych rzeczy. Naturalne metody jak np. klujacy żywopłot odstrasza jedne, a zupełnie nie będzie działać na inne. Co do wspomnianych środków to nie spotkałem jeszcze wypadku, aby skutecznie odstraszyły jakiegokolwiek psa. Podejrzewam że to chwyt handlowy podobny jak sprzedawanie orzechów włoskich które odstraszają komary – moja znajoma ogrodniczka zaprasza do swego ogrodu gdzie rośnie kilka wielkich orzechów – tylko weźcie Off lub podobny środek! Pozdrowienia, Jerzy Woźniak Odpowiedz Link Zgłoś