02.07.02, 21:19
Od pół roku posiadam widliczkę. Niestety w ostatnim czasie roślina zaczęła
zasychać, jeśli tak mogę to określić. Nie jest to spowodowane brakiem wody.
Marnieje w oczach. Zastanawiam się, czy może mieć wpływ na roślinę twardość
wody (we Wrocławiu zawiera za dużo wapnia). Liście nie są już tak zielona jak
kiedyś i stały się twarde i łamliwe. Były próby rozmnożenia - ale
bezskutecznie. Czekam na pomoc.
Obserwuj wątek
    • piasia Re: WIDLICZKA 03.07.02, 05:54
      To jest tak bardzo wrażliwa i wymagająca roślina, że w domu nie ma szans na
      przeżycie. Próbowałam ją uprawiać już kilka razy - bez powodzenia. Powietrze za
      suche - mimo zraszania. Dodam, że doskonale czują się u mnie i paprocie, i
      maranty, i kalatee, i nawet storczyk - a więc mam trochę umiejętności w
      utrzymaniu roślin przy życiu i w dobrej formie. Widliczki się nie dało. A
      szkoda, bo piękna. Buuuu.....
    • jerzy.wozniak Re: WIDLICZKA 05.07.02, 20:30
      Witam na forum Gazety!
      Widliczki to bardzo stare rośliny. Pojawiły się na ziemi gdy warunki były
      zupełnie nie podobne do dzisiejszych. W powietrzu było o wiele więcej Co2, a
      klimat był wilgotny i bardzo ciepły. Ląd był tylko jeden i właściwie na całej
      jego powierzchni panowały podobne warunki. Od tamtego czasu niewiele się
      zmieniły i dlatego należą do roślin trudnych w uprawie w przeciętnych warunkach
      mieszkaniowych. Do dzisiaj zamieszkują głównie lasy deszczowe – stad widać, że
      lubią ciepło i wilgoć. Rośliny te są spokrewnione z zupełnie nie podobnymi do
      nich widłakami. Zwykle są niepozornymi roślinkami, ale istnieją w śród nich
      wyjątki posiadające pędy do 7 metrów długości.
      Przy ich opisach podobnie jak o paprociach zwraca się uwagę na wilgotne
      podłoże i stad rośliny te są nadmiernie podlewane, co im bardzo szkodzi.
      Widliczki bowiem tak jak paprocie nie lubią nadmiaru wody i zbitego wilgotnego
      podłoża. Lubią za to wilgotne powietrze a to nie to samo! Wystawione w
      kwiaciarniach widliczki kuszą świeżą zielenią, oryginalnym wyglądem i
      niewielkimi wymiarami jak również tolerancja na niedostateczna ilość światła.
      Ale nie dajmy się skusić! SA to rośliny wrażliwe zwykle szybko zamierające w
      przeciętnych warunkach mieszkaniowych. Dla informacji wymagają one do
      prawidłowego rozwoju wilgotności powietrza (NIE PODŁOŻA!!!) nawet do 80%,
      podczas gdy w naszych mieszkaniach latem czy wilgotna jesienią rzadko
      przekracza ona 60%, a zimą 40%. Najlepiej a może – prawdę mówiąc jedynie –
      dobrze rosną w oknach kwiatowych. Można również postawić je na odwróconej
      podstawce w płaskim naczyniu wypełnionym zalanym woda torfem lub żwirem.
      Parująca woda pozwala podwyższa wilgotność w obrębie rośliny o około 20-30% co
      w suchych mieszkaniach często nie wystarcza do jej prawidłowego rozwoju.
      Dodatkowym utrudnieniem jest podlewanie – widliczki jako rośliny lasów
      deszczowych nie znoszą twardej wody – królującej w naszych domach. Dlatego
      drugim warunkiem jest ich podlewanie deszczówką. Widliczki nie należy trzymać w
      nasłonecznionych miejscach, gdyż błyskawicznie giną. Najodpowiedniejsze są
      miejsca widne nawet w głębi pokoju. Widliczek podobnie jak paproci właściwie
      nie przesadzamy. Jedynie gdy nadmiernie się rozrosną zmieniamy doniczkę i
      dosypujemy świeżego podłoża dla paproci. Natychmiast po przesadzeniu roślinę
      koniecznie trzeba zabezpieczyć przed nadmiernym parowaniem okrywając ją
      foliowym woreczkiem.
      Pędy widliczek wypuszczają korzenie jedynie w wilgotnym otoczeniu (nie podłożu)
      i dlatego udaje się to tylko w szklarence lub dużym słoju który trzeba
      wietrzyć, gdy na ściankach pojawia się rosa. W temperaturze 20-25 stopni i
      wilgotności 80-90% pędy wypuszczają korzenie po około 4 tygodniach.
      To tak w skrócie o tych pięknych roślinach.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
    • zz3 Re: WIDLICZKA 06.07.02, 18:54
      A moja widliczka wytrzymala okolo roku, posadzona w duzym szklanym sloju, i
      rozrosla sie bardzo pieknie.
      • jerzy.wozniak Re: WIDLICZKA 07.07.02, 20:28
        Taki słój to takie mini okno kwiatowe, można też posadzic kilka różnych
        widliczek w akwarium itp. naczyniu. Najładniej wygladają w dużej kuli do
        trzymania welonów czy bojowników.
        Jurek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka